[1999] Ôdishon

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków

[1999] Ôdishon

Post autor: margot. » 25 lip 2009

Gra wstępna (Ôdishon)

Obrazek

rok: 1999
gatunek: Dramat, Thriller
reżyseria: Takashi Miike
link: http://www.imdb.com/title/tt0235198/" onclick="window.open(this.href);return false;

obsada:
Eihi Shiina - Asami Yamazaki
Toshie Negishi - Rie
Ren Osugi - Shibata
Renji Ishibashi - Starzec na Wózku
Jun Kunimura - Yasuhisa Yoshikawa
Ryo Ishibashi - Shigeharu Aoyama

opis:
"Audition" zaczyna się jak film obyczajowy, by z czasem przerodzić się w przerażający horror. Oto szukający partnerki życiowej filmowiec - wdowiec organizuje casting. Ostatnia z przesłuchiwanych dziewcząt, Yamazaki Asami, wyraźnie wpada mu w oko. Zakochany producent zaczyna z nią flirtować. Wkrótce postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o dziewczynie. Okazuje się że żadna z danych na kwestionariuszu nie zgadza się z rzeczywistością, najczęściej jest o rok nieaktualna. Tymczasem kontakty producenta i Asami stają się coraz bardziej intymne. Filmowiec nie wie, że Yamazaki ma za sobą mroczną przeszłość. Gdy ją odkrywa, wie już czemu Yamazaki zachowuje się w dziwny sposób. Jest już jednak za późno...

Nie wiem czy ktoś z was go oglądał... ale film jak dla mnie strasznie dziwny... w momentach masakryczny. Jak dla mnie była to pierwsza styczność z kinem Miike'a więc nie wiem czy jego pozostałe filmy są też w takim stylu, czy też akurat mi się natrafiło.


Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki

Post autor: rikli » 25 lip 2009

ooo!! to nie było o tym filmie tutaj jeszcze? :D

byłam na tym filmie w kinie ładne pare lat temu, niedawno robiłam rewatcha... ulotka do tej pory u mnie na tablicy. film jest zdrowo kopnięty... to wiadomo. na początku taki niewinny, akcja prawie się nie toczy, jakby reżyser bawił się w podchody czy coś. a potem robi się... pretty wierd D: no i końcówka, cała ta akcja z, ekhm, akupunkturą etc. - no miazga! ale... w sumie polecam, taki confusing film, nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. ale zdecydowanie psychodeliczny i w ogóle kocham takie filmy <3
to tyle ode mnie w dość chaotycznej formie ^^
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: margot. » 25 lip 2009

Wow... podziwiam cię, że byłaś na tym filmie w kinie. Ja w pewnych momentach dawałam przewiń XD
Końcówka na serio była mega mocna... początek i środek można nawet powiedzieć że trochę przy nudnawy, trochę niby psychologiczna gierka i koniec na prawdę mocno kopnięty, do tego ciągle rzeczywistość ciągle mieszała się ze snem albo z wyobraźnią.
Film dla widzów raczej o mocniejszych nerwach.
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Post autor: Eggie » 28 lip 2009

No tak, ja niestety spodziewając sie klimatu typu Dark Water zaczęłam to oglądać, potem trochę na podglądzie, potem troche bardziej.... Aż w końcu wyłączyłam.
Końcówka jest bardzo mocna, ale powiem szczerze, ze nawet historia mnie specjalnie nie zainteresowała, więc z czytym sumieniem opuściłam koniec....
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Post autor: Snake » 31 maja 2010

Wiele osób kocha ten film Mikkego, aż dziw, że tak mało o nim tutaj piszecie ;)

Większa część filmu to po prostu dobra obyczajówka i jeżeli komuś to się nie spodoba, zanudzi się itp, to niestety odpuści sobie ten film w trakcie.

Mi jednak ta leniwie opowiadana historia podobała się w stopniu umiarkowanym, na pewno się nie nudziłem, a to co się zaczęło dziać od momentu ukazania "worka" to jest już jazda rollercoasterem prosto w dół !

Mam ogromny szacunek dla Mikkego, że w taki sposób skonstruował ten film. Świetne zobrazowanie lęków przed istnieniem kobiety idealnej / przed powtórnym małżeństwem, czy w ogóle przed kobietami.

Kiri , kiri, kiri :twisted:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Post autor: anna-banana » 01 cze 2010

Ja oglądałam ten film jak wszedł u nas do kina,czyli dawno i byłam wtedy młodym dziewczęciem. Poszłam na niego przez przypadek,bo wygrałam bilety. Jedyne co z tego pamiętam to moje odczucia,czyli przemożne uczucie obrzydzenia i latającą stopę,zdaje się głównego bohatera. Filmu nie polecam oglądać po jedzeniu.
ODPOWIEDZ