Milosc nie patrzy na wiek, a powazny zwiazek?

tutaj można na każdy temat
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 01 mar 2007

Mozna miec 20 lat i odpowiedzialne podejscie do zycia, byc opiekunczym, myslec powaznie o rodzinie, ale to moze nie wystarczyc w przypadku starszej partnerki, bo kobiety szukaja oparcia tez w 'meskosci' parntera, ktora rosnie z wiekiem i doswiadczeniem zyciowym. Mlodzieniaszek chocby nie wiem jak powaznie traktujacy sprawy i jak madrze wypowiadajacy swoje poglady robi to na bazie czysto teoretycznej. Jego zdanie, jego racje nie sa poparte doswiadczeniem, co mozna wyczuc. Co szczegolnie wyczuwaja kobiety swoja tajna bronia zwana intuicja :P

Oczywscie wiadomo, ze generalizowac nie mozna. Przewaznie nie znaczy zawsze. Wiadomo, ze wyjatki sie zdarzaja.

A w tym 27latku szukajacym 'latwej malolaty' tez cos moze byc. Wiekszosc moich znajomych zna mnie z mojego zachowania w przeciagu ostatniego 1.5 roku, a nie poprzednich 5 lat powaznego zwiaku. A gdybym powiedzial, ze przez ten ostatni czas powaznie traktowalem kobiety, to bym sklamal :P Sie broilo, to teraz trzeba naprawiac swoj wizerunek, a niektore komentarze kolegow wcale w tym nie pomagaja. Bleh. Ale i koledzy powoli zaczynaja lapac, ze cos sie zmienilo, hehe. Ze tym razem to nie zabawa.


火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
emenemsbis
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 297
Rejestracja: 07 gru 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: emenemsbis » 01 mar 2007

Devi - Nie piszesz głupot, też nigdy nie chciałam być z kimś tylko aby kogoś mieć...i datego miałam tylko jednego chłopaka...i to dopiero w wieku 20 lat XD Ale przynajmniej dzięki temu inaczej patrzyłam i patrzę na związki. Ale ja to w ogóle zawsze dziwna byłam, zawsze w wkieku 14-15 lat, jak była moda na złote myśli, wpisywałam że jestem za młoda na chodzenie z chłopakiem XD Ale wracając do tematu. Chłopak młodszy - wszystko ok, jeśli nie odczuwa się różnicy w patrzeniu na świat, i jeśli po prostu czujesz sięz nim bezpiecznie. A młodsza dziewczyna, to dość częsty przypadek, prawdopodobnie dlatego, że dziewczyny szybciej dojrzewają, nie tylko fizycznie, i łatwiej nam jest się dogadać ze starszymi chłopakami, bo wtedy jesteśmy praktycznie na tym samym poziomie emocjonalnym. Choć to naprawdę zależy od charakteru, jak już wcześniej pisałam. Mam kolegę w wieku 26 lat, który zachowuje się gorzej niż koledzy w moim wieku, czyli 23 lata, albo nawet młodsi.
A jeśli chodzi o to porównanie z psem - można i tak na to spojrzeć ;) Doskonale to rozumiem, że wszystko zależy od punktu widzenia, i na pewno na początku dziewczyna jak się dowiedziała ile masz lat przeraziła się, po prostu ją to zszokowało. Wydaje mi się, że powinieneś zachowywać się jak zachowywałeś wcześniej, i cały czas zapewniać ją że nie jest dla ciebie tylko zabawką itp itd (bo to pierwsze przychodzi dziewczynie do głowy w takiej sytuacji). I zachowywuj się jak wcześniej, w końcu powinna się z tym oswoić :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 01 mar 2007

Hehe mam kumpele lat 21, ktora do tej pory uwazala tak, jak ty - ze jeszcze za wczesnie. Oczywiscie patrzac z boku ktos moglby powiedziec 'aaa pewnie wziecia nie miala, albo jakas swieta', hehe nic bardziej mylnego. Imprezowala i do tej pory imprezuje ostro, a faceci ganiaja za nia jak psy. XD Mi osobiscie imponuje takie cos bardziej, niz 16ki pedzace do lozka na zasadzie 'bo wszyskie kolezanki juz to robily'. A ostatnio takich jest pelno. W moim miescie stalo sie tak nagminne, ze z kumplami zawsze mowimy 'chocbys nie wiem jak byla zaje..fajna, to nie bede z toba rozmawial, dopoki mi nie pokazesz dowodu, ze masz skonczone 18'. Ze 2 tygodnie temu kumpel poznal dziewczyne. Zaden z nas nie dawal jej mniej jak 18 hyhy. Kiedy sie rano obudzil, a ona jeszcze spala, cos go tknelo i wygrzebal jej legitymacje - 15 lat! Hehe, mowi, ze jeszcze nigdy tak szybko nie wial. XD Coz... bo jeszcze 'przyjdzie z tata, a za nimi prokurator'. XD
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
emenemsbis
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 297
Rejestracja: 07 gru 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: emenemsbis » 01 mar 2007

To sobie wyobraź jaką minę miał ten mój pierwszy chłopak (jak jeszcze nim nie był) jak się o tym dowiedział, a jak jeszcze się dowiedział że nigdy się nie całowałam, to zdębiał, i miałam wrażenie że chce wiać - tak się przeraził z kim to on przestaje XD
No małolaty niestety ostatnio się rozbestwiły, i aż tak dziwnie mi przejść ulicą, jak widzę taką 14-stkę wymalowaną idącą na imprezę...Nie wiem co to za radocha przespać się z pierwszym lepszym. Nie dość że czymś sie można zarazić to jeszcze takie małe i już godności nie ma;] i jak tak się czasem posłucha co koledzy mają o takich do powiedzenia, to aż się nogi uginają...I tak sobie myślę - że jak będę miała mieć dzieci, to bym się w tych czasach bała mieć córkę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hiro
Oglądam regularnie xD
Posty: 144
Rejestracja: 20 lut 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Hiro » 01 mar 2007

wlasnie mialem zamiar to samo powiedziec, miec corke / siostre w tych czasach to tragedia. Z tego co teraz widac bylbym z rygorystyczny i w zyciu nie pozwolil 14 letniej corce wyjsc na jakas impreze, nigdy ! Pewnie bylbym tym glupim starym ktory na nic nie pozwala, ale co zrobic
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 02 mar 2007

Hehe, wystarczy corkom zafundowac brata i bedzie ok. Po tym jak moje siostry widzialy co wyrabialem pomiedzy stalymi zwiazkami, stwierdzily, ze one sie tak nie dadza zadnemu facetowi hehe i faktycznie sie szanuja. XD

emenemsbis no widzisz jak to z nami jest hehe, z jednej strony kazdy facet chcialby byc tym pierwszym (i jedynym zazwyczaj) dla swojej wybranki serca, z drugiej strony, jesli faktycznie tak jest, to szok. XD

Kumpela (21) poznala goscia, w ktorym sie mocno zakochala, on w niej chyba nie szczegolnie, ale byli para. Gosciu ostro naciskal na seks, a kiedy w koncu ona sie zdecydowala i przy tym wyznala, ze to bedzie jej pierwszy raz, to koles powiedzial jej 'eeee... to moze warto jeszcze poczekac... moze zaczkal na tego wlasciwego zamiast tracic to ze mna...' i zwial hyhyhy. To byl koniec ich ekhm.. zwiazku. :P

Hiro, zauwazylem, ze taki model wychowawczy sie bardzo sprawdza, jesli ojciec jest twardy, a matka niby za plecami ojca pozwala na troche wiecej (odwrotnie tzn matka twarda sie nie sprawdza). Mowie to po obserwacji znajomych i ich rodzin. :) A kiedy corka konczy 20-22 (to juz indywidualnie) ojciec zaczyna traktowac ja jak dorosla, to zyskuje szacunek i kochana coreczke. Ale jesli ojciec zrobi to za szybko np. gdy corka ma 18 to wszystko sie sypnie, bo dziewczyna jest jeszcze za mloda psychicznie i jej odbije.
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Devi
Doramowy maniak
Posty: 2449
Rejestracja: 18 maja 2006
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Devi » 02 mar 2007

Przede wszystkim ja uważam, że to zależy nie tylko od rodziców...
Nie raz spotykałam się z tym, że ktoś miał ostrych rodziców a za ich plecami wyrabiał różne dziwne rzeczy...
Moi rodzice nie są jacyś strasznie rygorystyczni... nie to, że pozwalają mi na wszystko bo tak ewidentnie nie jest, wiele razy miałam obiekcje typu "oni moga a ja nie" ale nie w tym rzecz...
Rodzice mogą córki nie puścić na dyskoteke czy gdzieś ondziej... ale jeśli będzie chciała np. przespać się z jakimś kolesiem, zabalić, uchlac się... to to zrobi... i wcale nie potrzebna jej do tego impreza czy nawet wyjście na noc...
Ja np. nie palę, nie piję nawet nie dla tego że palenie uważam za idiotyzm a alkoholu nie lubię tylko po prostu rodzice dali mi kredyt zaufania którego nie mam zamiaru głupio stracić...
Co chcę przez to powiedzieć? No cóż... w skrócie: jedni mają nie tylko szacunek do samych siebie w dupie (za przeproszeniem) ale i zaufanie rodziców... (co za tym idzie też szacunek do nich).
.:: Unieś głowę. Prędzej czy później zostaniesz ranny,
więc równie dobrze możesz patrzeć jak to się stanie ::.
Awatar użytkownika
emenemsbis
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 297
Rejestracja: 07 gru 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: emenemsbis » 02 mar 2007

No właśnie, rygorystyczne podejście działa zazwyczaj zupełnie na odwrót - wtedy dziecko chce się buntować. Moim zdaniem najważniejsze jest podejście do własnego dziecka i częste rozmowy - ale nie w takim stylu - gdy ja byłem młody to to było niedopuszczalne, nie paliłem, nie piłem i w ogóle byłem aniołkiem, bo żadne dziecko w to nie uwierzy;] Raczej trzeba zrozumieć własne dzieci i spróbować postawić się na ich miejscu, mi np. rodzice pozwalają pić, palić (choć palić nie mogę nawet gdybym chciała, więc nie ma problemu XD), ale ja po prostu mam swoje zasady i tego nie robię. Od czasu do czasu piwko z rodzicami wypiję oglądając z nimi film lub pójdę ze znajomymi gdzieś. I to wszystko. Rodzice mają do mnie zaufanie, a ja nie zamierzam tracić tego zaufania;]
Ale i tak bałabym się mieć córkę XD
Obrazek
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 03 mar 2007

Hehe, wiecie, wy mowicie o rygoryzmie skrajnym, a ja o umiarkowanym. Roznica jest ogromna.

Pozatym w relacjach wychowawczych rodzic-dziecko, jak widze, kladziecie duzy nacisk na palenie i picie. Wychowanie to o wiele wiecej. Dla mnie kwintesencja wychowania jest to, jak dziecko bedzie radzic sobie z samodzielnym zyciem, waznymi decycjami go dotyczacymi (kiedy jeszcze mieszka z rodzicami) oraz jakie relacje bedzie utrzymywac z osobami w swoim otoczeniu (jak bedzie traktowac innych i jak bedzie pozwalac traktowac siebie).
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Devi
Doramowy maniak
Posty: 2449
Rejestracja: 18 maja 2006
Lokalizacja: Wawa

Postautor: Devi » 03 mar 2007

Hehe, wiecie, wy mowicie o rygoryzmie skrajnym, a ja o umiarkowanym. Roznica jest ogromna.

Opisałam to na zasadzie rygoryzmu skrajnego aby zasnaczyć pewne rzeczy... (eh, wiedziałam, że zaraz ktoś wytknie skrajności xP). Tak na prawdę to się dotyczy także tego umiarkowanego.

Nadal uważam, że nie można zrzucać tak wszystkiego na wychowanie... jak ktoś jest ciapa i lebiega to jakby go ktoś nie wychował to i tak będzie matoł nie potrafiący sobie w życiu poradzić :P
Znam przypadki, gdzie zawsze wszystko rodzice za dziecko załatwiali a jak przyszło co do czego i dzieciak sam sobie musiał poradzić to... no co? Pewnie myślicie, że powiem, że nie umiał... wręcz przeciwnie. Spokojnie sobie potrafił poradzić sam....
Oczywiście ktoś może powiedziec teraz, że zrzucam wychowanie przez rodziców na 2 plan... nie... ja uwazam, że i to i to jest ważne... ale zazwyczaj to wszyscy wszystko zwalają na rodziców... wręcz krew mnie zalewa jak słysze starsze baby (mam szacunek do starszych zazwyczaj ale jak niektórzy z góry uwazają mnie za gówniarza itp to przepraszam was bardzo...) gadają "jaka ta młodzież niewychowana", "jak cie matka/ojciec wychował" itp itd...
Sorry, ma do mnie wąty - niech zweraca się do mnie... a moich rodziców w spokoju zostawi skoro nie ma o niczym pojęcia...
No cóż... na tynm zakoncze... bo jakby miała pisac dalej to zaraz by zeszło na sytuacje w autobusach... a to niebardzo na temat ty było (zresztą i tak już trochę zjechaliśmy xP)
.:: Unieś głowę. Prędzej czy później zostaniesz ranny,
więc równie dobrze możesz patrzeć jak to się stanie ::.
Awatar użytkownika
emenemsbis
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 297
Rejestracja: 07 gru 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: emenemsbis » 03 mar 2007

Hiiroi - papierosy i alkohol to taki przykład. Jak to wyjaśnić...po prostu jeśli rodzice wpoją ci szacunek do samych siebie, to będziesz przestrzegał ich zasad, będziesz się z nimi liczył, czyli co za tym idzie - nie oszukujesz ich jeśli chodzi o alkohol, papierosy itp itd. Ale szacunku nie będą do ciebie mieli jak będziesz stał nad nim z batem;], ani też jak rozpieścisz je i będą mogły robić wszystko. Trzeba wypośrodkować, i chyba o to nam z Devi chodziło;) No nic, ale temat miał być o miłości a nie rodzicielstwie XD
Obrazek
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Re: Milosc nie patrzy na wiek, a powazny zwiazek?

Postautor: allia » 04 mar 2007

no to się wypowiem jako chyba najstarsza w tym gronie :)
to zależy jakie masz podejście do związków w ogóle :) czy szukasz już czegoś 'na stałe' czy ot tak czegoś przelotnego bo akurat jesteś singlem..

dużo zależy od dojrzałości partnerów.. każdy związek przeżywa kryzys ale tylko dojrzali partnerzy są w stanie kryzysy przezwyciężyć..

niestety większość osób w obliczu kłopotów/kryzysu po prostu ucieka lub chowa głowę w piasek tudzież szuka "pocieszenia" gdzie indziej.. i wtedy nie przetrwa żaden związek..
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 04 mar 2007

Nie wypada sie nie zgodzic z tym, co piszesz. Ale ta prawda dotyczy wszystkich zwiazkow praktycznie bez wyjatku, niezaleznie od tego, ile ludzie maja lat, czy jaka roznica wieku miedzy nimi.

Tymczasem chetnie poznam twoje zdanie na temat zwiazkow, gdzie roznica wieku parnetrow jest wyrazna. I czy sama sie w takim zwiazku bys widziala, czy nie. :)
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 04 mar 2007

no właśnie.. to co napisałam dotyczy wszystkich związków :) zatem również takich, gdzie różnica wieku jest wyraźna ;)

moim zdaniem różnica wieku nie jest żadnym problemem jeśli tylko partnerzy mają owo "dojrzałe" podejście, o którym pisałam wcześniej i akceptują siebie nawzajem...

oczywiście w grę wchodzą też inne kwestie.. oprócz wnętrza są i aspekty hmm... fizyczne.. :) nie da się ukryć, że dla np. trzydziestolatki mąż 75 letni to nie to samo, co zdrowy, jurny 30latek XD no ale wiesz... na każdego co innego działa :P

i vice versa.. większość mężczyzn raczej obejrzy się za 20latką niż za 40stką ;) choć są wyjątki.. czasem kobiety lepiej wyglądają po 40stce.. sama zresztą - nieskromnie powiem - teraz, w wieku lat 27, wyglądam o niebo lepiej niż 4 lata temu XD (mam nadzieję, że ta tendencja się jeszcze dłuuugo utrzyma :P)

poza aspektem fizycznym trzeba też brać pod uwagę kilka innych rzeczy; w zależności od różnicy wieku może się okazać, że:
* nie zestarzejecie się razem - jedno będzie jeszcze "młode" a drugie będzie przeżywać jesień życia, to dość ciężkie do przebrnięcia
* nie doczekacie się wspólnego potomstwa
* ludzie będą was mylić.. tzn. zamiast żony i męża będą w was widzieć matkę i syna :P dość kłopotliwe sytuacje ale możliwe do przebrnięcia jeśli będziecie je traktować z przymrużeniem oka ;)

ciężko mi powiedzieć jakbym się odnalazła w związku, w którym mężczyzna jest ode mnie sporo starszy.. gdybym miała strzelać to myślę, że tak do 55 lat to jeszcze by uszło.. no oczywiście w zależności od tego, jak fizycznie mój wybranek by dawał radę.. nie ukrywam, że jestem dość żywotną osobą i satysfakcjonujące pożycie małżeńskie też jest dla mnie (póki co) bardzo ważne ;) no i trzeba też brać pod uwagę co by było za np. 10 lat.. on miałby 65, ja 37.. kobiety właśnie po 30stce mają największe zapotrzebowanie (że tak powiem) :)

Jeśli idzie o odwrotną sytuację.. tzn. on młodszy-ja starsza.. chyba bym się trochę obawiała.. jak już powiedziałam.. bywają 40stki, które biją na głowę 20latki ale zawsze pewien niepokój by był, nie? kobieta mimo wszystko chce się podobać swojemu partnerowi ale natury się oszukać nie da :) przy znacznej różnicy wieku kobieta starsza mogłaby się czuć niepewnie, nabawić się kompleksów itd. młodszy partner musiałby wówczas się sporo napracować by przekonywać nieustannie partnerkę, że ta nadal jest dla niego atrakcyjna

a'propos Twojego pierwszego postu... 5-10 lat różnicy to praktycznie żadna różnica ;) sama miałam kiedyś partnera 7 lat starszego i żadnych rażących różnic nie zaobserwowałam :)
młodszego nie miałam nigdy ale to dlatego, że wszyscy młodsi których znałam mieli fiu-bździu w głowie a ja nie chcę robić za mamuśkę :P
owszem.. poszaleć lubię, ale lubię gdy ktoś ma ściśle wytyczone cele w życiu, a nie zmienia zdanie i pomysł na życie co 3 dni ;)

zresztą to wszystko zależy od wieku.. wiadomo, że dla 22 latki 15latek to "siusiumajtek" i w takim wypadku 7 lat robi różnicę.. ale w związku w którym partnerka ma np. lat 33 a partner 26 ta różnica nie jest aż tak odczuwalna

poza tym... hmmm... dobieranie sobie partnerki pod hasłem "byle tylko nie wyglądała starzej ode mnie" jest trochę dziwne, nie uważasz? ;)
poza tym.. dziwią mnie trochę przypadki Twoich kolegów, gdyż wszystkie moje koleżanki z liceum przez te 10 lat praktycznie w ogóle się nie zmieniły wizualnie.. :) wręcz przeciwnie, dopiero teraz nabrały kobiecych rys (na twarzy) i wyglądają jak kobiety a nie siusiumajtki z LO (bez obrazy dla nikogo) :)

natomiast analizując Twój przypadek... moja koleżanka.. w wieku lat 22 poznała faceta 10 lat starszego.. dziewczyna bardzo wyważona i zawsze poważna jak na swój wiek - nie jakaś tam awanturnica ;) ona wtedy była na polibudzie, on już pracował.. niestety.. po 1,5 roku raju na ziemi rozstali się.. mieli po prostu inne oczekiwania od życia.. ona chciała jeszcze "pożyć" (wyjechać gdzieś na weekend, poszaleć, pójść na imprezę itd) on miał już ochotę na założenie rodziny...
osobiście myślę, że dla 18latki plany pod tytułem ślub to chyba jeszcze inna bajka.. nie wiem jakie plany życiowe ma dziewczę, które spotkałeś ale wiesz... studia itd - trochę to trwa.. Ja też zawsze byłam bardzo poważna jak na swój wiek ale w wieku lat 18 ani w głowie mi było szukanie partnera na stałe, czy myślenie o jakimś ślubie czy wspólnym życiu.. dla mnie to była zbyt odległa przyszłość by się nad tym w ogóle zastanawiać - musisz wziać pod uwagę że i ona może mieć podobne podejście

ps. kurczę.. nie doczytałam.. zwracam honor ;) nie jestem najstarsza w tym gronie :) choć chyba w gronie dziewcząt owszem :)
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 05 mar 2007

Hehe, no jesli wyseparujesz tylko to kryterium to oczywiscie, ze wyglada dziwnie. Ba, nawet kretynsko, jestem sklonny powiedziec. Oczywiscie, ze to nie jest glowne kryterium i nie jest to tez - nazwijmy to - swiadome kryterium.

Po prostu kiedys analizowalem jakich kobiet szukam, w jakim gronie sie obracam, co mnie pociaga, co odrzuca, itd. I wtedy wlasnie doszedlem do takich wnioskow z wiekiem. Kiedy poznaje nowe osoby, to nie mysle sobie "oho, ta przy mnie bedzie wygladac za staro, wiec nara". Wogole o tym nie mysle - to wychodzi samo z siebie po prosu. XD

Koledzy, ktorych mialem na mysli maja ok 35 lat, nie mowilem akurat o rowiesnikach. Do 30 zwykle wszystko wyglada "ladnie, pieknie", ale tak po 35 juz wychodzi czarno na bialym, komu geny jakie starzenie sie zafunduja.

Poza tym... hmmm... dobieranie sobie partnerki to okreslenie, ktore do mnie niespecjalnie pasuje. Brzmi strasznie analitycznie. Nie analizuje zadnych "za" i "przeciw", ani nie porownuje dziewczyn ze soba (analitycznie, podswiadome porownania sa nieuniknione). Generalnie jest tak: jesli dobrze sie czuje w towarzystwie danej osoby, to chce z nia spedzac jak najwiecej czasu. Jesli przy kims czuje sie szczegolnie dobrze, to spedzam o wiele wiecej czasu niz z innymi. Rzeczy tocza sie po prostu naturalnym torem.

Co to lakonicznego stwierdzenia "dobrze sie przy kims czuje", to sklada sie na nie bardzo wiele czynnikow od bardzo ogolnych do bardzo szczegolowych. Swoboda rozmowy, uroda, wspolne tematy, poczucie humoru, kompatybilnosc inteligencji, zainteresownia, itd, itp.

Ech, nie napisze teraz chyba wszystkiego, co mam do przekazania, bo padam na twarz XD Jutro jeszcze cos doskrobie.

PS. No jestesmy w tym samym wieku, albo jestes rok mlodsza. :D
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]

Wróć do „Hyde park”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości