strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

tutaj można na każdy temat
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Ai_tanu » 24 gru 2011

no u mnie od dłuższego czasu już tak jest w sumie, zawsze mi się przypomina w święta że tak naprawdę nie lubię świąt... i do tego właśnie w tej chwili słyszę że gadają O MNIE i już zaczyna coś buzować, ughhh >.>


Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Mina » 25 gru 2011

Jak na razie u mnie jest dosyć spoko , kolacja i życzenia były na luzie i się bardzo zdziwiłam :-)
Chociaż moi rodzice przy kolacji szukali mi pracy i się troszkę ale tak troszkę sprzeczali na mój temat :-)
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Eggie » 25 gru 2011

Ai_tanu pisze:no u mnie od dłuższego czasu już tak jest w sumie, zawsze mi się przypomina w święta że tak naprawdę nie lubię świąt... i do tego właśnie w tej chwili słyszę że gadają O MNIE i już zaczyna coś buzować, ughhh >.>

Znowu teksty o tym, czemu nie masz chłopaka? :D Bo u mnie ta tradycja zostałą dopełniona :D
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Ai_tanu » 25 gru 2011

bardziej o tym że pewnie nie jem na tych studiach, czemu siedzę po nocach zamiast spać, i w ogóle jak zawsze wiedzą wszystko lepiej, taaaa, hm. oczywiście były też nawiązania do moich upodobań itd, ale to już normalne, i tak cały czas w kuchni mi leciało 'Oppa oppa' :rolly:
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1051
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Chie » 26 gru 2011

Skądś znam te pytania.Kiedy będziesz miała tego swojego.czyli tak jak zawsze.Przed chwilą właśnie pojechali.W końcu.Każdego roku mamy tyle gości że mam ochotę ich wyprosic.Do tego jeszcze jutro rano do pracy trzeba wstac.Koszmar
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Mina » 27 gru 2011

Ta i wszystkie twoje koleżanki maja mężów albo są zaręczone a ty co???
Już nie mówię im czy ktoś z moich znajomych kogoś ma .
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Maru » 27 gru 2011

ehhh ....bo najlepiej pocieszyć kogoś swoim nieszczęściem :rolly:

... moi rodzice mi kupili zestaw garnków na 'posag' :rolly: ...tak, wiem, że to powinno być w WTF'ach XD
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1051
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Chie » 27 gru 2011

Mina pisze:Ta i wszystkie twoje koleżanki maja mężów albo są zaręczone a ty co???
Już nie mówię im czy ktoś z moich znajomych kogoś ma .


No właśnie.Takie pyatnia są denerwujące i psują cały mój humor

Maru twoi rodzice chyba dużo myślą o przyszłości.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: rikli » 28 gru 2011

JAK DOBRZE ZE JUZ KONIEC x___x
nas to nawet rodzinka nie zaszczycila wizyta, takze, hm, niby dobrze, mniej problemow, ale, no, dzieki. i kupa zarcia, ja juz nie moge, brzuch mnie dzis caly dzien boli, malo co w ogole zjadlam, jutro uciekam do krk. ja slysze tylko raz do roku o wybranku serca, wlasnie przy wigilii, ale tylko "zebys sobie kogos znalazla" or sth. haha, mam kogos, ale chyba by wam sie to nie spodobalo :rolly: what is life
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1051
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Chie » 28 gru 2011

Tak jest z rodzin.Najpierw marudzą że nikogo nie masz a jak już znajdziesz to akurat nie przypada im do gustu i wiecznie jakieś ale.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Maru » 02 sty 2012

S Y L W E S T E R 2 0 1 1



...nie no to doprawdy jest aż zabawne, jak bardzo życie może być do dupy :rolly:

hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha -_-
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Lusia
Doramowy maniak
Posty: 1847
Rejestracja: 20 lis 2009
Lokalizacja: Kalisz

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Lusia » 02 sty 2012

Nie warte czytania.
Zaczęłam żałować, że pojechałyśmy tak szybko.
A rodzice byli tak mili i uraczyli mnie tekstem: Mogłaś powiedzieć, że wszyscy są do drugiego, to byś została.
Opuściłam jeden dzień z uke liderem.
I wcale nie jest fajnie.
I to żałosne.
fml.
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Azzel » 02 sty 2012

Luśku,nie martw się, ja też opuściłam dzień na rzecz zadań których nie rozumiem <czyli po co było jechać jak i tak ich nie ogarnę do jutra :rolly:>
Obrazek
Tsukush
Przyklejony do ekranu
Posty: 688
Rejestracja: 02 gru 2008
Lokalizacja: Olsztyn

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Tsukush » 11 sty 2012

Pech to na pewno , smutek jak najbardziej i totalna porażka ..... Mało by brakowało a dziś byłabym bezdomna .... moja prababcia ( 90 lat) zostawiła garnek na kuchence i mało nie puściła mieszkanie z dymem.... nikogo nie było w domu tylko prababcia.... na szczęście ktoś z sąsiadów poczuł smród i zadzwonił w porę po straż ... przyjechało 6 strażaków i 3 policjantów.... ja do domu weszłam już po fakcie. Byłą masa sprzątania , smród, że nie dało się wyrobić , zresztą jeszcze okropnie śmierdzi no i cała kuchnia do remontu .....Ehhh... jeszcze nie mogę się otrząsnąć.... czyżby ten rok nie zapowiadał się tak kolorowo jak myślałam..... dlaczego...?:(
(συσ) To Ja codziennie tak samo.... --------------->
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: strefa pecha i pora[żki], czyli smutki smuteczki...

Postautor: Maru » 12 sty 2012

O__________O

Rety, Tsukuszu, ja nawet nie wiem od czego zacząć ....ale nikomu nic sie nie stało?

Biedactwo trzym się, wiem, że pocieszanie nic nie da, kiedy trzeba stanąć przed brakiem kuchni na co dzień i jeszcze kosztami remontu, ale dobrze, że 'tylko' kuchnia :(

Ten rok jest zaprawdę popier*&%$ny O_o
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian

Wróć do „Hyde park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość