[2009] My Rainy Days

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

[2009] My Rainy Days

Postautor: Snake » 13 lip 2010

Obrazek

Tytuł : My Rainy Days
Romaji: Tenshi no Koi
Reżyser : Yuri Kantake
Premiera: 7 listopada 2009r
Kraj: Japonia
Gatunek: Dramat, Melodramat
Czas trwania : 119 minut
Obsada: Nozomi Sasaki, Shosuke Tanihara, Hikaru Yamamoto, Mitsuki Oishi, Araki Nanaki, Saki Kagami, Wakana Sakai


Linki :
http://www.filmweb.pl/film/Tenshi+no+Koi-2009-486959" onclick="window.open(this.href);return false;
http://asianmediawiki.com/My_Rainy_Days" onclick="window.open(this.href);return false;


Trailer:
" onclick="window.open(this.href);return false;


Opis (mojego autorstwa :P)
17-letnia studentka Rio jest zawsze w centrum uwagi, ze względu na swoją urodę. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości sprawiły jednak, że jest zachowuje się jak egoistka i nie dba o innych. Wykorzystuje przyjaciół oraz chłopaka i we współpracy z nimi zarabia jako dama do towarzystwa dla starszych panów. Nagle jej życie zmienia się, gdy zakochuje się w Koukim - 35-letnim aspołecznym profesorze historii , u którego zdiagnozowano raka mózgu. I choć jest on zainteresowany Rio to pozostało mu tylko parę miesięcy życia.


Opinia:
Obejrzałem wyjątkowo ten film ze względu na Nozomi Sasaki (kliknij, aby przejść na jej oddzielny wątek). Nie jest ona profesjonalną aktorką, a raczej modelką, która chwyta się wielu zajęć : komentuje zawody K1, nagrywa płytę, gra w dramach, czy filmach. W My Rainy Days zagrała główną rolę, zachwycając urodą i słodkością, ale grą aktorską niekoniecznie ;) Ogólnie zagrała dość słabo, albo inaczej , dość nierówno.

Sam film wygląda na dość typowy melodramat, gdzie jeden z bohaterów zbliża się nieuchronnie do śmierci. Początek filmu, akcja w pierwszych kilkunastu minutach filmu jest bardzo infantylna, by zmienić się potem w coś z pozoru mocniejszego, by wreszcie puścić normalny melodramat.

Nie mam doświadczenia w takim gatunku, więc może inaczej odbierzecie ten film. Dla mnie było mnóstwo sztucznych łez i za mało subtelności. Owszem oglądanie Nozomi Sasaki, która uśmiecha się do ekranu, czy aktora wcielającego się w wykładowcę (w przeciwieństwie do Sasaki, zagrał lepiej) i jego relacji z uczennicą , oglądanie tego jest przyjemne.

Brakowało mi w tym filmie większej głębi psychologicznej postaci, czy bardziej dosadnego przedstawiania bohaterów. Nie wspomniałem, ale trochę elementów komediowych w My Rainy Days występuje, choć i smutku też uświadczymy. Nie wydaje mi się, żeby to był wyciskacz łez.

Kto uwielbia azjatyckie romanse, melodramaty, może spróbować zapoznać się z tym filmem, ogólnie nie jest taki bardzo zły.


Awatar użytkownika
Otai
Przyklejony do ekranu
Posty: 590
Rejestracja: 30 mar 2009
Lokalizacja: dramawiki.pl
Kontaktowanie:

Re: [2009] My Rainy Days

Postautor: Otai » 04 lis 2010

Mi się właśnie ten film bardzo podobał. Ja ogólnie jeśli chodzi o filmy tego typu to hmmmm... w większości mam złe doświadczenia je sli chodzi o japońskie i mam wrażenie, że więksozść z nich jest wydumana na siłe, rpzepełniona większym dramatem i większa infantylność. Dla mnie ten film wybił się, że tym razem mamy to wszystkiego mneij niż zwykle w takich filmach i jak generlnie nie trawię melodramatów zarówno w wersji dramowej jak i filmowej, tak tutaj obejrzałam film i nawet wylądował w moich ulubionych na MDL.
Ja nie ejstem fanka melodramatów właśnie,a film mnie oczarował i bardzo dobrze mi się go ogladało... co do głębi postaci to chyba odebrałam to po prostu inaczej, bo dla mnie postacie były mniej wydumane... niż gdzie indziej. Może podałabym tu jakies tutuły filmów dla porównania, ale mam złedoświadczenia z tym, że jak coś wymieniam to ludzie ogladaja to tylko po to, żeby porównać do swoich ulubionych filmów i anpisać, że sągłupie dla zasady. Więc po prostu napiszę, że dla mnie własnei ten japoński film się wybił i nazwałabym go bardzo dobrym, a nie 'takim złym'. no, ale to moja ulubiona produkcja japońska jeśli chodzi o filmy, które w ostatnim roku było mi dane widzieć, i mimo, że zazwyczaj przy dramatach mam totalna blazę to ta produkcja do mnie trafiła.
Co do gry aktursokiej to ogólnie mi się podobało, o Nozomi się przed chwila rozpisałam. Mi się podobało to, że w filmie była taka hmmm... mnogość wątków, bo w niektórych filmach ammy tylko ja i jego, kropka. I w sumie ta jakaś obrazowośc i sposób kręcenia też.
Poza tym ten film pozwolił mi pokochać Nozomi i bardzo polubić Taniharę, którego kojarzyłam wcześniej głównie z jakichś ról w stylu narzeczony z Pride czy Kikurin z LoveSha. Po tym filmie lubię jego dramy oglądać.

Ogólnei sama dokładnie nie potrafię określić, co wyróżniło ten film wśród tych japońskich, że oglądałam go już przynajmniej kilka razy i mi się nie znudził, bo w końcu trafiłam na niego prez przypadek, bo podobał mi się trailer, a teraz na pewno jest jednym z moich ulubionych :D
http://lizards-subs.com.pl
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2009] My Rainy Days

Postautor: Cherry » 18 gru 2010

co tu dożo pisać.
dla mnie film był wyjątkowy, obawiałam się że problem choroby będzie przytłaczający a tu miła niespodzianka (jakoś to skupianie się na chorobie mnie odstrasza i wydaje się przesadnie dramatyzowane)
film od początku do końca mi się podobał. większych zastrzeżeń do aktorów nie mam. może miałam dobry dzień na ten gatunek ale moja ocena to 10/10 :)
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2009] My Rainy Days

Postautor: Reira » 30 gru 2010

W końcu drama w której aktorka chodzi tak ślicznie ubrana, że mdleje na sam jej widok w każdej nowej scenie. W końcu porządne ciuchy, piękna fryzura i różowe usteczka :-) No wiem, powierzchowna jestem, ale ubrania Rio były na prawdę śliczne, z gustem, a ich kolorystyka była ciekawa, ale nie budząca żadnych wątpliwości.

Film bardzo mi się podobał. Kojarzę Taniharę Shosuke z kilku ról lekarzy albo z Pride, tu zobaczyłam go po raz kolejny w nieco innej roli. Bardziej mi się podobał z ciemnymi oczami na początku niż na końcu w jasnej koszuli, ale grał ciekawie. Rio... no nie wiem... nie to, że się nią zachwycam, ale nie uważam, żeby grała źle. Ona - jako główna bohaterka - dźwigała na sobie cały ciężar filmu i moim zdaniem nieźle się spisała.

Co do akcji / tematyki: Dramy chorobowe były kiedyś moim ulubionym gatunkiem, więc trochę doświadczenia mam. Spodziewałam się jednak - po obejrzeniu 10 minut filmu, że się okaże, że Rio ma guza, a ten koleś jest wytworem jej wyobraźni. Później myślałam, że będzie o tym, że od przeszłości nie da się odciąć i jej chłopak/alfons zabije wykładowce. Ale tak nie było. :mrgreen:

Spoiler! Jak pojechała za nim do tego małego miasteczka i zaczęła mu opowiadać o gwałcie, to to był początek końca. O ile pierwsze 1,5 godziny było ciekawe, o tyle końcówka trochę obniżyła poziom. Mogło się skończyć jak ta kuzynka, czy kto to tam był, wręcza jej karteczkę i mówi, sama zdecyduj po spotkaniu z nim, co chcesz zrobić. Albo trochę później jak odjeżdża autobusem z przystanku. Zaletą końcówki jest to, że jest dość nietypowa dla tego rodzaju gatunku, czyli dla odmiany nie tragiczna.
Ogólnie bardzo mi się podobało, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że film jest BARDZO podobny do Dear Friends.
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2009] My Rainy Days

Postautor: evelinux » 25 sty 2011

właśnie go obejrzałam.. co tu dużo mówić.. po prostu zajebisty film!! Jestem pod wrażeniem tego jak ta cała historia się potoczyła i w ogóle T_T tego mi dzisiaj było trzeba.

Reira pisze: Spoiler! Zaletą końcówki jest to, że jest dość nietypowa dla tego rodzaju gatunku, czyli dla odmiany nie tragiczna.

Spoiler! ha! ale nie spodziewałaś się, że jak ona siew autobusie odwróci to sie okaże że facet glebnął całym ciałem xD haha! widzisz! jest zaskoczenie xD ale generalnie to ostatnie zdanie twojego spoilera mnie po prostu rozwaliło xD fajnie to ujęłaś :)

PS. ale tym plakatem to pojechali trochę.. rozumiem że miał szokować.. ale.. helloł.. on totalnie nie pasuje do filmu.. no dobra.. pasuje do początku filmu kiedy to miałam wrażenie że oglądam japońską wersje Galerianek.. ale generlanie to może dawać ludziom mylne wyobrażenie o filmie..
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2009] My Rainy Days

Postautor: Snake » 25 sty 2011

evelinux pisze:ale tym plakatem to pojechali trochę.. rozumiem że miał szokować.. ale.. helloł.. on totalnie nie pasuje do filmu.. no dobra.. pasuje do początku filmu kiedy to miałam wrażenie że oglądam japońską wersje Galerianek.. ale generlanie to może dawać ludziom mylne wyobrażenie o filmie..


Owszem nie pasuje kompletnie, bo to nawet nie jest klatka z filmu. Jednak z drugiej strony, gdyby nie plakat, to pewnie bym nie obejrzał ;) Ale cieszę się, że się wszystkim podobało :)
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2009] My Rainy Days

Postautor: evelinux » 26 sty 2011

haha xD jaka szczerość, Snake :P no ale na początku tam coś było że ona tak siedziała tyłem do widza odziana w kołdrę zaledwie.. wiec ten plakat to takie pseudonawiązanie do początkowych paru minut filmu xD ja się nie sugerowałam plakatem bo po prostu wpadłam wczoraj na mój dysk i chciałam obejrzeć jakiś film.. i akurat jakoś z nazwy sobie ubzdurałam że to będzie ten.
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2009] My Rainy Days

Postautor: Lily » 01 paź 2011

Moja opinia o filmie jest bardzo podobna do tego, co napisał Snake. W filmie była za dużo rzeczy, które męczą, był infantylny, momentami bardzo sztuczny, oderwany od rzeczywistości TOTALNIE... Co prawda mimo całej kiczowatości historia jednak wciąga (i chyba tylko to dociągnęło mnie do końca filmu). Irytująca główna bohaterka, zawsze ekskluzywna i odstawiona jak szczur na otwarcie kanału, słodka aż mdli, no tak odrealniona postać, że aż boli. Wszyscy byli w niej zakochani, uważali ją za ideał, a dla mnie to po prostu wyrachowana i chciwa dziewucha i jakoś nie wierzę w to, że miłość cokolwiek tu zmieni...
Niestety film ma zbyt wiele elementów, które tak ociekają kiczem znanym z kiepskich melodramatów, że gorzej chyba się już nie da. Zbyt wiele kolorowych obrazków, które mają wzruszać (lub bawić), a nie robią ani jednego ani drugiego. Przyznaję, historia wciąga, obejrzałam do końca i może nie uważam tego za totalną stratę czasu, ale polecić też bym nikomu nie mogła.

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość