[2009] Symbol

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

[2009] Symbol

Postautor: Snake » 29 lip 2010

Obrazek

Symbol / Shinboru

reżyseria: Hitoshi Matsumoto
scenariusz: Hitoshi Matsumoto, Mitsuyoshi Takasu
premiera: 12 września 2009 (Świat)
produkcja: Japonia
gatunek: Dramat, Komedia

linki:
http://www.filmweb.pl/film/Symbol-2009-492692
http://www.imdb.com/title/tt1410261/

Opis (na poczekaniu, mojego autorstwa)
Mężczyzna ubrany w kolorową piżamę budzi się w dużym, białym pomieszczeniu, bez okien i drzwi. Ściany są jednak wyłożone „przyciskami” , z których każdy odpowiada za jakąś akcję/pojawienie się konkretnego przedmiotu. Wydostanie się z tej sytuacji będzie dopiero procesem nauki dla tego mężczyzny … „Równolegle” toczy się historia rodziny wrestlera w meksykańskim (!) miasteczku.


trailer:


Ode mnie, bez spojlerów

Niezwykle nietypowy film, który sądzę, że powinniście zobaczyć.
Bardzo poważny i zajmujący miliardy ludzi temat został podany jako lekkostrawna potrawa. Shinboru to film tak samo zadziwiający, rozbrajający, jak i śmieszny. Nie ukrywam, że „perypetie” głównego bohatera w tym tajemniczym pokoju są całkiem wciągające i przyjemne , tak jak i dość krótka i mało treściwa historia w Meksyku. Film może dawać do myślenia i daje, nawet jeśli ktoś ma inne podejście do „tematu”, tak jak np. ja. Nie chcę doszukiwać się wad Shinboru, wszystko co mi się nie podobało zrzucam na karb przyjętej przez reżysera konwencji.

Koniecznie warto zobaczyć, choćby dla tego co dzieje się w tym pokoju. Film nie ma polskich napisów jeszcze, ale nie uważam, żeby były potrzebne. Prawie wszystkie dialogi (a nie jest ich dużo i są proste) są w tym japońskim filmie są po hiszpańsku.

7,5/10


Awatar użytkownika
Satsuki YO!!
Co to jest dorama? o_O
Posty: 48
Rejestracja: 05 paź 2009
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: [2009] Symbol

Postautor: Satsuki YO!! » 28 sie 2010

Obejrzałam i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że naprawdę warto! Strasznie się uśmiała oglądając tego biedaka jak próbuje wydostać się z tego pokoju (zwłaszcza próba nalania wody do dzbana, to przejdzie do legendy xD). Historia w Meksyku trochę mnie nużyła i irytujące było to, że właściwie przez cały film była toczona tylko dla jednej (nie zdradzę jakiej) sceny, ale z drugiej strony, taki scenariusz jakoś pasował do tego filmu xD
Genialna historia, luźne podejście do tematu, który, jak można wyczytać w poprzednim poście, jest przez wielu bardzo poważnie traktowany. Z tych i wielu innych powodów zapewne nie doczekamy się polskiej premiery >.>
Awatar użytkownika
DSakura
Oglądam regularnie xD
Posty: 207
Rejestracja: 14 wrz 2009
Lokalizacja: Łódź

Re: [2009] Symbol

Postautor: DSakura » 28 sie 2010

Polskiej premiery? Ha, no nie, raczej nie sądzę xP Za dużo w tym filmie... pewnych rzeczy xP
Ja się na tym filmie strasznie uśmiałam, ale cały czas w mojej podświadomości tkwił tytuł i zastanawiałam się, co tam jest symbolem czego. Niestety, moje możliwości interpretacyjne są nikłe, więc nic w tym kierunku nie wymyśliłam.
No i zakończenie lekko irytujące, ale naprawdę warto obejrzeć. Choćby tylko dlatego, że film jest oryginalny ^^
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2009] Symbol

Postautor: Snake » 28 sie 2010

Miło, że Łodziankom też się podobało :) A czy przypadkiem nie oglądałyście razem ? :)

Odnośnie wydarzeń w Meksyku, to dla mnie były one dobrą odskocznią od wydarzeń w pokoju - pokazywały zwykły świat , ale nie taki do końca dobrze poukładany i dzięki temu nie będący nudnym (wrestler i jego córka jakby "zamienili się" osobowościami).
Jednak finałowa scena tej opowieści to najpierw niezwykły i mocarny "WTF", a potem salwy śmiechu.

Z kolei z wydarzeń w pokoju bardzo podobały mi się te klimatyczne, "komiksowe" wstawki, no i to szukanie rozwiązania (choć ogólnie pokój był kapitalny).

"Symbol" - to oryginalny film i z nieco dłuższej perspektywy czasu nadal podtrzymuję swoje zdanie, że powinno się ten film zobaczyć (i racja, nie ma co liczyć na oficjalną, polską dystrybucję)
Awatar użytkownika
DSakura
Oglądam regularnie xD
Posty: 207
Rejestracja: 14 wrz 2009
Lokalizacja: Łódź

Re: [2009] Symbol

Postautor: DSakura » 02 wrz 2010

Snake pisze:Miło, że Łodziankom też się podobało :) A czy przypadkiem nie oglądałyście razem ? :)


Jakbyś zgadł xP
Awatar użytkownika
Satsuki YO!!
Co to jest dorama? o_O
Posty: 48
Rejestracja: 05 paź 2009
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: [2009] Symbol

Postautor: Satsuki YO!! » 02 wrz 2010

Chyba za bardzo widać, że się znamy xD

DSakura pisze: cały czas w mojej podświadomości tkwił tytuł i zastanawiałam się, co tam jest symbolem czego. Niestety, moje możliwości interpretacyjne są nikłe, więc nic w tym kierunku nie wymyśliłam.

Pozwolę sobie przytoczyć cytat z Filmweb'u:
"Sam tytuł wskazuje co reżyser sądzi o wszelkiego rodzaju wszechmogących. To tylko symbole naszej bezradności i naszego niezrozumienia świata. "Na początku był chaos" i tak już zostało"
Mimo, że jestem nieco lepsza w interpretacji (xD) sama też bym się nie domyśliła o.O
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2009] Symbol

Postautor: Snake » 02 wrz 2010

Nigdzie nie czytałem nt interpretacji filmu, więc tak sobie myślę, że w sumie można na więcej sposobów odbierać. Spora szansa, że nie zrozumiałem filmu, ale poniżej moje 3 spojlerowe grosze :

Spoiler! Sceny w pokoju, gdzie najpierw jest trening/teoria, a potem praktyka, która jest kompletnie inna od założeń, to moim zdaniem takie odniesienie do złożonego świata na Ziemi i zdarzeń, które wzajemnie wykluczają większy sens (końcowe obrazki zarówno wojen i cierpienia, jak i normalnego życia). Tego nie jest w stanie "ogarnąć" ani człowiek, ani żaden wszechmocny.
Ale równie dobrze patrząc na wszystkie zdarzenia, ktoś może się doszukać również bezradności wszechmocnego (z założeniem jego istnienia) i zadania, które go przerosło - w końcu jego wspinaczka w "stroju" Jezusa oraz wciskanie przycisków odpowiedzialnych za konkretne wydarzenia, może sugerować, że to on jest Stworzycielem.

Jednak dla mnie teoria którą przytoczyłaś jest chyba najadekwatniejsza i to nie dlatego, że jestem ateistą ;) . Każdy człowiek myśli i operuje kategoriami symboli, wszystko co nas otacza to symbole. Próbując zrozumieć świat odnosimy sukcesy w swoich małych pokoikach, ale gdy porzucimy teorię i przejdziemy do praktyki wszystko się sypie i jesteśmy bezsilni.

I na koniec zostaje ów przycisk symbol - przyszłości - końca świata, o którym zadecyduje wszechmocny, czy może po prostu nieodgadnionej przyszłości, równie chaotycznej i niepojętej jak do tej pory ? Sądzę, że ile widzów tyle interpretacji :)
Awatar użytkownika
Satsuki YO!!
Co to jest dorama? o_O
Posty: 48
Rejestracja: 05 paź 2009
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: [2009] Symbol

Postautor: Satsuki YO!! » 03 wrz 2010

Pisałeś dużo i mądrze o.O

Ja jestem zaciekłą katoliczką (zabrzmiałam jak moher, trudno) i jednak stworzenie jako dzieło przypadku niekoniecznie mi 'leży', ale akurat w tym filmie nie sposób się z tym nie zgodzić. Symboliczny (i znów to słowo) Bóg nie dość że nie ma pojęcia o swojej roli to jeszcze jest zwyczajnie głupi. Ludzkość faktycznie ma się czego obawiać, jeżeli taki nieświadomy debilek będzie decydować o naszej przyszłości. Nawet ja jak sobie za dużo rodzinek w simach postwarzam to nie mogę z nimi do ładu dojść.

Jeżeli chodzi o zakończenie - zirytowało mnie! Co to w ogóle miało być, już podchodził do tego guziora i tu nagle napisy! No z drugiej strony wieeem, efekt i w ogóle, w sumie mimo pozornych niejasności koniec był oczywisty, ale i tak >.<

Ta dyskusja przypomniała mi jedno z moich życiowych pytań: Dlaczego symbolem sieci sklepów Diverse są stringi? Czy to też ma jakieś głębsze znaczenie? Że jak nie będziesz się u nich ubierał, to zostaniesz w samych stringach? Wtf?

I jeszcze jedno, nurtuje mnie, dlaczego przyciskami były akurat... no, TO >.<'' No za Chiny Ludowe nie mogę, no nie mam pojęcia!! Ja rozumiem, nosy, czy cokolwiek innego, ale TO??!! Nijak nie mogę znaleźć odniesienia do czegokolwiek. Pozostaje mi tylko nie tracić wiary w jak zwykle niezawodny japoński humor >.>
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2009] Symbol

Postautor: Snake » 03 wrz 2010

Zaciekawiło mnie
Spoiler! czemu ów Jezus (podobieństwo nieprzypadkowe?) naciskając przyciski tworzył życie na Ziemi w inny sposób niż biblijny . Jest ukazana ewolucja, stojąca w sprzeczności z biblijnym kreacjonizmem. Jeszcze jeden dowód na ułomność ludzkiej wiary, czy próba połączenia nauki z religią ? Czy może film nie skupia się na katolicyzmie i odnosi się też do innych wyznań ? (choć w meksyku są krzyże i występuje postać zakonnicy, więc sądzę, że Chrystusowe podobieństwo jest nieprzypadkowe)

Co do przycisków, to nie wiem, czemu akurat "to", to był może pstryczek do widza, że wszystko może być symbolem ? A może jakiś kontekst kulturowy, którego nie rozumiem ?

Moja "correspondence friend" z Japonii napisała, że film wg niej opowiada o tym jak ciężka jest praca Boga, przy czym jej wiara jest bardzo ciężka do określenia, bo niby jest niewierząca, ale jednak wierzy (długo by o tym pisać) itp. Więc może Japończycy odbierają film inaczej niż my, dostrzegając w nim co innego ? Ich wiara (ta ogólna, przeciętna) na pewno różni się od naszej, mam na myśli uwarunkowania historyczno-kulturowe. Mimo to "Symbol" to film dość uniwersalny i Europejczycy też się mogą na nim dobrze bawić :)
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2009] Symbol

Postautor: Reira » 31 paź 2010

Nie! Nie! Nie, ziomy! Zupełnie nie zrozumieliście o co w tym filmie chodzi :-P Dobrze, że to forum dyskusyjne i każdy może mieć swoje zdanie :victory:

Jaki stworzyciel? Jaki Chrystus? Dla mnie ten film był zupełnie o czym innym, może trochę płytszy niż wasze metafory, ale co mi tam. Każdy ma prawo do własnej interpretacji.

Spoiler! Może zacznijmy od tego co się działo w pokoju, z jednej strony mamy zupełną przewidywalność, jak to, że powinien postawić na przycisku wazę, też mi to przyszło do głowy. A także ten sos po sushi, come on, czy na prawdę był ktoś, kto uważał, że on się nie pojawi jak zje wszystko? Nietrudno się domyślić w końcu scena jest dość długa, a gościu robi dość wymowne gesty. Z drugiej strony ten Kenijczyk biegający. Sweet! To było coś spoza schematu. :mrgreen: No i ogólnie woda i klucz i wózek i animacje i to, że właściwie to jego plan się udał to bardzo mi się podobało. Jak trafił to tego małego pomieszczenia między drzwiami i pokojem i się załamał to pomyślałam sobie, że mimo iż jest w gorszej sytuacji niż na początku to poszedł naprzód, bo jego działania doprowadziły do jakiejś zmiany.

A jak wbiegł do drugiego pokoju to pomyślałam sobie: wersja hard :D

I to, że naciskanie penisków prowadziło do zmiany jakiejś rzeczy w rzeczywistości interpretuję zupełnie inaczej. Każdy żyjac dąży do jakiegoś celu, żeby go osiągnąć zmienia otaczający go świat podejmując decyzję. Ma to wpływ na innych, na środowisko, na wszystko. Aż w końcu osiąga lub nie swój cel, a pytanie pozostaje: jakim kosztem? Czy warto się wspinać, chcąc wydostać się z pokoju, czy koleś powinien zostać na dole znając swoje miejsce?

Prawdę mówiąc myślałam, że na końcu on sam stanie się przyciskiem, tym bardziej jak zobaczyłam pióra, bo od tego wszystko się zaczęło.

Ale skończyło się na wielkim dylemacie, który po obrazie ziemi na ścianie interpretuje jako pytanie, kiedy należy powiedzieć sobie stop.

A Escargot znaczy ślimak po francusku.

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości