[2005] 1 Litre of Tears

seriale z Japonii
Awatar użytkownika
caporal
Oglądam regularnie xD
Posty: 209
Rejestracja: 31 sty 2010
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontaktowanie:

Postautor: caporal » 07 lip 2010

Moja pierwsza j-dramka, ukończona.

Najbardziej boli bezsilność.


Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Postautor: anna-banana » 07 lip 2010

Ja pół roku temu zatrzymałam sie na 1 ep,jakoś chyba nie przepadam za Ryo,może to dlatego :)
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
prezes170
Co to jest dorama? o_O
Posty: 32
Rejestracja: 30 cze 2010

Postautor: prezes170 » 07 lip 2010

Pierwszy raz płakałem prawie 20 lat temu oglądając "Lassie wróć". Wiele wiele lat później trochę się "zmuliłem" oglądając "Znachora" Hoffmana. I to tyle. Przez następne lata kompletnie nic mnie nie wzruszało. Do czasu. Od dawna interesowałem się Japonią i miałem jako taką orientacje jakie filmy/dramy są tam serwowane. Nie spodziewałem się jednak że "Litr łez" to taki morderca, taka uczuciowa katorga dla duszy. Mimo iż od skończenia oglądania przeze mnie serialu minęło już kilkanaście godzin wciąż jestem w szoku. Na samą myśl o tym co zobaczyłem serce podchodzi do gardła.

Przygodę z japońską dramą zacząłem od "Litra łez" więc sądząc po komentarzach i opiniach o tym serialu że na początek spadłem z wysokiego konia. :D

Plusem dramy na pewna była muzyka (11/10) :D To ona głównie wprowadziła mnie w nastrój jednego wielkiego doła i cieknących łez. Zwłaszcza te smutniejsze kawałki "załączne" w dramatycznych momentach serialu. Jedyne momenty w których szczerze się uśmiechałem to pojawianie się "w akcji" ojca Ayi :D

Sama postać głównej bohaterki i Jej mamy są tylko potwierdzeniem że urodzaj pięknych kobiet w Japonii trwa od dawna. Współlokatorka Ayi ze szkoły dla niepełnosprawnych także była niczego sobie.

Spoiler! W kontekście miłości głównych bohaterów irytowały mnie dwie rzeczy. Pierwsza to przeskoki w czasie. Wnioskuję jedyne że w czasie tych przeskoków np przy tzw "listownym zerwaniu" Haruto przechodził katusze związane z tąże rozłąką.

Drugi minus- ja "się uczę" dopiero azjatyckich dram ale zdziwiła mnie mocno definicji związku i miłości w tym serialu. Fakty: ani razu nie padło w serialu pomiędzy głównymi bohaterami słowo "kocham Cię". Haturo przez cały serial jedyne co wydusił z siebie to "lubię Cię". Aya ani razu w czasie ich rozmów za to nic kompletnie nie powiedziała- nie dała sygnału jakiegokolwiek zainteresowania. Nawet tego całego "lubię Cię". Czy ja czegoś w tej dramie nie rozumiem czy coś mi uciekło??


Nie jestem dobrym recenzentem więc nie potrafię się zbytnio rozwodzić nad konkretnymi sytuacjami. Na pewno motywem przewodnim serialu była walka o przetrwanie a także wewnętrzny bój Ayi o "sens życia". Ujęła mnie tym bardzo mocno a najbardziej swoimi pamiętnikami. Zwracam także uwagę na Jej mamę która odegrała rolę matki "z jajami". Cały czas była przy córce, podnosiła ją na duchu, wierzyła , wzięła na siebie ciężar podtrzymywania morale w rodzinie. Ręce same składają się do oklasków :D To ona także po części przyczyniła się do metamorfozy Ako.

Nie potrafiłem oglądnąć kilku odcinków pod rząd. Powiem więcej. W czasie co niektórych odcinków musiałem dać pauzę i wyjść "na dymka" bo poprostu nie wyrabiałem. Serial na zawsze zostanie w mojej pamięci. A napewno pozostanie w uszach bo z sentymentu ściągnąłem soundtrack.

Nie wiedzieć czemu serial jeszcze bardziej spotęgował moją chęć :
1.do katowania się przy następnych dramach/filmach
2. do spełnienia marzenia o posiadaniu żony-japonki :D Czemu?? Skromność, uroda , wrażliwość, system wartości? Pewnie z każdego po trochu :D

I co dalej? Pewnie Kaizora-serial i film- a potem polecone That Fool i Kimi wa Petto.

Bądźcie litościwi dla mojej debiutanckiej pseudorecenzji :D
Awatar użytkownika
caporal
Oglądam regularnie xD
Posty: 209
Rejestracja: 31 sty 2010
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontaktowanie:

Postautor: caporal » 07 lip 2010

Postać mamy, była bardzo "silna", to prawda. Niesamowita osobowość.
Szlochać nie szlochałem, ale łzy, tak jakoś dziwnie same się pojawiały. Ech, co tu dodać?
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Postautor: boom_boom » 07 lip 2010

Spoiler!
prezes170 pisze:W kontekście miłości głównych bohaterów irytowały mnie dwie rzeczy. Pierwsza to przeskoki w czasie. Wnioskuję jedyne że w czasie tych przeskoków np przy tzw "listownym zerwaniu" Haruto przechodził katusze związane z tąże rozłąką.

Haruto wyrażał bardziej w czynach to, jak cierpiał. Bo jego to zmieniło jako człowieka.Zaczął szanować ojca, wziął się w garsć i zaczął się uczyć, żeby iść na medycynę, pomagał siostrze Ayi w dostaniu się do szkoły.

prezes170 pisze:Haturo przez cały serial jedyne co wydusił z siebie to "lubię Cię". Aya ani razu w czasie ich rozmów za to nic kompletnie nie powiedziała- nie dała sygnału jakiegokolwiek zainteresowania. Nawet tego całego "lubię Cię". Czy ja czegoś w tej dramie nie rozumiem czy coś mi uciekło??

Przyzwyczaj się, tak jest po japońskiej stronie mocy.
Obrazek
Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Postautor: akire » 07 lip 2010

Też mi się wydaje, że tego się uczy z czasem, na początku nie doceniałam kissów, ale potem człowiek czeka na tego jednego kissa w 10 czy 11 odcinku jak na zbawienie. P

prezes170, jeśli chodzi o lubienie, to japończycy mają jedno wyrażenie "suki desu" i to znaczy zarówno "lubię cię" jak i "kocham cię", zależnie od kontekstu.

Tak chyba trzeba będzie zrobić Very Happy Do Koreańskich dram dojdę prędzej czy później Smile

Powiedzmy... ale japońskie to japońskie, nie wiem czy w Korei mają takie Litry Łez i inne dramy z Wielką Tragedią w tle ;)

Specjal jest słaby, nie polecam.
Obrazek
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Postautor: boom_boom » 07 lip 2010

akire pisze:prezes170, jeśli chodzi o lubienie, to japończycy mają jedno wyrażenie "suki desu" i to znaczy zarówno "lubię cię" jak i "kocham cię", zależnie od kontekstu.

Raczej: to znaczy "lubię Cię", ale Japończyk się nie zdobędzie na nic więcej :D

Oglądałam tę dramę ponad rok temu i aż się dziwię, ale chyba naprawdę bardzo wiele z niej pamiętam. To znaczy, że wzbudziła we mnie ogromne emocje. I też moja pierwsza :) Ale jakoś od razu spodobało mi się, że oni tacy ostrożni są z uczuciami i ich okazywaniem. Przecież piękniej jest, jak Cię ktoś codziennie wozi rowerem, niż jak Ci ktoś raz włoży język do gardła i zniknie. :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Postautor: Azzel » 07 lip 2010

Sp nie polecam osobiście, jak dla mnie kiepsko na pewno wypadło przy samej dramie.

Co do suki desu <czy nawet samego suki> - dosłownie to jest raczej lubię cię, ale jak widać jak komuś tak bezpośrednio mówisz takie rzeczy,zwłaszcza kiedy osoba jest bardziej "obca", to oznacza raczej jedno, stąd częsty też humor w dramach kiedy ona powie "lubię cię", po czym doda ze swoich przyjaciół też lubi :p Nawet dorosłe osoby w dramach rzadko kiedy powiedzą coś więcej niż to, tak samo z kissami. Pewnie głównie chodzi o to że azjaci postrzegają trochę inaczej otoczenie i stosunek do innych ludzi, gdzie człowiek bardziej musi liczyć się z tym co robią inni itd, więc w kwestii zachowania pewnie są bardziej wyczuleni niż przeciętny europejczyk <wspomniane wszelkie małe gesty, czy chociażby rama roweru:p> No i już nic nie mówiąc o tym że przytulanie, całowanie się przy ludziach jest niezbyt dobrze widziane, więc nie ma się co dziwić jeśli jest scena kiedy facet się cos przymierza, a dziewczyna stwierdzi że są w miejscu publicznym, dużo ludzi czy coś.
Prezes, zdaje mi się ze tak po 30 dramie przestaną cię chyba już dziwić takie zjawiska jak w litrze ;)

A co do muzyki to piosenka Remiormena to cudo jak dla mnie <3
Obrazek
Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Re: [2005] 1 Litre of Tears

Postautor: akire » 09 lip 2010

Małe sprzątanie i część wątku poszła tutaj: viewtopic.php?f=10&t=2474
Obrazek
Awatar użytkownika
Mina
Przyklejony do ekranu
Posty: 833
Rejestracja: 27 lip 2010
Lokalizacja: xingmis world

Re: [2005] 1 Litre of Tears

Postautor: Mina » 01 wrz 2010

Bradzo mnie wzruszyła ta drama, dobrze się ja oglądało chociaz płakałam przy niej i to bardzo.
Miłość to czyny i bycie przy drugim człowieku a w tym wypadku chorej nie łatwo było powiedziec komus kocham Cie , bo co by ztego była , pewnie se myślała że i tak nic jej ani jej ukochanemu to nie da.
Ale ten koleś jednak mógł cos powiedzieć .

Siła w rodzinie.
Drama piękna , nie da się opiac , tylko tzreba zobaczyć.
Awatar użytkownika
Sheeruun
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 464
Rejestracja: 26 lut 2010
Lokalizacja: Suwałki

Re: [2005] 1 Litre of Tears

Postautor: Sheeruun » 19 wrz 2010

Nie bardzo mnie ta drama poruszyła.. Co dziwne, bo zdarzało mi się nieźle ryczeć nawet na komediach.. Momentami nudna, aż musiałem się powstrzymywać od przewijania..
Ale jakieś 10 minut przed końcem, kiedy Asou-kun czytał pamiętniki Aya'i i w dalszych minutach.. coś mnie zaczęło ściskać w gardle i uroniłem parę łez.
Mimo wszystko, drama naprawdę warta obejrzenia..pokazuje co jest w życiu ważne, tą walkę o sens życia, jak i niesamowitą wartość rodziny.
Zaimponowała mi postać mamy i Haruto. Nie wiem, czy miałbym tyle siły i odwagi, aby trwać przy osobie niepełnosprawnej..
[center]Ouran High School Host Club | My Girlfriend is a Gumiho[/center]
Awatar użytkownika
Rosia-chan
Przyklejony do ekranu
Posty: 771
Rejestracja: 06 kwie 2010
Lokalizacja: zawsze tam,gdzie Lee Joon ^^

Re: [2005] 1 Litre of Tears

Postautor: Rosia-chan » 04 paź 2010

Musze na początek powiedziec,że aktorka była śliczna i bardzo dobrze grała. Druga sprawa,że Koizora chyba bardziej mnie wzruszyła... No i jestem pod wrażeniem Nishikido Ryo :)
Obrazek
KAŻDY CZŁOWIEK NA KULI ZIEMSKIEJ MA SKARB,KTÓRY GDZIEŚ NA NIEGO CZEKA
Awatar użytkownika
phoenixa
Co to jest dorama? o_O
Posty: 47
Rejestracja: 19 lis 2010
Lokalizacja: KrK
Kontaktowanie:

Re: [2005] 1 Litre of Tears

Postautor: phoenixa » 19 lis 2010

Smutna dramka, ale pokazuje że nie kazdy ma szczęścliwe zycie.
Wiele płakał gdy to oglądałam.
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2005] 1 Litre of Tears

Postautor: Chie » 22 paź 2011

Drama podobała mi się.Bohaterka mimo swojej choroby była bardzo silna i chyba za to ją podziwiam.Wypłakałam chyba wiecej niż tytułowy litr łez.Polecam każdemu kto ma ochotę na coś smutnego
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.

Wróć do „J-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości