[2007] L: Change the World

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

[2007] L: Change the World

Postautor: Eliza » 01 wrz 2008

L: Change the World
Japonia, 2007, 129 minut
Obrazek Obrazek
ObrazekObrazek

Reżyseria: Hideo Nakata
Scenariusz: Tsugumi Oba, Takeshi Obata
Premiera: 9.02.2008
Link: http://www.imdb.com/title/tt0912597/
Obsada:
MATSUYAMA Ken'ichi jako L, galeria Matsuyamy
FUJIMURA Shunji jako Watari
FUKUDA Mayuko jako Maki
HIRAZUMI Sei jako Dr. MATSUDO Koichi
KUDOU Youki jako Dr. KUJO
TODA Erika

Tego filmu chyba nikomu specjalnie nie trzeba przedstawiać. Spin-off popularnej serii (manga, anime, 2 filmy) Death Note, opowiadający o ostatnich 23 dniach z życia L.
O ile jednak oba poprzednie filmy były udane moim zdaniem, tak niestety fabularnie "L: Change the World" jest- co tu dużo mówić, gniotem. Światu zagraża szajka szalonych naukowców, chcących rozprzestrzenić śmiercionośny wirus by spowodować pandemię i uwolnić Matkę Ziemię o przeludnienia. Kluczem do powstrzymania "złych" i znalezienia antidotum jest dwójka sierot. Brzmi znajomo? Mało oryginalnie? Takie jest...
Oczywiście film też ma swoje zalety: eLa oczywiście, czyli MATSUYAMĘ Ken'ichiego, który wyglada równie dobrze, jeśli nie lepiej, jak w poprzednich filmach i jest go dużo, duuużo wiecej na ekranie. Dla niego można spokojnie film obejrzeć (ja dałam rade, a nie jestem z tych, co obejrzą absolutnie wszytko tyko dlatego, że ciacho gra). Poza tym, mimo samych oklepanych wątków, zerowej inwencji i nowatorstwa film nie jest nudny; nie trzyma w napięciu, nie buduje klimatu, ale i nie nudzi, choć czasem na usta się ciśnie: "niedorzeczne". Nie odbiega chyba poziomem od przeciętnego filmu akcji, gdzie nie wszytko musi być logiczne, gdzie scenariusz nie musi zachwycać pomysłami. Wystarczy jakieś bum, jakiś pościg, konspiracja, walka złego z dobrym i film gotowy. To właśnie taki film.
W skrócie: dla fanów Death Note i L i miłośników gatunku. Reszta może odpuścić.


Awatar użytkownika
mistiq
Oglądam regularnie xD
Posty: 185
Rejestracja: 02 cze 2007

Postautor: mistiq » 01 wrz 2008

Do tego filmu ,musiałem obejrzeć sobie Drugą cześć Death Note , a wcześniej anime. Osobiście film mi się podobał , ale najbardziej sposób w jaki L opiekował się dziećmi. tzn próbował.
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 01 wrz 2008

(ja dałam rade, a nie jestem z tych, co obejrzą absolutnie wszytko tyko dlatego, że ciacho gra).

:crazy: heh, śmieszne trochę.
Zapomniałaś dodać więcej fot tego głównego bohatera, poza tym trzeba stworzyć dla niego osobną galerię w odpowiednim podforum (chyba, że już jest).
Dodatkowo twój opis wskazuje na to, że zdecydowanie za mało oglądnęłaś japońskich filmów... :sweat:
(dobrze, że są te emoty - ratują całokształt wypowiedzi)
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Postautor: wersalus » 01 wrz 2008

A ja sie zgadzam z Elą, flm jest slaby i mnie totalnie rozczarowal, choc jakis specjalnych oczekiwan nie mialem. Nawet napisac za bardzo nie ma o czym. Ot film i nic wiecej.
Co można napisać o aktorce, która uwielbia się nawet,
gdyby przez cały czas stała w filmie jak kołek i gapiła się przed siebie?
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 01 wrz 2008

Aragami pisze:
(ja dałam rade, a nie jestem z tych, co obejrzą absolutnie wszytko tyko dlatego, że ciacho gra).

:crazy: heh, śmieszne trochę.
Zapomniałaś dodać więcej fot tego głównego bohatera, poza tym trzeba stworzyć dla niego osobną galerię w odpowiednim podforum (chyba, że już jest).
Dodatkowo twój opis wskazuje na to, że zdecydowanie za mało oglądnęłaś japońskich filmów... :sweat:
(dobrze, że są te emoty - ratują całokształt wypowiedzi)

Szczerze- nie wiem, co Ci nie pasuje w recenzji. Całkowita i oczywista chyba prawdą jest to, ze jest to film nakręcony na fali popularności Death Note, choć stanowiący odrębną całość i nawet nie ma nic, co sugerowałoby, że to ten sam świat. Jest to teatr jednego aktora (i nic więcej)- po nie do końca chyba spodziewanym sukcesie postaci "L" granego przez Matsuyamę. Gdyby nie jego rola i popularność- ten spin-off nie ujrzałby światła dziennego, bo wyraźnie nie o fabułę tu chodziło i myślę, ze większość osób się ze mną zgodzi.
Zresztą: spójrz tylko na oficjalne plakaty do filmu zamieszczone w moim poście- one chyba same mówią co POKAZUJE ten film >.>;

Nie wiem też, w którym miejscu mojego posta widać jakoby, że zdecydowanie zbyt mało obejrzałam japońskich filmów?! Owszem, mam braki w nowościach, ale wierz mi, że przed odkryciem dram widziałam nieco filmów i teraz tez niekiedy obejrzę. Poza tym, wcale nie trzeba być mega specjalistą od azjatyckiego kina, żeby mieć swoje zdanie i żeby móc odróżnic film dobry od zwykłej popkulturowej papki.
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 01 wrz 2008

blah, blah, blah wszyscy jesteście super, a ja idę do działu galeria :hearts:
Awatar użytkownika
aneczka
Oglądam regularnie xD
Posty: 130
Rejestracja: 07 lis 2007
Lokalizacja: Kraków

Postautor: aneczka » 01 wrz 2008

Blah, blah jesteś bufonem.

Eriza, recenzja jest dobra, krótka i na temat. Więcej informacji nie trzeba. Dzięki za topik ^^

-------------------
ZASADY FORUM
2. na forum zabrania się używania jakichkolwiek wulgaryzmów, wyzwisk czy innych obraźliwych dla innych określeń.

wersalus
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 01 wrz 2008

Nom, a Ty się pośpiesz i obejrzyj, to sobie razem.. ekhem... przedyskutujemy...ekhem... film; oczywiście, że film.
Awatar użytkownika
kye.chwan
Doramowy maniak
Posty: 1335
Rejestracja: 25 cze 2008
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Postautor: kye.chwan » 01 wrz 2008

niestety fabularnie "L: Change the World" jest- co tu dużo mówić, gniotem

Eeeeeej, dokladnie to samo myslalam caly czas jak lecial film. Ogladnelam go tylko i wylacznie dla Ken`ichiego<3
Ale orginalnosci, czy czegokolwiek to w tym filmie za grosz nie ma - wszystko zezrniete z hamerykanskich produkcji tego typu. Wiec, ani to odkrywcze, ani jakos specjalnie dobrze nakrecone, czyli kompletnie nie ma po co ogladac imho. Nooo chyba ze dla Ken`ichiegoXDDD

obejrzą absolutnie wszytko tyko dlatego, że ciacho gra

Ooooo, to jakby uo mnie napisaneXDDDDD
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 01 wrz 2008

kye.chwan pisze:
obejrzą absolutnie wszytko tyko dlatego, że ciacho gra

Ooooo, to jakby uo mnie napisaneXDDDDD

Jesteś moim natchnieniem <3 (znów mi się przypomina one pound z Kame-chanem, któremu nie dałam rady^^;)
Awatar użytkownika
kye.chwan
Doramowy maniak
Posty: 1335
Rejestracja: 25 cze 2008
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Postautor: kye.chwan » 01 wrz 2008

Eeeeej, OnePound jeszcze nie jest taki zly<3
Moje Japonki np strasznie sie zachwycaja SummerSnow`em, ktory jak dla moi jest taaaaaak straszny i paskudnie nudny, ze nawet wyrazenie `jak stad na Alaske` tego nie oddaje. A zaczelam to dla Shuna ogladac i chyba nie dam rade like eeeeveeer><;

Haha, a w ogole to ciesze sie, ze jestem natchnieniem?XDDDD
Awatar użytkownika
JaneGreen
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 87
Rejestracja: 26 sie 2008
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: JaneGreen » 01 wrz 2008

Ech, muszę przyznać, że mimo, iż czekałam na ten film, to oglądałam go w dwóch częściach. Musiałam mieć przerwę, bo, kurczę, no aż taak fajne to nie było.
To znaczy przyjemnie się oglądało L'ka i w ogóle, ale te wirusowe efekty i w ogóle... no, mogli się postarać ciut lepiej. I wymyślić coś bardziej oryginalnego.
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 02 wrz 2008

aneczka pisze:Blah, blah jesteś bufonem.

:confuse: czemu tak sądzisz?
Awatar użytkownika
Noirika
Przyklejony do ekranu
Posty: 528
Rejestracja: 29 gru 2006
Lokalizacja: Wągrowiec/Poznań

Postautor: Noirika » 02 wrz 2008

Ja tylko napiszę, że mi się film naprawdę podobał i to nie ze względu na Matsuyamę Ken'ichiego. Film dla mnie był dobry, ale rozumiem, że komuś mógł się nie podobać - rzecz gustu.
Czemu tak na mnie patrzysz? Uważasz, że to niesprawiedliwe, że tylko ja mam ciacho?
Awatar użytkownika
Cont[agious]
Co to jest dorama? o_O
Posty: 25
Rejestracja: 03 sie 2008
Lokalizacja: Koszalin
Kontaktowanie:

Postautor: Cont[agious] » 02 wrz 2008

Mnie nawet Death Note 1&2 rozczarował, to był dopiero gniot, więc na kolejnego jestem przygotowana. Ale jako że to kontynuacja Death Note samego w sobie (a mangę wręcz stawiam na ołtarze), to z pewnością obejrzę.
さようならバカな人 ~~ ♥

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości