[2005] About Love

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

[2005] About Love

Postautor: daydreamer4 » 29 gru 2008

Właściwie to cięzko ten film umiejscowić jednak ze względu na to że akcja na początku dzieje się w Tokio zdecydowałam sie umieścić go w filmach japońskich :)
Obrazek
About Love
Premiera: 12.04.2005
Gatunek: Romans
Scenariusz: Haruko Nagatsu, Wei Shen, Chin-yen Yee, Yuji Yamamura
Reżyser: Ten Shimoyama, Chin-yen Yee, Yibai Zhang

Krótki opis:
Jak sam tytuł wskazuje jest to film niezaprzeczalnie o miłości. Składa się z trzech segmentów, a każdy dzieje się w jednej z wielkich azjatyckich metropolii.
Miłość przychodzi pod róznymi postaciami i ten film to trzy odcienie miłośći, trzy ciekawe historie w trzech bardzo róznych miejscach. Pierwsza historia jest radosna i dodająca energii jak rodząca sie nowa milość. Druga opowiada o rozstaniu i tęsknocie. Trzecia natomiast przedstawia ból jaki niesie ze sobą niespełniona miłość...

Obsada:
TOKYO
Ito Misaki, Wilson Chen Bo-lin

TAIPEI
Kase Ryo, Mavis Fan

SHANGHAI
Tsukamoto Takashi, Li Xiaolu

Linki
http://asianwiki.com/About_Love

Ode mnie:
Będzie króciótko bo jestem juz trochę padnięta...
Naprawde wspaniały film. Kwintesencja wszystkich romansów razem wziętech ale dzięki krótkiej i zwartej formie każdej z trzech częśći, posiada wszytskie pozytywne cechy tego gatunku i bardzo niewiele lub wcale tych negatywnych. Przez to że mamy tu trzy historie nie jesteśmy skazani na dwójkę głównych bohaterów i możemy "być wybredni" :P:P Po pierwszym obejrzeniu filmu najbardziej lubiłam segment pierwszy, bo jest naprawdę pocieszny i wręcz zmusza do uśmiechania xD Jednak po kolejnym obejrzeniu moja romantyczna natura zdecydowała ze najbardziej podoba mi sie trzeci segment, ponieważ co scenę miałam łzy w oczach żeby w końcu naprawdę sie popłakać. Zresztą bardzo sprytne jest to, że umieścili tą część na samym końcu ponieważ stanowi zwięczenie i pięknie zamyka wszystko w całość. Gdyby znalazł sie na początku chyba nie robiłby takiego wrazenia. Drugi segment jest nieco słabszy niż pierwszy i trzeci ale nadal trzyma poziom. Najbardziej na jednej ze scen kiedy to bohaterowie przez barierę językowa nie mogli się dogadać, i chociaż to właściwie nie było śmieszne, to dostałam niepohamowanego ataku śmiechu :D:D

Tak więc moge z czystym sercem polecić ten film każdemu, chyba że ten każdy ma awersję do romansów :P Jeden z moich ulubionych, lekki, świeży i naprawdę dobry :D

Gdzie:
Szukajcie a znajdziecie :P Ale tym, którym sie nie chce podpowiem, że można ten film znaleść na jdramas community :P


Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 29 gru 2008

Oglądałam tylko romans z Taipei wieeki temu. To chyba o malarce jakiejś było... Całkiem niezłe, ale powiem więcej jak sobie odświeżę i obejrzę całą trylogię.
Obrazek
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 14 wrz 2009

Pierwszy był w Japonii o malarce. Drugi w Tajwanie o lasce która robiła półkę ^^ Trójka w Szanghaju z nauczycielem-barmanem który wynajmował pokój na sklepikiem.
2 opowieść bardzo mi się podobała. Zwłaszcza jak była walka na pędzle i jak nagle ni z stąd ni zowąd zaczęli tańczyć. I to jak próbowali dogadać się po chińsku. Nie ma to jak bariera językowa ^^
Oraz 3, strasznie klimatyczny był ten sklepik chiński no i Takashi Tsukamoto fajnie zagrał ^^ No i najbardziej z tych opowieści on się dogadywał.
A epizod z kręconymi włosami i jak matka się o to wkurzały, mnie strasznie zdziwił. Nie sądziłam że Chińczycy są aż tak surowi, gorsi nawet od Japończyków. No to jedyna historia miłosna która się smutno zakończyła...
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 14 wrz 2009

2 opowieść bardzo mi się podobała. Zwłaszcza jak była walka na pędzle i jak nagle ni z stąd ni zowąd zaczęli tańczyć. I to jak próbowali dogadać się po chińsku. Nie ma to jak bariera językowa ^^

Walka na pędzle była świetna :) Najbardziej mi się podobało samo rozpoczęcie w wykonaniu głównej bohaterki: najpierw udała ze w ogóle jej to nie rusza a potem przemalowała chłopakowi noge na srebrno xPPP
I sceny z bariera językową były świetne XD
Jak ta scena na plaży kiedy bohater usiłował przekazać dziewczynie wiadomość od jej byłego ;) Ta ich frustracja mimo wszystko była komiczna :D Nie doceniałam tego segmentu na początku bo wydawał mi się taki trochę mroczny i dziwny ale z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że jest tak samo dobry jak dwa pozostałe.
Ale moim faworytem i tak zostaje trzeci segment ;) Pomijam juz moją miłość do Tsukamoto xPP ale tęsknota płynąca z tej opowieści jest wręcz namacalna :) I ten taki w pewnym sensie przyjemny smutek - jak u WKW - idealny na moją jesienna melancholię :)

Co do pierwszej częśći, po obejrzeniu kilku innych dram z Misaki Ito stwierdzam ze jest w niej coś strasznego i trochę mniej pozytywne wrażenie już na mnie robi - co nie zmienia faktu ze ostatnia scena rząąąądzi!! :D:D:D
Obrazek

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość