Lingwiści doki-doki łączcie się :)

tutaj można na każdy temat
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Postautor: rikli » 17 mar 2010

Maura, nasze mózgi to klony ;p chce BARDZO, ale do końca nie moge... ;D +leń i te klimaty ^^


"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 17 mar 2010

Nie rozumiem sensu pytania... i tematu ale przynajmniej jest w odpowiednim miejscu ;P No i wszyscy lubimy SPAM XD

Moim zdaniem:
1. Wszyscy uczą się dzisiaj jakiś języków - to taka norma już (umiejętność posługiwania sie nim to już inna sprawa)
2. W naszym półświatku poprostu nie można się obejść bez znajomości przynajmniej angielskiego.
3. Zafascynowanie kultura azjatycką nierozerwalnie wiąże się z chęcią nauki ichniego języka...

Hmm... ja jakoś sama doszłam do tego kto jaki język zna jakiego się uczy i jakiego chciałby sie uczyć... Pewnie to dlatego ze siedzę tu już niemal 2 rok. Mam wrażenie ze co jakiś czas po prostu sama z siebie pojawia sie dyskusja o językach.
A ja..
6 lat angielski, 8 lat niemiecki (i nic nie umiem), pół roku japoński, za pół roku chiński, i w ciągłych planach od ponad roku koreański we własnym zakresie x)

ech... i przypomnieliście mi ze mam kolosa z japońskiego w piątek ;_; I z kanji tez ;_;
Obrazek
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Postautor: isamar84 » 17 mar 2010

znam angielski, może nie biegle, ale na tyle by się na dramach po angielsku nie męczyć xD rosyjskiego się kiedyś uczyłam, muszę przyznać, że sporo zapomniałam, ale nie dawno oglądałam Małą Moskwę (tzn. lepiej jak pół roku, ale stosunkowo niedawno :lol: ) i z kwestiami po rosyjsku nie miałam problemu, a myślałam, że będę :?
obecnie próbuje się trochę samodzielnie uczyć chińskiego, ale mój brak organizacji i systematyczności chyba mnie daleko nie zaprowadzi, no i czasem mam wrażenie, ze prędzej nauczę się pisać znaki, niż rozróżniać 1 i 2 ton :(
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Postautor: Volli » 17 mar 2010

8 lat niemiecki (i nic nie umiem)


Uśmiałam się bo niemiecki to jest największa porażka życia mego. 8 lat - sporo, ale ja to przebijam: - w zasadzie to chyba 11. Najlepsze jest to, że niemiecki to nigdy nie był mój własny wybór, więc trudno abym polubiła jego naukę, a wiadomo, że jak się czegoś nie lubi to przychodzi wolno. No ale te 11 lat tresury poskutkowało przynajmniej tym, że dzisiaj w tym języku piąte przez dziesiąte coś tam przeczytać potrafię (a potrzebuję niestety po niemiecku czytać).

Angielski - no to jest jasne - pewnie by mnie na doki nie było gdybym nie znała

Poza tym łacina - nie do końca dobrze ale na tyle dobrze żeby wiedzieć czy się warto nad danym tekstem męczyć dalej - naprawdę bardzo przydatna mi w tej chwili umiejętność.

Z traumatycznych przeżyć językowych wymienić mogę jeszcze roczną naukę rosyjskiego po której nie znałam nawet cyrylicy (więcej w tym względzie dał mi pobyt na Ukrainie gdzie przynajmniej bukwy nauczyłam się czytać)

Krótki romans z językiem włoskim [pamiętna lekcja na schodach Il Jesu w Rzymie ... ech!] ale co zrobić jak to nie język a kraj raczej, a w zasadzie jego przeszłość pociąga?

A obecnie nihongo wo benkyo shimasu [mam nadzieję że poprawnie] - czyli japoński faza baaaardzo początkowa - chociaż muszę powiedzieć że akurat ten język największą mi ze wszystkich frajdę sprawia i najłatwiej wchodzi do głowy - może dlatego, że dobrą pamięć wzrokową posiadam?

A temat jak temat - musi koniecznie czemuś służyć?

Koniec spowiedzi.
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 17 mar 2010

Uśmiałam się bo niemiecki to jest największa porażka życia mego. 8 lat - sporo, ale ja to przebijam: - w zasadzie to chyba 11.(...) No ale te 11 lat tresury poskutkowało przynajmniej tym, że dzisiaj w tym języku piąte przez dziesiąte coś tam przeczytać potrafię


Ja specjalnej traumy jeśli chodzi o niemiecki nie mam - a nawet dobre wspomnienia bo zaczynała mnie uczyć babcia ^^ Czasem czuję się trochę dumna że w jakimś tam stopniu znam ten tak dla wszystkich traumatyczny język. Bo tak jak mówisz jednak te lata dają swoje i jak czegoś słucham i czytam to nawet rozumiem ale moja nauka niemieckiego zakończyła się na liceum i od tego czasu (hmmm a trochę go minęło xD) w ogóle nie miałam z nim styczności... dlatego stworzenie konstrukcji najprostszego zdania zupełnie mi nie wychodzi.

Aż mnie natchnelo na powtórkę... ale ja tak mam srednio co pół roku... Wielki plan na doszlifowanie jezyka. Przejdzie mi ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Kibou
Doramowy maniak
Posty: 2850
Rejestracja: 04 kwie 2009
Lokalizacja: schowek na miotły J.Tune Camp

Postautor: Kibou » 17 mar 2010

Ai_tanu pisze:ostatnio szukałyśmy z koleżanką jakiegoś nauczyciela koreańskiego chociaż żeby zobaczyć jakie byłyby ceny, ale żadnego nie mogłyśmy znaleźć w Trójmieście... O_o

spoko, ja też szukałam.
w ogóle nawet na polibudzie nie ma, a są nawet kursy z chińskiego i japońskiego o.o (o tak, jako, że tego drugiego się uczę, to jak się dostanę na polibudę w przyszłym roku, to pokuszę się o chiński ;DD).

8 lat niemiecki (i nic nie umiem)

ja, ja, naturlisch. xD
spoko, ja się uczę piąty rok a umiem powyższe zdanie xD
Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Postautor: KartoflAnka » 17 mar 2010

no ja angielski i rosyjski - maturę nawet z niego zdawałam, ale niestety widzę, że tu nikt nie lubi a to przecież piękny język jest

Załuję że jak kolega mnie namawiał na filologię rosyjską to ja wybrałam pedagogikę :cry:

z niemieckiego to umiem tylko heksa

z francuskiego wule wu ku sze awek mła - heheh sorka

za to okazało się ,że jak byliśmy ostatnio w bułagarii to znam bułgarski, wszystkie konserwy m i kazali czytać - podobny do ruska i większosć Bułgarów go zna

z japońskim to moje przygody są niesamowite- po prostu nie chce mi się

węgierski nie do ogarnięcia dla mnie, ale gadałam twardo- kawę udało mi się kupić na stacji i nawet taką jak chciałam

co do koreańskiego to muszę wam powiedzieć, że im więcej ogladam to rozumiem( ku własnemu zdziwieniu) coraz więcej, albo mam wrażenie, że oni wciąż to samo mówią. coś w tym jest, ze się osłuchujesz, no i piosenki też pomagają nucone pod nosem albo i na głos :wink:

ostatnio wydaje mi się jak słyszałam jak w dramie ktoś powiedział bara bara - co to znaczy po koreańsku? chyba że mi sie przesłyszało?
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Postautor: Volli » 17 mar 2010

ja, ja, naturlisch. xd
spoko, ja się uczę piąty rok a umiem powyższe zdanie xd


A to szacun. Serio. :D ja na polibudę zdając (tak, tak, moja długa i krwawa droga do wiedzy zboczyła i na uczelnię techniczną) miałam następujący repertuar:

"ja, ja, gut Volkswagen, ich habe gołe babe"

a po 8 latach byłam. Na szczęście lektoraty były na wysokim poziomie i przez rok na polibudzie a potem 2 na uniwerku zdołali mnie jakoś naprostować. Chociaż nie moja w tym zasługa, nie moja.
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Postautor: Ai_tanu » 17 mar 2010

jak zawsze wszyscy nienawidzą niemieckiego xD ja nie napisałam wcześniej, zapomniałam jakoś, a uczyłam się go w szkole 9 lat. nie powiem że kompletnie nic nie umiem, ale jakoś nigdy nie miałam zbytniej motywacji do nauki, może przez krótki czas jak oglądałam anime na niemieckim rtl'u xD a potem jakiś czas słuchałam Blumchen, ale tam teksty składały się ze zwrotów typu "Herz zu herz, hoerst du mich, sos ich liebe dich" więc tyle to jeszcze rozumiałam xD

Kibou, na UG też jest japoński i chiński, ale jak dotąd nie mam za bardzo kiedy się na to zapisać xD

btw, ludzie uczący się koreańskiego - przybywajcie do Trójmiasta, nie bedziecie mieć konkurencji, a ja znam już trzy osoby które szukały kogoś kto by im lekcji udzielał! xD
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 18 mar 2010

TUTAJ coś dla tych, co nie lubią niemieckiego :mrgreen:
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 18 mar 2010

hahahahahahahahaha! Luluś, jesteś boska!
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 18 mar 2010

Zabiłaś mnie lulu :D
Musze powiedzieć że do niemieckiego po prosu mam jakąs taką silną awersję, a z kolei angielski kocham... Jakby sie zastanowić, to samo z romańskimi - hiszpański miodzio, francuski be :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Postautor: rikli » 18 mar 2010

niemiecki mi osobiście obrzydł, ale przyznam, że jak miałam go w gimnazjum, z bardzo fajną kobitką, moją wychowawczynią, wysoki poziom był, coś się z niego umiało - było przyjemnie, podobał mi się i choć antytalenciem językowym w pewnym stopniu jestem i słówek nie znoszę się uczyć... podobało mi się ^^ a znielubiłam ten język przez lo, gdzie musiałam się go uczyć od nowa, od podstaw z gupią babą ;( i zmarnowałam... 8 lat nauki, dziś umiem ze trzy zdania powiedzieć i pamiętam może góra 20 słówek :/
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Postautor: Speak » 18 mar 2010

Niemiecki nie jest taki zły, za to nic nie przebije rosyjskiego (przynajmniej dla mnie). Beznadziejny język, zmarnowałam 3 lata na jego naukę i to z beznadziejną babką, która tak mnie zniechęciła, że jak gdzieś teraz słyszę słowo po rosyjsku to wychodzę :P
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 18 mar 2010

Nie da się ukryć, że w języku nauczyciele są najważniejsi, przynajmniej jak jest to coś, czego uczyć się musimy do szkoły czy też do pracy. Choć nawet jak ma się motywację ze słabym nauczycielem nie zajedzie się daleko.

Ja się tak uczyłam chińskiego. To znaczy nasz nauczyciel był cudny, przemiły człowiek i taaaaki przystojny ;) (ach ach) więc kochałyśmy go bardzo, ale niestety był bardzo marnym nauczycielem, choć świetną osobą. Przez 2 lata tak się uczyłam i niewiele umiem, co sprawdziłam empirycznie mieszkając prawie pół roku w Chinach. Tam też pomyślałam że jeszcze raz spróbuję nauki, ale jak kilka razy poszłam na miasto i nikt nie kumał co mówię, bo niby odpowiednie sylaby, ale nie te tony, to się poddałam. Tylko targować się umiem po chińsku. I to doskonale~~
Jak dla mnie jest to język nie do ogarnięcia.

Twierdzicie, że macie awersję do niem lub rosyjskiego?! A nienawidziłam nakielskiego! Do dziś pamiętam jak miałam 11 lat i ryczałam nad zeszytem odrabiając zadanie domowie i klnąc na rodziców, że mi każą chodzić na te okropne lekcje. Zmiana przyszła dopiero pod koniec liceum, kiedy okazało się, jak wiele książek, anime nie jest dostępnych po pl i można je obczaić po ang właśnie. Wtedy zrozumiałam sens nauki i jakoś to poszło. Dziś bardzo jestem wdzięczna, że mnie rodzice zmuszali, bo bez ang moje zyci było by smutne i nudne i nie miałabym mojej kochanej japonistyki, choc by się nd nią dostac pojechałam na kilka miesięcy do anglii szlifować jezyk, po po 10 latach anuki nadal nie był wystarczająco dobry XD Ja zupełnie nie mam talentu do języków niestety, uczę sie znacznie wolniej i mniej efektywnie niż wszyscy dookoła.
Miałam dobrą nauczycielkę, choć może nie była doskonałym wyborem dla dzieci, do gdzieś tam dla starszych nastolatków i dorosłych była naprawdę dobra, dobrze uczyła, jasno tłumaczyła gramatykę.
Teraz anglieski umiem doskonale, choć naukę skończyłam definitywnie 6 lat temu i od tego czasu zapomniało mi się może nieco spellingu i sporadycznie gramy, bo teraz używam jej "instynktownie" a nie jak reguła nakazuje. Za to przez czytanie i oglądanie seriali mam naturalny sposób wysławiania, niezłe słownictwo (a we wszystkich innych językach to moja zmora) i nie najgorszą wymowę.

Skończyłam japkę, to japoński w jakimś tam stopniu ogarniam i nauczam z dobrymi efektami (*kryptoreklama*). Tu też nie miałam szczęścia do nauczycieli, na szczęście zapał i umiłowanie pozwoliło mi przebrnąć, choć sądzę, że mogłabym mówić o niebo lepiej, gdyby trafili nam się lepsi lektorzy.

Uczyłam się niemieckiego 3 lata, ale dawno temu i już pozapominałam wszystko, może w sklepie udałoby mi się cos kupić co najwyżej. Zresztą uczyłam sie, by zdawać egzamin, więc kładłam nacisk na gramatykę, która już dość zaawansowaną miałam, posługując się nadal zakresem może 300 słów, a może i nie XD

Rok francuskiego- muri

Łacina, też trauma, choc tuż przed examem posiadłam beirną znajomosć na przyzwoitym poziomie, posiadają przy sobie kilka tabelek gramatycznych i słownik mogłam tłumaczyć cycerona. Dziś- muri.

Na koniec koreański. Chciałam! Mam sławna zieloną książeczkę prof. Huszczy. Sposób, w jaki jest tam nauczana grama też mi pasuje. Ale poddałam się na pierwszej lekcji z powodu hangula. No kurdeż, mogliby pierwszych kilka lekcji podpisać w roomaji zanim człowiek ogarnie jak to działa. Zastanawiam się tylko, dlaczego nic nie kumam nadal, mimo, że swego czasu obejrzałam mnóstwo mnóstwo kor dram T.T

Ależ elaborat wyszedł, gomen -_-;

P.S.
A mi się wydaje, że Rosjanie piszą grażdanką a nie cyrylicą?!

Wróć do „Hyde park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości