[2011] Hanawake no Yon Shimai

seriale z Japonii
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

[2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: boom_boom » 27 lip 2011

Tytuł: Hanawake no Yon Shimai
Gatunek: Obyczajówka/komedia z wątkiem rodzinnym
Stacja: TBS
Czas nadawania: 10.07.11 r. - ???
Dzień tygodnia: niedziela
Godzina: 21:00
Piosenka przewodnia: Mizuki Alisa- Hoshi no Hate

Obrazek

obsada:
Mizuki Alisa - Hanawa Takemi
Kanjiya Shihori - Hanawa Sakurako
Kawashima Umika - Hanawa Ume
Kichise Michiko - Hanawa Fujiko
Miyazaki Yoshiko - Hanawa Sachiko
Endo Kenichi - Hanawa Daigo
Kato Shigeaki - Mashiko Shozaburo

o czym:
Cztery siostry w jednym domu to gorzej niż poligon... Trzeba kłócić się nie tylko o ciuchy i łazienkę, ale czasem też i o facetów! W dramie poznajemy cztery siostrzyczki: karierowiczkę (Fujiko), rozwiązłą i mega-atrakcyjną trzydziestkę z trójką dzieci (Takemi), zakompleksioną nimfę (Sakurako) i młodą, niezauważalną dla świata artystkę (Ume). Chociaż większość z nich jest już w odpowiednim wieku na usamodzielnienie się, wciąż mieszkają w domu rodziców. I chociaż życie czeka, one wciąż nie potrafią go sobie poukładać... Zderzenie osobowości, konflikty, docinki, odkrywanie prawdziwego oblicza... Tak to jest, gdy cztery baby się zbiorą w jednym domu!
Co więcej, chyba większość facetów w tej dramie pachnie tak przyjemną tajemnicą, że tylko czekać, która siostra ją odkryje... ;)

ode mnie:
Och, jakie to żywe, jakie kolorowe, jakie dynamiczne!
UWAGA!!!!!!! TO NIE JEST HENTAI DRAMA!!!!!!! ALE MÓWI SIĘ O SEKSIE!!!!!!! :P
I chociaż gra mnóstwo ludzi z Bloody Monday, wirus nie będzie się rozprzestrzeniał gazociągiem, a Inną Droga :lol:
Postanowiłam założyć temat, ponieważ po drugim odcinku nadal mi się podoba, chyba moja czołówka w tym sezonie. Bo to nie jest taki japoński schemat... Tu szczytem nie jest wypicie przez bohaterkę piwa w barze i zalanie się w trupa. Bo tu bohaterki są niepokorne i na noc nie wracają, bo... Bo mają lepsze zajęcia :P Idą po trupach, nie oglądają się na innych, a jednocześnie są jakieś takie zwiewne i kobiece... Nawiązują ciekawe relacje, podejmują swoje własne, świadome decyzje...
W zasadzie.. Chyba mało ciekawie to opisuję.
Tak naprawdę jest to drama o za krótkich kieckach, przekrzywiających się perukach, urwanych głowach (główkach), tabliczce "szmaty", klonach i zdradach.
I wcale nie polecam nikomu, nie oglądajcie, po co :P Lepiej jakiś smęt włączyć! Boomek niech się męczy z jakimiś kolorkami i testosteronem Pana Fotografa (ej, ale serio, OCIEKA *________* ).

To nie jest drama, która zmieni Wasze życie.
To nie jest drama, która wyrzuci Waszą pierwszą dramę w rankingu na drugie miejsce.
To jest drama, na której (życzę tego) się uśmeichniecie i zrelaksujecie. :)
Bo nie wiem, co by w niej mogło denerwować w sumie... Nawet morałów nie ma, można nawet spać poza domem , rozumiecie, W JAPOŃSKIEJ DRAMIE!!!!!!!!!


Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Azzel » 28 lip 2011

Oj, bez przesady ze bez morałów, no ale okazuje się ze można spać poza domem, a japońscy faceci to nieźli flirciarze. Po pierwszym epie, oglądanie tego po I need romance już totalnie odmóżdża. Nie wierzę, ale azjaci naprawdę robią się jacyś tacy... frywolni, czy coś. Póki co jest super, godzinka zleciała naprawdę błyskawicznie. Kolejna drama do wyczekiwania. W ogóle jakiś genialny ten sezon dramowy jest. Gdy u nas w telewizji powtarzają w wakacje klanowe odcinki po raz kolejny, azjaci mają jakąś rozrywkę <smutne?>. A co do samej treści? Siostrzyczki wszystkie tchną geniuszem, rodzice ich tchną geniuszem, dzieciaki tchną geniuszem, no i fotograf tchnie geniuszem <jakiż rozpustnik się zrobił z niego od czasu troublemana :rolly: >. Chce więcej.
Obrazek
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: boom_boom » 29 lip 2011

ep3
O M G :wall: :rolly:

JAPOŃCZYCY!!!!!!!! NIE CIEPRIĘ WAS!!!!!! :rolly: :rolly: :rolly:

Ale tak serio, fakt faktem, kocham Japończyków, tylko co się stało z tą dramą i co z nią dalej będzie :confused:

Bo trzeci ep naprawde fajnie sie zapowiadał- głowy wyskakiwały ze śmietników, jedna siostrzyczka sobie gadała ze zwierzątkami morskimi, podobała mi się rozmowa rozwódki z prawie-rozwodnikiem-ojcem i w ogóle... Ehhhh... Nawet Ume fajną rzeźbę ulepiła.

A pan fotograf jest taką glistą, że aż nie wiadomo, czy nie jest przypadkiem fajny, ale nieważne, mrrrrrrrrrrrrr, czy to te koszulki, czy to spojrzenie, nie wiem, umieram, cudny jest w tym wcieleniu *_____* A Sakurako jaki miała "urlop" w dykcie :rolly: Ehhh, love <3

ALE!!!!!!!!!!!!!!!! :wall: :wall: :wall:
Nagle się zrobiło japońsko, tatuś nie dogonił samochodu, oczywiście rana kłuta w brzuch się otworzyła, a jednocześnie i mamusi się robiło źle na świecie. A już śmierć???? :shock:
Naprawdę, nie wiem, jak po czymś tak traumatycznym drama może pozostać nadal taka zmysłowa i frywolna, jak była.

W każdym razie mam nadzieję, że jakoś coś z tym zrobią. MUSZĄ!!!!

Nadal mam nadzieje duże.
Obrazek
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: wersalus » 30 lip 2011

A myślałem, że to komedia będzie. WTF? Jak nas tak jeszcze kilka razy zaskoczą będzie super.
Co można napisać o aktorce, która uwielbia się nawet,
gdyby przez cały czas stała w filmie jak kołek i gapiła się przed siebie?
Awatar użytkownika
Lucy-chan
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 51
Rejestracja: 25 mar 2007
Lokalizacja: Bytom

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Lucy-chan » 30 lip 2011

Bo to przecież założenia nie miała być komedia a obyczajówka;P A obyczajówka ma zazwyczaj wszystkiego po trochu:P
NEWS forever:*
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Volli » 31 lip 2011

Stefania ogląda. I jak na razie ze wszystkich trzech (a nie, przepraszam, dwóch i pół) dram japońskich na które zerka, ta drama podoba się Stefanii najbardziej. Bo Stefania lubi takie baby, bo sama jest taką babą jak te cztery... jak każda po trosze... Toteż te trzy odcinki dostają atest Stefanii na oglądanie.

boom_boom pisze:Ale tak serio, fakt faktem, kocham Japończyków, tylko co się stało z tą dramą i co z nią dalej będzie :confused:


Okeeeey... Stefania też uważa, że przesadzono... Że pogoń tatusia była dziwna, że taka uzewnętrzniona burza uczuć do Japończyków nie pasuje i za każdym razem śmiesznie wychodzi, że symbolika ran i w ogóle wszystkiego była tania i niepotrzebna. No ALE. No ale to puszczają w końcu w japońskiej telewizji, więc musi być czytelnie i moralnie. I łopatologicznie musi być. Toteż Stefania wybacza łaskawie (i aby sobie to wynagrodzić funduje sobie kolejny lifting).

A co będzie z dramą? Nic nie będzie z dramą. Tzn. wydaje się Stefanii, że będzie dobrze, ponieważ wydarzenie z końcówki odcinka ma tę cenną właściwość, że ucina męczący i rodzący dożo umoralniających sytuacji wątek zdrady małżeńskiej (no, wiem w sumie, że Japończyk potrafi i może ciągnąć ten motyw nawet jak połowa związku kopnie w kalendarz, ale mam nadzieję, że tym razem nie starczy na to finezji). Poza tym Stefania uważa, że teraz rozpocznie się etap organizowania życia po mamusi, który z kolei również pachnie umoralnianiem ale tak przyjemniej jakoś... Bo wszystkie laski dają radę.

boom_boom pisze:A pan fotograf jest taką glistą, że aż nie wiadomo, czy nie jest przypadkiem fajny, ale nieważne, mrrrrrrrrrrrrr, czy to te koszulki, czy to spojrzenie, nie wiem, umieram, cudny jest w tym wcieleniu *_____*


Wiem, że to może być dziwne - ale ta drama w końcu też nie jest sztampowa jeśli chodzi o związki damsko-męskie, ale mam nadzieję, że Sakurako w którymś tam odcinku kopnie chudego fotografa w jaja. I że go to zaboli. O!
:volli:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Azzel » 01 sie 2011

dobra, to teraz ja, ja, ja! Po 3epie w końcu!

Ogólnie zakładałam też że to komedia ale.... ale w sumie jest fajnie. I tak mi się podoba. Związek Sakurako, trochę tej rodzinne sieczki i jestem zadowolona. Podejrzewam że w 4epie uleczymy tatuśka by przez kolejne epy zająć się już problemami córeczek, które teraz będą musiały sobie same poradzić z życiem i w końcu dorosnąć bez wspierającej ich na każdym kroku matki. Tak czy siak jedna głupota była dla mnie prawie niewybaczalna - bieg tatuśka. Pół dnia biegł, i to z otwartą rana w brzuchu :confused: Jeszcze dojdzie nam pewnie trauma z serii - osoba odeszła a ja nie zdążyłem powiedzieć jej jak bardzo ja kocham itepe. Chyba tego najbardziej chciałabym uniknąć. Ale mam nadzieję że mnie jeszcze Japończycy zaskoczą^^
No i ogólnie czekam aż Sakurako zacznie trenować sobie faceta^^, bo póki co to on ciąga ją za nos na prawo i lewo.
Obrazek
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: boom_boom » 10 sie 2011

ep4
No dobra.
Zatrzęsła się ziemia obok.
A nie.
To tylko pociąg.
Więc tak: to jest obyczajówka, a mi się podoba :wow: :wow: :wow:
Pociąg złapał turbulencję.
KONDUKTORZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIE BAWIĘ SIĘ!!!!!!
Albo... Bawię się. I to dobrze. Co więcej: zaczęłam niemal wszystkie jdramy z tego sezonu, a to jest jedyna (czy tam jedna z dwóch), którą mam ochotę oglądać w obecnym momencie mojego życia i mojej fazy (zmniejszającej się, niestety).

Bo czy to tak do końca jest obyczajówka?
To jest jakiś dziwny, japoński twór :)

Niby scena gwałtu, niby szpital, a tu nagle Ume wychodzi jakby nigdy nic i wszyscy zapominają, że niemal straciła godzinę temu pilnie strzeżoną cnotę.
Niby scena pogrzebu, a dziadziuś pada jak długi na glebę.
Niby Fujiko prawie traci grunt w robocie, a uroczy gej tak pięknie wymyśla plan B, że sikam.
Niby dziecko ma gorączkę, a nagle straszny fluff eks-małżeński *_____*

AAAAAAAAAAAAAAAAAA, świetnie się ogląda.
A że szczeście z nieszczęściem się tak dziko układa, to jeszcze lepiej.
I ta zapowiedź mi fajną akcję zapowiada.

Takemi jest moją ulubioną postacią od dawna, nikogo tak nie lubiłam od nie-wiem-sama-kiedy, przebojowa, urocza, ciepła, konkretna... Świetna dziewucha <3
A facetów w tej dramie jest tyle fajnych, że chyba przez cały ten rok w j-dramach żadnych nie widziałam aż tylu fajnych. Bo gej jest super, mąż Takemi jest super, artysta super, fotograf super, policjanci, WSZYSCY. Tatuś trochę z dopy, ale ktoś musi traumić jednak w j-dramie, inaczej bym nie tknęła nawet :P
Sakurako jest taka kochana, aż mi serce mocniej bije na jej widok :P :P :P I fajnie wyglądają z fotografem. Pewnie przez tego buca niejedno przejdzie, ale to nic. Mówię tak, bo mnie nie boli, ja to tylko oglądam... ;)

Co prawda nie jest tak fajnie, jak być mogło, bo przytraumili, ale i tak mi się podoba. :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Azzel » 10 sie 2011

Po 4epie podobnie - niby traumą zalatuje, obyczajówka na całego ale dawno się chyba czegoś japońskiego tak dobrze nie oglądało. I naprawdę jak mam pare nowych napisów do obecnie wychodzących dram japońskich to pierw sięgam po tą. Siostrzyczki sa genialne, zwłaszcza Takemi ( w ogóle bardzo lubię tą aktorkę i z wrażenia ściągnęłam kolejną dramę z nią), najbardziej do rzeczy kobieta w tej dramie, która prawdopodobnie po traumach całego życia, nauczyła się funkcjonować w tym świecie, czego będą miały okazję nauczyć się od niej jej siostrzyczki. W ogóle wątek fotografa zanosi się baaaaardzo ciekawie. Naprawdę czekam kolejnych odcinków.
Obrazek
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: boom_boom » 15 sie 2011

ep5
Ta drama jest cudowna, świetna i mega-wciągająca!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak się zastanawiam, co to za fenomen, że oglądam z otwartą gębą i roześmianymi oczami.
I chyba wiem.
Po prostu te wszystkie postaci są genialnie napisane!

I nie wiem, od czego mam zacząć, na czym skończyć, ja CHŁONĘ tę dramę, nie pamiętam, żebym się tak przejmowala obyczajami jakiejkolwiek dramowej grupki bohaterów, a tu bym wszystkim nieba uchyliła albo pokazała odpowiedni życiowy drogowskaz.

Sakurako jest takim przesłodkim, uroczym stworzonkiem, wrażliwym i potrzebującym wsparcia w postaci czyjegoś silnego ramienia. Traf chciał, że to silne męskie ramię lubi podpierać kilka osób naraz. A nawet jeśli nie, to jest gotów podpierać, kiedy akurat życie się w ten sposób ułoży. W ogóle co to za scena, tam był prawie seks ze starą babą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Na szczęście, Takemi uratowała sytuację, tak jak zresztą przez całą dramę jest bardziej przydatna niż jakaś straż pożarna czy poczta... Ale jednak. Malo co i byśmy mieli seks w jdramie :shock: A poza tym już na dachu też się gorąco robiło, ach, Fujiko, do akcji!!!!!!!!!!!!! :)
Ale nie o to chodzi, że oni w tej dramie sobie włażą nawzajem do łóżek, bo przecież tak nie jest.
Chodzi o to, że tam może i ludzie nie są idealni, ale mają tego świadomość.
Przez to chyba ta drama jest taka ciepła i tak ciekawa, a poza tym świetnie się ją ogląda.
Bardzo podoba mi się, że były mąż Takemi się stara wrócić do rodziny, wszystkim to wyjdzie na dobre, czekam na szczęśliwy koniec :) Fajna żona mu się należy, a Takemi zaiste taka jest.
Scena w kiblu z Ume-chan.... :rolly: Ale nie, to było GENIALNE, jak ten chłopak zszedl prosto z kibla się całować z Haruką :rolly: Będę tę scenę bardzo długo pamiętać!!!!! To było strasznie śmieszne, w każdym razie niby już dużo było scen w kiblach, ale to było coś jeszcze nowego, HARUKA SIĘ CAŁOWAŁA W KIBLU!!!!!!!!!
Shou-fotograf jest po prostu niedopieszczony, niedoceniony i sfrustrowany. Ale cieplutkie serduszko Sakurako mu wszystko, zdaje sie, wynagrodzi :) Widać, że będzie trochę łez i szarpania za kudły, ale jednak idzie ku lepszemu ;) Chociaż niby póki co to on jest bucem. Ale takim fajnym bucem, bo fajnie się do niego przytulać i pomiziać z nim na łóżku. Niech zacznie trochę bardziej w siebie wierzyć i doceniać samego siebie, to i dziewczynie więcej szczęścia da :P
Takemi miotła jak co odcinek. :giggle:

Kocham tę dramę, KOCHAM!!!!! :fav:
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Azzel » 16 sie 2011

po 5epie
Jedyne co mnie do szału doprowadza to fotograf, no w sumie bezmyślność Takemi trochę też. Jeśli jej były był zazdrosny cholernie, że ona była z jakimś obcym facetem GDZIEŚ to czy przez chwilę pomyślała o swojej siostrze? :confused: Jeśli nie wtedy to chociaż po motywie se staruchą - mogłaby mu powiedzieć parę słów odnośnie siostry a tu wychodzi że interesuje się bardziej wszystkim dookoła niż własną rodziną :confused: A biedna Sakurako znów gotuje bez sensu, znów się stroi i chce dobrze dla ukochanego i lata za nim i zdziera kolana, awrrrrrr. Żeby miała chociaż wypasioną pracę to by ich wszystkich mogła rzucić w cholerę a tu ani od chłopa nie idzie uciec, ani z domu... którego też raczej by nie była w stanie przejąć przez podatki. Mam naprawdę wrażenie, ze to najbardziej zabiedzona postać w tej dramie wszyscy ją namiętnie olewają i najlepszym wypadku zostawiają jej mieszkanie i dzieciaki do popilnowania :omg: Wyszło na to ze jestem w lidze ochrony Sakurako, ale w sumie troszkę tak chyba jest. Ogarnij się dziewczyno! Nie daj się temu tałatajstwu tak zwodzić, L(iga)O(chrony)S(akurako) jest z tobą!
Obrazek
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: boom_boom » 16 sie 2011

Coś w tym jest, co piszesz, Azz, ale jakoś nie do końca mi to przeszkadza :)
Takemi ma po prostu Swój Styl, dlatego ją kocham w tej dramie. :) Bo nie było jeszcze takiej postaci, przyajmniej ja nie widziałam. Dla mnie to nie "bezmyślność" a "spontaniczność" ;)
A mąż jest BYŁYM mężem. To, że widzimy już, że scenariusz zapowiada ich ponowne zejście się, nie oznacza, że ma teraz wszystko dla niego rzucić i poświęcić. Jeszcze nie. Po coś go rzuciła, nie? :P
Nie dba o uczucia siostry? No właśnie to chyba trzeba dalej oglądać, bo czy dba, czy nie dba- to będzie ciekawy wątek!!! A w każdym razie mi się podoba, że taki wątek zaistniał.
Nie wiem, czemu nikt nie chce, żeby ona była z fotografem :( Azzel nie chce, Volli nie chce :( Przecież oni stanowią idealną parę gdzieś tam jednak :( Bo wiecie, może to i fajne czekać na ideał, na księcia na białym koniu albo jednorożcu, ale wtedy też można zostać z chłopakiem w .jpg na Tumblrze :lol: A nikt nie jest idealny. Kwestia dogadania się i "dotarcia" :) Dlatego też kibicuję tej parze bardzo. Uważam, że taki zły chłopak się naszej kruchutkiej Sakurako należy. :) I samo to, że Shou się rzuci w poważny związek z nią niedługo (mam nadzieję, nie wiem, czy tak będzie) da jej szczęście. Bo to taka dziewczyna. Zetrze kolanko, ale serduszko by ją bolało, jakby nawet nie pobiegła.
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Azzel » 16 sie 2011

Trochę bardzo mnie chyba nie zrozumiałaś boom_boom :P

1.
boom_boom pisze:A mąż jest BYŁYM mężem. To, że widzimy już, że scenariusz zapowiada ich ponowne zejście się, nie oznacza, że ma teraz wszystko dla niego rzucić i poświęcić. Jeszcze nie. Po coś go rzuciła, nie?

Tylko mi nie chodziło o byłego męża, bardziej o to, że jeśli byłego to jakoś tam zabolało i czuł się zazdrosny to mogła pomyśleć wtedy o siostrze, z której chłopakiem ona była w nocy. Zwłaszcza po jej lakonicznym telefonie do siostry - gdzie sie podział twój facet? Już mniejsza z tym, że widziała ich oboje jak gdzieś jechali. Po samym takim telefonie normalnie człowiek zacząłby się martwić co się stało z jej chłopem - nie zjawił się do pracy, potem na umówione spotkanie... tak czy siak mogła dać znać siostrze, że wszystko w porządku, znalazł się czy... cokolwiek?
2.
boom_boom pisze:Dla mnie to nie "bezmyślność" a "spontaniczność"

W sumie też nie bardzo bym do tego się przychyliła. Mam wrażenie że,hm, jakby to powiedzieć - Takemi mierzy swoją miarą ale nie uwzględnia tego, że ludzie mogą różnie miarkować. O ile problemem by była dla mniej młodsza zgwałcona siostra, tak zawody miłosnej drugiej to w sumie pikuś bo... ona sobie by z tym poradziła, jako że nie raz miała do czynienia z takim problemem. W sumie może i fajnie, że pokazują Takemi z takiej strony, bo przynajmniej w tym momencie Takemi nie wychodzi na tą perfekcyjną siostrę, która potrafi sobie z wszystkim poradzić. Co nie zmienia faktu, że moja sympatia do niej jednak się trochę zmniejszyła. (powiedziałabym że o ile pozostałe siostry z problemami radzą sobie zakopując się pod ziemię, tak Takemi jedzie walcem tak by jej kto przypadkiem nie sięgnął - hm, cóż, nie lubię tego po prostu?)
3.
boom_boom pisze:Nie wiem, czemu nikt nie chce, żeby ona była z fotografem Azzel nie chce, Volli nie chce Przecież oni stanowią idealną parę gdzieś tam jednak

Nie mówię że nie chce, nie mówię chyba już że chcę. Na samym początku miałam nadzieje, ze Sakurako go chyba bardziej coś wychowa czy coś, ale, no kurcze, po co być z facetem który cię tylko rani, już ba, mniejsza z księciem na jednorożcu. Wystarczyłby zwykły chłopek roztropek ale chociaż by ją kochał, a ten się focha, za karierą gdzieś tam leźć chce do łóżka, ale w tym wszystkim kobiety jego życia nie widać. Na chwilę obecną to starczyłoby mu tylko gosposi i panny lekkich obyczajów do łóżka, ale fakt, za to by płacił, a tu ma to gratis :omg:

No i ogólnie drama mi się podoba, a jak mówię, że mi się ta czy ta postać nie podoba, to bardziej na zasadzie - nie lubię takich ludzi i mnie irytują, co w sumie bardziej idzie na plus dla dramy, że ma ma takie i siakie postaci i takie tam. (bo w sumie nie mówię, że nie lubię Takemi i nie mówię, że nie lubię fotografa - postaci są eeeee, niejednoznaczne czyli dobrze dla dramy... :confuse: )
Obrazek
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: boom_boom » 16 sie 2011

Ale właśnie... Po co takie idealne, szablonowe postaci, które by zadzwoniły do siostry powiedzieć: "Hej, to ja! Właśnie siedzę z Twoim chłopakiem na plaży i czekamy na wschód słońca. Nie czekaj. Trzymaj się, ciao!". A zadzwoniłabyś w sumie? To by zabrzmiało niewinnie?
NIE.
I poza tym to ON jej nie powiedział, gdzie był, a to bardziej jego obowiązek.
Chociaż zrozumialam, że chcesz więcej siostrzanego wyczucia. Takemi go nie ma. Takemi ma swój świat.

A mi się ta drama podoba właśnie dlatego, że ci ludzie są tak dalecy od ideału i nie potrafią się zachować.
Inaczej byłby to kolejny nudny jak flaki z olejem plot.
Tak myślę.

I tu nie ma "powinna się tak zachować", zachowała się i tyle. Przez to jest LUDZKA, bo ludzie popełniają masę błędów, do wielu rzeczy się nie przyznają, o wielu rzeczach sobie nie mówią i w ogóle zło czynią.
I co? Jak nie jesteśmy idealni, to już powinni nas wydziedziczyć z rodziny? ;) Nie. Bo życie takie już jest. :)

Tym samym chyba dochodzimy do podobnego wniosku, że bez tych niejednoznaczności drama byłaby słabsza. :) I lux.
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Hanawake no Yon Shimai

Postautor: Azzel » 16 sie 2011

boom_boom pisze:Ale właśnie... Po co takie idealne, szablonowe postaci, które by zadzwoniły do siostry powiedzieć: "Hej, to ja! Właśnie siedzę z Twoim chłopakiem na plaży i czekamy na wschód słońca. Nie czekaj. Trzymaj się, ciao!". A zadzwoniłabyś w sumie? To by zabrzmiało niewinnie?

Można było np w szpitalu zadzwonić że już po problemie? Czemu od razu przechodzić do plaży i zachodu :P Tak, brak siostrzanego wyczucia, można to tak nazwać :P

Niewiele widzę z naszego zrozumienia obopólnego oprócz flaków i oleju, ale już lepiej trzymajmy się tego oleju de lux :P
Obrazek

Wróć do „J-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość