[2011] Hanazakari no Kimitachi e

seriale z Japonii
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: boom_boom » 14 lip 2011

Ja mam wrażenie momentami, że chcieli bardzo dużo włożyć. Sami zobaczcie, jak krótkie są sceny i jakie szybkie zmiany :D Trochę to pociachane i pocięte. I nic z tego nie wynika jednak, skoro mówicie, że przewijałyście.

A Sano... No fakt, głównie wyprowadza psa na siku i tyle go jest. Ale on nie jest sam w sobie złym aktorem, może dam spoiler do hentai-dramy, żebyście zrozumieli moją teorię:
Spoiler! On był w tym serialu trochę smutny, trochę radosny, najpierw homo, a potem sobie znalazł dziewczynę, a poza tym tancerzem był :lol:
Ale też mi on jakoś tu nie pasuje.
W pierwowzorze Ogur budził respekt samym wyglądem, wszyscy go szanowali w jakiś sposób za jego sukcesy, a tu go obgadują za plecami... No bo z niego takie nie-wiadomo-co, a nie mistrz.

Ai_tanu pisze:i wtf ze sposobu w którym Sano się dowiaduje lol. co to ma być, ja chcę scenę prysznicową! eh eh eh.

Ja nie wiem, dla mnie to był jakiś kit, bo to w zasadzie wyglądało bardzo na zwykłą podkoszulkę na ramiączka :D A wiecie, wife-beatery to coś, co boom_boom lubi w fikach najbardziej :P No i nie tylko w fikach, umówmy się!!!!
Ale nieeee, nie myślcie, że nie zrozumiałam dramy, ZROZUMIAŁAM, tylko mi się nie podoba ;)

Eggie pisze:Ja generalnie nie rozumiałam idei powstania tego czegoś, ale teraz jestem jeszcze bardziej zdezorientowana. Bo niby to ma być coś nowego, świeże spojrzenie, ale właśnie nie czuć.

No właśnie jest nowa konwencja. I teraz w zasadzie nie jest to "Oda do młodości", a jakiś brzydki weltschmerz. Sypie się wszystko, szarzyzna, zewsząd biją porażki.
Dopiero na koniec się zrobiło japońsko:
Patrz, patrz: wielkie słońce światem biegnie sypiąc złote skry,
jak zwycięzca, jak bohater - biegnij, bracie, tak i ty.

Tak, dobra, zjedziecie mnie, bo Japonia nie jest w UE, ale tak mi się zawsze kojarzy, jak w szkolnych dramach nagle gaśnie marazm, a budzi się wreszcie jakaś radość z braterstwa :D
Mam nadzieję, że później drama zejdzie na bardzo konstruktywną ścieżkę i odbudują ducha Osaka High- bo w zasadzie może nawet nie być wody w łazience, jak się paru chłopa dobrze ze sobą wzajemnie bawi.

I ja bym jednak się nie obrażała na tę dramę, bo tak jak mówiłam:
a) kilku bohaterów mi się całkiem podoba
b) gdybym to pierwszy raz widziała, nie znając pierwowzoru, to całkiem by mi się podobało pewnie.
Ale wiadomo, że ten pomysł z wznowieniem dramy był kontrowersyjny i trzeba się liczyć, że nie każdemu się spodoba.
Bo gdzie te płatki kwiatów?
St Blossom to jakby wcale nie lubiły chłopaków z Osaka High, tylko ciągle hentaiów w nich widzą :D (ok, Sano był hentaiem w poprzedniej dramie, ale to co z tego :P )

Ja sobie poczekam na dalszy rozwój wydarzeń. ^^


Obrazek
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: wersalus » 14 lip 2011

Eggie pisze: Nawet Hibari nijaka jest.

:lol: Przewijaj więcej :wall: Tam nie ma Hibari :P

Obejrzałem drugi raz z napisami i jest lepiej, oswoiłem się z postaciami i już mniej porównywałem do poprzedniej wersji.
Co można napisać o aktorce, która uwielbia się nawet,
gdyby przez cały czas stała w filmie jak kołek i gapiła się przed siebie?
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: jordi » 15 lip 2011

Po 2 latach piszę posta w dziale j-dram XD Lol XD

Cóż w necie wszędzie jadą równo po tej wersji - ja po zapowiedziach myślałem, że tak samo i ze mną będzie, ale jednak.... nie jest tak źle - daleka droga przed tą dramą, ale zaczątki nawet przyzwoite... Oczywiście no porównań nie da się uniknąć, zwłaszcza, że pierwowzór to była moja druga j-drama (po First Kiss XD )

Plusy:

1.fabuła szybko idzie do przodu - Sano po 1epie już raczej wie, ze ona jest babą, dużo zawodów mieli - ogólnie nieźle... nie czytałem mangi, ale 1ep tu podobał mi się bardziej od tego z 2007, gdzie tylko Maki ganiali po szkole przez godzinę :/ Fabularnie poprawa jest XD
2.Sano - Aoi jest kupę lepszy od Ogurka - nie jest taki drewniany, uśmiechnie się, chociaż widać, że jednak jest nieco zamknięty w sobie - Ogur większość dramy był "jestem zły i olewam wszystko i wszystkich" z jedną/dwoma minami, więc tu uważam, że jedynym minusem Aoi jest to, że jak na skoczka jest niski bo ma tylko 175cm XD
3.Nanba - tak samo dobry jak Hiro naprawdę - od razu go polubiłem
4.Przydupas Nanby - też mnie rozwalił już 1 odcinku... no i wygląda jak dziecko, no ale malutki jest XD
5.Oscar - też bardzo fajny - scena na boisku mnie rozwaliła XD
6.Piesio - tak samo słodki :*
7.Akademik z zewnątrz - rudera, ale kurde fajniej wygląda niż ta śliczna szkółka dopiero co zbudowana XD

No i minusy XD :

1. Mizuki - Maeda jest nieudolną kopią Horikity - może robi słodkie minki ale przy jej niby zezie nie wygląda to ładnie - piszczy jak Maki, miny strzela jak Maki i zachowania ma jak Maki - zero inwencji twórczej - obejrzała pierwowzór i jedzie kopią w każdej scenie.... Już nawet przemilczam to że muzycznie nie cierpię AKB - patrzę na nią przez pryzmat aktorstwa tylko i niestety nic nowego nie wniosła... dlatego uważam ją za gorszą, bo po protu kopiuje postać wykreowaną przez Maki...
2. Piosenka AKB (ale to mój prywatny uraz - nie znoszę ich po prostu tak jak większości Dżonsów :P - Tylko V6 uwielbiam :D )
3. Identyczny OP z samolotem - ekhm... wkurzyli mnie już na starcie, ale potem było lepiej na szczęście XD
4. Blusumy na czele z Hibari4, chociaż właściwie chyba ich nie ma tutaj - jezu ta ich szefowa jest tragiczna - drewno roku - aż z sentymentu zapuściłem sobie Hibari z 2007 i jej "Blossom Gauken Hanayashiki Hibari WITH XD " no i "Jestem grzeszną kobietą" - zawsze mnie to rozwala XD
5. Doktor - ponoć jest bardzo podobny do tego z mangi, ale ja jakoś wolałem tego starego - bardziej odjechany był a ten wygląda na dziwaka strasznego i raczej nie będzie bardzo śmieszny...
6. Szef I dormitorium (jakoś na T chyba miał) - jezu jakiego zozola wzięli - patrzeć na niego nie mogę jest koszmarny XD Dawać mi tego starego!!! XD
7. Nakatsu - to że nie pobije Tomy to było wiadomo, bo rola tomy to ogólnie chyba TOP10 kreacji po 2000 roku w Japonii - ale zamiast wyróżniać się, to dla mnie ten aktor w każdej scenie chce się wtopić w tłum i to mnie denerwuje XD
8. No i poniekąd muzyka zerżnięta z I sezonu... np na scenach z Oscarem - naprawdę ciężko było wydać parę dolców na coś nowego?? Dziwne podejście Fuji...
EDIT 9: Mizuki, która ugrzęzła w.... podłodze - jeśli to miało być śmiesznie, to przykro mi, ale nie było a tylko mnie zirytowało durnowatością... :/


Ogólnie na pewno zerknę na kolejne epy, bo nie jest źle, ale jakoś za dobrze to też nie - przeciętnie i nawet w ratingach to się odzwierciedla - 1ep 10% co daje Fuji ostatnie miejsce wśród głównych stacji - pierwowzór miał 16%... no ale zobaczymy jak będzie dalej :-)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Eggie » 15 lip 2011

wersalus pisze:
Eggie pisze: Nawet Hibari nijaka jest.

:lol: Przewijaj więcej :wall: Tam nie ma Hibari :P

Obejrzałem drugi raz z napisami i jest lepiej, oswoiłem się z postaciami i już mniej porównywałem do poprzedniej wersji.

Toż to przecież wiem, że Hibari nie ma. Ale jakbyś uważniej mojego posta czytał to byś widział, że każdego mierzyłam miarą z poprzedniej dramy, więc w zasadzie nazywałam ich poprzednimi imionami... :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Azzel » 15 lip 2011

No to i moja kolej.
Ogólnie wrażenia po pierwszym epie były nijakie. Były rzeczy fajne, były umiarkowane i takie które mi sie nie podobały.
1. Początek dział sie tak ekspresowo, że było dla mnie to wszystko jakieś bez sensu, chyba w pierwszej serii jakoś było ekspresyjnie, ale nie ekspresowo. No i w ogóle wstęp był taki że człowiek ciągle myślał jak to było w pierwowzorze.
2. Ale jak już trochę się przyzwyczaiłam do tego żeby patrzeć na to wszystko trochę "inaczej", to zaczęło się w sumie nie tak źle. Co prawda czasami mnie naprawde nużyło to wszystko, ale drama miała swoje momenty, naprawdę dobre.
3. Refleksja odnośnie bohaterów:
* po pierwsze to faktycznie w oryginale wszyscy się rzucali w oczy, wiadomo kto co i jak, kojarzę motyw, że chyba zachęcali Mizuki by wybrała któreś z dormitoriów i tak w sumie można było poznać, którzy bohaterowie gdzie są, itd. tutaj jakoś przez tą ekspresowość, gdzie dialogi w sumie nie dają poznać nikogo bardziej - robi się ubogo :/
* po drugie bohaterowie są podzieleni chyba na 3 grupy: jedna to przerysowane postaci z poprzedniej wersji, druga grupa to postaci zmienione - nieby te same ale zmienione, a trzecia grupa to tłum i postaci ogólnie pomijane, powiedziałabym zaniedbane :P I tak w pierwszej grupie mamy z pewnością Mizuki, Nakatsu, Nanbe. Jak patrze na Maede to tak trochę jestem zawiedziona bo naprawdę widzę kopię Maki, a spodziewałam się jakiegoś powiewu świeżości. Shohei - momentami naprawdę mam wrażenie ze widzę sobowtóra Tomy i w sumie nawet mi się to podoba. Co prawda jeszcze nie było tych najlepszych scen i dopiero po nich będęmogła stwierdzić czy jest godnym jego następcą, ale jeśli tak dalej pójdzie to może chłopak dostanie w końcu więcej ciekawych ról w dramach i nie tylko^^ A Nanba - jakiś taki bardziej poważny, większą role faktycznie ma - ani ziębi ani parzy jak dotąd. Druga grupa: Oscar - uwielbiałam tamtego Oscara i chyba uwielbiam i tego, te jego parasolki czy akcja na boisku, jestem zadowolona, a poza tym to przypomina mi on Gackta xD Dalej - mięśniak z pierwszego dormitorium - pierwszy raz jak go ujrzałam to, ojej, co to ma być, ale po pierwszym odcinku chyba jednak zyskał moją sympatię. W sumie dobrze, że nie jest podobny do Ishigakiego Yumy - jego podrobionej wersji bym chyba nie zniosła. W tej grupie w sumie chyba też Sano można zaliczyć bo jest taki... inny chyba jednak. Ale trochę bardziej bezpłciowy póki co no i nie wiem, moze to na plus wyjdzie? <stara sie nie myśleć że wcześniej to OGÓR przecież był...> Doktorek to samo - zobaczymy co z tego wyjdzie - jest taki totalnie creepy, może to i lepiej? Mangi nie czytałam ale moze to i lepiej, ze pare osób bardziej upodobnią do postaci mangowych? Trzecia grupa: najbardziej bolesna chyba. Tu mamy chyba całe St. Blossom's Academy. Żal i smutek jak dla mnie. Panny sa bezpłciowe i w ogóle.......... równie dobrze mogli by je wyciąć i dać więcej czasu innym postaciom. Do tego wszystkiego też dochodzi kochany nawiedzony kolega, który...ehhh, uwielbiam tego aktora, ale to co robi tutaj to niestety bedzie chyba niewypałem. Że dał się wpędzić w spódniczkę to się jakoś nawet nie zdziwiłam, w końcu rola geja to dla niego nie nowość, ale jakoś tak... z tym co robił wcześniej Juzek nijak się ma ta postać. Nie czuć aury, ale to chyba też przez to ze sama postać jest A. zmieniona B. zaniedbana. Szkoda, bo to był naprawdę promyczek tej dramy :fav: No i w sumie została jeszcze jedna postać o której w sumie nie wiem co powiedzieć.... Rywal Sano. Shiroty nie lubiłam z poczatku, ale potem... zrobiła się z tego jedna z lepszych komediowych roli, a tu póki co mamy mrok :confuse: ale może to się też rozkręci z czasem. Uwielbiam Tomohito Sato i chyba naprawdę będę cierpieć jak okaże się, że ta jego rola okaże się niewypałem:/
4. Ostatnia rzecz to muzyka - o której nie warto nawet mówić. Nie wiem czy słyszałam kiedykolwiek cokolwiek akabów co by mnie urzekło i chyba tak jest dalej <dobra, nie licze pierwszego openingu do Majisuka Gakuen, który był dobry>.

Czyli czekam na kolejne odcinki. Kotlet (sojowy :P) nawet jak jest odgrzewany, jeśli był wcześniej dobry - zachowa trochę tego smaku, więc jeśli nie będzie znów genialny, to mam nadzieje, ze będzie przynajmniej smaczny.
Obrazek
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Eggie » 15 lip 2011

Właśnie zwróciłaś uwagę na pana nawiedzonego, mi się już nawet nie chciało o nim pisać, bo dla mnie po tym epie to było największe rozczarowanie jednak. Tak jak Juzek go zrobił, był taki i śmieszny i ciepły i budzący sympatię, tak ten tutaj jest taki.... :S
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: wersalus » 16 lip 2011

Eggie pisze:Toż to przecież wiem, że Hibari nie ma. Ale jakbyś uważniej mojego posta czytał to byś widział, że każdego mierzyłam miarą z poprzedniej dramy, więc w zasadzie nazywałam ich poprzednimi imionami... :P

Hibari cukruje we Francji i jak na razie tylko listy pisze. Nadal nie wiem kogo porównywałaś, ale to pewnie ja źle czytam twoje posty. :mrgreen:
Co można napisać o aktorce, która uwielbia się nawet,
gdyby przez cały czas stała w filmie jak kołek i gapiła się przed siebie?
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Eggie » 16 lip 2011

wersalus pisze:
Eggie pisze:Toż to przecież wiem, że Hibari nie ma. Ale jakbyś uważniej mojego posta czytał to byś widział, że każdego mierzyłam miarą z poprzedniej dramy, więc w zasadzie nazywałam ich poprzednimi imionami... :P

Hibari cukruje we Francji i jak na razie tylko listy pisze. Nadal nie wiem kogo porównywałaś, ale to pewnie ja źle czytam twoje posty. :mrgreen:

Oj oj oj, twoje posty aż ociekają jadem XD

Anyway, po prostu główna blossomka zawsze dla mnie pozostanie Hibari.... Tak jej szczerze nie cierpiałam, le teraz mi się łezka w oku kręci na jej myśl, jak muszę te drewniane AKB oglądać... :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: wersalus » 16 lip 2011

Jadem? Stwierdziłem fakt. Przewijałaś i coś nie dopatrzyłaś. :wink:

Hibari jako jedyną pamiętam z poprzedniej wersji. Na innym forum jeszcze przed premierą czytałem, że jest nie obsadzona jej rola, więc inaczej na to patrzyłem. W sumie nie wiem czy się pojawi czy tylko listy będzie pisać. Same blossomki tak mało pokazują, więc czy będą drewniane, plastikowe lub koszmarne who cares. Mi się podobało. :)
Co można napisać o aktorce, która uwielbia się nawet,
gdyby przez cały czas stała w filmie jak kołek i gapiła się przed siebie?
Awatar użytkownika
Kibou
Doramowy maniak
Posty: 2850
Rejestracja: 04 kwie 2009
Lokalizacja: schowek na miotły J.Tune Camp

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Kibou » 17 lip 2011

przyszła pora na mój komentarz ;DD

obejrzałam i... no cóż.
gdyby dali inną muzykę, na pewno nasz odbiór tego remake'u byłby inny... a tak moim zdaniem aż PROSZĄ się o porównywanie, czego nie będę unikać ;DD

ogólnie... uśmiałam się momentami ;D serio, w klasie był taki świetny chaos, jak Mizuki tam wbiła. Aura boy zepsuł wszystko, masakra, kto go wziął do tej roli? nie wiem, wstał, odklepał swoje linijki i koniec. i ma brzydką fryzurę. ale wracając do dobrych momentów. jak Mizuki wyszła z klasy na pusty korytarz, gdzie dokładnie słychać było tykanie zegara i po chwili zaczął przybliżać się dziki okrzyk i tętn jakby stado bawołów biegło w stronę naszej biednej bohaterki, po czym nagle dziki tłum wypadł zza rogu z 'FOOD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!' na ustach to PADŁAM. i późniejsza scena w kiblu LOL czemu mnie takie lamerskie rzeczy śmieszą :rolly:
albo w stołówce, jak Nakatsu wdrapał się na stół i opowiada o sobie i mówi 'girls were all screaming 'kya, kya, kya'' LOOOOL to 'kya, kya, kya' było PIĘKNE

co do bohaterów...
Mizuki... nie no, w sumie... nieeeeeeeee laaaaska, weź zmień minę xDDD ta podkówka nie jest ani słodka, ani pasująca, jest z dopyyyyyyy! pomijając fakt, że urodą nie grzeszy, to no niby pasuje, ale mam wrażenie, że oglądała Maki i powtarzała przed lustrem każdą jej kwestię i minę. wydaje mi się, że ta bohaterka jest do zagrania trochę chociaż inaczej niż Maki to zrobiła. Maeda ma swoje momenty, gdy jakby wychodzi z tego Makowego szablonu i wtedy jest ok, ale poza tym... ;/ ale mam nadzieję, że się wyrobi ;DD
Sano TY DUPO WOŁOWA! brgfsdlh;kfahdtgbdfsjj Ogur, come back ;~; lol masakra, już ktoś wspomniał o tym, że do Sano z poprzedniej wersji miało się od razu jakąś dozę respektu. zgadzam się z tym, bo Sano grany przez Ogura był mrukiem, owszem, był sztywny, owszem. ale TEN Sano prosi się o kozetkę. ledwo go zobaczyłam, już widziałam, że to nie jest to. bo on się po prostu UŻALA nad sobą. jego twarz mówi 'GTFO wszyscy, ja CIERPIĘ'. meeeeh. (ale jego mina, jak zauważył stanik Mizuki była loooool, myślałam, że padnę ze śmiechu xD)
Nakatsu jest fajny ;D też klon poprzedniej wersji, też podobny styl mówienia i zachowanie, ale... jakoś nie przeszkadza mi to tak. może za bardzo lubię Nakatsu ;DDD tylko niech mu fryz zmienią, bo aktor mordkę ma ładną, a ta fryzura jakoś psuje ogólny obraz xD
Nanba... chyba za bardzo kocham Hiro, okay. xD nie ziębi ani grzeje mnie tu.
O JEZU OSCAAAAAAAAAAR!!! boski jeeeeeeeeest, niech się duuuuużo razy pojawia ;DDD w tych białych rajstopkach i różowym wdzianku był świetny.
z kolei doktorek jest przerażający. serio. creepy.

tło w openingu (który jest bleh fuj ugh btw. iiiiiiIKENAI TAIYOUu na na na nananananaaa nic nie przebije) chyba było sponsorowane przez Subka, bo mieni się niesamowicie.

podsumowując... nie wiem. momentami świetnie się bawiłam, ale też dużo skipowałam. nie czuję się porwana, nawet nie wiem czy będę oglądać dalej. zobaczymy ;D

i... hm. niepokoi mnie ten napis 'you're only young once'. jakoś... źle mi to brzmi. nie powinno być 'you're young only once' czy coś...? /rozkmina życia
Obrazek
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Eggie » 17 lip 2011

i... hm. niepokoi mnie ten napis 'you're only young once'. jakoś... źle mi to brzmi. nie powinno być 'you're young only once' czy coś...? /rozkmina życia

Ale w sensie co? Gramatycznie? You're only young once jest poprawnie, śmiem twierdzić, że akurat dla mnie to brzmi lepiej niż "you're young only once" XD Wszystko zależy, na co kładziesz nacisk w zdaniu :P Czy na only czy na once :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Maru » 18 lip 2011

N I E .

Tu wszytsko jest tak złe, niedobre, niesmaczne, i niestrawne, że aż nie wiem od czego zacząć.

W ogóle to chyba miała być wersja po tuningu nie? a dostajemy coś, co się sili na niemal idealną ( i jakże marną) kopię. Po co robic identyczny początek, po co takie same mundurki? Ten sam OST to jakis smiech na sali _^_ Nawet teksty skserowane z części pierwszej - po tym z zajściem w ciążę pozostał mi niesmak ....żeby już się nawet nowych żartów nie dorobić?

Aktorzy bardzo się starają, żeby skopiować postacie z pierwszej serii, ale wychodzi im to gorzej niż źle :/ Nakatsu jest porażką, i pan Spiritual takoż :/ Sano - no cóż.... ja myślałam, że nie trzeba umiec absolutnie NIC, żeby zagrać drewno...a jednak! :rolly: Tak plastikowego drewna dawno nie widziałam. Drewniane drewno jeszcze zniosę, ale polimery syntetyczne? :confuse:

Maeda jakos tak skrzeczy bez sensu, nidy nie myslałam, że to napiszę, ale Maki była jakas taka lepsza....a ta mnie drażni -_-

Ta drama jest BEZ SENSU.... Ja rozumiem remake, który jest odmienny, a ten chyba próbuje byc podróbą co dla mnie jest bardzo złe :/ Przez cały odcinek towarzyszyło mi odczucie pt"żal" i miałam ochote obejrzec starą wersje....i chyba to zrobię...a tą niestety porzucę, na podniesienie ciśnienia to ja wolę kawę.
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Eggie » 21 lip 2011

Obejrzałam drugi odcinek i jest nieco lepszy niż 1, ale dalej jestem bardziej na nie niż na tak.

Cała atmosfera tego serialu jest jakaś taka... sztuczna. Nawet Nakatsu, który chyba jest z nich najlepszy, chyba mocno tak cierpi na planie, bo nie dość, że odgrywa Tomę, to jeszcze wygląda jakby się tak mocno starał, że aż nie mógł sobie poradzić. Na siłę zabawny....

Z Sano dalej mam lol, w każdej postaci, nawet tej pijanej. W tym odcinku miałam się okazję przyjrzeć bliżej całej bandzie z dormitorium i najgorzej mnie zawiódł Sekime. Namba so-so, jakoś tak... Ktoś już tu dobrze się wyraził, nie ma żadnej na tyle wyrazistej postaci, żeby ich zapamiętać... Hmmmm.... No ale jeszcze pooglądam chyba.

(Ależ mnie piosenka AKaBów denerwuje, boże, dawno tak niedobranej piosenki do serialu nie widziałam.... O.o)
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Ai_tanu » 26 lip 2011

no dobra, odcinek 2 jakoś lepiej mi się oglądało, nie wiem czego to kwestia, może byłam mniej zmęczona niż poprzednio, ale w każdym razie zleciało szybko.

ogólnie doszłam do wniosku, że Sano nie jest taki najgorszy; Ogórem nigdy nie będzie, ale w sumie... Nanba też DOŚĆ, Nakatsu bardzo fajny, no generalnie główne postacie mnie w zasadzie nie gryzą... <noo, Maki była jednak lepsza od Maedy O.o> a mimo to nie ma tego szału co kiedyś. nic no kurcze. nie jest to na pewno mój priorytet, ale pewnie powoli oglądać będę.
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2011] Hanazakari no Kimitachi e

Postautor: Eggie » 27 lip 2011

Zdumiewa mnie, że jeszcze to oglądam, ale oglądam. Jakoś tak nie mogę tej historii odpuścić, bo boli, że robią z nią coś paskudnego, ale jeszcze trwam, próbując się przekonać, że może coś z tego jednak wyjdzie....

Po 3 epie to chyba mam już znieczulicę, bo nawet zaczyna mi się to podobać XD W pewnym sensie... -_-
Na co się znieczuliłam:
-Na Sano - robi się coraz przystojniejszy, w miarę jak ja więcej pije ^^ Ale poważnie, odkąd mój umysł postanowił, że on jest podobny do Haru, to jakoś lepiej w to brnę :D Dalej twierdze, że ma twarz brudną, ale da radę się przyzwyczaić. W sumie to samo można zauważyć w tajwańskiej wersji, w mangowej zresztą tez (ktoś powinien wreszcie zrobić porządne anime...): w 2007 j-wersji powodem była nibyta kontuzja i jego strach czy coś, ale w mandze było inaczej i oni to po części wykorzystują tutaj. Więc generalnie Sano nie jest gburem, tylko wkurzonym na siebie tchórzem, który sobie wmówił, że lepiej bedzie jak nie bedzie już ulegał presji i po prostu odejdzie. A bieżnia go woła...
Aktorsko ten pan to LOL ta postać się po prostu snuje :D No ale cóż....

Maeda - dalej nieeeeee.

Do Nakatsu się już przyzwycziłam, Namba-wstęt też mi trochę przeszedł, Nakao mi się zaczyna podobać. No pocieszna z nich banda ogólnie, ale dalej nie do rozróżnienia -_- To co mi się naprawdę podoba to to, że Nakatsu i Sano jakby są lepszymi przyjaciółmi i Nakatsu go wspiera mimo, że tamten się w sobie zamknął -_- I tak jakby, generalnie bardziej przyjacielskie uczucia są....

A 3 ep taki sobie był, no ale nawet aż tak nie przewijałam. Mówię, to te bąbelki :rolly:
www.annyeongtozamalo.wordpress.com

Wróć do „J-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość