[2001] All About Lily Chou-Chou

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków

[2001] All About Lily Chou-Chou

Post autor: margot. » 03 sty 2010

リリイ・シュシュのすべて

tytuł: All About Lily Chou-Chou
tytuł oryginalny: リリイ・シュシュのすべて (Riri Shushu no subete)
rok: 2001
gatunek: Dramat
reżyseria: Shunji Iwai

obsada:
Hayato Ichihara - Yûichi Hasumi
Shugo Oshinari - Shusuke Hoshino
Ayumi Ito- Yôko Kuno
Takao Osawa - Tabito Takao
Miwako Ichikawa - Shimabukuro
Izumi Inamori - Izumi Hoshino
Aoi Yu - Shiori Tsuda

opis:
"Wszystko o Lily Chou-Chou" to opowieść o problemach dorastającego pokolenia w japońskich realiach.
Głównym bohaterem jest Yuichi Hasumi, wrażliwy, zagubiony ósmoklasista. Pogrążony w swych codziennych problemach ucieka do muzyki popularnej piosenkarki Lily Chou-Chou. Lily i jej muzyka jest jego "eterem" - jedyną rzeczą, która jest mu niezbędna do życia. Spędzając większość czasu na forum internetowym Lily Chou-Chou, chłopak poznaje innych, podobnych do siebie nastolatków, nierozumianych, poddawanych ciągłym presjom ze strony rodziców i nauczycieli.
Niektórzy bohaterowie filmu wybierają ucieczkę od świata, odcięcie się od otaczającej ich rzeczywistości, inni zaś, jak w przypadku jednego z przyjaciół Yuichiego, wpadają w wir przemocy i narastającej agresji. Tłumione w sercach młodych ludzi emocje mogą stać się przyczyną tragedii...

strona oficjalna: http://www.lily-chou-chou.jp/
Nagrody:
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie - Berlinale
2002 wygrana Nagroda Specjalna w kategorii Nagroda Międzynarodowego Stowarzyszenia Kin Artystycznych (CICAE) - wyróżnienie specjalne w sekcji 'Panorama'.

OST:

Tracklist:
► Pokaż Spoiler


Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008

Post autor: daydreamer4 » 03 sty 2010

Cudowny cudowny film... niepokojący i dobijający ale jednocześnie cudowny. Ten film jest niewatpliwie przeżyciem, pod wieloma względami...wizualnym, muzycznym i emocjonalnym... Nie mogłam spać po jego obejrzeniu. Nadal czuje jakby cos ciezkiego na mnie spadało kiedy mysle o tym filmie... Trzeba zobaczyc i poczuć.
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: margot. » 03 sty 2010

Oo day, już się obawiałam, że nikt tego filmu nie widziała, a raczej jest znany ten film. Ale na ciebie zawsze można liczyć ^^

No film pozostawia dużo do myślenia, chociaż w pewnych momentach trochę dłużył się. Ogólnie problematyka współczesnej młodzieży (o ile film z 2001 roku można nazwać tak jeszcze), głównie na peryferiach, czyli do czynienia raczej z uboższą warstwą społeczeństwa. Bardzo dobre niektóre ujęcia, i to słuchanie muzyki na polu. Hmm... właśnie co do muzyki. Niby ona jest tutaj jakby tłem do całości, ale bardzo silny o dźwięk wywiera na bohaterów. Co do samej muzyki, to jakoś nie moje klimaty. Ale pozostawia ona wrażenie po sobie.
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008

Post autor: Maura » 03 sty 2010

1. Shunji Iwai <3333333333333333333
2. Zgadzam sie z Day. Naprawdę po zakończeni oglądania tego filmu pozostaje taki wewnętrzny niepokój. Nawet teraz na wspomnienie o tym filmie przechodzą po moim ciele dreszcze... Why? z dziwnego powodu... Ponieważ samo myślenie o ludziach zwariowanych na punkcie Lily przypomina mi o moim własnym życiu, w którym są chwile kiedy mój świat ogranicza się do tego co znajduje się w internecie. A okropnie smutną chwilą jest to kiedy zdajesz sobie z tego sprawę.... Może teraz to już jest na mniejsza skalę, ale kiedy oglądałam ten film podobieństwo było porażające;/ Okeeej koniec XP
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Post autor: Azzel » 03 sty 2010

Wiele filmów nie widziałam chyba ale tak czy siak to mój ulubiony już od paru lat. Pierwszy raz oglądałam go gdzieś w okolicach początku liceum czy końca gimnazjum, czyli z parę dobrych lat temu i zrobił na mnie naprawdę wrażenie. Obejrzałam go chyba z 3 razy i zbieram się do odświeżenia:) Głównie chyba na sam początek pociągnęła mnie muzyka, poza tym te "dłużyzny" chyba dawały naprawdę niezłe wrażenie, zwłaszcza po scenie powiedziałabym kulminacyjnej, kiedy to miałam takie mieszane uczucia, z jednej strony chłopak uwalnia się od dręczyciela - czyli jakaś ulga, a z drugiej... przecież zrobił coś, po czym da się czuć mimo wszystko ulgę? dziwaczny spokój który właściwie napawa bardziej niepokojem.
Zgadzam się Day, trzeba zobaczyć i poczuć.
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008

Post autor: daydreamer4 » 03 sty 2010

Zawsze do usług Margot ^^ i na Tobie tez mozna polegac ze założysz ciekawy temat^^

Oglądałam ten film już jakiś czas temu i wtedy ta muzyka Lily wywarła na mnie wrażenie lekko psychodelicznie, ogladałam sie za siebie czy kogoś tam przypadkiem nie ma ^^ Wrażenia niesamowite ale tez nie prapadam za tego rodzaju muzyką właśnie z tych wzgledów ^^

Edit: plus absolutnie nie polecam słuchania w słuchawkach o 3 nad ranem ^^ ale poprostu chyba sciągnę OSTa... Musze do niej wrócić ^^

Ale ja najbardziej przyeżywałam Debussy'ego w tym filmie... Jego utwory były dla mnie ostoja spokoju a tu... zastygłam na wiadomej scenie... Ja poprostu strasznie przezyłam ten film... Sposób filmowania, długie ujęcia, niewiele dialogów - sceny słuchania muzyki na polu, czy scena z latawcami (ktora byla dla mnie osobiście chyba najbardziej dobijajacą scena w filmie). Są rózne sposoby przezywania ale oglądanie w oslupieniu jest chyba najbardziej intensywne i tak własnie oglądalam ten film ;)

Trochę przerażający jest tez fakt ze ten obraz jest aż z zamierzchłego 2001 roku... Strach sie bać jak teraz wygląda życie nastolatków, ale myśle ze jednak film jest w pewnym stopniu nadal aktualny. Ale najgorsze jest chyba to ile z współczesnych nastolatków jest w stanie ten film zrozumieć...
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Post autor: Azzel » 03 sty 2010

Szczerze mówiąc to nie wiem czy on nie jest nawet bardziej aktualny teraz niż wtedy, zwłaszcza jak mi przypomniałaś scenę z latawcem, już nawet pamiętam kiedy ja ten film pierwszy raz oglądałam - jak umarł mój kolega - chyba przez to film zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie.
Co do samej muzyki - Debussy i ostatnie sceny filmu - nie mam słów nawet by komentować. Inne takie sceny to wtedy gdy są na tym wyjeździe i tradycyjna muzyka, a kolejne takie moje zapamiętane sceny to te z piosenką Ai No Jikken.
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008

Post autor: daydreamer4 » 04 sty 2010

a kolejne takie moje zapamiętane sceny to te z piosenką Ai No Jikken
Przed momentem słuchałam właśnie tej piosenki... trzesę sie... niewazne ;) Ale nie pamiętam w jakim momencie leciała w filmie... Jeśli ktos jest w posaidaniu linków do OST podeślijcie mi je prosze...

Scena z latawcem robi niesamowite wrażenie...W połaczeniu z tym spokójem i prawie błogością... jakby caly punkt kulminacyjny miał pewien sens i wytłumaczenie... okropnie dobiła mnie ta scena... I do tego ta pstac grała moja ukochana Aoi Yu... Brak słów...
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Post autor: Azzel » 04 sty 2010

Wyślę ci na torrenta, jak nie pasuje a wolisz uploadera i nie znajdziesz wcześniej mogę ci na coś wrzucić <dotąd wracam sobie czasem do tejze muzyki wiec mam zawsze gdzieś w pobliżu^^>

Co do Ai no jikken - dwa razy leciała raz przy wizycie matki w szkole z tego co pamiętam, a drugi raz,hmm... żeby nie spoiler2owac za bardzo - przy scenie końcowej w tłumie^^
W ogóle ze scen jeszcze zapamiętanych - jak wziął Yuichi na rower swoją matkę i wracali przez pola do domu. Nie wiem ten film ma strasznie dużo właśnie takich jakiś scen które mi się wbiły do głowy i mogłabym pewnie tak dalej wyliczać xp Zrobiła mi się wielka ochota na odświeżenie zdecydowanie:)
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2001] All About Lily Chou-Chou

Post autor: Snake » 23 lis 2010

Soundtrack jest mistrzowski, a piosenka na końcowe napisy po prostu piękna.
Spoiler! [youtube]LMhSwxb-1kg[/youtube]

OST będę chyba długo słuchał ....


Co do filmu, to są różne opinie, że nudny, że sceny się przeciągają, ale mnie akurat zachwycał do ostatniej sekundy. Coś pięknego. Artyzm, historie/treść, muzyka, ujęcia to wszystko zrobiło na mnie maxymalne wrażenie. (sceny z wyprawy to chyba jakieś mistrzostwo świata, pokłony dla reżysera)
Shunji Iwai nie ma wielu wątków na doki, polecam też inny jego film Picnic http://dokidoki.pl/forum/viewtopic.php?f=21&t=2755" onclick="window.open(this.href);return false; , powinno się spodobać, jeśli ktoś polubił All About Lily Chou Chou
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2001] All About Lily Chou-Chou

Post autor: Azzel » 24 lis 2010

Ooo, Snake, jak nawiązujesz do Lily ten film, to mnie zachęcasz zdecydowanie. Po raz setny mogłabym pisać, że uwielbiam ten film, nie ważne ile by się ludzie upierali ze nudny. Muzyka cudo, krajobrazy - trawa, podróż + muzyka. Dotąd dziękuję Ale kino! że to puścili w tv kiedyś <właściwie przez to zaczęłam powoli poszukiwać azjatyckich filmów, przy okazji seriali>. A jeśli podoba ci się Snake głos Lily, chyba nie było jeszcze to pisane, to śpiewa wszystko Salyuu <nie licząc oczywiście melodii ze śpiewem alikwotowym xD>, mająca na swoim koncie niezły dorobek, z którym warto się zapoznać. Nie jest tak "eteryczny" chyba jak w filmie, ale warto posłuchać < gdzieś nawet jej koncert mam, idealny na smętny wieczór przy zgaszonych światłach>.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2001] All About Lily Chou-Chou

Post autor: Snake » 24 lis 2010

Azzel, od razu po seansie przeprowadziłem śledztwo ws. OST, żeby dowiedzieć się kto tak pięknie śpiewa :) Mam już muzykę z filmu, w tym tę płytę Kokyu, która ukazała się oficjalnie - oczywiście jest fantastyczna. To jest jednak coś, nakręcić film, gdzie w "eterycznej" muzyce rozpływają się bohaterowie i jeszcze stworzyć taki soundtrack, który pokrywa z się z tym co mówią postacie.

Zapoznałem się częściowo z pierwsza płytą Salyu (pod tym pseudonimem artystycznym) i też jest bardzo dobra, a parę utworów świetnych. Z pewnością muszę posłuchać jej całego dorobku.

Niedługo jednak będzie premiera, chyba singla, gdzie Salyu znów będzie jako Lily Chou-Chou. Super :) Eterycznej muzyki nigdy dość :smitten: ;)
Awatar użytkownika
yotem
Co to jest dorama? o_O
Posty: 26
Rejestracja: 30 cze 2011

Re: [2001] All About Lily Chou-Chou

Post autor: yotem » 01 lip 2011

No to ja się wyłamię. Uwielbiam filmy Iwaia, ale Lily to najsłabszy jego obraz, IMO. Czułem się znudzony i rozczarowany; sama długość filmu wystawiła mnie na ciężką próbę, a co do treści, niestety, nie zmieściłem się w targecie.

No, muzyka oczywiście mistrzowska.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2001] All About Lily Chou-Chou

Post autor: Snake » 07 paź 2012

We wrześniu 2012 na japońskim rynku ukazało się wydanie Bluray. Bez napisów i dodatków. Oczywiście są dostępne custom-suby, więc to świetna okazja, żeby do filmu wrócić. Dźwięk i obraz w jakości HD mogą u niektórych zwielokrotnić doznania estetyczne. Polecam.
ODPOWIEDZ