strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

tutaj można na każdy temat
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: rikli » 30 paź 2011

argh, ostatnio cos mnie gryzie w stopy, jakies nieznane owady chyba, zaczelam szukac w necie i ofc bd teraz swirowac, ze mamy jakies robactwo w mieszkaniu -____- najgorzej D:
siedze sama caly dlugi weekend w domu i z wrazenia zaczelam pisac prace i zajmowac sie takimi bzdurami. ehh....


Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Mina » 16 lis 2011

Dzisiaj jadąc z Żor z kumpelą widziałysmy martwego jelenia czy jakieś zwierze z rogami, w tym jeleniowatym stylu i auto na które ten jeleń wpadł i rozbił przednia szybę.
Głupi kierowca musiał jechać za szybko.
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Eggie » 16 lis 2011

Sam fakt, że muszę szuakc pracy jest już wystarczająco smutny, ale to, że jej nie znajduję jest jeszcze bardziej dołujące TT

Ja chcę już do domu...

EDIT

Boze, niech mnie ktoś pocieszy bo ja już nie mogę.
Dowiedziałam się dzisiaj, że moja aplikacja przyszła o jeden dzień za późno (cały czas użerałam się z biurokracją tutejsza, nie byłam w stanie wczęsniej tego skompletować...) w związku z tym pieniędzy ze stypendium nie dostanę dzisiaj tylko za miesiąc o tej porze! Jeden dzień!

Nie mam juz pieniędzy ani z czego zyć, rodzice i tak opłacają mieszkanie... Jestem wiecznie głodna, w zyciu nie byłam tak głodna. Schudłam tu już prawie 7 kilo. Czemu wszystko jest tak koszmarnie drogie? TT matko... Dół, że masakra. Koleżanka mi ostatnio jedzenie przysłała z domu, w ogóle jak na jakąs Syberię. Boże.... *placze*
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Ai_tanu » 18 lis 2011

uhh Eggie :( :hug:

a ja aż się podzielę moją cudowną historią z dziś. otóż kocham PKP. naprawdę nie da się ocenić tej miłości. kocham, kiedy pociąg ma 40 minut opuźnienia na trasie z Gdyni do Gdańska, i kocham czekać dwie i pół godziny bo nie zdążyłam na przesiadkę. do tego okazało się najpierw gdzie nie mam gdzie czekać, bo na dworcu nie ma żadnej poczekalni. a na dworzu -2 więc niezafajna perspektywa. ostatecznie nie skończyło się tak źle, bo zwiedziłam okolice dworca w Malborku, co było niesamowitą przygodą. i znalazłam nawet bistro i stolik przy kontakcie, jeeej. myślałam że mnie wyproszą, bo dwie godziny piłam kawę, ale jakoś przetrwałam.
ale kocham PKP, kocham.
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Maura » 15 gru 2011

mam ochotę przespać najbliższe cztery dni... a piątego... nie wiem czy w ogóle chcę się obudzić.......
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Ai_tanu » 15 gru 2011

z cyklu poużalajmy się nad sobą.

nakrzyczano na mnie, w sumie słusznie poniekąd, chociaż i tak było to niesprawiedliwe. jestem bardzo mało odporna na takie rzeczy, przed chwilą się popłakałam, nic tylko usiąść i rozpaczać nad swoją żałosnością. nie wiem, pewnie mi przejdzie, na razie chcę gdzieś uciec i nie wrócić, czuję się jakby nigdzie nie było dla mnie miejsca i jest to BARDZO smutne. tak.

koniec użalania się nad sobą.
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Maru » 15 gru 2011

:gam:

nie smutaj się, też się często czuję, jakbym nie miała swojego miejsca. Kiedyś się znajdzie (:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Volli » 15 gru 2011

Ej, nie smutajcie... pamiętajcie, trzeba być twardym i słuchać kpopu! [a mówi to ta, co ryczała jak ktoś powiedział "dupa"]
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: boom_boom » 15 gru 2011

Ai_tanu pisze: koniec użalania się nad sobą.
Obrazek

Będzie lepiej :*
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Mina » 23 gru 2011

Nie będe mieć choinki , nawet sztucznej , tylko tę na ogródku przyozdobioną światełkami ale to nie to samo.
wigilia będzie bardzo sztuczna i jej nie chcę !
Chcę do brata do stanów ;-(
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Lily » 24 gru 2011

Mina pisze:Nie będe mieć choinki , nawet sztucznej , tylko tę na ogródku przyozdobioną światełkami ale to nie to samo.
wigilia będzie bardzo sztuczna i jej nie chcę !
Chcę do brata do stanów ;-(
Ja od lat nie mam choinki i jakoś nie płaczę :lol: a nawet mi to pasuje. Po co to komu ta choinka? W ogóle, po co komu te święta? :lol: ileż można się podniecać tym samym co roku? :rolly:
Jestem za wykreśleniem świat z kalendarza. Może niekoniecznie co roku, ale tak raz na parę lat mogłoby ich nie być. Żeby było tak, że kupujemy kalendarz na nowy rok i tu się okazuje, że "O! w tym roku Bożego Narodzenia nie ma!" :rolly: :D
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Maru » 24 gru 2011

A mi jest smutno, że święta przybierają taki obrót ..naprawdę ..gdyby nie to, że mam małą siostrę, to chyba w ogóle by ich nie było ....chociaż nawet juz teraz ma się je głęboko gdzieś ...I tak mnie to boli jakoś, że dla mojej rodziny święta to 'obowiązek' ...bo trzeba, bo są święta ...i wszystko jest okupione takim cierpieniem -_- Bo 'muszę' pojechać po tą rybę ...bo 'trzeba' ubrać choinkę, po prostu tragedia ....bo TRZEBA tyyyle zrobić, i to tez jest taka katorgą, że te święta są, i trzeba je odbębnić, zamiast cieszyć się tym, że są, że można coś zrobić razem, ale tak dla siebie, a nie na pokaz bo ktos przyjdzie :(

Jedyne co dobre, to że jak co roku piekłam z siostrą pierniki, w mikołajowych czapach pląsając sobie do rozmaitych kolęd ....
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Mina » 24 gru 2011

Święta mają to do siebie że jak rodzina jest rozwalona to one bolą bo pamięta się stare czasy gdzie było tak miło , ciepło i robiło się tyle rzeczy razem a teraz .... jeszcze jak się własną stworzy to można po swojemu.

Ale fakt lepiej by było bez nich i człowiek kiedy by chciał to by się bardziej niż zwykle bratał z bliskimi a tak świat nam każe w te dni czuć się kochanym i radować z bliskimi ;-( W ciągu roku się lepiej czuje niż w święta.

Mam pomysł święta tylko dla chrześcijan, iść do kościoła , pośpiewać kolędy 25 i tyle a potem spać do sylwka obowiązkowo.
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: Azzel » 24 gru 2011

kłótnie, wrzucanie sobie, nietrafione prezenty, dublowane, sztywność i ogólna porażka, i udawanie że jest pięknie i wspaniale. Podziękuję już za te święta.
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Post autor: rikli » 24 gru 2011

u mnie swieta jak zwykle, we trojke, nikt nie przyjdzie w ogole do nas, dostalismy niedobry barszcz od ciotki (jakas zemsta), babcia chora, tata tez nie jestem wzorem zdrowia... ale jakos to leci. jeszcze dwa dni, szkoda, ze wszyscy beda lazic po rodzinie, bo nie bedzie sie z kim spotkac... ale przynajmniej napisze prace i moze uszyje sobie kolnierzyk na szydelku, lol. swieta dupa, nawet choinki nie mamy, tylko moj boski stroik sprzed paru lat <3 ;P
ODPOWIEDZ