[2004] Sekai no chushin de, ai o sakebu

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków

[2004] Sekai no chushin de, ai o sakebu

Post autor: margot. » 06 cze 2009

Sekai no chushin de, ai o sakebu - 世界の中心で、愛をさけぶ
Crying Out Love In The Centre Of The World

Obrazek

Reżyseria: Isao Yukisada
Scenariusz: Isao Yukisada, Yuji Sakamoto, Chihiro Ito
Premiera: 8 maja 2004
Gatunek: melodramat

Obsada:
Tsutomu Yamazaki - Wujek Shige
Misato Watanabe - D.J.
Takao Osawa - Sakutaro Matsumoto
Kou Shibasaki - Ritsuko Fujimura
Masami Nagasawa - Aki Hirose

Opis:
Sakutaro Matsumoto ma trzydzieści cztery lata, jest badaczem medycznym, ale nie żyje pełnią życia. Wciąż wspomina swoją dziewczynę Aki, która zmarła na białaczkę, gdy miał siedemnaście lat. Nadal nie może się pogodzić z jej śmiercią i czuje, że połowa niego samego odeszła wraz z nią. Wspomina chwile, kiedy był z Aki, bo są one najszczęśliwszymi momentami jego życia. Kiedy dowiaduje się, że jego stara szkoła zostanie zburzona, decyduje się wrócić do domu i spojrzeć na nią po raz ostatni, bo właśnie w jej murach był szczęśliwy. Jednocześnie z nową siłą powraca do niego strata, której doznał przed laty.

Film doczekał się również koreańskiej adaptacji pt. "Parang-juuibo"


Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2004] Sekai no chushin de, ai o sakebu

Post autor: Snake » 01 mar 2012

Poniżej koreański plakat

Obrazek

Film reżyserował Isao Yukisada, znany niektórym choćby z filmu Go!, czy dramy Party no Owatta.

Crying Out Love In The Centre Of The World to kolejna świetna produkcja w jego dorobku, chyba jedna z najlepszych. To dość wzruszający dramat romantyczny. Jeśli nie przeszkadza wam lekko bajkowa historia, czy przeteatralizowane czasem sceny - to bardzo polecam. Podobały mi się zdjęcia, klimat (atmosfera zgrywa się z pogodą, warto zwrócić na to uwagę, kolory też nie kłamią ;) ) jak i również scenariusz, który bazowo powinien być sztampowy, broni się jednak tym, że jest chyba optymalnie nakreślony. Zaskoczyła mnie Masami Nagasawa, na plus. Aktorsko ma sporo ról na koncie, jednak trochę się rozmijałem z jej występami, stąd byłem pod lekkim wrażeniem jej otwartej i czułej gry aktorskiej. Z drugiej strony, jej filmowy partner (za młodu) pokazał to do czego mnie przyzwyczaił, czyli kolejna rola mało sympatycznego introwertyka.
Osobiście uważam, że to jeden z lepszych japońskich romansów, choć z tego co czytałem opinie są podzielone.

8/10
:)
ODPOWIEDZ