[2010] Beck

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Beck

Post autor: Volli » 08 mar 2011

Też widziałam iiii....

La la la la la !!! La la la la !!! Uuuuu!!! La la la!!!

Serio jaki pozytywny.... :rolly:
boom_boom pisze:Tylko już w połowie byłam pijana tą fabułą i chichrałam się z badaża na nosie Hiro i przelatującego Falcona. Z miny Murzyna. Generalnie... Ze wszystkiego.
No to ulga że nie tylko jaaaaa..... Nieeee... ale bo ten film był tak nakręcony nieeeee... Serio te wizje i biedny Chiba który w końcu UJRZAŁ... No jak on mógł te magiczne okulary zdeptać... Ale przyszedł "wypełnić wizję". To się chwali.

I solo Hiro w rurze na gitarze... :rolly:

I cenzura na psią kupę...

Iiiii... i to:

Spoiler! Obrazek

To dopiero był pairing!

Niepokorny rockman:
Spoiler! Obrazek

I detal niepokornego rockmana... centralnie czachy na jajach mnie rozwaliły:
Spoiler! Obrazek

Nic dziwnego, że:
Spoiler! Obrazek

:roly: :rolly: :rolly: :rolly:

No i LOL jakie BLUES BROTHERS! :rolly: :rolly: - te wizje ... ta MISJA! :rolly:... ta legendarna gitara, ta gangsta :rolly: :
Spoiler! Obrazek
Spoiler! Obrazek

W ogóle zwróćcie uwagę na te strużki krwi... ech... męczeństwo za muzykę!!!

A co do murzyna to był:

Spoiler! Obrazek

A nie - pomyliłam zdjęcia:

Obrazek


Czy naprawdę muszę komentować to, że Hiro przyniósł mu chrupki? :rolly:


Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Beck

Post autor: Piżmak » 08 mar 2011

Ah jaka radość dla ucha OST do Becka - w ogóle pod względem muzycznym film przoduje:) Solówki na gitarce, nauka chwytów, roztrzaskana gitara, koncert ala Woodstock (mam na myśli plener i liczbę ludzi a także śmigające w stanikach panny).
Zaczynając film nawet nie próbowałam porównywać anime do wersji live action, ponieważ najzwyczajniej w świecie pamiętam jak przez mgłę to , co się działo w anime...natomiast muzyka zarówno tam jak i w filmie - wspaniała.

Jestem na etapie korekty do Deniaka i gdy moje oczyska ujrzały Take to uwierzyć nie mogły. Skąd ja tego człowieka znam?...I taki był nijaki, obijany przez kumpli, ignorowany przez otoczenie...I wreszcie coś rozjaśniło się po ciemnej stronie mózgu - -przecież to ten sam chłopak - Deniak:) Wyraz twarzy, ruchy - wszystko jak w Deniaku. Dzięki temu właśnie wydał mi się strasznie swojskim kolesiem:) Pierwsze lody przełamane.

Hiro - ah jak się ciężko patrzy na tego gościa - w głowie pojawia się pytanie: "dziewczyna"? Ale w rolach głównych jak byk widnieje, ze facet:) Chyba najbardziej drażniąca mnie postać...Co chwila ktoś nie pasował do zespołu albo sam odchodził, wszczynał kłótnie, załamywał się, chodził ze strużką krwi na twarzy albo w bandażach...chociaż jak tak cały był omotany w bandaże - to nie wyglądał źle:)

Mukai chyba najbardziej zapadł mi w pamięć - zdecydowany, małomówny i męski członek zespołu...Włosy pod pachami same mówią za siebie:)

Chiba i różowe okulary - początkowo zastanawiałam się jak jego rapujący wokal wkomponuje się w rockowe brzmienia chłopaków, ale niepotrzebnie...Do części repertuaru naprawdę pasował. Niesmak pozostawia jedynie fakt, że tak późno znalazł okular i słabo mu się przez niego początkowo widziało...No i panie Chiba - rozgniecione śmieci tego typu nie rozkładają się same w lesie....

Na koniec muszę dodać, że ściągnęłam na bank niewłaściwą wersję filmu (jak to Azz zauważyła) , ponieważ zamiast fonii - dostałam samą wizję głównego wokalu. Chociaż teraz tak sobie myślę, że menager z bogata karierą pływacka być może między tymi czaszkami na majtach miał gdzieś ukrytą dziurę na monety ...nie miałam wizji, nie posiadałam różowych oksów, więc opłaty za fonię nie uiściłam:)
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2010] Beck

Post autor: boom_boom » 08 mar 2011

Piżmak pisze:Hiro - ah jak się ciężko patrzy na tego gościa - w głowie pojawia się pytanie: "dziewczyna"? Ale w rolach głównych jak byk widnieje, ze facet:) Chyba najbardziej drażniąca mnie postać...Co chwila ktoś nie pasował do zespołu albo sam odchodził, wszczynał kłótnie, załamywał się, chodził ze strużką krwi na twarzy albo w bandażach...chociaż jak tak cały był omotany w bandaże - to nie wyglądał źle:)
AAAAAAAAAAA, będę bronić Hiro jak lwica! :twisted:
Jego po prostu nosiło cały film. Wy chciałyście film o rockach i Woodstockach... A to jest tak:
a) sex
b) drugs
c) rock'n'roll

Punkt a) już chyba wyjaśniałam, ale jeśli komuś trzeba jaśniej, to czekam na konkretne pytania :lol:
Punkt b) Hiro widocznie był na nieustannej bombie, co by wiele wyjaśniało. Jego huśtawki nastrojów, agresję, niewrażliwość na ból i zadrapania, pubudzenie seksualne, znudzenie sobą, znudzenie ludźmi i wyobrażanie sobie, że może swoim pistolecikiem zabić gości, co krzywdzili psa. Nie wiem, co brał. Grunt, że on po tym czymś usłyszał wokal Take.
Punkt c) Chcecie rock'n'rolla, a śmiejecie się z majtek w czaszki. Hęęęę? :rolly:
Wszyscy prawdziwi rockowi twardziele noszą czaszki.
Na przykład Avril Lavigne.

:lol:
Piżmak pisze:Mukai chyba najbardziej zapadł mi w pamięć - zdecydowany, małomówny i męski członek zespołu...Włosy pod pachami same mówią za siebie:)
To mnie akurat dziwi, a zarazem fascynuje. Bo Mukai prawie nic nie zrobił. Był i upiększał ekran. I wszczął bójkę.
Więc oto portret psychologiczny allibaby:
Dziewczyna nieszukająca w życiu stabilizacji, żądna przygód i mało przyzwoitych facetów u boku. Lubi blondynów o niezbyt rozbudowanej klatce piersiowej, ale ciężkiej ręce. Jako przewlekła gaduła, marzy o niewiele mówiącym partnerze, który nie przerywałby jej słownych refleksji. W miłości opanowana, a nawet skryta. Dla niej uczucia nie są na pokaz. Jak lwica pilnuje prywatności i intymności. Dba o przyrodę i o porządek w domu. Marzy o domku w lesie w Konstrzyniu nad Odrą. Cieszą ją kąpiele błotne, wdychanie dymu papierosowego i rozmowy o niczym.

:rolly:
<matko, ja chyba też coś bralam, nie obrażaj się, Piżm <3 >
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Beck

Post autor: Volli » 08 mar 2011

boom_boom pisze:Punkt c) Chcecie rock'n'rolla, a śmiejecie się z majtek w czaszki. Hęęęę? :rolly:
Wszyscy prawdziwi rockowi twardziele noszą czaszki.
Na przykład Avril Lavigne.
O przepraszam - czy ktoś się tu z czaszek wyśmiewa? czaszki są elementem niezbędnym i na pewno Take i Hiro i Mukai i tych dwóch pozostałych miłych chłopców też miało czaszki. Gdzieś. Przecież niekoniecznie trzeba epatować swoją czaszką żeby być sexy, prawda? Wystarczą włosy. Pod pachami. Na przykład. Zwłaszcza jak się jest skromnym i niewinnym młodym chłopcem. I ma się wizję. I zmienia się świat. I ma się głos, który słyszą delfiny...
boom_boom pisze:Punkt b) Hiro widocznie był na nieustannej bombie, co by wiele wyjaśniało. Jego huśtawki nastrojów, agresję, niewrażliwość na ból i zadrapania, pubudzenie seksualne, znudzenie sobą, znudzenie ludźmi i wyobrażanie sobie, że może swoim pistolecikiem zabić gości, co krzywdzili psa. Nie wiem, co brał. Grunt, że on po tym czymś usłyszał wokal Take.
Nieprawda - w tym filmie brali wszyscy. Jeden Chiba nie brał i to był błąd, który naprawił pod koniec filmu. I miał rację - inaczej by nie pasował. Bo to była taka jego Evolution... A teraz nakręcą Beck 2 o wychodzeniu z nałogu... ale to już nie będzie takie fajne... i nie będzie żadnego falcona tylko wróbel...
ODPOWIEDZ