[2006] Jikou Keisatsu

seriale z Japonii
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

[2006] Jikou Keisatsu

Postautor: Reira » 23 wrz 2010

Jikou Keisatsu
Obrazek

Tytuł: Jikou Keisatsu
Tytuł alternatywny: Time Limit Detective / Statute of Limitation Police / Detektywi spraw przedawnionych

Gatunek: komedia detektywistyczna
Liczba odcinków: 9
Nadawca: TV Asahi
Emisja: 13.01.2006 - 10.03.2006, piatek 23:15
Piosenka przewodnia: Ceyren - Ame
Reżyseria: Miki Satoshi


Obsada:
Odagiri Joe jako Kiriyama Shuichiro
Aso Kumiko jako Mikazuki Shizuka
Toyohara Kosuke jako Jumonji Hayate
Fuse Eri jako Matarai
Mitsuishi Ken jako Morosawa
Eguchi Noriko jako Saneie
Iwamatsu Ryo jako Kumamoto
Hida Yasuhito jako Hachisuka

Fabuła:
Kiriyama Shuichiro jest policjantem pracującym w sekcji zajmującej się sprawami, które uległy przedawnieniu. Jego departament porządkuje akta i odsyła dowody rzeczowe do osób, do których przedmioty należały. Jest to dość nudna praca, więc Kiriyama wymyśla sobie hobby. Postanawia rozwiązywać przedawnione sprawy. Pomaga mu w tym zakochana w nim po uszy Mikazuki z wydziału drogowego. Innymi postaciami są detektyw - bardzo stereotypowa postać, jego partner i kilku innych współpracowników, którzy ukazują w krzywym zwierciadle archetypy policjantów. Absurd, groteska i humor dominują w tej dramie. Nawet za bardzo nie zależy nam na poznaniu przestępcy ile na obserwacji genialnego a jednocześnie nieporadnego detektywa i jego przygód.

Ode mnie:
Jedna z najzabawniejszych, najśmieszniejszych i najbardziej absurdalnych dram jakie w życiu widziałam. Reżyserował Miki Satoshi czyli koleś od Atami no Sousakan, dlatego tu możemy zobaczyć podobne żarty, przedmioty, które zawisają w powietrzu, teś teś teś i wiele innych. Odagiri Joe i jego stylizacja może na początku trochę odpychać, ale warto to przetrzymać bo humor jest nieziemski. Seria przypomina trochę Meitantei no Okite. Wiadomo, niektóre odcinki gorsze, niektóre lepsze (8 najlepszy: Taro-kun i matazoro kemutari), ale drama bardzo wesoła, w sam raz na jesienne dni, gdy pada i człowiek nie wie, co ze sobą zrobić.

Obrazek


Awatar użytkownika
cirrusuncinus
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 3
Rejestracja: 23 sie 2010
Lokalizacja: Ankh-Morpork

Re: [2006] Jikou Keisatsu

Postautor: cirrusuncinus » 01 paź 2010

w komentarzach do Atami bardzo często przewijało się Jikou, dlatego postanowiłam zaryzykować. byłabym ostrożniejsza, gdyby ktoś mnie ostrzegł. po pierwszym odcinku spodziewałam się eksmisji za głośnie śmiechy w środku nocy. :lol:
uwaga: nie jeść i nie pić podczas seansu! grozi permanentnym udławieniem i zniszczeniem monitora :mrgreen:
KANG DONG WON - my ultimate crush
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2006] Jikou Keisatsu

Postautor: Reira » 16 lis 2010

Obejrzałam 2 sezon tej dramy i jest już trochę na niższym poziomie, ale niewiele. Znów dostajemy naszą starą ekipę i przedawnione śledztwa. Wątek niespełnionej miłości Mikazuki do Kiriyamy, a także nową pracownicę wydziału spraw przedawnionych Makade. Chyba ją dodali, zeby biedna Mikazuki się stresowała rywalką do serca swojego kolegi, ale później postać nowej odchodzi na dalszy plan i znów mamy mnóstwo absurdów, ciekawych postaci i tajemniczych morderstw z przeszłości.
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2006] Jikou Keisatsu

Postautor: Ai_tanu » 25 lut 2011

omg, jedna z najszybciej obejrzanych przeze mnie dram :rolly: nie wiem kiedy ostatnio tak szybko wchłonęłam 18 odcinków, hmm.

tak szczerze to nie widzę zbytnich podobieństw do Atami oprócz Joe Odagiri, policjantki i paru podobnych żartów, ale może w sumie za bardzo chciałam je zobaczyć, hym. w każdym razie, zupełnie odjechana drama :rolly: to znaczy, nie wiem nawet dlaczego była aż tak fajna, no ale była ;D Odagiri jest chyba geniuszem, a chociaż główna policjantka mnie denerwowała przez większość czasu to nie wpływa jakoś zbytnio na moje uwielbienie do tej dramy; poziom żartów w sam raz na mój umysł, większość spraw naprawdę ciekawa, no i tak inaczej to jest przedstawione niż zwykle. zakochałam się w piosence końcowej tak poza tym, cudo <3 i w sumie żałuję że tak tego mało, bo z chęcią bym sobie pooglądała jeszcze.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2006] Jikou Keisatsu

Postautor: Snake » 22 cze 2011

Dziwna drama.

Na początku errata co do reżyserii. Satoshi Miki pewnie jest autorem ogólnej koncepcji serialu, jak i również miał decydujące zdanie w kwestii obsady (większość to są "jego" aktorzy), ale poszczególne odcinki były kręcone i pisane przez różne osoby :

Reżyseria: Satoshi Miki (ep.1,2,9), Sion Sono (ep.4,6), Renpei Tsukamoto (ep.5,7), Kera (ep. 8 ), Ryo Iwamatsu (ep.3)
Scenariusz: Satoshi Miki (ep.1,2,9), Sion Sono (ep.4,6), Renpei Tsukamoto (ep.5), Kera, Ryo Iwamatsu (ep.3, 7), Naoya Takayama (ep.5), Akane Yamada (ep.8 ).

Obejrzałem odcinki 1,2,4,6 i 7 i ciężko o jednoznaczną opinię. 6 odcinek to arcydzieło, 1 i 4 słabe, 2 i 7 beznadziejne - nie mam pojęcia skąd takie różne odczucia u mnie, serial wydaje mi się dość nierówny.

Parę słów o 6 odcinku. Scenariusz i reżyseria Sono (jeden z moich ulubionych filmowych reżyserów, ten od np. Love Exposure, czy Suicide Club) i jest rewelacyjnie. Choć wszystkie odcinki są mniej lub bardziej nieszablonowe, ten chyba najbardziej wymykał się z konwencji, bo była gra na czas i było napięcie. Świetny humor w tym epie (śmiałem się więcej, niż na pozostałych razem wziętych), dużo muzyki (jakieś japońskie, Beethoven, Sex Pistols), intrygująca historia, masa pomysłowych scen (np. rozmowa telefoniczna), świetnie zbalansowany poziom absurdu i kiczu.

Parę słów o pozostałych odcinkach. Nierówny humor, nuda, nieciekawe mystery (bez emocji), denerwujące wstawki muzyczne (main theme'y nie podobały mi się wcale), sceny zamiast absurdalnych, na ogół żałosne, a eksperymenty filmowe (np. półsekundowe najazdy na twarz w 7 odcinku, czy szalejąca kamera [aż głowa boli] podczas zwykłej rozmowy) czasami nieudane.

Parę słów o obsadzie.
Odagiri grał na swoim poziomie, ale jednak jako postać mnie wkurzał.
Główna policjantka, jak najbardziej na plus, fajna postać, Kumiko Aso ma to coś.
Postacie poboczne - w porządku, szkoda tylko Noriko Eguchi, potraktowana jak zapchajdziura.
Postacie epizodyczne - bohaterowie poszczególnych odcinków, czasami znani aktorzy, miłe zaskoczenie

Zrobiło się takie podsumowanie, bo Jikou nie będę chyba już wracał, choć pewnie obejrzę ostatni 9 ep i wybrane z drugiego sezonu.

Ogólna koncepcja jest świetna, pomysł z przedawnionymi sprawami i hobbystycznym ich rozwiązywaniem to strzał w dziesiątkę. Szkoda tylko, że poza jednym odcinkiem w ogóle nie mogłem wstrzelić się w klimat tej dramy.

Wróć do „J-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości