[2008] Gotaisetsu

seriale z Japonii
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

[2008] Gotaisetsu

Postautor: Azzel » 18 mar 2010

GOTAISETSU

Obrazek

* tytuł: ゴタイセツ
* rodzaj: Tanpatsu
* gatunek: obyczajowa, religijna
* stacja: NHK
* emisja: 2008 luty 16
* czas: sobota 15:05-15:45

Obsada:

* Kashiwabara Takashi jako Akagi Kaede (Shu)
* Yuki Masaya (幸雅也) jako Kaede (dziecko)
* Matsuda Miyuki jako Sawauchi Ryoko
* Hiraizumi Sei jako Father Kitano
* Shoda Shinpei (彰田新平) jako Father Hara
* Emi Yuki (江見祐貴) jako Tomoya
* Matsumoto Tsuyako (松元つや子) jako Yamashita Aiko
* Miyamoto Tatami (宮本たたみ) jako Yoshimi
* Akita Keiko (秋田恵子) jako Takako
* Mori Noriko (森紀子) jako Yamane Michiyo
* Kaizuka Yukako (貝塚友佳子) jako nauczycielka 1
* Oishi Miki (大石美貴) jako nauczycielka 2
* Murahashi Tatsumi (村橋竜見)

Opis:
Porzucony przez matkę w młodym wieku, Akagi Kaedee jest wychowywany przez babcię oraz księdza Kitano uczącego w jego szkole. Po paru latach od wyjazdu z rodzinnego miasta, Kaede powraca aby służyć jako ksiądz przy kościele w którym częściowo dorastał. Tu przychodzi mu zmierzyć się z jego przeszłością, która pomimo wielu lat nie dała o sobie zapomnieć.

Ode mnie:
Zacznę od tego ze prawdopodobnie z osób które przeczytają ten temat góra 1% obejrzy tą dramę, nie zdziwię się bo brzmi ona dosyć... odstraszająco. Jak się brałam za to - nie miałam pojęcia co to. Było na pulpicie, potrzebne miejsce na dysku,krótkie? no to siu włączamy. Pierwsza scena - kościół - od razu skrzywienie twarzy - w końcu wiemy co oznacza kościół w dramach, zwłaszcza ze u nas temat kościół wygląda zupełnie inaczej niż u nich... a raczej jak dotąd większość dotąd kręconych rzeczy z kościołem - wydawało mi się że scenarzysta czy reżyser w życiu nie był w takowym mimo wszelakich różnic kulturowych i jakiegoś niezrozumienia z mej strony. A do czego dążę... otóż do tego ze tu ktoś kto to robił wydawał mi się nawet dosyć obeznany z tematem kościół - nie mówię ze to wygląda jak u nas... ale przekonała mnie wizja kościoła w wersji japońskiej w takiej postaci. Czyli tyle jeśli chodzi o całą otoczkę, a teraz historia - jak na 40min to była naprawdę treściwa i taka trochę ruszająca historyjka. Wiadomo że zbiegi okoliczności,itp - można się do tego przyczepić, ale wiadomo jak się chce pokazać pewne zjawisko, uczucia, sytuacje - trzeba stworzyć do tego warunki, tu poszło to szybko i sprawnie, powiedziałabym nawet taki krótki film z tego zrobiono, zwłaszcza ze dosyć mi się podobał sposób kamerowania tego wszystkiego <taki trochę nie dramowy>.

Ze spoilerowych rzeczy - motyw różańca, naprawdę bardzo ładnie to wyszło, matka dała synowi go aby dał mu siłę i nie płakał... Potem ksiądz każe go przekazać głównemu bohaterowi i otworzyć kopertę jak skończy spowiedź, czyli z dużym przeczuciem, że po tym przyda mu się on... Nie wiem ckliwa się zrobiłam, czy co? xD

Ogółem, jak sama jestem zadziwiona sobie - spodobało mi się to całkiem, polecam to tylko dla tych co mają ochotę na taką ckliwą opowiastkę z przesłaniem i nie są przerażeni tematem - kościół, rozstania, przebaczenie, rozrachunek z przeszłością etc.


Wróć do „J-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości