Jak sie pracuje w Tokio

tutaj można na każdy temat
Awatar użytkownika
aurora
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 375
Rejestracja: 06 lip 2006
Lokalizacja: dziki wschód

Jak sie pracuje w Tokio

Postautor: aurora » 11 sie 2006

Wywiad z Marcinem Bruczkowskim o pracy w Tokio :)

http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,68745,3537626.html

Jak się pracuje w Tokio

rozmawiała Joanna Ćwiek 08-08-2006, ostatnia aktualizacja 09-08-2006 10:11

W Japonii usprawiedliwienie za spóźnienie do pracy można dostać od... pracownika metra. O tym, jak się pracuje w Tokio, opowiada Marcin Bruczkowski, który przez dziesięć lat był salarymanem w japońskiej firmie


Joanna Ćwiek: O jedno miejsce na japonistyce ubiega się w Warszawie aż 30 osób. Młodzi ludzie marzą, że po studiach będą pracować w Japonii. Ale czy polskiemu absolwentowi japonistyki łatwo jest dostać pracę w Tokio?

Marcin Bruczkowski: Bardzo trudno. Jeżeli ktoś może pochwalić się wyłącznie znajomością języka, może zostać pracownikiem fizycznym na stacjach benzynowych czy w fabryce. Ale na taką pracę nikt nie da mu pozwolenia. W Japonii uzyskanie pozwolenia na pracę dla cudzoziemca jest dość skomplikowane i firmom nie opłaca się podejmować takiego wysiłku dla pracownika, który będzie nosił pudła w sklepie. Opłaca się wtedy, gdy ten cudzoziemiec jest poszukiwanym na rynku specjalistą.

Na czarno nie radzę próbować. Jeśli wpadniesz, trafiasz do aresztu.

Najtrudniej dostać pracę na dobrym stanowisku w wielkich tradycyjnych firmach. Tam niestety trzeba zaczynać od najniższego stanowiska. Japończycy uważają, że aby coś robić dobrze, trzeba to najpierw poczuć. Od podstaw. Moją koleżankę zatrudniono w dużym domu handlowym. Na początku jej praca polegała tylko na kłanianiu się klientom. Trwało to dobry rok, zanim awansowała. Na szczęście mniejsze firmy odchodzą od tego tradycyjnego modelu.

Czy to prawda, że Japończycy pracują na okrągło i umierają na karoshi, czyli z przepracowania?

Paradoksalnie ci zapracowani Japończycy też obijają się w pracy. W większości firm intensywnie pracuje się może trzy godziny dziennie. Przez resztę czasu człowiek czyta gazetę, pije zieloną herbatę i gada z kolegami. Pracowałem w czterech firmach i wszędzie było identycznie. Ale Japończycy wierzą w karoshi - czasami zdarzają się procesy o odszkodowanie dla wdów po pracownikach, którzy rzekomo zmarli z przepracowania. Dowodem w sądzie są wówczas karty podbijane codziennie przy wejściu do pracy. Pokazują, ile ktoś rzeczywiście pracował.

Ale pracować trzeba wydajnie jak mrówka...

To kolejny mit. Japonia to kraj, w którym forma jest co najmniej tak samo ważna jak i treść. Najlepszym pracownikiem jest zwykle ten, kto jest starannie ubrany, kłania się w pas szefom, przestrzega biurowych reguł i nigdy się nie spóźnia. To bardzo trudne, bo w Tokio dojeżdża się do pracy w jedną stronę średnio 1,5 godziny. Spóźnienia trzeba usprawiedliwiać. Dlatego na peronach stoją panowie, który każdemu wysiadającemu dają karteczkę z informacją, że pociąg był opóźniony. I taką karteczkę trzeba później pokazać szefowi.

Czym jeszcze różni się praca w Japonii od polskich realiów?

Szacunkiem do starszych pracowników - pracują mniej i częściej wybacza im się błędy. Na firmowych spotkaniach to oni pierwsi zabierają głos. Te spotkania to koszmar. Najpierw senior opowiada całą historię firmy, potem pozostali zabierają głos, oczywiście w pierwszej kolejności ci, którzy są najstarsi i najważniejsi w firmie. Ciągnie się to godzinami. Zabierałem zawsze laptopa i udając, że notuję, wysyłałem maile do miłej Malezyjki, która potem została moją żoną.

Starszych rzadko zwalnia się z pracy. Do niedawna się to udawało, bo w Japonii nie było bezrobocia. Ale przyszedł kryzys i wiele osób straciło pracę. Na skraju jednego z największych parków w Tokio wyrosło wówczas pole namiotowe. Zamieszkali w nim bezrobotni, których nie było już stać na mieszkanie. W każdym namiocie wisiał ofoliowany garnitur z koszulą i krawatem, który czekał na moment, aż jego właściciel znajdzie pracę.

Kobiety mają w pracy gorzej niż mężczyźni. W "Bezsenności w Tokio" jest scena, gdy do firmy przyszedł kontroler. Mężczyźni mogli wówczas iść na obiad, a dziewczyny musiały zostać w pracy, przypalać mu papierosa i parzyć herbatę.


To się zaczyna powoli zmieniać, ale starsze pokolenie nadal oczekuje, że kobiety będą im nadskakiwać. Ja długo nie wiedziałem, jak powinienem się wobec nich zachowywać. W tym kraju nigdy nie przepuszcza się kobiet w drzwiach. Przez pierwszy tydzień pracy nie byłem w stanie wysiąść z windy na odpowiednim piętrze. Winda się zatrzymywała, ja starałem się przepuścić w drzwiach panią, z którą jechałem, a ona nie chciała wyjść. Drzwi się zamykały, winda jechała dalej, zatrzymywała się, a sytuacją się powtarzała. Sporo czasu mi zajęło, żeby nauczyć się, że Japonki trzeba traktować inaczej. Ale nadal nie wiedziałem jak. Wydawało mi się, że powinienem być bardziej zdystansowany. I co? I dziewczyny z pracy poskarżyły się szefowi, że jestem opryskliwy i je lekceważę. To była bolesna lekcja, że zachowań w obcej kulturze nie wolno kopiować bez zrozumienia.

Marcin Bruczkowski - studiował anglistykę na Uniwersytecie Warszawskim i kulturoznawstwo w Tokio. W Japonii pracował jako informatyk, tłumacz, nauczyciel angielskiego i inżynier dźwięku. Japońskiego nauczył się w pubach od koleżanek. Do Polski wrócił w 2001 r. Jest autorem „Bezsenności w Tokio” oraz „Singapur, czwarta rano”, w której opisuje perypetie Pawła, perkusisty w singapurskim klubie.


>>[url=http://renifer7.livejournal.com/84953.html]Drama/movies list!!![/url]>>

[size=75][color=purple]Koktajle Molotowa moga palic tylko policyjne samochody
Mysli moga zwalac z piedestalow[/color][/size]
Awatar użytkownika
Devi
Doramowy maniak
Posty: 2449
Rejestracja: 18 maja 2006
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Devi » 11 sie 2006

Oh... no coz, dla nas ta kultura moze byc troche dziwna... tak samo jak nasza dla nich. tak to juz jest... ja sie czasami łapie za głowe jak czytam tego typu rzeczy ale rownoczesnie jestem swiadoma, ze kazdy kraj ma swoja kulture :)
Ciekawa jestem jak jest w reszcie krajow azjatyckich :)
.:: Unieś głowę. Prędzej czy później zostaniesz ranny,
więc równie dobrze możesz patrzeć jak to się stanie ::.
Awatar użytkownika
feezee
Co to jest dorama? o_O
Posty: 47
Rejestracja: 13 sty 2006
Lokalizacja: Toruń / Brighton

Postautor: feezee » 11 sie 2006

pewnie nie lepiej...
mój znajomy pracował w koreańskiej firmie w Niemczech i ma o nich jak najgorsze zdanie. podwładnych traktowali wrecz jak niewolników a jeden nawet w napadach szału miał brzydki zwyczaj rzucania klawiaturą w pracowników :shock:
Awatar użytkownika
Devi
Doramowy maniak
Posty: 2449
Rejestracja: 18 maja 2006
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Devi » 11 sie 2006

No tak... ale ja sie zaloze, ze w Polsce tez sie takie firmy zdazaja... Ale fakt faktem w azji to chyba norma xP
.:: Unieś głowę. Prędzej czy później zostaniesz ranny,
więc równie dobrze możesz patrzeć jak to się stanie ::.
Awatar użytkownika
Nachebet
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 418
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Nachebet » 13 sie 2006

moja matka pracowala w takiej firmie wlasnie xD znaczy takiej polskiej gdzie tez tak ich traktowano wiec wiecie, wyzysk jest wszedzie.

co do kobiet... haha.. z mojego punktu widzenia japonskie kobiety maja koszmarne zycie, ale to tez z ich winy ze sa czesto takie puste i zachowuja sie jak ksera xD. inna sprawa, ze tak po prostu zostaly wychowane _^_ w kazdym razie... jesli ja tam pojade, beda mi sie wszyscy klaniac w pas i mi nadskakiwac a nie ja im :D i na pewno nie zamierzam tam pracowac xD
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 27 lut 2007

Hyhyhy jakie plany XD Ale szanse na to masz, bo nie jestes japonka - tylko dlatego. :P

Mi tam sie taki korporacyjny styl pracy podoba :D Do tego jeszcze romanse w biurze... *^^*
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
czajka
Przyklejony do ekranu
Posty: 589
Rejestracja: 29 gru 2006
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: czajka » 27 lut 2007

Czytałam już ten artykuł wcześniej, jakoś bardzo mnie nie zszokował...Smuci mnie tylko stosunek do japońskich kobiet, ograniczających się do roli ozdoby lub kompresu do kawy, ale cóż, co kraj to obyczaj.
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 28 lut 2007

Na dramach ten stosunek widac wyraznie po tym jak gdzies idzie razem mezczyzna i kobieta. Facet zadyla swoim tempem lawirujac w labiryncie korytarzy, a kobitka prawie biegnie za nim starajac sie dotrzymac kroku i bacznie patrzac, gdzie ten skreci. A gdy idzie na tyle wolno, by mogla sie z nim zrownac, to czesto idzie obok niego ale trzyma sie o krok z tylu. No coz...

Ale to nie tylko Japonia. W UK nie puszcza sie kobiet przodem w waskich przejsciach, nie ustepuje sie miejsca w srodkach transportu. Tak przynajmniej bylo powszechnie nim nasi zaczeli tam masowo jezdzic. Na poczatku angole patrzyli na polskie zachowania jak na kretynizm. Teraz zaczeli sie przyzwyczajac.

W USA natomiast smieja sie z tego, ze kobiete w drzwiach puszcza sie przodem i nierzadko ta musi sie z nimi szarpac (bo nie zawsze facet zdazy otworzyc, gdy ta sie juz lapie za klamke). Dla nich to wlasnie brak wychowania. Co kraj to obyczaj.
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Postautor: wersalus » 28 lut 2007

W UK nie puszcza sie kobiet przodem w waskich przejsciach, nie ustepuje sie miejsca w srodkach transportu.


i co jest w tym dziwnego, dlaczego 30latek ma ustapic mejsca 30latce? rozumiem, jezeli jest kobieta w ciazy lub starsze osoby, to jak najbardziej, ale w innych wypadkach nie widze powodow by ustepowac

W USA natomiast smieja sie z tego,....

tam mozesz dostac wezwanie do sadu za byle glupote, wiec takze sa inne powody takiego zachowania, feministki zadbaly o to

zreszta w Polsce nie jest tez tak rozowo
Co można napisać o aktorce, która uwielbia się nawet,
gdyby przez cały czas stała w filmie jak kołek i gapiła się przed siebie?
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 01 mar 2007

wersalus pisze:i co jest w tym dziwnego, dlaczego 30latek ma ustapic mejsca 30latce? rozumiem, jezeli jest kobieta w ciazy lub starsze osoby, to jak najbardziej, ale w innych wypadkach nie widze powodow by ustepowac

Jesli moja wypowiedz sugeruje, ze cos jest dziwne, a cos nie, to nie takie byly moje intencje. Po prostu chcialem wskazac roznice kulturowe. Biorac pod uwage statystycznych przedstawicieli danej spolecznosci.

Ostatecznie przeciez wszystko zalezy od osobistego podejscia i kazdy ma prawo do wlasnego zdania odmiennego od ogolnej tendencji. Ja np. z checia ustapie miejsca dziewczynie, kobiecie niezaleznie od wieku. A przy tym wcale nie mam zamiaru ciebie ganic, ze niw widzisz takiej potrzeby. Potrzeby nie ma, ale ja np. mam taki nawyk i juz.

Zdarza sie owszem nie raz, ze dziewczyna nie chce siasc i patrzy na mnie jak na barana, dlaczego jej miejsca ustepuje. Wtedy zwykle mowie w stylu: "po prostu wieksza przyjemnosc sprawi mi widok, kiedy ty (pani) sobie wygodnie siadziesz, niz gdybym ja mial siedziec". Hehe 95% przypadkow szczekozwis i siadaja. 80% sprawia wrazenie, ze ma ochote na rozwiniecie rozmowy, ale hehehe sorry zazwyczaj ja mam na mysli tylko ustapienie miejsca, a nie rozpoczecie znajomosci :P

wersalus pisze:zreszta w Polsce nie jest tez tak rozowo

W polsce na bank rozowo nie jest. Ogolnie panuje poglad, ze sie powinno ustapic, ale malo kto sie sam do tego kwapi. Ale jesli trafi sie osoba, ktora wedle wszelkich prawidel nadaje sie na ustapienie miejsca, a tego nie robi... i zdarzy sie, ze ktos rzuci zdanie komentarza, to caly autobus bierze sie za lincz slowny i wieszanie psow na dzisiejszej mlodziezy. Przynajmniej tak jest w moim miescie. :shock:
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]

Wróć do „Hyde park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości