Koreańskie komedie romantyczne

tutaj można na każdy temat
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 23 lis 2008

Art Museum by the Zoo było dosyć przyjemne, chociaż i nie powalało. Lubiłam kłótnie głównych bohaterów ;] W ogóle to chciałabym obejrzeć jakąś komedię romantyczną z Korei z lat 90 tych. Znacie jakieś?

btw. daydreamer4 , napisałaś że oglądałaś All About Lily Chou CHou Shunji Iwai, a widziałaś jego Love Letter? Chyba mój ulubiony romans z Japonii. W ogóle Iwai jest świetny.

Wuxia w My Mighty Princess ? hehe
Obejrzałam tylko połowię bo jak zaczął się motyw tego, że ona znała tego chłopaka ,ale go nie pamiętała (nie wiem o co chodziło dokłądnie) to się zdenerwowałam i wyłączyłam.

2 Faces of My Girlfriend - wyłączyłam po dokładnie 20 minutach

Almost love - początek ok , ale druga połowa to masakra. Strasznie się spłakałam.

Innocent steps - Moon <3 ja tam uwielbiam ją w każdej postaci, a film hmm za drugim razem mi się bardziej podobał

Spring Bears Love - to było strasznie... nudne...

The Worst Guy Ever - to o tych przyjaciołach co wzięli ślub? Jak tak to film faktycznie średni


Obrazek
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 23 lis 2008

Margot: Ach studia :) Włąsnie je kończę :P Tzn zostala mi obrona i kurcze chyba ją zawale przez to moje azjatyckie uzależnienie :D

Ja jestem z brzydkiego brudnego Śląska a dokładniej z Zabrza. A studiuję (jeszcze) w Gliwicach na Polibudzie. Boski kierunek "Inżynierię Środowiska" :P Z Azją ma to tyle wspólnego że w literaturze do Pracy Maisterskiej mam kilka nazwisk koreańskich i japońskich. Chińskich chyba też :P
W sumie nie żałuję bo nawet gdybym chciała, kiedy szłam na studia nie dostałabym sie na japonistykę, koreanistyki jeszcze wtedy nie było... ale chętnie nauczyłabym sie nowego języka, A japoński brzmi moim zdaniem najprzyjemniej i najłatwiej jest mi go zapamietać. Chociaz koreański tez bardzo mi sie podoba, za to w chińskim wszytsko brzmi bardzo podobnie. Ale to wszystko mje odczucia "na słuch".

Maura: Z komedii romantycznych z lat 90 to jeszcze kojarzę First Kiss ale głowy nie daję czy nie jest z roku 2000. Ściagłam ten film jakisz czas temu ale niestety na Mułku nie miał skończonych źródeł wiec musiałam z niego zrezygnować. I nie wiem jak go zdobyć.

Wu xia w MMP - no pod koniec latają z mieczami na polu - dla mnie to wu xia :D

Oczywiście że ogladałam Love Letter ^^ :) Przepiekny film :) Płakałam i śmiałam sie jednocześnie. Jest jeszcze April Story, w którym gra aktorka z Love Generation, nie mogę sobie przypomniec nazwiska. Tez bardzo mi sie podobało.
Ale a propos starałam sie usilnie znaleść "typowe" komedie romantyczne wsród filmów japońskich i oprócz Lovely Complex, którego swoja droga nie ogladałam, to chyba nie ma albo jest bardzo niewiele tego rodzaju filmów z Japonii. Chyba wystarczają im dramy :D
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Postautor: Piżmak » 05 lut 2009

Faktycznie Japończycy chyba bardziej lubują się w dramach i horrorach niż w komediach romantycznych. Chociaż dość popularny jest u nich gatunek romans dramat.Wśród filmów można wyróżnić następujące:Boku wa Imouto ni Koi wo Suru,Cyborg girl,Dog star(to jest nawet komedia romantyczna wow),Koizora,Kurosagi,Tears for you,Negative Happy Chainsaw Edge,Romeo and Juliet, Saikano, Say hello for me,Shinobi,sugar and spice,Heavenly Forest,Taiyou no Uta. Pewnie jeszcze jakieś oglądałam,ale nie pamiętam dokładnie. W sumie jakiś czas temu wyemitowali nową opowieśc policyjną oprócz tego,że można ją zaklasyfikować do filmów sensacyjnych, to jednocześnie znajdziemy w niej wątku romansu:)Tak więc jak chcemy to i doszukamy sie w thrillerze albo horrorze romantyzmu:)np.Arang
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Postautor: isamar84 » 17 mar 2010

Przeglądam ten temat i dodałabym tu jeszcze Art of Seducion ze śliczną Ye-jin Son xD i Cheaters (choć to nie do końca komedia, ale mnie momentami rozwalały niektóre sceny, chociaż z drugiej strony, to jeden z odważniejszych filmów koreańskich, jakie oglądałam, nie spodziewałam się, że będzie tam tyle scen łóżkowych)

Wróć do „Hyde park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość