...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki doki

tutaj można na każdy temat
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki doki

Postautor: Volli » 17 kwie 2011

Nie wierzę, nie wierzę... po prostu nie wierzę, że to ja, ja - Wolpiniusz - zakładam tutaj kulinarny wątek. No, ale ponieważ się rzekło - raz babie śmierć. Jako że kilka osób na tym forum (nawet tych nie przepadających za zieleniną) zapałało podobno w zeszłym tygodniu szaloną miłością do szpinaku - upowszechniam przepis na wysokokaloryczny i raczej mało oszczędnościowy przepis na makaron ze szpinakiem. BTW - może kogoś to zainteresuje - wymyśliłam toto oglądając Pastę... A może i nie zainteresuje... Whatever...

Spaghetti ze szpinakiem

I. Proporcje - przykro mi, nie mam ustalonej dawki. Ile czego dodaję zależy głównie od mojego samopoczucia i humoru. Na przykład - jak mam ochotę zrobić na złość Wiktorowi to zamiast pięciu ząbków czosnku daję jeden... W drugiej kolejności dość ważny czynnik stanowią finanse... cóż... życie.

II. Składniki:
    A. makaron spaghetti (preferuję pelnoziarnisty lubella)
    B. szpinak - koniecznie w liściach - inaczej wyjdzie breja [i raczej dużo szpinaku - zależnie od porcji - od pół paczki wzwyż]
    C. serek mascarpone [tak trochę - pół opakowania albo więcej, jeśli szpinak jest w sosie śmietanowym to mniej ]
    D. czosnek - hmmm.... raczej dużo
    E. pesto - zielone [sama bazylia i orzeszki]
    F. oliwa
    G. pieprz
    H. sól

III. Jak się to robi? - No więc - makaron się gotuje - to jasne. Co do reszty - na patelni podgrzewa się oliwę, na nią wrzuca pokrojony ząbek czosnku tak żeby się zeszklił, wrzuca się na patelnię szpinak i spokojnie czeka się aż roztaje. W międzyczasie trze się pozostały czosnek na tarce albo wyciska i dodaje do szpinaku, następnie wrzuca się serek i pesto, miesza, grzeje, a na koniec miesza z makaronem. Prosto i szybko... Może nie super tanio, aaaaaale... no przyznam się że żadna wersja oszczędnościowa ze śmietaną zamiast serka albo bez pesto po prostu nie smakuje [przynajmniej mi] ...

Tak czy owak - smacznego!

P.S. Wyzywam lady do zamieszczenia przepisu na zupę!


:volli:
Awatar użytkownika
Beniak
Co to jest dorama? o_O
Posty: 34
Rejestracja: 10 paź 2010

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Beniak » 15 maja 2011

Na prośbę Reiry i innych majówkowych gości, zamieszczam przepis na pizzę, w miarę zbliżony do włoskiego oryginału.

Na początek ogarniasz ciasto.
Składniki:
1/2 kg mąki;
250 ml ciepłej wody (nie więcej niż 33 C)
15g drożdży
50 ml oliwy (za oliwę uważam tylko produkt tłoczenia oliwek na zimno czyli oliwę Extra Virgine, cała reszta to oleje), jeśli jej nie masz, nie dodawaj nic.
Szczypta cukru

Obrazek

Drożdże rozpuść w ciepłej wodzie ze szczyptą cukru i odstaw w ciepłe miejsce na 15 minut.

Obrazek

Do mąki dodaj oliwę i wodę z drożdżami.

Obrazek
Obrazek

Następnie musisz zagnieść ciasto do momentu aż będzie aksamitne, o konsystencji sprężystej plasteliny.

Obrazek

Tak spreparowane ciasto przykryj ściereczką i wstaw do piekarnika ustawionego na 30-40 C na pół godziny.

Obrazek

Teraz rzecz o dodatkach. Jest to sprawa dość dowolna ale wyznaję przy tym pewne reguły, których łamać nie polecam.
Składniki - jazda obowiązkowa:
Przecier pomidorowy - nie koncentrat rozrobiony z wodą;
Pomidory;
Ser żółty - najlepiej tarta mozarella;
Rucola.

Składniki - program dowolny:
Salami - dobrze, żeby było możliwie bliskie włoskim produktom;
Boczek wędzony nieparzony;
Szynka typu parmeńskiego lub inna dojrzewająca;
Pieczarki, a najlepiej w sezonie świeże grzyby leśne, surowe, cienko pokrojone w plasterki;
Oliwki;
Papryka.

Słowo ostatnie o dodatkach - musisz zachować umiar, zwłaszcza z warzywami i nie dodawać mrożonek. Produkty te zawierają dużo wody, która w czasie pieczenia z nich wypłynie i będzie wsiąkać w ciasto, co może spowodować, że nie wypiecze się ono prawidłowo lub w skrajnych przypadkach wcale.

Obrazek
Obrazek

Wyrośnięte ciasto po wyjęciu z piekarnika podziel na dwie równe części i przestaw termostat na 220 C. Jedna połówka ciasta wystarczy na jedną dużą blachę pizzy. Musisz to ciasto rozwałkować do jej rozmiaru - powinno mieć około 2 mm grubości.

Obrazek

Następną czynnością jest rozsmarowanie przecieru pomidorowego cienko na całej powierzchni ciasta.

Obrazek

Teraz kolej na dodatki, jako pierwsza warstwa trochę sera żółtego.

Obrazek

Następnie warzywa i grzyby.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kolejnymi produktami są wędliny oprócz szynki parmeńskiej

Obrazek

Na koniec ser żółty - mniej więcej dwa razy tyle co na pierwszą warstwę. Tu też musisz uważać na ilość, żeby nie przedobrzyć, bo ciasto nie może mieć zbyt "ciężko" żeby dobrze wyrosło.

Obrazek

I do piekarnika. Kiedy pizza będzie już prawie gotowa, wyjmij ją i połóż na niej kilka plastrów szynki parmeńskiej.

Obrazek

Znów do piekarnika na 2 minuty.

Obrazek

Tek to powinno wyglądać po drugim zapieczeniu.

Obrazek

Na sam koniec posyp swój wypiek rucolą zgodnie z uznaniem.

Obrazek

To właściwie tyle.

Uwagi końcowe:
1. Dla wnikliwie czytających - tak, nie dodajesz żadnych przypraw (sól, pieprz, oregano, bazylia), nawet ten cukier na początku nie jest konieczny.
2. Jeśli nie masz wędliny dojrzewającej, a masz zwykłą szynkę, dodaj ją razem z innymi wędlinami na początku. Te dwie ostatnie minuty pieczenia podziałają TYLKO na wędliny dojrzewające.
3. Idealnym dodatkiem do upieczonej pizzy jest kilka kropel oliwy, zarówno naturalnej lub też smakowej (z pepperoncino, truflami, czosnkiem itp).
4. Postaraj się przełamać i nie dodawaj do pizzy sosów, majonezu, ketchupu i innych tego typu. Przekonasz się, że tylko bez nich jesteś w stanie poczuć prawdziwy smak tego, co upiekłaś/eś, a jest on zdecydowanie inny i pełniejszy od produktów z "pizzerii", których IMO nie da się zjeść bez sosów.
5. Smacznego.
[center]ORGANIZATOR/HARDWARE MANAGER[/center]
Podobno na następnej imprezie w charakterze gościa :mrgreen:
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: evelinux » 16 maja 2011

achh aż mi sie pizzy zachciało :wall: Beniak ,czemu twoja pizza jest AŻ TAKA DOBRA?? whyy :puppy:
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Beniak
Co to jest dorama? o_O
Posty: 34
Rejestracja: 10 paź 2010

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Beniak » 17 maja 2011

Bo pierwsze kilka sztuk było nie za specjalnych, ale dzięki nim znalazłem idealne dla mnie proporcje składników. Trening po prostu. Nie bez znaczenia jest też fakt, że kilka razy w życiu dane mi było zjeść oryginał, więc miałem porównanie.

P.S.
Dziękuję za uznanie.
[center]ORGANIZATOR/HARDWARE MANAGER[/center]
Podobno na następnej imprezie w charakterze gościa :mrgreen:
Awatar użytkownika
Beniak
Co to jest dorama? o_O
Posty: 34
Rejestracja: 10 paź 2010

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Beniak » 24 maja 2011

Coś na szybko, idealne na nagły nalot gości, grylla albo po prostu dla siebie zamiast kolacji.

Potrzebujesz jednego dużego pomidora, pięć dekagramów sera żółtego, dwa ząbki czosnku i szczyptę soli (najlepiej kamiennej).

Pomidora pokrój w poprzek w grube plastry (około 8 milimetrów), ser zetrzyj na najdrobniejszych oczkach tarki, czosnek wyciśnij na prasce i rozetrzyj z solą. Plastry pomidora posmaruj "papką" z czosnku i soli i przykryj tartym serem.

Smacznego.
[center]ORGANIZATOR/HARDWARE MANAGER[/center]
Podobno na następnej imprezie w charakterze gościa :mrgreen:
Awatar użytkownika
Beniak
Co to jest dorama? o_O
Posty: 34
Rejestracja: 10 paź 2010

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Beniak » 27 maja 2011

Zobacz jak smakuje, tym bardziej, że danie proste i błyskawiczne w przygotowaniu :thumb:
[center]ORGANIZATOR/HARDWARE MANAGER[/center]
Podobno na następnej imprezie w charakterze gościa :mrgreen:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Volli » 01 cze 2011

Co jedzą jednorożce? - Na specjalny wniosek - sałatka.

Jest tak prosta, że aż głupio zapisywać, no ale... Potrzebne nam:
- kalafior-
- brokuły
- pomidory
- jajka
- jogurt naturalny
- troszkę majonezu
- sól, pieprz
- opcjonalnie - czosnek

Kalafiora i brokuły blanszujemy i dzielimy na niewielkie różyczki, pomidory i jajka kroimy na średnie kawałki (nie ma to być sieczka, ale też bez przesady z wielkością...), wszystko mieszamy, solimy i pieprzymy, jogurt łączymy z majonezem (dodajemy czosnek) i zalewamy nim sałatkę. Wszystko. Smacznego.
:volli:
Awatar użytkownika
wiktor
Oglądam regularnie xD
Posty: 229
Rejestracja: 10 kwie 2011
Lokalizacja: fizycznie Toruń, ale myślami błądzi po świecie :)

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: wiktor » 01 cze 2011

ja znam uproszczoną wersję tej "sałatki" - tzn. bez kalafiora ....
i dwojaki sposób wykonania:
dla spieszących się = mieszamy składniki
dla prefekcjonistów = układamy warstwowo, każda warstwa "przełożona" w najleniwszy sposób i nie dbając o masę ciała ulubionym majonezikiem
Obrazek
Awatar użytkownika
Beniak
Co to jest dorama? o_O
Posty: 34
Rejestracja: 10 paź 2010

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Beniak » 02 cze 2011

Było na majówce :P

Widzę, że każdy mat ciut oddzielną wariację w tym temacie.
1. Czosnek obowiązkowo, bez niego to nie smakuje i dobrze ten sosik zrobić dzień wcześniej, żeby się "przegryzł".
2. Jeśli chodzi o podawanie, to nie mieszam, a sos jest w oddzielnym naczyniu do polania. To czysto ze względów praktycznych - warzywa w kontakcie ze słonym puszczają wodę i jeśli nie zjemy sałatki od razu, to po 2-3 godzinach robi się breja.
3. Swoją drogą ten sos jest dobrym dodatkiem również do pieczonych/grillowanych mięs.
[center]ORGANIZATOR/HARDWARE MANAGER[/center]
Podobno na następnej imprezie w charakterze gościa :mrgreen:
Awatar użytkownika
hexelady
Co to jest dorama? o_O
Posty: 7
Rejestracja: 01 lut 2010

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: hexelady » 04 sie 2011

Jakby kogoś interesowały przepisy (ale po angielsku) na koreańskie dania to niech napisze, bo nie chcę ich dodawać tak... od razu :D
mam przepisy na: jabchae, pajeon, tteok bok ki.

Chyba, że mam je mimo wszystko dodać. Z góry uprzedzam, że ja żadnego jeszcze nie wypróbowałam :)
Obrazek
Acknowledge rather than understand
Awatar użytkownika
Beniak
Co to jest dorama? o_O
Posty: 34
Rejestracja: 10 paź 2010

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Beniak » 17 sie 2011

Bardzo chętnie się zapoznam :thumb:
[center]ORGANIZATOR/HARDWARE MANAGER[/center]
Podobno na następnej imprezie w charakterze gościa :mrgreen:
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Reira » 18 sie 2011

Ja właśnie zaczęłam sobie robić lunche do pracy, a ponieważ mam 2 lewe ręce do gotowania, kolega polecił mi taką oto sałatkę:
-puszka tuńczyka
-puszka kukurydzy (albo niecała)
-majonez

i Voila! Ja robię wariacje z ryżem, jakby ktoś próbował z ananasem, niech napisze swoją wersję :-)
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Mina » 18 sie 2011

mhmmmmmmmm.................. kocham tuńczyka


Ja zawsze robię sałatkę z ryżem , kukurydzą i szynką ale tuńczyk też by pasował , narobiłaś mi smaku Reira
Awatar użytkownika
Akemi
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 88
Rejestracja: 03 cze 2011
Lokalizacja: Pastwisko

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: Akemi » 31 sty 2014

To ja dorzucę przepis na muffinki, które zrobiły furorę we Włocławku na urodzinach Konaty :)

Składniki: (na 12 sztuk - mi wychodzą dwie blaszki, zależy jakiej wielkości foremek użyjemy.)
• 2 średnie jabłka
• 250 g mąki pszennej
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 1 łyżeczka mielonego cynamonu
• 125 g jasnego cukru trzcinowego (biały też może być)
• 125 ml płynnego miodu
• 60 ml maślanki (może być jogurt naturalny lub śmietana, ale z maślanką najlepsze)
• 125 ml oleju roślinnego
• 2 jaja

Ponadto:
• 75 g migdałów w płatkach
• 4 łyżeczki cukru trzcinowego
• 1 łyżeczka cynamonu

Jabłka obieramy, kroimy w kostkę ok. 1 cm i odstawiamy na bok.
W jednej misce mieszamy: mąkę, proszek i cynamon.
W drugiej : cukier, miód, jaja, maślankę i olej. Mieszamy wszystko trzepaczką.
Połowę migdałów dajemy do miski z mąką a drugą połowę odkładamy.
Zawartość obu misek łączymy razem (mokre składniki przelewamy do suchych). Dodajemy jabłko, mieszamy za pomocą łyżki lub szpatułki. Nie za długo, tylko do połączenia składników. Im bardziej grudkowate ciasto tym muffinki lżejsze, ale ja zawsze mieszam do momentu, gdy masa tworzy jednolitą całość.
Formy na muffiny wypełniamy ciastem.
Drugą połowę migdałów, 4 łyżeczki cukru i łyżeczkę cynamonu mieszamy razem. Posypujemy wierzch każdej muffinki.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temp. 200°C. Pieczemy 20 minut do suchego patyczka. Muffinki powinny również nabrać złocistego koloru.
Smacznego :)
Wombat na chorobowym, jego funkcję przejął Baran.
Baran przyjmuje pacjentów na psychologicznym pastwisku od poniedziałku do piątku, w godzinach od 17:30 do 22:00. Pacjenci proszeni są o przyniesienie oscypków BIAŁYCH, NIE WĘDZONYCH w ramach opłaty za konsultację lekarską.
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: ...by zupa nie była za słona... - WĄTEK KULINARNY doki d

Postautor: thon » 19 lip 2014

Dziewczyny, a znacie jakiś fajny, prosty i przepis na dobre kimchi?
Bo mi nie wychodzi :)
Raz jadłem fajne kimchi - mój chingu dostał przesyłkę z domu - i ten smak - pychota - i do obiadku i do kanapeczki - niestety moje próby powtórzenia choć zbliżonego efektu spełzają na niczym - z kimchi mam tylko kupowaną w sklepie zupke kimchi :)

Wróć do „Hyde park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości