[2007] Koizora

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Re: [2007] Koizora

Postautor: Speak » 11 lip 2010

evelinux pisze:
boom_boom pisze:Powinieneś sobie to inaczej rozłożyć w czasie, bo faktycznie, moż to Cię tak nie wzruszyło po 11 odcinkach oglądania umierającej Ayi... A znając tak na świeżo historię z "Koizory", pewnie drama tym bardziej nie przypadkie Ci do gustu. Jedyne co: akcja tak nie pędzi..

tak, tak, tak. ja na przykald te znajpierw widzialam Litr Łez a potem Koizore ale mnie na przyklad Litr Łez nie wzruszyl az tak ani nie wywarl na mnie az takiego wrazenia jak Koizora. Skoro Litr Łez wywarl na tobie, prezes, takie odczucia to myślę, że nada jesteś jeszcze pod zbyt wielkim wplywem tej dramy zeby moc obiektywnie ocenic Koizore.

Nie wiem, mi się wydaje, że to zależy od danej osoby, co go wzrusza... Ja między Litrem Łez a Koizorą miałam długą przerwę, a mimo to ani film ani drama Koizora nie wywołały na mnie takiego wzruszenia jak Litr Łez. Wręcz mogę zacytować prezesa:
Dodam na koniec że nie było momentu w filmie który by mnie dobił lub załamał. Raz czy dwa pojawiło się delikatne przygnębienie ale nic poza tym.


Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain
Awatar użytkownika
prezes170
Co to jest dorama? o_O
Posty: 32
Rejestracja: 30 cze 2010

Re: [2007] Koizora

Postautor: prezes170 » 11 lip 2010

Speak pisze:
evelinux pisze:
boom_boom pisze:Powinieneś sobie to inaczej rozłożyć w czasie, bo faktycznie, moż to Cię tak nie wzruszyło po 11 odcinkach oglądania umierającej Ayi... A znając tak na świeżo historię z "Koizory", pewnie drama tym bardziej nie przypadkie Ci do gustu. Jedyne co: akcja tak nie pędzi..

tak, tak, tak. ja na przykald te znajpierw widzialam Litr Łez a potem Koizore ale mnie na przyklad Litr Łez nie wzruszyl az tak ani nie wywarl na mnie az takiego wrazenia jak Koizora. Skoro Litr Łez wywarl na tobie, prezes, takie odczucia to myślę, że nada jesteś jeszcze pod zbyt wielkim wplywem tej dramy zeby moc obiektywnie ocenic Koizore.

Nie wiem, mi się wydaje, że to zależy od danej osoby, co go wzrusza... Ja między Litrem Łez a Koizorą miałam długą przerwę, a mimo to ani film ani drama Koizora nie wywołały na mnie takiego wzruszenia jak Litr Łez.


Pewnie jestem jeszcze pod wpływem "Litra". Zwracam uwagę jednak na to że ta drama była w innym "ciężarze gatunkowym" niż Koizora (myślę o filmie). W "Litrze" wiele wątków wyciskających łzy były dość długo celebrowane i wałkowane. Nie szło przejść obojętnym. A w filmie jak to w filmie-fabuła szła mocno do przodu. Po skończeniu dramy "Koizora" powinienem mieć o niej bardziej pozytywne zdanie-z uwagi właśnie na rozciągnięcie niektórych kwestii w czasie.
Dziękuję wszystkim za pomoc , życzliwość i co najważniejsze za cierpliwość względem moich ciągłych niekończących się próśb :)

Zakończone: "Litr łez" (d) Koizora (f i d) Pretty Guardian Sailor Moon -->jakby nie patrzeć to jest drama :)
W trakcie: Taiyou no Uta (d)
Do oglądnięcia: "That Fool" (d) "Kimi wa petto" (d) Taiyou no Uta (f) i.... ????

Specjalne podziękowania dla Azzel , exelinu i Rosia-chan :)
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2007] Koizora

Postautor: boom_boom » 11 lip 2010

Ale co ma Cie zaskoczyć i wzruszyć, skoro dopiero co tłukłeś tę samą historię?
Obrazek
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2007] Koizora

Postautor: Reira » 17 lip 2010

Udało się, skończyłam Koizorową epopeję! :hurra:

Jak większość stwierdziła, film lepszy od dramy, choć miałam nadzieję, że skoro jest to krótsza i mniej rozbudowana historia, to odejmą trochę nieszczęść, a tu jeszcze gwałt, seks w bibliotece i ogólnie problem na problemie, no ale Miura Haruma sprawia, że wybaczam to wszystko, on w porównaniu z Seto Koji to jak łabędź i mordercza laleczka Chucky, inna liga.
:arrow: Ślub pod drzewem lepszy niż w nocy w podejrzanym parku i scena załamania Hiro na plus (w dramie woóle jakoś mi umknęła).
:arrow: To, że nie jest wyjaśnione od razu, dlaczego ją rzucił, tylko dopiero Nozomu to ujawnia też trochę podnosi poziom intelektualny tej dramy, bo nie jest to wytłumaczone jak krowie na granicy, tylko oczekuje się od widza pewnego zrozumienia sytuacji.
:arrow: Komputerowo wygenerowane gołębie też trochę lepsze. :mrgreen:
:arrow: Karina występuje

chociaż bez przewijania się nie obyło.

W sumie to w porównaniu z dramą, która wg mnie była tragiczna, film wydaje się o wiele lepszy, bardziej plastyczny, ale tak ogólnie to taki przeciętny, nawet Closed Note mi się bardziej podobał, a nie był to jakiś porywający film.


PS: 42 minuta a tu już 3 sceny miłosne za nami, normalnie Sweet Room :D
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1051
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2007] Koizora

Postautor: Chie » 05 mar 2012

Film mi się podobał chyba nawet bardziej niż drama. Wszystko działo się trochę szybciej ale też dodano parę innych sytuacji. Obyło się bez 2 odcinkowego błagania rodziców o przyzwolenie i wiecznie smutnej Miki. Wydaje mi się że w dramie ona była jakaś taka bez życia.
No i Haru trochę śmiesznie wyglądał w tych jasnych włosach ale za to jego gra bardzo mi się podobała.
Myślałam że oglądając tą samą historię nie ruszy mnie a chyba jeszcze bardziej się wzruszyłam niż przy dramie.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości