[2010] Atami no Sousakan

seriale z Japonii
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Volli » 24 wrz 2010

Tyś, tyś, tyś :mrgreen:

To teraz ja... W trakcie trzeciego jestem i ... z przemyśleń bardziej ogólnych:
Reira pisze:1ep:
Jest OK. Pierwsze 10 minut serialu (zwłaszcza nagi biegnący po polu koleś) trochę mnie zniechęciły, ale są rzeczy, które nawiązują do Miasteczka Twin Peaks. Przede wszystkim kolorystyka, atmosfera i mgła. Ta drama na pewno ma klimat. [...]

Jest rzeczywiście sprawa zniknięcia autobusu i przeszłość, którą trzeba zbadać, są sekrety. Poznajemy też trochę rożnych mieszkańców małego miasteczka i ich dziwne obyczaje. Najgorsze wą wstawki humorystyczne, wolałabym, żeby cały serial był utrzymany w atmosferze grozy i tajemniczości.


Początek owiany jest mgiełką (dosłownie) tajemnicy... Taaaak... Twin Peaks na początku... Taaaaak... Prowincjonalne miasteczko, natura... tutaj: woda i pola..., oddelegowani do tego miasteczka agenci fikcyjnego chyba, japońskiego FBI . tajemnicze zniknięcie i kobieta z mechanicznym lizaczkiem, która jakoś tak dość wyraźnie skojarzyła mi się z Pieńkową, dalej - tajemnicze zniknięcie i porządna (katolicka) szkoła, w której dzieją się chyba niezbyt porządne rzeczy, no i powiązanie jednej z uczennic z dość perwersyjnym klubem ceramiki... wszystkim rządzi burmistrz i szef miejscowej mafii..., a córeczka burmistrza ma chyba jakiś problem ze swoją dopiero co rozbudzoną seksualnością...

Ale Twin Peaks to nie było jedyne skojarzenie... Ginący we mgle autobus, szkolna wyprawa, znalezienie jednej z dziewczynek, amnezja, zaburzenia czasu - to wszystko naprawdę niezwykle silnie przypomniało mi piknik pod wiszącą skałą - jeden z najdziwniejszych filmów, które widziałam... No, półka oczywiście nie ta, ale skojarzenie jest i całkiem możliwe, że i świadome nawiązanie było - bo z tego co zdążyłam zauważyć to ten serial jest bardzo, ale to bardzo przemyślany... Może nie tak cacany i całuśny jak realizowane z podobna precyzją niektóre produkcje koreańskie, ale naprawdę dopracowany...

Skojarzenie trzecie - za sprawą lokalnej ekipy policyjnej - to Fargo... xD - może to też troszkę przez te kanadyjsko - amerykańskie mundurki uruchamiające ciąg skojarzeń: mundur - kanada - wielkie przestrzenie - śnieg - śnieg + policja = Fargo... no ale jednak... coś w tym jest, jeśli dodać do tego pewien specyficzny rodzaj poczucia humoru za który zawsze ceniłam braci Coen, a który - mimo że naprawdę dziwacznie na japońską modłę przetworzony - znajduję i w ASie...

Skojarzenie czwarte: Zagubiona Autostrada... nooo... pewnie przez autostradę... eee... tzn.. w tym przypadku samą drogę. No i za przyczyną dziwnego staruszka - magika, o wyjątkowo odpychającej i fascynującej, chorej takiej twarzy. No i też taka typowa dla różnych filmów Lyncha scena ze ... sceną - dziwną, trochę koszmarną, z przedstawieniem odbywającym się nie wiadomo gdzie i kiedy...
Chyba więc coś linczowskiego w tym serialu siedzi, chociaż pomyliłby się ten, kto dopatrywałby się w AS atmosfery sennego koszmaru tak dla Lyncha typowej. Jest za to mystery... mystery... mystery...

No i kupa absurdalnego humoru... i szczegóły, cudowne szczegóły - i te humorystyczne (agentka pada, obok jej płaszcz, który układa się dokładnie tak samo jak jej ciało - lol - przekomiczny efekt) i te tajemnicze, które sprawiają, że drama jest coraz to ciekawsza ... i które pewnie (co wiem przez nocne rozmowy na chacie niestety ;) ) okażą się dość istotne dla całej fabuły... malarstwo na przykład... To prawda, po oczach biją Guigainem... ale - czyście zauważyli np, że na ścianach - czasem nawet słabo widoczne - znajdują się przeważnie obrazy o charakterze wanitatywnym? Niby nic, i może nawet nie mieć wielkiego znaczenia, ale mnie nastraja to jakoś dziwnie, kiedy po raz któryś widzę czaszkę w miejscu, gdzie normalnie spodziewałabym się Jezuska lub Maryjki xD ... albo zardzewiały autobus - resorak (model?) na policji...


:volli:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Azzel » 24 wrz 2010

Przyznam ze chyba jestem nieczuła zupełnie na sztukę bo na obraz zwróciłam uwagę dopiero na samy końcu, już nic nie mówiąc o tym ze nie wiedziałam tak czy siak cóż to za obraz^^"

Wydaje mi się że najlepiej odzwierciedla całość serii i to jak są postawione tu odpowiedzi - wątek autobusu i tego jak znalazł się gdzie się znalazł. Zdaje mi się że nikt nigdzie wprost nie powiedział jak to się stało ale parę scen doskonale wskazuje na to jak to się stało... w ogóle naprawdę mam wrażenie że dla polskiego śmiertelnika trudne jest do rozwikłania to wszystko, na d-addicts ludzie dają odwołania do symboliki, która jest nam zupełnie obca, chyba to sprawia że dla nas ten serial jest naprawdę jakiś niesamowity - bo nie jesteśmy prawdopodobnie odczytać połowy "znaków" umieszczonych w serii:/ przydałaby się tutaj Kye, może potrafiłaby rozwiać jakąś część wątpliwości czy zagadek:( jak tylko skończę Jokera to wrócę do Atami i tym razem będę bardziej uważnie śledzić co się dzieje O_O
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Volli » 24 wrz 2010

Azzel pisze:Przyznam ze chyba jestem nieczuła zupełnie na sztukę bo na obraz zwróciłam uwagę dopiero na samy końcu, już nic nie mówiąc o tym ze nie wiedziałam tak czy siak cóż to za obraz^^"

Nie no - mi się od razu rzucił w oczy - ale w moim przypadku to nic dziwnego w sumie... a ten obraz... - bo chyba chodzi o "Skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy"? nooo... to jest jeden z bardziej enigmatycznych obrazów (przynajmniej jeśli chodzi o postimpresjonizm... choć w sumie i pod symbolizm można by go podpiąć, chociaż... ech nie miejsce tu na tego typu dywagacje...).
Obrazek
Niby mamy w nim jednolitą przestrzeń, a każda z przedstawionych postaci jest ujęta osobno, bez powiązania z innymi, proporcje poszczególnych osób są czasem względem siebie zaburzone, tak jakby mimo przebywania w jednym miejscu znajdowały się w zupełnie innych światach - dlatego pierwsze co przyszło mi na myśl gdy tylko zobaczyłam obraz to słowa Odagiri Joe z początku o lizaku i porównanie Minami Atami i sprawy do tego lizaczka - że cały problem wyniknął z pomieszania światów, które nie powinny się ze sobą zetknąć... Oczywiście - moja natura kombinatora może mnie wieść na manowce, ale jedno wdaje mi się pewne - obraz nie wisiał tam przez przypadek. A o obrazie Gaguina można by jeszcze i sporo innych rzeczy powiedzieć... i być może i one byłyby jakąś wskazówką? A może nie?

Azzel pisze: w ogóle naprawdę mam wrażenie że dla polskiego śmiertelnika trudne jest do rozwikłania to wszystko, na d-addicts ludzie dają odwołania do symboliki, która jest nam zupełnie obca, chyba to sprawia że dla nas ten serial jest naprawdę jakiś niesamowity - bo nie jesteśmy prawdopodobnie odczytać połowy "znaków" umieszczonych w serii


I to mi przyszło do głowy... zaczęłam się np. po tym jak rybkę odkryli w autobusie (w ogóle rybka rządzi) czy ryba miała jakieś specjalne w wierzeniach lub mitologii japońskiej znaczenie... ktoś mi gdzieś tam kiedyś mówił, że oznaczała zmianę, ale nie udało mi się tego zweryfikować... Chociaż na razie i tak są to wszystko dywagacje mocno na wyrost - bo przecież to dopiero odcinek trzeci... Na razie rozkoszuję się ekipą śledczą, Odagirim i jego niekonwencjonalnymi metodami, ekspertem od autobusu, psikusami policjantki... Humor tu trochę czarny, ale boski...
:volli:
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Reira » 25 wrz 2010

Spoiler! Ja spędzam bezsenne noce próbując sobie poukładać to wszystko, kto był kim, kto był żywy, a kto martwy. Podobno w japońskim internecie aż huczy od plotek, co pewnie spowoduje bardzo dobrą sprzedaż DVD. Mam nadzieję, że "2" jednak nie odnosiło się do 2 sezonu. A właściwie do czego się odnosiło?

Niektórzy sądzą - co zresztą powiedział Hoshizaki w ostatnim odcinku - że odnosi się do dwóch winnych, sprawców całego zdarzenia. Drugą teorią - którą wysunęła jasnowidzka (wróżbitka? wyrocznia? zależy jak to wszystko interpretować) jest dualna natura świata, podział na żywych i martwych, "line" to linia wytyczająca granicę. Potwierdzają to słowa Hoshizakiego, jak wjeżdżają do miasta i widzą panią z lizakiem chupa-chups.

Dobra, przytoczę najpierw kilka faktów: Adres Szkoły Wiecznego Lasu (Eternal Forest School) to "Mogarinomiya", co oznacza coś w stylu: świątynia czuwania. Odnosi się do tego, że w różnych religiach człowiek nie jest uznawany za zmarłego jak przestaje oddychać, tylko jak jego powrót do świata żywych jest już niemożliwy. Cokolwiek by to znaczyło...

Tablice rejestracyjne autobusu: 4392 mogą być przeczytane jako "Yomi no Kuni" - świat zmarłych, Hades, podczas gdy tablice rejestracyjne samochodu WAIDu 7292 mogą oznaczać "Nakatsu Kuni" (Normalny świat, teraźniejszy).

Spoiler! Należy też zwrócić uwagę na takie fakty, jak:
:arrow: To, że ludzie się nie starzeją, przez te 3 lata wydaje się, że nic się w szkole nie zmieniło, uczniowie Ci sami, fryzury te same, wszystko to samo.
:arrow: Kitajima nigdy nie może dodzwonić się do Hoshizakiego, czy to dlatego, że należą do dwóch różnych światów?
:arrow: Hishizaki rozmawia z Momoko-san, jedyną osobą z zewnątrz, tak się wydaje, bo czyż nie wspomina, że ta kobieta też miała wcześniej wypadek i nie chcę żeby Kitajimę spotkało to samo. Czyżby dzwoniła z zaświatów?

Jak znajdziecie jeszcze jakieś wskazówki to koniecznie napiszcie!

Co ja na ten temat sądzę? Jeszcze sobie wszystkiego nie ułożyłam, ale chciałabym, żeby było takie rozwiązanie, w którym wszystkie kawałki układanki wpasowują się w odpowiednie miejsce. Myślę, że Atami było miejscem dla ludzi martwych, czy żywych też? Może tak, bo w końcu miały mieszać się dwa światy, ale ja myślę, że wszyscy tam umarli albo znaleźli się na granicy życia i śmierci (w śpiączce). Niektórzy popełnili samobójstwo, jak babka z klubu garncarskiego, czy nauczycielka, a niektórzy nie zdawali sobie sprawy, że ich życie już się zakończyło: policjanci, Remi. W ogóle Remi wydaje mi się bardzo tragiczną postacią. Strasznie mnie denerwowała na początku, ale później jak jechała samochodem z ojcem i pytała się, czy ktoś w ogóle zainteresuje się jej filmem, to zrobiło mi się smutno. Chyba umarła jak była młodą aktorką i nie zdążyła rozwinąć skrzydeł i pokazać swoich możliwości, dlatego zależy jej na zwracaniu na siebie uwagi. Pewnie umarła w wypadku samochodowym razem z ojcem - burmistrzem. On wydaje się wiedzieć, co się dzieje, bo jak Hoshizaki przyjeżdża ostrzega go przed zakłóceniem równowagi przez przyjezdnych. Kolejnym przyjezdnym jest Hirasaka, czy znalazł się on w miasteczku po śmierci? Czy specjalnie wkroczył do świata martwych aby zabrać ze sobą do świata żywych Shononome? Kim ona była w tym wszystkim? Czy ten eksperyment, który na niej przeprowadzali się powiódł? Czy nie? I jaki był jego efekt? Zastanawia mnie też scena z malowaniem Shijimy-kuna, ma on wspólną przeszłość z Mai? Czyżby znali się za życia? No i najdziwniejsza rzecz o której rozmyślania omijam szerokim łukiem... kierowca? Kim on był? Czy na prawdę umarł? Czy właśnie wtedy ożył przekraczając linię, a wrócił po Shinonome i Hoshizakiego?

Mam nadzieję, że za kilka dni moje rozmyślania doprowadzą mnie do jakiejś konkluzji, na razie oglądam kolejny raz odcinki skupiając się na szczegółach.

Myślę, ze mała policjantka i historia o tym, że miała przyjaciela, z którym robili sobie żarty mogła być prawdziwa, a ten drugi policjant (co mu się Kitajima podobała) za życia pracował w sklepie z elektrycznością, czy kimś takim.


Azzel pisze:Przychylam się do martwej wioski, zwłaszcza napis końcowy przy wiosce i do tego że detektyw wyjeżdża do świata żywych na koniec.
Chciałabym, choć takie założenie może zaburzyć analizę pozostałych faktów.
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Azzel » 25 wrz 2010

ja chyba z samymi spoilerami bedę jechać więc od razu ukrywam xp
Spoiler! Jedno - właśnie się zastanawiam nad światem na pograniczu - osoby w śpiączce i czy w jakimś stanie oderwania od życia. Zaczęłam też sie zastanawiać czy może to nie jest świat przejściowy z życia do prawdziwego świata umarłych, ale z jakiś powodów ludzie nie mogą się z niego wydostać.... Chociaż bardziej przychylam sie do pierwszej wersji... chociaż moze wersja świata pośredniego jest możliwa? i z niego możliwa jest tylko droga albo w śmierć albo powrót do życia? w ogóle ciągle mi chodzi po głowie to co powiedziała wróżka - że ona wyrusza pierwsza w drogę, ale dokąd? czy życie tych uczennic w tamtym świecie było tylko doświadczeniem "śmierci"? jeśli były w tej przestrzeni w śpiączce to co to oznaczało? scena kiedy są pokazane razem i śmieją się... co się z nimi działo/dzieje? bo jeśli to był świat pomiędzy, to będąc w nim w śpiączce co to oznacza? Hoshizaki i dziewczyna wracają,znikają z tego świata, czyli by wyjść z tego świata trzeba się tak jakby fizycznie usunąć.
W ogóle tez zwróciłam uwagę na tą córkę burmistrza i końcówkę z nią. Czy ma to oznaczać ze w tym świecie nie moze wydarzyć się nic co by miało zmienić osoby? To do czego ta dziewczyna dążyła to do zmiany swojego wizerunku - sławy, ale tak bandziorom - nic nie wyszło z tego. Mimo że sprawa została rozwiązana, w pewnym sensie nic się nie zmieniło. Mam wrażenie też że ten młody policjant odkrył o co chodzi w tym wszystkim stąd to jak dziwnie się zachowywał prze ostatnie odcinki. Już sama mowa jego o tym jak sie zastanawiał czy nie przejść do ich wydziału, ale w końcu nie zdecydował się nic wiecej zrobić. W ogóle dla mnie największą zagadką był ten gość co badania robił - wpadał i wypadał stamtąd szybko - kim on był? bo wyglądało to tak że on był znajomym głównych śledczych.
W ogóle jakie znaczenie miała sekta?
Już nic nie mówiąc o tym ze od poczatku zastanawiały mnie postaci księdza i tej służącej - miałam wrażenie że coś ich łączyło, juz nic nie mówiąc o tym ze kierowca i nauczycielka zdecydowanie wiedzieli gdzie się znajdują, i w ogóle dla części osób było chyba dosyć wygodne zostać w tym świecie i mimo wiedzieli co się dzieje to chcieli zostać w tym miejscu...
W ogóle a propo szkoły - czy to nie jest przedziwne że dziewczyna po 3 latach śpiączki trafia do tej samej klasy? jedyny jej defekt to słabsza kondycja - ale to też jest zastanawiające. W ogóle czemu bandaże na samym poczatku miała? czy to przez to ze po przejściu świat był inny? w ogóle ona też była w śpiączce w tym świecie - co to oznaczało? A moze ten doktorek nie wiedział jak wydostać się z tego świata stąd cała ta zabawa? a ta śpiączka była sposobem na tymczasowe przedostanie sie do świata żywych?
A co do Momoko/Motoko - nigdy nie słychać by ktokolwiek z nim rozmawiał przez ten telefon~~uh, tu dopiero mam misz masz teorii ><
W ogóle malowanie ciachowego ucznia - nie wiem czemu ale skojarzyło mi się to trochę z tym obrazem... jakiś związek z tym?


W ogóle widzę Reira że dałaś skrót rozmowy na d-addicts nam tutaj xD To jeszcze trzeba by wspomnieć że tekst piosenki przewodniej ma też swoje znaczenie... a ja bym się jeszcze zastanawiała nad muzyką klasyczną i rybami...
Ryby w Japonii bardziej kojarzą mi się z siłą, wytrwałością, są tez utożsamiane w Azji z bogactwem - nic za bardzo pasującego do histori ><
Obrazek
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Reira » 25 wrz 2010

Spoiler!
Azzel pisze:chociaż moze wersja świata pośredniego jest możliwa?
Też sie długo nad tym zastanawiałam, ale odrzuciłam tę teorię, bo w końcu jak się umrze w Atami to gdzie się idzie? Jak się dostać? Jak się wydostać? Co oznacza jak się przyjeżdża do Atami? Kim są ludzie, którzy tam rezydują? Poza tym skoro ludzie, którzy popełnili samobójstwo/zostali zabici tam są, to raczej nie jest to przystanek, tylko jakiś rodzaj stacji końcowej. Jedyna droga stamtąd jest spowrotem na ziemię. Czy można się wydostać z miasteczka do nieba/piekła? Nie wydaje mi się. Raczej człowiek grzęźnie tam na zawsze z policjantami, szkołą i dziwnymi ludźmi.

Azzel pisze:W ogóle tez zwróciłam uwagę na tą córkę burmistrza i końcówkę z nią. Czy ma to oznaczać ze w tym świecie nie moze wydarzyć się nic co by miało zmienić osoby? To do czego ta dziewczyna dążyła to do zmiany swojego wizerunku - sławy, ale tak bandziorom - nic nie wyszło z tego.
Nie wydaje mi się, że ona chciała coś zmienić, po prostu miała taką osobowość, była rozpuszczoną gwiazdą, jej film został przełożony prawdopodobnie z powodu jej śmierci i nigdy w nim nie zagrała. To pewnie dlatego była taka upierdliwa. :mrgreen:

Azzel pisze:Mam wrażenie też że ten młody policjant odkrył o co chodzi w tym wszystkim stąd to jak dziwnie się zachowywał prze ostatnie odcinki.
Zupełnie tego nie zauważyłam, dla mnie był młody, inteligentny i chciał czegoś więcej od życia, ale nic nie mógł zrobić, bo utknął w wiosce. Myślisz, że się zorientował? Ale chyba oprócz tego, że wiedział, nie miało to wpływu na fabułę, chyba, że zaopiekowałby się Kitajimą po odejściu Hoshizakiego. Ale czy ona nie miała wyjechać? Myślisz, że w końcu opuściła miasteczko? Gdzie w takim razie pojechała? Chyba jednak została w Atami.

Azzel pisze:W ogóle dla mnie największą zagadką był ten gość co badania robił - wpadał i wypadał stamtąd szybko - kim on był? bo wyglądało to tak że on był znajomym głównych śledczych.
Chciałoby się powiedzieć, że był tak zapracowany, że nie zauważył, że nie żyje.

Azzel pisze:W ogóle czemu bandaże na samym poczatku miała?
Doktor tłumaczył to nadwrażliwością na promienie UV.

Azzel pisze:W ogóle malowanie ciachowego ucznia - nie wiem czemu ale skojarzyło mi się to trochę z tym obrazem... jakiś związek z tym?
Nie wiem, ja rozmyślam nad tym czy cała piątka, czy ile ich tam było, nie zginęła razem w pożarze w prawdziwym życiu podczas tego malowania Shijimy-kuna, ale to bardzo odległa myśl. Ale skoro Shinya mówi, że coś go łączy z Shinonome, to może to, że razem umarli, choć ona przecież była poddana eksperymentom... :shake:


Azzel pisze:W ogóle widzę Reira że dałaś skrót rozmowy na d-addicts nam tutaj xD
Dałam, żeby ludzie nie myśleli sobie, ze sama jestem taka mądra i to wszystko wymyśliłam XD A tak serio, to może natchnie kogoś to jakiś nowych teorii i dyskusja ruszy do przodu.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Volli » 25 wrz 2010

Jeszcze jedna rzecz na zasadzie luźnej myśli - jak już bawimy się w skojarzenia - poza w której pozował uczeń jak mu tam... Tzn. on centralnie za Dawida Michała Anioła robił - i to też można pewnie interpretować... Tylko tutaj znowu otwiera się morze całe możliwych interpretacji - od prostych konotacji bilijnych (Dawid i Goliat ), i wolnościowych, po całkiem współczesne, wynikające z tego w jaki sposób to dzieło sztuki funkcjonuje w dzisiejszym świecie - jednym słowem Dawid np. jako ideał piękna, obiekt pożądania itd... to trzecie na razie najbardziej pasuje - o ile w ogóle jest sens interpretować to w jakikolwiek sposób... Obejrzę całość i zadecyduję... sądzę jednak, że delikatna taka sugestia mogła mieć miejsce...
:volli:
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Reira » 25 wrz 2010

Dlaczego w szkole było tyle dziewczyn i tyko 2 chłopców, z czym to jest powiązane?

Podaję mapę Atami, dla ciekawskich:
Obrazek

i logo WAIDu, które przypomina mi to z Bloody Monday, pamiętacie, tego orła, symbol THIRDu?
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Azzel » 25 wrz 2010

Spoiler! Zdaje mi się ze chyba już bardziej sensowna jest wersja w tym momencie świata pośredniego, bo śmierć w atami może być inaczej odbierana niż śpiączka itd.

Jeśli chodzi o dziewczynę - podobna sytuacja była z policjantem i zbirami - chcieli coś zmienić ale nie mogli wyjść poza jakieś tam granice, ktoś utworzył ten świat w takiej formie i nie można było wyjść poza jego granice bo inaczej wszystko sie by posypało.

Policjant - mam wrażenie że uświadomił sobie co się z nim stało i to że nie jest w stanie się wydostać z Atami. Dziwnie zaczął się przyglądać i rozglądać od momentu kiedy odkrył te linie energetyczne - tak jakby wtedy odkrył kim naprawdę był. Zdaje mi się ze w tym świecie były osoby które mogły się wydostać z Atami i które były skazane na pozostanie tam.

Z tym zapracowaniem dobry motyw xD Ale mimo wszystko - nie był z Atami skąd on się tam brał?

A nadwrażliwość na promienie UV - przecież wiadomo ze to była bujda i dziewczynie nic nie byłoby, czemu więc chciała być w tych bandażach, czy przypadkiem tego samego triku z sokiem nie zastosowali z doktorkiem?


Mapka super^^ skąd to wytrzasłaś? I w ogóle czy nie jest przypadkiem ucięta? może daj to w miniaturze?
Obrazek
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Reira » 25 wrz 2010

Azzel pisze:Mapka super^^ skąd to wytrzasłaś? I w ogóle czy nie jest przypadkiem ucięta? może daj to w miniaturze?
Poprawiłam na miniaturę. Mapka z oficjalnej strony Atami no Sousakan, nic nie rozumiem, więc klikam w różne rzeczy i czasami coś ciekawego się pokazuje, jak na przykład cała masa gadżetów od długopisów i notesów po bluzkę z WAIDu, ja ją chcę :D

Spoiler!
Azzel pisze:Z tym zapracowaniem dobry motyw xD Ale mimo wszystko - nie był z Atami skąd on się tam brał?
No właśnie i dziennikarze i lekarze i Doktor Heli, może to prawda, że to miasteczko zamieszkiwali ludzie normalni, żywi - w ogóle Atami na serio istnieje w Japonii - ale mogli je zamieszkiwać też ludzie umarli/w śpiączce.

Azzel pisze:A nadwrażliwość na promienie UV - przecież wiadomo ze to była bujda i dziewczynie nic nie byłoby, czemu więc chciała być w tych bandażach, czy przypadkiem tego samego triku z sokiem nie zastosowali z doktorkiem?
Trik z sokiem był, ale co do tych bandaży to nie wiem, może nie chcieli na siłę jej zmuszać do adoptowania się do nowej sytuacji, a może scenariusz zakładał, że tak będzie bardziej zagadkowo. Tak samo w 1 epie przecież policjantka podaje nazwiska 4 dziewczyn, ale widzimy zdjęcia tylko 3 i nie widać twarzy Shinonome, na początku, kiedy autobus znika.

Ale wróćmy do spiskowych teorii oto, co wymyśliłam wczoraj jak miałam iść spać:

Spoiler! Wszystko zaczęło się od tego eksperymentu, w którym brała udział Shinonome, w jego wyniku umarła i tak znalazła się w Atami, ale Kazenomiya Takumi dalej prowadził eksperymenty, w ich wyniku Shinonome została ożywiona - w tym samym czasie w Atami była w śpiączce. Po 2 latach naukowiec zginął i znalazł się w Atami jako nowy przyjezdny. Shinonome chciała mu jakoś pomóc, wiec umarła/wybudziła się ze śpiączki w Atami i knuła intrygi. Na koniec okazało się, ze naukowiec obudził się w prawdziwym życiu (kiedy u jego stóp leży martwa pielęgniarka) i Shinonome też wraca do normalnego życia, zabierając ze sobą Hoshizakiego.

A kierowca był w to wszystko zamieszany, bo tak jak dziewczyna z sekty pomagali Shinonome w przechodzeniu na druga stronę.


Na koniec kolejna fotka - główna para policjantów w wersji SD:
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Volli » 25 wrz 2010

Tyś, tyś, tyś...

I tak oto epizod siódmy za mną... Przed obejrzeniem jednak końcowego odcinka, zachciało mi się podsumowania wszystkiego co do tej pory się wydarzyło... Bo chociaż w przedostatnim epizodzie sprawa została (przynajmniej tak się wydaje) rozwiązana (choć nie zakończona) - pozostało jeszcze bardzo dużo luźnych końców, które, jak sadzę, zebrane zostaną dopiero w odcinku ósmym, nadając być może całej historii zupełnie inny charakter...

Z całą pewnością spojlery będą, więc z tekstem się kryję:

Spoiler! Po pierwsze - sprawa jako taka zaczęła wyglądać niezwykle prosto, podejrzanie wręcz prosto, co więcej - na trop przestępcy Hoshizaki wpadł tak jakoś z nienacka... no... może nie z nienacka, pewnie już od jakiegoś czasu myśli szły mu w tym kierunku - jednak wyskoczył z tym dość nagle... Jego intuicja dorównuje niemal (niemal xD) kobiecej... No i szacun za pismo automatyczne - ułożenie dwójki z karteczek było... no lol - dziiiiwne - co prowadzi mnie do przypuszczenia, że Hoshizaki sam jest osobą ... no ... powiedzmy, że nie jedno-wymiarową - LOL

No bo co teraz - teraz mamy sprawcę - biologa/lekarza - geniusza, prowadzącego badania nad "resuscytacją", która jednak dawno granice zwykłej resuscytacji przeszła - i nazwijmy to wprost - facet po prostu wskrzesza umarłych... tzn... prowadzi badania nad wskrzeszaniem umarłych... Porywa więc cztery dziewczynki, które w jakiś sposób dotknęły absolutu - jedna przez religijne objawienia, druga - przez naukę - ściślej - matematykę (BTW - to skojarzenia miałam od razu gdy tylko zobaczyłam zeszycik - jakoś tak dziwnie mi się film "π" - nawiasem mówiąc - świetny - widział ktoś? ), a dwie poprzez doświadczenie śmierci, po czym jedną ... oddaje. Tak z grubsza przedstawia się sprawa w tej chwili. Z grubsza - bo mamy jeszcze przecież całe dziwne tło i co najmniej dwa pytania, łączące się z działaniami przestępcy...
Pierwsze z nich - dlaczego pozwolił Shinonome Mai wrócić, i drugie - po co konkretnie potrzebne mu były dziewczynki i co się właściwie z nimi dzieje?

Jeśli o tło chodzi - tym co w tej chwili dręczy mnie najbardziej, to szkoła do której uczęszczały "ofiary" - Eternal Forrest School (dziwna nazwa - nie wiem, może w Japonii jest inaczej, ale u nas w nazwach szkół dominują zwykle nazwiska i "Wiecznego Lasu" nie broni nawet fakt, że jest to katolicka szkoła) ... Czy chodzi więc o odniesienie do wiecznego życia? Albo może po prostu do "świata ducha" , drugiej strony? ... ? To troszkę z grubej rury - ale takie myśli mnie właśnie nachodzą... Do tego te Gaguin... --> w telegraficznym skrócie - narodziny, życie, śmierć - niby następujące po sobie a równoczesne, niby niemożliwe do złączenia a złączone - początek, środek i koniec które dzieją się jednocześnie i dzieją się wiecznie - trwają. Osobno a jednak razem - i w czasie i poza nim...
Poza tym - szkoła jest niby porządna, niby katolicka - a pogaństwo się w niej szerzy... nauczycielka uprawia czarną magię, uczennica zakłada sektę religijną, wychowanki całują się na korytarzu i widać jest to widok tak powszechny, że przechodzący obok uczeń nawet nie zwraca uwagi... No i - szkoła niby żeńska? No, prawie żeńska - a dwóch uczniów ma... Zastanawia mnie ten drugi... xD bo jak dotąd na nic się nie przydał i same dziewczynki traktują go jak mebel - on może czymś jeszcze zaskoczyć... Ten pierwszy - Dawidek - lol - śliczne chłopię, pożądane przez wszystkich/wszystkie, bezpruderyjne raczej, ale nie wiadomo co takiego mu się w głowie dzieje... Czemu znokautował Hoshizakiego? Czemu ma "pretensję" do Remi o nabrzeże - bo szczerze mówiąc zazdrość o ojca nie wydaje mi się jedynym powodem dla którego nagle postanowił się na niej trochę powyżywać...

Remi - ooooo - lol - moja ulubienica - na razie nie mam pytań apropos - może mnie jeszcze czymś zaskoczy... A! Nie! Mam jednak - co jest przyczyną jej zachowania - buntu przeciwko ojcu, lolitkowania, arogancji w szkole... mam wrażenie, że mimo zepsucia jest tutaj najbardziej niewinną osobą... No i czemu zależało jej na odkryciu autobusu? Co tak naprawdę wiedziała na ten temat?

Dalej - nauczycielka - naprawdę nie wiem co o niej myśleć - ona jest po prostu dziiiiiwna - szantażuje ojca dyrektora, topi autobusik w brudnej wodzie, na ścianie ma kobitę z globusem (?) i czaszkami [długo próbowałam znaleźć ten motyw bo akurat mnie to interesuje - może to być jakaś święta albo personifikacja - w każdym razie obrazek o identycznej tematyce wisiał w pokoju Shinonome Mai w szpitalu - oczywiście to może nie mieć absolutnie żadnego znaczenia...]
Uwodzi w dodatku wszystko co portki nosi... w ten czy też inny sposób... Dużo wie, o iele więcej niż się przyznaje...

Koniec ze szkołą - poza szkołą mamy jeszcze Wyrocznię - która w kuchennym zaciszu robi laleczki i farbuje na niebieski kolor, ma przeczucia, leczy kostki i obite głowy...

No i dziwny staruszek - przynęta (?) w wypadku, magik, pieśniarz i dziwak..., który w dodatku ... nie żyje. Pewne jest, że na trasie autobusu nie znalazł się przez przypadek i teraz sobie myślę, czy nie posłużył japońskiemu doktorowi Frankensteinowi do eksperymentu i nie został przez niego po prostu wskrzeszony i podrzucony jako przynęta...

Restauracja Volume - dziwnie amerykańska z kipiącą seksem kelnerką, która również wie dużo

Szef mafii - błazen, jocker...

Burmistrz - którego powiązania z naukowcem wydają się co najmniej niejasne... na czymś mu zależy, coś chciał zyskać wspierając go w tajemnicy... co takiego?

No i - na koniec - Chupachups Lady, która... je lizaczki o metaforycznym znaczeniu i ma koszmarnie pomalowane usteczka. Creepy.

To z grubsza stan wiedzy na dziś. Pewnie o czymś istotnym zapomniałam - np. o biedaku kierowcy - bo wydaje mi się, że ten chciał chyba coś dobrze a mu nie do końca wyszło ? Don't know... :confused:


Ach! I słowo na koniec:

Odcinki 6 i 7 sponsorowała cyfra 2 :mrgreen:

[Edit] Sprostowanie Spoiler! - czarna magia i autobusik w słoiku to sprawka kierowniczki dormitorium, która zdaje się mała coś tam z ojcem dyrektorem prywatnie też do czynienia... - nie nauczycielki [chociaż ona o tym wiedziała?]
:volli:
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Reira » 25 wrz 2010

Volli pisze:"Wiecznego Lasu" nie broni nawet fakt, że jest to katolicka szkoła
Jak już wspomniałaś później w akapicie dotyczącym szkoły, raczej na katolicką mi ona nie wygląda. Moim zdaniem Japończycy luźno posłużyli się wizerunkiem księdza i siostry zakonnej, żeby dać wrażenie porządnej szkoły dla bogatych, na styl europejski. W ogóle nauczycielka i kierowniczka dormitorium, co łączyło te dwie? Wydaje mi się, że coś głębszego.
Spoiler!
Volli pisze:Pierwsze z nich - dlaczego pozwolił Shinonome Mai wrócić, i drugie - po co konkretnie potrzebne mu były dziewczynki i co się właściwie z nimi dzieje?
No właśnie, dobre pytanie, myślę, że warto by było pójść tym tropem, w ogólę trzeba się zastanowić nad rolą kierowcy w tym wszystkim, może jest bardziej znacząca niż nam się wydaje.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Volli » 27 wrz 2010

Ciekawostka...

To było mniej więcej tak... Zajechałam sobie do domu, zdjęłam buty i szykowałam się do stawiania czoła obrazowi chaosu, którym jest mój pokój... Wchodzę... a tam ... czysto... z zaskoczenia aż się potknęłam, zatoczyłam na regał, spadła książka... podnoszę, patrzę na jedną ze stron, a tam...:

Obrazek

Dla porównania:

Obrazek

Na razie nie dysponuję lepszym ujęciem - jak zacznę dysponować - podmienię.

I teraz tak - jest to drzeworyt japoński ( LOL - ale musiałam napisać), autorstwa Kuniyoshi Utagawy... Tzn. tryptyk drzeworytów - na ścianie jaskini mafii atamskiej mamy jego środkową część. Powstaał w końcu lat 40. XIX wieku... Przedstawia epizod z legendy o Tairo no Masakado - wojownika i gubernatora prowincji Shimosa z X wieku, który zgładził swego siostrzeńca, zagarnął prowincję i uczynił ją autonomicznym państwem, później zaś sam został zabity. Tutaj córka przyzywa ducha ojca... Tyle można dowiedzieć się z rzeczonej książki. Bardziej dociekliwych odsyłam o tu: http://www.britishmuseum.org/explore/hi ... ss_ta.aspx" onclick="window.open(this.href);return false;

To tyle ciekawostki... Wciąż próbuję ogarnąć Atami i nie potrafię... Może komuś ta informacja się przyda?
:volli:
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Reira » 27 wrz 2010

Dobra jak sypiemy ciekawostkami to i ja się dołączę:
Obrazek
Wątpię, że jest to jakaś wskazówka, bardziej Miki Satoshi bawi się z widzem jak w przypadku czajnika czy zostających w powietrzu przedmiotów.
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Atami no Sousakan

Postautor: Azzel » 27 wrz 2010

Z serii ciekawych rzeczy do przemyślenia - Hoshizaki w ok. 8odcinku? Pyta się starszego policjanta o to co wie o tym młodszym, ten mu mówi ze przybył do nich na niewiele przed zniknięciem autobusu, 3 lata wcześniej. Do tego Hoshizaki mówi coś ze jego przeszłość może mieć związek ze sprawą. Jaki? Kolejna zagadka do rozwikłania.

Reira, też się im przypatrywałam ale szukałam bardziej związku z "Dawidem" a tu proszę:D
Obrazek

Wróć do „J-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość