[2005] Anego

seriale z Japonii
Awatar użytkownika
Shina
Przyklejony do ekranu
Posty: 664
Rejestracja: 25 sty 2006
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Shina » 16 cze 2006

szkoda ze nie ma napisow bylabym pewna czy dobse myslalam o czym mowili ^^;; :) Spoiler! nom kisu kisu było wow *_* ja ce tezzzz


Awatar użytkownika
Reiha
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 406
Rejestracja: 05 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: Reiha » 01 kwie 2007

nie pamietam czy tutaj kometowalam, ale napisze jeszcze raz najwyzej bedzie. drama mi sie strasznie podobala taka fajna strasznie byla :) bardzo na luzie i ciekawa tematyka "starej panny" ale czegos mi brakowalo w tej dramie nie powiem czego bo nie wiem... polecam tym ktorzy nie widzieli :)
If only that day I hadn't met you,
I wouldn't be having these feelings.
These feelings are racing throught me and I want them to reach you
Awatar użytkownika
Yoshiko
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 361
Rejestracja: 05 cze 2007
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Yoshiko » 07 paź 2007

Ja własnie skonczyłam oglądac. Fajna dramka, troche porównywałam do Sapuri (starsza babka i młody chłopak, romanse w pracy...) Spoiler! Ale końcówka wszystko zepsuła. liczyłam na powiem emocji, łez, radości i konkretu, czy będą ze soba czy nie... i jak to często bywa... L I P A- widz się może domyslałc, ze może kiedys sie spotkaja i bedą zyli długo i szczęśliwie. Tyle ze ona jest starsza i teoretycznie bedzie zyła o 11 lat krócej niz on :crazy: Wkurzyłam się, chyba spać nie bede mogła bo dzis cały dzień oglądałam Anego :grumble:
Awatar użytkownika
ayako
Przyklejony do ekranu
Posty: 512
Rejestracja: 03 sie 2006
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ayako » 08 paź 2007

Yoshiko jest jeszcze special, który nieco więcej wyjaśnia ^^ powinnaś go poszukać, choć i tak nie jest do końca wyjaśnione jak to z nimi będzie ^^'
[url=http://ayako_in_love.livejournal.com]LJ[/url] [url=http://www.last.fm/user/ayako/]last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Yoshiko
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 361
Rejestracja: 05 cze 2007
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Yoshiko » 08 paź 2007

Ah dzieki za info, to musze koniecznie poszukac :D
Swoją droga jakos nigdy nie przepadałam za Jinem i Kame ale po obejrzeniu Gokusen postanowiłam dac im szanse no i po Anego zdecydowany "+" dla Jina i po "Tatta hitotsu no koi" dla Kame równiez "+" :kyaa:
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 09 lip 2009

Właśnie skończyłam ten dwudniowy one shot i hymmm pewne jest, że nie wrócę już do tej dramy ;P

Tzn tak, drama całkiem ok, ale ostatniej dwa-trzy odcinki + special to jakaś masakra xP Kiedy zaczynałam oglądac miałam już tzw wizję jak to wszystko może wyglądac, , ale jakoś tak wszystko poszło w innym kierunku, a na koniec w ogóle się rozlazło :roll: Nie wiem, coś poszło nie tak... o.0 Ja tu czekam na jakiś faktyczny związek między Kurosawą a Anego, a oni od razu przechodzą do rozmów o ślubie, wtf??? No i jak tak można dosłownie skakac od faceta do faceta? >,> I w ogóle teraz będziemy się zastanawiac czy skończyli razem xP właściwie teraz to wolałabym by jednak tak się nie stało, przerabiac ten dramat od nowa ...phi...xP

Akanishi Jin <3 Nadal nie mogę przełknąc faktu, że to ten sam co w Yukan Club xP Kurosawa-kun to według mnie strazna ciapa xD Ale lubiłam te ich wspólne myśli na marginesie xP

Wątek, który ZABIJA
Mongolia xD Nadal nie potrafię powstrzymac śmiechu xDDD To chyba jeden bardziej niedorzecznych wątków jakie widziałam w ogóle xD Porównywalne chyba tylko z Makino+Tsukasa+bezludna wyspa xD No nie mogę :rofl2:

No więc było lekko i przyjemnie, ale bez rewolucji. Tyle.
Obrazek
Awatar użytkownika
Margotka
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 379
Rejestracja: 17 sie 2008
Lokalizacja: Suwałki
Kontaktowanie:

Postautor: Margotka » 09 lip 2009

Czuję telepatię w powietrzu :) Ja co prawda z reguły w ogóle nie mam ochoty na dramy z japońskimi przechudzonymi ciastkami przeważnie z johnysów, ale właśnie parę dni temu rozmawiałam na filmwebie z dziewczyną, która oglądała niewiele dram i chciała, bym jej coś poleciła, natomiast ona poleciła mi "Anego" :) No i dlatego właśnie po skończeniu "Bull Fighting" zamierzałam obejrzeć to, ale teraz zaczęłam się zastanawiać czy to dobry pomysł, bo już sam BF i końcówka B&W wyczerpały moje zasoby dobrej woli i cierpliwości do oglądania maksymalnych głupot i chyba potrzebuję czegoś inteligentnego dla odmiany ^^

Na dodatek mam niemiłe wspomnienia Jina z 1epa Yukan Club :wink:




edit 12.07.09

UWAGA na spoilery

A jednak obejrzałam i moje wrażenia są zdecydowanie bardziej pozytywne od wrażeń Maury :) To nie była jedna z moich ulubionych dram (ale ostatnio zdaje się umieściłam tylko LS w ulubionych, a tak to dłuuuugo nic), ale nie była wcale taka zła. Plus wg mnie ma za to, że nie dało się przewidzieć, jak dokładnie się skończy - albo to może tylko ja jestem tak mało domyślna :D

Logika bohaterów miejscami była dla mnie zagadką. Chociaż Akanishi Jin w moich oczach ma dużego plusa po "Anego" to jego bohater był okrrropnie niedojrzały i generalnie nie wiem, jak w ogóle można rozważać przyszłość z kimś takim. Co prawda to było prawo Kurosawy żeby być niedojrzałym, bo właściwie jak można być dojrzałym w tym wieku?

Z kolei Naoko... Nie rozumiem kompletnie jej uczuć. To w końcu była zakochana w Kurosawie czy w Sawakim? I nie rozumiem jej tłumaczenia, że chciała pierwszy raz przestać poświęcać się dla innych i sama być szczęśliwa. Czy ktokolwiek w całej tej historii w ogóle pomyślał o dziecku? Co za bezmyślni ludzie! I to wszyscy - Sawaki - bez komentarza, Naoko, rozbijająca ludziom rodziny, Eriko - popełniająca samobójstwo, a gdzie w tym wszystkim jest dziecko?

W ogóle cały czas, aż do końca (bo praktycznie z mojego punktu widzenia nic się nie zmieniło na lepsze) bardzo żałowałam Naoko. No bo w jakiej ona jest sytuacji - bez rodziny, wsparcia, a jedyni mężczyźni nią zainteresowani to: 1) jeszcze dziecko, 2) zajęty, z dzieckiem i nienormalną żoną. Oczywiste, że bardziej podobał mi się związek z Kurosawą (i rzeczywiście fantastyczne rozmowy w myślach :D) i takie było zamierzenie twórców, ale gdybym miała wybierać to znalazłabym jej dorosłego, wolnego, odpowiedzialnego mężczyznę. Może nie powinnam tego mówić, biorąc pod uwagę fakt, że jedną z moich ukochanych dram jest "Kimi wa petto", ale w tamtej dramie to było bardziej bajkowe, nierealistyczne i niesprawiające, że widzowie się niepotrzebnie frasują, natomiast tutaj ciągle miałam problemy z zaakceptowaniem obu związków Naoko. I w ogóle jeszcze przyszło mi do głowy, że gdyby tak realistycznie się zastanowić, to jaki mężczyzna idzie do łóżka z kompletnie pijaną kobietą? I nie da się przyjąć, że sama tego chciała, bo przecież to normalne, że pijani do nieprzytomności ludzie nie panują nad sobą. A jednak tu zostaje mu to wybaczone, ponieważ jest młody, słodziutki, milutki, och i ach. Nie tyle wybaczone, co nawet nie ma mowy o tym, że w ogóle zrobił coś złego. No i na koniec powiedział : "I'm saved", co wg mnie jest już szczytem wszystkiego.

Aaaach, Mongolia:D Ogromnie zabawny wątek i nie dało się nie śmiać, gdy Kurosawa hasał po łąkach z laptopem pod pachą w poszukiwaniu prądu :D :D Ależ to było głuuuuupie :)

Ale-ale. Pochłonęłam dramkę raz dwa i była naprawdę ogromnie zajmująca. Nie spodziewałam się tego z początku, po pierwszym epie zastanawiałam się nawet czy nie dać spokoju, ale dobrze, że stwierdziłam, że obejrzę jeszcze 2ep, a potem 3, 4, iiii tak do końca :D
[color=indigo]Currently watching:[/color]
[size=75]Chuno (ep21)
God of study (ep12)
IRIS (ep14)
Smile, you (ep28)
ToGetHer (ep4)
You're Beautiful (ep10)[/size]
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 12 lip 2009

Margotka, byc może ten moj post za bardzo tego nie wyraził bo byłam zbyt rozeźlona zakończeniem, ale ja też odebrałam tą dramę raczej pozytywnie. W końcu obejrzałam do końca, a w ostatnich czasach nie zdarza mi się to tak często xP

No i na koniec powiedział : "I'm saved", co wg mnie jest już szczytem wszystkiego.

Mi się aż buzia ze zdumienia otoworzyła xP To było takie... szkolne ;D Jakbym była nią to bym kapciem za nim na pożegnanie walnęła xPPPP

Ja w sumie nie miałam nic przeciwko związkowi Naoko z Sawaki(?). Nie kochal żony (która była dziiiwna), związek był już raczej na krawędzi, a z Naoko doskonale się rozumieli. Mogliby pociągnąc wątek tego ich zwiąku, gdyby nie to całe zamieszanie na koniec i Sawaka nie okazał się jednak tym złym krętaczem z mroczną przeszłością... Nie wiem po co te komplikacje xP

Z kolei liczyłam też na związek z Kurosawą... Ale. . . niby było coś między nimi, ale takie suche tu wszystko xP Mam wrażenie, że ona jednak więcej faktycznego czasu spędziła z Sawaką (on się tak naprawdę nazywał, czy ja właśnie wymyślam? ;D) , a ten faktyczny z Kurosawą umywa się do tego, który zużyła na myślenie o niewiązaniu się z nim (dobra zaplątałam ;P )

gdy Kurosawa hasał po łąkach z laptopem pod pachą w poszukiwaniu prądu Very Happy Very Happy

Omg, to były sceny w których moja głowa często spotykała się z biurkiem xP I ta myśl 'wtf?' xP
Obrazek
Awatar użytkownika
Margotka
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 379
Rejestracja: 17 sie 2008
Lokalizacja: Suwałki
Kontaktowanie:

Postautor: Margotka » 12 lip 2009

hmm... Sawaka nazywał się Sawaki :D Ale byłaś blisko xPPP

Ajjjj, przy motywie z "Taskarimasu!" czy też "I'm saved" (a w ogóle czy to nie powinno być raczej "You're saving me"? - właściwie to na to samo wychodzi ;) ) miałam ochotę osobiście rzucić w niego kapciem, albo najlepiej czymś cięższym. Byłam naprawdę złaaa.

Z drugiej strony, może nie powinnam być zła na Kurosawę, bo właściwie chyba byłoby gorzej, gdyby zachował się odpowiedzialnie i w ogóle super-grown-up. To byłoby delikatnie nienaturalne i naciągane, że chłopak 22-letni zachowuje się jakby był co najmniej 8-10 lat starszy i może dobrze, że tak nie było. Ale kurcze... Tak czy inaczej na jej miejscu nie chciałabym się z nim spotkać już nigdy w życiu XD

I mi się związek z Sawakim od początku nie podobał. Ten Sawaki jest taki jakiś... mdły. No i z żoną i dzieckiem co dla mnie go automatycznie dyskwalifikuje :wink: No tak, z żoną mu się nie układało i była niezbyt normalna, ale i tak, gdyby to było na żywo, a nie w dramie, to wiem, że nie podobałoby mi się to. Sprawę jego mrocznej przeszłości pozostawię bez komentarza :lol:
[color=indigo]Currently watching:[/color]
[size=75]Chuno (ep21)
God of study (ep12)
IRIS (ep14)
Smile, you (ep28)
ToGetHer (ep4)
You're Beautiful (ep10)[/size]
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 19 lip 2009

Hmmm szczerze to jestem pozytywnie zaskoczona tą dramą. Myślałam, że będzie raczej ... sztywna, ale perypetie 30 letniej Anego były naprawdę śmieszne i smutne.
Szkoda, że nie miała ta drama jakiegoś porządnego openingu ;/
Aaaa strasznie wkurzała mnie Eriko >.< na serio od początku się zastanawiałam, czy ona przypadkiem nie ma jakieś choroby psychicznej.
No i Kurozawa był kawaii! XDDD o wiele lepszy od tego Sawakiego :/
Trochę mnie wkurzało czemu Noda tak się wzbrania przeciw Kurozawie, ale w końcu rozumiałam jej obawy związania się z młodszym mężczyzną.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 266
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2005] Anego

Postautor: Konata » 21 maja 2013

Obejrzałam Anego w 2 dni tak mnie wciagnęła.
Żałuję, że nie natknęłam się na tą dramę wcześniej. Jin zdecydowanie rządzi tutaj, jest taki uroczy i sexowny choćby w tej niezapietej koszuli a płaczącego Kurosawę chciałam przytulić. Chłopak był niedojrzały i niezdecydowany ale jaki facet w tym wieku jest poważny i odpowiedzialny, poza tym miał wiele zalet. Polubiłam Nodę, podobał mi się motyw z rozwiązywaniem pracowniczych poblemów, w ogóle wszyscy pracownicy biura byli śmieszni. Monologi Nody z "we will rock you" w tle naprawdę świetne a te ich rozmowy w myślach genialne. Sawaki'ego nie lubiłam od początku i miałam nadzieję, że szybko się go pozbędą był okropny, jak mógł tak postępować względem żony, szkoda, że jakoś go nie pokarało a powinno.
Pomysł z wysłaniem Kurosawy do Mongolii niezwyyyykle nowatorski, no ale cudnie wygladał pomykając po tych polach i łąkach szukając prądu z laptopem w rękach. Zakończenie speciala i te wielkie wydarzenie w przyszłym roku mnie satysfakcjonuje.
Nie do końca podobał mi się ten wątek na koniec z lekarzem, nie wiem po co był.
Mi tam nie przeszkadzał by taki związek, u mnie w rodzinie jest właśnie taka różnica wieku i jest świetnie.
Obrazek

Wróć do „J-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości