[2007] Tenten

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

[2007] Tenten

Post autor: Snake » 29 cze 2010

Tenten / Adrift in Tokyo

Obrazek

reżyseria: Satoshi Miki
scenariusz: Satoshi Miki
premiera: 10 listopada 2007 (Świat)
produkcja: Japonia
gatunek: dramat, komedia obyczajowa
obsada : Jô Odagiri ,Tomokazu Miura ,Kyôko Koizumi ,Yuriko Yoshitaka ,Ryo Iwamatsu ,Yutaka Matsushige ,Ittoku Kishibe.


http://www.imdb.com/title/tt1098226/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.filmweb.pl/film/Tenten-2007-468428


opis:

Takemura (Jô Odagiri) jest wiecznym studentem prawa, który dorobił się długu w wysokości 840 tysięcy jenów. Termin spłaty długu nieubłaganie się zbliża, a Takemura nie ma do kogo zwrócić się o pomoc - nie ma stałej pracy, a rodzice porzucili go w dzieciństwie. W końcu odwiedza go windykator, Fukuhara (Tomokazu Miura) i daje mu ostatnią szansę. Niestety, Takemura zabiera się do spłaty długu od niewłaściwej strony. Podejmuje wiele nieudanych prób zebrania pieniędzy, takich jak pechowa gra w pachinko i w wyznaczonym dniu zjawia się z pustymi rękami. Fukuhara ma jednak dla niego nietypową ofertę - Takemura ma towarzyszyć mu w drodze z Kichijoji do Kasumigaseki.



Moja opinia:

Niezbyt popularny film, mała ilość ocen, reżyser niedawno zaczął swoją karierę, a jednak Tenten w moim odczuciu to świetne kino. Również średnia ocen, czy opinie krytyków bardzo pochlebne, uważam, że troszkę może niedoceniony film na naszym kontynencie.

Tenten to podróż, spacer po Tokio, śladem wspomnień, czy też marzeń. Film sporo koncentruje się na relacjach międzyludzkich, zwłaszcza tych dotyczących rodziny. Poruszane treści są dość poważne, smutne, nostalgiczne. Na tym tle w miarę liczne elementy komediowe (Satoshi Mike dotąd kręcił komedie) sprawiają, że jest tu jeszcze więcej ujmującego dramatu i tenten porusza jeszcze mocniej. Chyba nie sposób nie zżyć się z bohaterami w czasie ich długiej wędrówki (dodatkowo duża ilość ciekawych dialogów, czy bogata narracja dużo mówią o głównych postaciach).
W sumie wszystkie ważniejsze osoby wystepujące w tym filmie są w pewien sposób dość nietypowe, nie zachowują się w normalny sposób. Prym wiodą główni bohaterowie, ale szybko dołączają do nich inne postacie. I mimo tych wszystkich komediowych elementów, nietypowego zachowania bohaterów, dziwnych sytuacji jakie obserwujemy na ekranie, jest to bardzo melancholijny, ujmujący i poważny film.
O ile na początku widz może oczekiwać finału, to im później, tym bardziej się chce, aby jednak do tego finału nie doszło. Piszę dość tajemniczno, ale nie lubię spojlerować i psuć radości z oglądania, ale fabuła bardzo dobrze prowadzi tę historię i jest ciekawiej niż mogłoby to wynikać z mojego opisu.


8/10


Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Re: [2007] Tenten

Post autor: akire » 17 lip 2010

A więc obejrzałam. Nie powiem, oglądałam od tygodnia, chociaż końcówka szybko przeleciała, jako, że jak zwykle nie mogłam oderwać wzroku od ślicznej buźki Yoshitaki Yuriko. Swoją drogą, to mój pierwszy film z Odagirim, ciągle mi się pojawia jego nazwisko w różnych produkcjach które przeglądam, ale dotąd nawet nie kojarzyłam jego twarzy.

Mimo, że oglądałam dość długo, a jednak w sumie mi się podobało i doceniam go jako całkiem ambitny film. Podobały mi się wszystkie "komediowe" wstawki, mimo, że faktycznie nic z komedii on w sobie nie miał. Takie małe, czasem poukrywane, absurdziki (jak z tymi parami na moście bodajże, a potem policjanci, nooo wiadomo).

Dobra, nie umiem dziś składać zdań, ale polecam, u mnie 7,5/10.
Awatar użytkownika
yotem
Co to jest dorama? o_O
Posty: 26
Rejestracja: 30 cze 2011

Re: [2007] Tenten

Post autor: yotem » 01 lip 2011

Zdziwiły mnie trochę powyższe opinie. Tenten dramatem? Takie określenie to, IMO, spore nadużycie. Come on! W filmie nie ma ani jednej (ani jednej!) dramatycznej sceny. Dramat to jest 1 Litre of Tears albo, nie wiem, Koizora. Smutnym można by nazwać Rainbow Song tudzież Collage of Our Lives. W przypadku filmu Satoshiego mówimy raczej o komedii obyczajowej (z tą różnicą, że dość nietypowej). Brak tu dramaturgii jako takiej. Wszelkie z pozoru smutne rzeczy przysłonięte są humorem i wesołą nutką absurdu. I tak jest przez cały film, nawet gdy na wierzch wychodzą tęsknoty bohaterów.

Tak czy inaczej, bez względu na treść, a właśnie ze względu na formę (świetna narracja), dla mnie Tenten jest bardzo ciepłym i optymistycznym kinem. Lubię do niego wracać.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2007] Tenten

Post autor: Snake » 01 lip 2011

Dramat to całkiem pojemne pojęcie, da się je uszczegółowić i wyróżnić odmiany, ale z tego co ja uważam dramat wcale nie musi być smutny. Dramat ma poruszać i wywoływać emocje, a Tenten zdecydowanie to robi, stąd na własny użytek pozwoliłem sobie opisać film nie jako komedię (jak jest w większości źródeł), a jako dramat.

Nie oglądałem filmów, które wymieniłeś, ale czy to nie są przypadkiem melodramaty ?

Wracając do Tenten, cytat z MidnightEye :
Satoshi Miki's Adrift in Tokyo is a difficult film to categorize. Is it a road movie? A city film? A buddy movie? A comedy? A drama? The short answer is: yes. It's each of these things, and when put together, it becomes something substantially greater than the sum of its parts. Miki has managed to craft something touching, hilarious, informative, and brimming with a subdued sense of adventure that one can only get from exploring a seemingly familiar city with a fresh perspective.
http://www.midnighteye.com/reviews/adri ... okyo.shtml" onclick="window.open(this.href);return false;

Ciężko jednoznacznie określić ten film i to jest właśnie fajne. Stereotypową komedią moim zdaniem on nie jest, bo ma jedynie elementy komediowe, ale określenie komedia obyczajowa pasuje bardziej, dodałem je do gatunku filmu. Wiem, że niektórzy krzywo patrzą, gdy opisuję filmy jako Dramat + Komedię (np. ostatnio Sawako Decides), ale trudno :P

Prawdopodobnie, na tle pozostałych filmów tego reżysera, to najmniej komediowy i najbardziej poważny obraz.
Awatar użytkownika
yotem
Co to jest dorama? o_O
Posty: 26
Rejestracja: 30 cze 2011

Re: [2007] Tenten

Post autor: yotem » 02 lip 2011

W pierwszym poście użyłeś określeń "dramat" i "smutny". Gdybym przeczytał to przed obejrzeniem, spodziewał bym się filmu o ludzkich tragediach, jak właśnie 1 Litre of Tears, który dramatem jest bezsprzecznym (bardziej mam na myśli dramę niż film; anyway, fakt, że historia zdarzyła się naprawdę, tylko potęguje dramatyzm), czy przeróżne inne dramaty/melodramaty, filmy o złych wyborach, śmierci, miłosnych zawodach. Tenten nijak mi nie pasuje do słowa dramat; jak zresztą wspomniałem - uważam go za film optymistyczny.

Problem w tym, że jest to obraz specyficzny, trudny do zmieszczenia w jednej szufladzie. I recenzja, którą przytoczyłeś, jest chyba najtrafniejsza.
Nie zmienia to jednak faktu, że dla mnie to co najwyżej komedia upstrzona dramatem, niż film smutny z elementami komediowymi.
Snake pisze:Nie oglądałem filmów, które wymieniłeś, ale czy to nie są przypadkiem melodramaty ?
Jedynie Koizora chyba.
Collage of Our Life to pierwowzór Heavenly Forest (moim zdaniem lepszy, choć wiem, że mało kto się ze mną zgodzi ;) jest tam wątek kryminalny, który polubiłem, i całkiem niebanalne zakończenie. W Heavenly Forest przekształcili tę historię w "zwykły romans").
Natomiast Rainbow Song gorąco polecam. Shunji Iwai był producentem, co jest już marką samą w sobie.
Snake pisze:Prawdopodobnie, na tle pozostałych filmów tego reżysera, to najmniej komediowy i najbardziej poważny obraz.
A które widziałeś/polecasz? Ja jeszcze żadnego (poza Tenten), choć od niepamiętnych czasów zabieram się za Turtles Swim Faster Than Expected. Jeśli inne filmy Satoshiego są w tej samej tonacji, na pewno bym je polubił.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2007] Tenten

Post autor: Snake » 02 lip 2011

yotem pisze:W pierwszym poście użyłeś określeń "dramat" i "smutny". Gdybym przeczytał to przed obejrzeniem, spodziewał bym się filmu o ludzkich tragediach, jak właśnie 1 Litre of Tears, który dramatem jest bezsprzecznym (bardziej mam na myśli dramę niż film; anyway, fakt, że historia zdarzyła się naprawdę, tylko potęguje dramatyzm), czy przeróżne inne dramaty/melodramaty, filmy o złych wyborach, śmierci, miłosnych zawodach. Tenten nijak mi nie pasuje do słowa dramat; jak zresztą wspomniałem - uważam go za film optymistyczny.
Dokładniej to napisałem, że to treści są "dość poważne, smutne, nostalgiczne. Na tym tle w miarę liczne elementy komediowe sprawiają, że jest tu jeszcze więcej ujmującego dramatu i tenten porusza jeszcze mocniej"

Ciężko określać filmy, zwłaszcza niektóre azjatyckie, jednym lub dwoma przymiotnikami, bo tak jak napisałem Tenten to film ujmujący i poruszający, najpewniej każdego w inny sposób.

Dla mnie przez większość czasu (poza końcówką) to wcale nie był optymistyczny film, melancholijna wędrówka dwóch obcych facetów, każdy ze swoimi problemami. Elementy humorystyczne moim zdaniem dodawały tej historii więcej tragedii, sprawiając, że film ukazywał życie z nieco innej strony, z takiej absurdalnej, dalszej, której nikt zwykle nie widzi. Zaskakujący autentyzm i "życiowość" takiego punktu widzenia , to razem tworzyło (oczywiście dla mnie) obraz pełny sprzecznych emocji, nostalgiczny i smutny (bardziej w znaczeniu niewesoły). Zakończenie jest pozytywne, ale całego filmu pozytywnym i optymistycznym bym nie nazwał, choć są podstawy by tak twierdzić. W sumie to każdy może określić wydźwięk filmu inaczej, będzie to świadczyło o niebanalności Tenten.

W ramach porównania Always- Sunset... ma w sobie cząstki komedii, melodramatu i dramatu, też opowiada trochę o ludziach i o mieście, ale nazwałbym go jednym z najbardziej optymistycznych, japońskich filmów.
yotem pisze: A które widziałeś/polecasz? Ja jeszcze żadnego (poza Tenten), choć od niepamiętnych czasów zabieram się za Turtles Swim Faster Than Expected. Jeśli inne filmy Satoshiego są w tej samej tonacji, na pewno bym je polubił.
Bazowałem na opinii Graila (azjamania [a właśnie, już wiem skąd kojarzę nicka, też tak jak ja pisałeś o Tenten na azjamanii], filmweb), który szeroko komentował tego reżysera i widział wszystkie filmy (na azjamanii pewnie czytałeś jak polecał Instant Numa i Insects Unlisted in the Encyclopedia, The)

Ja oglądałem tylko Instant Numa, ale polecam. Turtles Swim Faster Than Expected zostało wydane przez ThirdWindow Films, ale ostatnio przekroczyłem budżet i sobie nie zamówiłem. Przy następnej turze pewnie zakupię, bo w dwóch filmach jakie widziałem i częściowo w jego dwóch dramach da się znaleźć wspólny mianownik. :)
Awatar użytkownika
yotem
Co to jest dorama? o_O
Posty: 26
Rejestracja: 30 cze 2011

Re: [2007] Tenten

Post autor: yotem » 02 lip 2011

Snake pisze:Dla mnie przez większość czasu (poza końcówką) to wcale nie był optymistyczny film, melancholijna wędrówka dwóch obcych facetów, każdy ze swoimi problemami. Elementy humorystyczne moim zdaniem dodawały tej historii więcej tragedii, sprawiając, że film ukazywał życie z nieco innej strony, z takiej absurdalnej, dalszej, której nikt zwykle nie widzi.
Ja to widzę inaczej. Gdy bohaterowie zaczynają wędrówkę, film wydaje się lekki. Główny bohater chce jedynie zdobyć pieniądze, Fukuhara z kolei, choć przyznaje się do zabójstwa żony (a także wyraża skruchę i zamiar odbycia kary) wcale nie wygląda na człowieka zdruzgotanego. Nawet przeciwnie. Spacer, który sobie funduje, nie ma w sobie nic z dramatyczności czy melancholii. Nostalgiczna wędrówka - to o wiele lepsze określenie.
Ale nawet później, gdy dowiadujemy się o bohaterach więcej - np. o tym, że tęsknota Fumiyi za rodziną, której nigdy nie miał, ma charakter decydujący - narracja i tak wolna jest od dramaturgii. Na tym, IMO, polega urok filmu. Że opowiada o tych z pozoru tragicznych, smutnych, życiowych sprawach w sposób nie do końca poważny (czy nawet realistyczny).
Chwile bohaterów spędzone razem, nie wiem, czy dla obojga, lecz dla Fumiyi z pewnością okazały się najpozytywniejszymi momentami w życiu. I obserwując jego przemianę na przestrzeni filmu, nie mogłem pozbyć się wrażenia, że jest to bardzo ciepła opowieść.
No, ale to tylko mój punkt widzenia.
Snake pisze:Bazowałem na opinii Graila (azjamania [a właśnie, już wiem skąd kojarzę nicka, też tak jak ja pisałeś o Tenten na azjamanii], filmweb), który szeroko komentował tego reżysera i widział wszystkie filmy (na azjamanii pewnie czytałeś jak polecał Instant Numa i Insects Unlisted in the Encyclopedia, The)
Rzeczywiście, pisałem już kiedyś na azjamanii. Ale prawdę mówiąc niewiele oraz zaglądam tam bardzo rzadko, więc o Numie i Incect... nie czytałem. Niemniej jak znajdę czas, to na pewno wezmę się za resztę filmów Mikiego.
ODPOWIEDZ