[2007] Boku wa Imouto ni Koi wo Suru

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

[2007] Boku wa Imouto ni Koi wo Suru

Postautor: Eggie » 16 cze 2009

Obrazek

inny tytuł: My Sister, My Love
reżyseria: Hiroshi Ando
scenariusz: Kotomi Aoki (manga) Hiroshi Ando
premiera: 20.01.2007

linki:
http://asianmediawiki.com/My_Sister,_My_Love" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.imdb.com/title/tt0871977/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.filmweb.pl/film/Boku+wa+imôt ... 007-395627" onclick="window.open(this.href);return false;

Obasa:
Jun Matsumoto - Yori Yuki
Nana Eikura - Iku Yuki
Yuta Hiraoka - Haruka Yano
Ayaka Komatsu - Tomoka Kusunoki
Yuko Asano - Saki Yuki

Yori i Iku są bliźniętami, od samego początku nierozłącznymi. W dziecięcym wieku przysięgają sobie, że kiedyś zostaną małżeństwem.

Mija kilka lat i oboje są wkraczającymi w dorosłość nastolatkami. Iku martwi się, iż Yori coraz bardziej sie od niej odsuwa i robi się nieprzyjemny. Czego nie wie jednak to, że brat nie zapomniał o tym, co sobie przyrzekli - przeicwnie, kocha siostrę jak kobietę, mimo iż wie, że jest to zakazane. Kiedy w końcu dochodzi do konfrontacji, Iku decyduje się być z ukochanym bratem, którego ustawia nawet trochę na piedestale. Kazirodczy związek, jak sami doskonale wiedzą, nie ma jednak przyszłości.


Ode mnie, spoilery!

Mnie się bardzo podobał film. Napisane jest, iż to film niezaleźny - czyli jednym słowem, chałtura, na którą nie było kasy. Tu jednak mamy gwiazdę Juna, dobrze zapowiadającą się Nanę ( w ogóle jej tu nie poznałam! Wystarczyły dłuższe włosy i jaka ładna dziewczyna się z niej zrobiła, wcale nie masywna - jak to było z Mei), niezłą fabułą. Oboje poradzili sobie koncertowo - on jako Yori, przytłoczony i cierpiący, ona jako Iku, zdezorientowana, ale zdeterminowana robić wszystko, by tylko nie rozdzielać sie z bratem. Być może to moja nadinterpretacja, ale Iku już na początku mówi, że to Yori jest tu fajniejszy, mądrzejszy, lepszy. Ona grzeje sie w blasku brata, dziękuje Bogu, że może być blisko niego. Kiedy on stawia ultimatum, ona widzi tylko jeden wybór - jeśli całowanie brata oznacza pozostanie przy nim, jest to mała cena. Chociaż człowiek na poczatku czuje pełen niesmak, to w trakcie zaczyna im kibicować. Tylko, że takie cos nie ma wo óle racji bytu.
Podobno wywodzi sie to z mangi, ale czytać, nie cyztałam.

Co nmie natomiast zastanawia, to dwie sprawy.
Po pierwsze, brak jako takiego zakończenia. Ucięcie filmu w takim momencie musi mieć dobre wytłumaczenie, ale tutaj niestety tego brakuje... Człowiek zastanawia się, czy oni naprawdę w tym wytrwają. Jak przezyją kolejne dni? W końcu już raz złamali obietnicę.
Druga sprawa, przyjaciele rodzeństwa. W ogóle nie sa zszokowani ani obrzydzeni, ajk należało by sie przecież spodziewać. Przeciwnie, dziewczyna jest tak zakochana, że robi wszystko, byle zaciągnąć Juna do łóżka, nawet udaje, że jest Iku i nie przeszkadza jej to, co on robi z siostrą. A kolega, zakochany w Iku, zachęca Yoriego to tej miłości i mówi, że nie ma w niej nic złego.
Mimo wszystko nie potrafie tego zrozumieć.

8/10, bo klimat miał ten film genialny wręcz.


www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
kye.chwan
Doramowy maniak
Posty: 1335
Rejestracja: 25 cze 2008
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Postautor: kye.chwan » 16 cze 2009

Ja akurat filmu bardzo nie lubie><;

Czytalam wczesniej mange, widzialam OAV, byla tez z tego zrobiona chyba drama-sluchowisko (chociaz w tym momencie nie jestem tego do konca pewna) i wszytsko podobalo mi sie zdecydowanie bardziej. Glownie dlatego, ze glos pod braciszka podkladal jeden z moich ukochanych seiyuu - Morikubo Shoutarou - i dla mnie po prostu braciszek MUSI mowic tym glosemXD A MatsuJuna niestety nie trawie, wiec pod tym wzgledem tez ciezko mi bylo ogladac film.

Co do samego pomyslu - jak dla mnie jest on calkiem ciekawy: blizniaki, ktore sa w sobie zakochane i robia wszytsko zeby w koncu byc ze soba^^ Yup, brzmi dobrze.

Niestety w filmie juz nie brzmi tak dobrze, ale w nim tak w sumie nic nie brzmi - na pierwszy plan wysuwalo sie bardzo sprawne operowane cisza i bardzo dlugie ujecia niczego. Takie jest moje jedyne wrazenie po jego ogladnieciu:/ Wiekszosc z niego po prostu przewinelam, bo ilez mozna ogladac jak na ekranie dzieje sie nic, a do koncowki nawet nie doszlam bo wyrzucilam film z dysku:/

Kurcze, wyszlo na to, ze jestem starszliwie na anty nastawiona - ale akurat manga i OAVka bylam naprawde zachwycona, niestety o filmie nie jestem w stanie powiedziec nic dobrego ><;
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 17 cze 2009

Jest może gdzieś możliwość on line przeczytania mangi?

To ja ci odpowiem, że akurat te operowanie ciszą i to wszystko mi sie podobało właśnie, bo (być może dorabiam ideologię) czułam ich cierpienie, czułam to zmaganie wewnętrzne - lub przeciwnie, dokładnie te wewnętrzną pustkę, kiedy jest ci już wszystko jedno, bo jak byś nie myślał, nie ma wyjścia z tak beznadziejnej sytuacji...

Niemerytorycznie: ubóstwiam Juna i to chyba w ogóle pierwszy raz, kiedy widizałam, żeby całowali się tam więcej niż raz (i to nie takie drawniane pocałunku rodem z AnD).
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
kye.chwan
Doramowy maniak
Posty: 1335
Rejestracja: 25 cze 2008
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Postautor: kye.chwan » 17 cze 2009

Well, moze dlatego wlasnie ze juz wiedzialam bardzo dobrze co i kiedy powinno sie stac, to operowanie cisza jakos do mnie nie przemawialo. Jak dla mnie bylo jakos tak kompletnie z dupy jeza i bylam pewna ze mozna bylo inaczej calosc rozwiazac, szczegolnie przy uzyciu dialogow, monologow czy czegokolwiek w sumieXD

No, ale jestem troche skrzywiona bo akurat "Boku.." jest jedna z pierwszych rzeczy jakie staralam sie sama zrozumiec z moim bardzo koslawym w tamtym czasie japonskim, pamietam jakie mialam problemy ze znalezieniem mangi (btw, nie wiem gdzie jest dostepna, mi ja jakas znajoma z-uploadowalaXD), wiec w jakis tam sposob bylo to dla moi cos troszke szczegolnego^^
I dlatego film, ktory jest imho troche przydlugawy, nudnawy no i gra w nim MatsuJun, ktorego zaliczam do czolowki najbadziej znielubianych aktorow - ugh, to wszytsko sprawia, ze nie bylam w stanie go przejsc.
(Heh, zabrzmialo to wszytsko jak bardzo dluga wymowka:/)
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 17 cze 2009

Absolutnie nie. Kazdy ma prawo do swojego zdania w końcu :)

Antypatia do MatsuJuna na pewno nie pomaga, ale uwielbienie dla niego - i owszem ;)
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Postautor: Azzel » 17 cze 2009

Ja za to lubię Juna - ale film był dla mnie tak niesamowicie nudny że czekałam tylko końca. Z jednej strony skojarzyło mi się to z Angel Sanctuary, ale tam było za to wiele postaci do lubienia a tu... cóż, i postaci do lubienia brak, i dłużyzny dla mnie okropne, i nawet sama treść w zupełności nie przekonywała mnie i nie ciekawiła, wiec po obejrzeniu miałam uczucie jedno - jeden z najgorszych filmów jakie dotąd oglądałam ( i to nie tylko japońskich). Oglądałam trochę temu ten film więc ciężko powiedzieć mi za wiele ale kojarzę ze niby film był o miłości kazirodczej ale w ogóle momentami miałam wrażenie ze był o niczym. No i dobre spostrzeżenie - prawie nikt ze znajomych się nie oburza, koniec też taki że w ogóle zacząć filmu nie było warto. Jakoś plusów sobie przypomnieć nie mogę.
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: Boku wa Imouto ni Koi wo Suru/I'm in love with my sister

Postautor: evelinux » 01 lip 2009

Eggie pisze: Tu jednak mamy gwiazdę Juna, dobrze zapowiadającą się Nanę ( w ogóle jej tu nie poznałam! Wystarczyły dłuższe włosy i jaka ładna dziewczyna się z niej zrobiła, wcale nie masywna - jak to było z Mei), niezłą fabułą.

xD ja poznalam :) w jednym czy dwoch momentach tak mrużyła oczy jak w Mei. mnie to strasznie u Mei irytowalo i dlatego to wylapalam :D

Eggie pisze:Oboje poradzili sobie koncertowo - on jako Yori, przytłoczony i cierpiący, ona jako Iku, zdezorientowana, ale zdeterminowana robić wszystko, by tylko nie rozdzielać sie z bratem.

dokładnie! nic dodać nic ująć. Bałam się ze nie zaakceptuje Juna w zadnej innej roli poza Tsukasa.. bo do niej idelnie pasowal.. taki brutal i w ogole.. a tu czuł i cierpiacy.. po prostu mnie zatkalo.. pierwszy raz chyba obejrzlaam film bez patrzenia na to kiedy sie skonczy. pod koniec tylko usialam spojrzec bo mi sie obraz przyciął (moj komp ma czasami zyciowe zwiechy)

Eggie pisze:Chociaż człowiek na poczatku czuje pełen niesmak, to w trakcie zaczyna im kibicować. Tylko, że takie cos nie ma wo óle racji bytu.

i znow sie zgadzam :D

Eggie pisze:Co nmie natomiast zastanawia, to dwie sprawy.
Po pierwsze, brak jako takiego zakończenia. Ucięcie filmu w takim momencie musi mieć dobre wytłumaczenie, ale tutaj niestety tego brakuje... Człowiek zastanawia się, czy oni naprawdę w tym wytrwają. Jak przezyją kolejne dni? W końcu już raz złamali obietnicę.

ja jakos tak obstawialm ze jak tam na ta lake dojda to jej juz nie bedzie.. wiec sie nie zaskoczylam.. ale to jego nagle wyznanie ze jednak nie, ze to koniec.. bez sensu troche.. sam do tego tak dazyl.. co niby se zdawal sprawe z tego wszystkiego.. a potem jednak ze nie.. takie to jest.. no wiem, wiem, ze to milosc miedzy rodzenstwem.. ale ja jakos.. generalnie kibicuje miłości ;D ale z drugiej strony to wszystko od poczatku zmierzalo do takiego zakonczenia.. mimo wszystko zrobilo mi sie smutno na koniec

Eggie pisze:Druga sprawa, przyjaciele rodzeństwa. W ogóle nie sa zszokowani ani obrzydzeni, ajk należało by sie przecież spodziewać. Przeciwnie, dziewczyna jest tak zakochana, że robi wszystko, byle zaciągnąć Juna do łóżka, nawet udaje, że jest Iku i nie przeszkadza jej to, co on robi z siostrą. A kolega, zakochany w Iku, zachęca Yoriego to tej miłości i mówi, że nie ma w niej nic złego.
Mimo wszystko nie potrafie tego zrozumieć.

w koncu to Japonczycy.. po nich sie mozna spodziewac wszystkiego..
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Patu-chan
Co to jest dorama? o_O
Posty: 45
Rejestracja: 25 lip 2007
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Patu-chan » 04 lip 2009

Oglądałam razem z koleżankami, jedna się popłakała na końcu, nie wiem czemu, bo ja mimo że jestem naprawdę okropną beksą (płacze nawet na filmach akcji i horroro-podobnych XDD) nie odnalazłam tam niczego aż tak smutnego, cały film był dla mnie nudny, ale wytrwałyśmy dzielnie, bo nie miałam niczego innego, co mogłybyśmy obejrzeć ;p
Rozumiem, że chcieli zrobić jakiś klimat, przez to ta mała ilość dialogów, ale według mnie nie udało im się. Jak dla mnie nie było tam kompletnie żadnego klimatu, wyszedł taki sobie film, jakby sami nie wiedzieli co dokładnie chcieli w nim pokazać. Miałam momentami wrażenie, że ten film ciągnie się i ciągnie, jakby nie miał końca. Tematyka była dobra, można było stworzyć ciekawy film, ukazać całość zdecydowanie lepiej. Mangę o ile pamięć mnie nie myli, czytałam, przez to właśnie sięgnęłam po film, który jak dla mnie okazał się totalną klapą.
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 04 lip 2009

Kurcze!!! No to chyba muszę do niego zasiąść :wink: :wink: :wink:
Jak takie skrajne opinie, to czuję się wystarcząjaco zainteresowana...
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 04 lip 2009

Evelinux, ciesze sie, że ci sie podobało :) No, ja miałam to samo, ale zdążyłam już obczaić Juna w kilku innych doramach, więc akurat z tym filmem nie było problemu, ja tak miałam z Gokusenem, którego widziałam po HYD i tez miałam opory :) Ale Jun-nichan staje na wysokości zadania zawsze :D Ach, toż to taki uroczy młodzieniec jest :D
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 05 lip 2009

Eggie pisze:Evelinux, ciesze sie, że ci sie podobało :) No, ja miałam to samo, ale zdążyłam już obczaić Juna w kilku innych doramach, więc akurat z tym filmem nie było problemu, ja tak miałam z Gokusenem, którego widziałam po HYD i tez miałam opory :) Ale Jun-nichan staje na wysokości zadania zawsze :D Ach, toż to taki uroczy młodzieniec jest :D

totalnie kompletnie bosko niesamowicie cudowny młodzieniec z niego xD xD xD

achhh.. ściagam jeszcze z nim Bambino! i Yellow Tears i Kimi wa Petto. On jest po prostu niesamowity jak dla mnie. chodz po tych loczkach z HYD, te prosciutkie wlosy byly dla mnie niemalym szokiem..
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Postautor: Azzel » 05 lip 2009

W porównaniu do tego filmu to Kimi i Bambino polecam.
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 06 lip 2009

No Kimi fajne nawet, ale przez Bambino nie mogę jakoś przejść... :P Nie wiem czemu, bo toeretycznie nie jest to jakiś gniotowaty serial... :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 06 lip 2009

hmm no jak sciagne i obejrze to wyrobie sobie opinie :) ale mam zasade.. ktora przy BBF zlamalam.. mianowicie nie zaczynac ogladac dramy poki jej calej nie bede miala sciagnietej.. takze czekac z nimi bede az sciagne cala serie.

a nie offtopujac juz chcialam jeszcze raz powiedziec ze ten movie jest zajebisty jak dla mnie.. na poczatku mnie troche kłuła w uszy na cisza.. znaczy prawie zadnego podkladu muzycznego tam nie ma.. ale potem juz nawet na to przestalam zwracac uwage.
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 06 lip 2009

ja łasnie postanowiłam też, że jak isę uporam z doramami, kóre zaczęłam sciągać, to też sobie sprawię ten film. mam ochotę go jeszcze raz obejrzeć. Chyba wywarł na mnie duże wrażenie :)

Co do zasady - popieram :D Ale jest ciężko, mam jeszcze 3 napoczete doramy, kóre musze skończyć, ale zaczełam ściągać 2 kolejne i z trudem powstrzymuje się przed rozpoczeciem :D
www.annyeongtozamalo.wordpress.com

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość