[2007] Boku wa Imouto ni Koi wo Suru

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 07 lip 2009

Jak zwykle będę przewrotna i powiem, ze to co mi się najbardziej podobało w tym filmie to zakończenie! :twisted:
Tak, jak przez cały film miałam bardzo mieszane uczucia, tzn. obrzydzenie pomieszane z niedowierzaniem i przerażeniem, tak końcówka zrekompensowała wszystko.
Musze powiedzieć, że zawsze mam problem z zaakceptowaniem zakończeń japońskich produkcji, czy to seriali, czy filmów.
Teraz jednak pierwszy raz czuję się usatysfakcjonowana. :D
Bardzo podobał mi się ten motyw z podróżą do źródła, czyli na koniczynową łąkę.
Myślę, że ten sposób zakończenia ich związku znacznie różni się od wcześniejszych, gdzie dziewczyna czuła się zawsze zdezorientowana, odepchnięta i niechciana.
Tutaj zwróciłam uwagę na to, że pomimo ogromnego smutku zakopała jednak tę koniczynkę, która moim zdaniem symbolizowała ich miłość i oddanie.
Tym samym pokazała bratu otwartą furtkę do świata, gdzie siostra nie egzystuje jako kochanka.
Moim zdaniem przepiękny sposób na rozstanie w tak trudnej sytuacji.
Prawdziwa różnica pomiędzy tym rozstaniem a poprzednimi polega właśnie na tym, że oboje do tego dojrzeli i choć było to chyba najtrudniejsze doświadczenie w ich wspólnym życiu, to jednak dające szanse na normalne życie w społeczeństwie, gdzie związki kazirodcze nie są akceptowane.
A ha i jeszcze jak zwykle podobał mi się aktor drugoplanowy, który grał Yano... Co to za świetny gościu!!! Oświećcie mnie kto to?
A Jun... hmmm, Jun to Jun, choć zagrał świetnie, to trudno mi go oddzielić od eleganckiego Tsukasy. On ma bardzo specyficzny, gwiazdorski chód i jak przechodził się po tych szkolnych korytarzach, to było to wtedy widać, że nie człapie jak reszta, ale pięknie i sprężyście się porusza( to mi troszkę nie przystawało do bohatera, którego grał: przybitego,zdeprecjonowanego brudnym, nieakceptowalnym i nieprzyszłościowym związkiem), ale to taki mały szczególik... :wink: :wink: :wink:
Ogólnie film oceniam na:
:star: :star: :star: :star: :star: :star: /10 :tak:


Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 07 lip 2009

sweetluluby pisze:A ha i jeszcze jak zwykle podobał mi się aktor drugoplanowy, który grał Yano... Co to za świetny gościu!!! Oświećcie mnie kto to?
A Jun... hmmm, Jun to Jun, choć zagrał świetnie, to trudno mi go oddzielić od eleganckiego Tsukasy. On ma bardzo specyficzny, gwiazdorski chód i jak przechodził się po tych szkolnych korytarzach, to było to wtedy widać, że nie człapie jak reszta, ale pięknie i sprężyście się porusza( to mi troszkę nie przystawało do bohatera, którego grał: przybitego,zdeprecjonowanego brudnym, nieakceptowalnym i nieprzyszłościowym związkiem), ale to taki mały szczególik... :wink: :wink:


To Yuta Hiroaka jest :D Grał w Daisakusen Proposal (więc jak masz ochotę, to główną rolę gra tam... Yamapi!) oraz ja go jeszcze kojarzę z First kiss z Inoue Mao. :P

Też zauważyłaś jego chód? On ma taki charakterystyczny pociągły krok, zwłaszcza, jak ma ręce w kieszeniach :P Mi to się najbardziej rzuciło w oczy, gdy oglądałam Gokusena. Nic dziwnego, że go na lidera wybrali, on wsród tych wandali to jak gwiazda filmowa sie zachowywał :D
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 07 lip 2009

Tak Juna zaliczam do moich najelegantszych ciasteczek! :P :hearts: :smitten:
Z tym się trzeba urodzić , a on to właśnie ma :tak: :tak: :tak:
Tak jak Song Seung Heon, So Ji Sub i paru innych , ale oni wg mnie przodują! Niam, Niam!!!
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 07 lip 2009

sweetluluby pisze:A Jun... hmmm, Jun to Jun, choć zagrał świetnie, to trudno mi go oddzielić od eleganckiego Tsukasy. On ma bardzo specyficzny, gwiazdorski chód i jak przechodził się po tych szkolnych korytarzach, to było to wtedy widać, że nie człapie jak reszta, ale pięknie i sprężyście się porusza( to mi troszkę nie przystawało do bohatera, którego grał: przybitego,zdeprecjonowanego brudnym, nieakceptowalnym i nieprzyszłościowym związkiem), ale to taki mały szczególik...


nooo chód to tak.. ma niepowtarzalny.. akurat na to czY to pasuje czy nie pasuje do postaci ktora gra nie zwrocilam uwagi ,ale na typowy Junowy chód zwrocilam uwage. :D
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 05 sie 2009

...
to było okropne ;/
ja nie wiem czemu jak Japończycy robią jakiś film na podstawie anime, to zawsze im to beznadziejnie do kwadratu wychodzi >.<
Anime było całkiem w porządku, a film strasznie nudny, przeciągany, bohaterowie wpatrując się w sobie 2 minuty, mówią jedno zdanie po czym kolejne 2 minuty wpatrywania się w siebie. Strasznie mi się ten film przeciągał. Nawet słodziatkowaty Jun nie pomógł temu filmowi. A Nana Eikura strasznie mnie irytowała. Poza tym film nie oddaje w pełni tego przesłania, o wiele lepiej było to pokazane w anime. Po czym najgorsze w filmie było to, że dokładnie przewidywałam co oni powiedzą za chwilę.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 05 sie 2009

heheh.. aj takjuz mam.. tak smao jak nie umiem czytac dwoch ksiazek jednoczesnie itp itd.

a ja wlasnie zauwazylam ze to jest Eikura Nana tutaj!! xD hahah.. ale slepok ze mnie...
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Rosia-chan
Przyklejony do ekranu
Posty: 771
Rejestracja: 06 kwie 2010
Lokalizacja: zawsze tam,gdzie Lee Joon ^^

Postautor: Rosia-chan » 28 cze 2010

Przy pierwszym podejściu,jak oglądałam z Ewczakiem,nie przetrwałyśmy i po pół godzinie wyłączyłyśmy. Nastrój był niemrawy,historia... no wiadomo.
Ale za drugim podejściem (dla mnie obowiązkowo przed obejrzeniem filmu należy zapoznać się z anime,bo wtedy jest jasne,co się dzieje) poszło gładko :)
Zacznę od tego,że MatsuJun wygląda pięknie w białych ciuchach (nie wiem,czy nie lepiej niż w czarnych ;) )
To,co z początku wyglądało jak ociężałość na twarzy głównego bohatera później zmieniło się w żywy ból z powodu zakazanej miłości. Osobiście podobało mi się to,jak pokazał swoje cierpienie.
Przyznam,że aktorka grająca Iku nawet zwróciła moją uwagę,co się rzadko zdarza w przypadku aktorek,bo zazwyczaj zwracam uwagę tylko na aktorów ;)
Obrazek
KAŻDY CZŁOWIEK NA KULI ZIEMSKIEJ MA SKARB,KTÓRY GDZIEŚ NA NIEGO CZEKA
Awatar użytkownika
phoenixa
Co to jest dorama? o_O
Posty: 47
Rejestracja: 19 lis 2010
Lokalizacja: KrK
Kontaktowanie:

Re: [2007] Boku wa Imouto ni Koi wo Suru

Postautor: phoenixa » 22 lis 2010

[justify]Ja obejrzała ten film, jedank mi sie nie podobał. :(
Tematyka swietna, ale rozwój akcji.... np. 5 minut gapia się na siebie nic nie mówią (rozumiem że niektore sceny wymagają aby troszku przeciągnąć, ale tu to przedobrzyli), podawanie reki - to jakby jakis rytuał wszystko tak wolno sie toczyło (a do tego "tyle mówili").
A zakończenie "zabawa w 10 kroków" chyba trwała ta scena z 20 minut xD ... i koniec klatki i filmu. :? Mi sie wydawało, że jednak ze sobą skonczyli (ale ida razem więc mam pranie mózgu i do końca nie wiem czy sa ze soba czy tez nie). Szczerze wiecej spodziewałam się po tym filmie, a oglądałem ze względu na 1 przystojniaka.[/justify]

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości