[2005] Ranpo jigoku

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

[2005] Ranpo jigoku

Postautor: Snake » 30 lip 2010

Obrazek


Angielski tytuł : Rampo Noir
Scenariusz i reżyseria : Akio Jissoji , Atsushi Kaneko, Hisayasu Sato, Suguru Takeuchi
premiera: 5 listopada 2005 (Świat)
produkcja: Japonia
gatunek: Horror, Nowele filmowe
obsada: Ryuhei Matsuda , Tamaki Ogawa , Tadanobu Asano, Hiroki Narimiya, Hiromasa Taguchi, Mikako Ichikawa ,Nao Omori , Susumu Terajima

opis ogólny :
Kompilacja stworzonych przez różnych reżyserów nowel grozy, które mają być hołdem dla Rampo Edogawy, klasyka japońskiej literatury kryminalnej i książkowych horrorów. Cztery surrealistyczne, utrzymane w klimacie sennego koszmaru historie.

Linki:
http://www.filmweb.pl/film/Ranpo+jigoku-2005-165678#" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.imdb.com/title/tt0423034/" onclick="window.open(this.href);return false;

Ode mnie :
Najpierw przedstawię krótko o czym są wszystkie 4 opowieści bez spojlerów
1. Pierwsza historia jest bardzo krótka (około 10 minut) i gra w niej tylko dwójka aktorów, którzy przez cały czas są nadzy. Przez połowę opowieści w ogóle nie ma dźwięku (!), ale gdy dowiadujemy się czego nie słychać, rzeczywiście ta cisza jest lepsza ;) Historia bardzo krótka, więc nie ma sensu szerzej pisać o czym jest.
2. Tadanobu Asano wciela się w sławnego detektywa, który zainteresował się sprawą tajemniczych morderstw w małym miasteczku. Okazuje się, że jest powiązanie między lustrami, a roztopionymi głowami ofiar. Sporo okultyzmu, erotyki, przemocy i horrorowego napięcia. Pojawiają się również ciekawe zagadnienia dotyczące „drugiej strony luster”, czy np. pytania, co będzie widział ktoś zamknięty w lustrzanej kuli. Prawie w każdym ujęciu na ekranie widać lustra, a czasem nawet ich całe mnóstwo (co nie było pewnie łatwe do nakręcenia)
3. Tytuł opowieści brzmi gąsienica. Żołnierz, który wrócił okaleczony z wojny (zniszczona twarz, brak kończyn, uszkodzony wzrok i język) jest torturowany przez swoją żonę. O wszystkim wie młody współpracownik jej wujka, który jest niemniej dziwny niż owa kobieta. Przemoc, seks i odraza, to w zasadzie kwintesencja tej historii.
4. Tananobu Asano tym razem wciela się w postać szofera, który pracuje dla znanej piosenkarki. Jest w niej zauroczony, ale ma problem polegający na tym, że dostaje uczulenia na sam kontakt z innymi (nawet nie bezpośredni) . Szuka pomocy u dermatologa, ale to nie jest właściwy specjalista, do którego powinien się udać.


Jeśli przeczytaliście opisy, to pewnie zauważyliście, że film jest dość „mocny”. Ja uwielbiam filmy surrealistyczne i to był w sumie główny powód dla którego sięgnąłem po Rampo jigoku. Nie bez znaczenia był też fakt, że wystąpiła w nim całkiem mocna obsada : przede wszystkim Tadanobu Asano, który wystąpił w każdej opowieści, ale też Ryuhei Matsuda, Nao Omori , czy Susumu Terajima.


Niestety film przypadł mi średnio do gustu, ale nie ze względu na brutalność, odrażające sceny, a po prostu dlatego, że nie bawiłem się tak dobrze, jak przyzwyczaiły mnie do tego filmy surrealistyczne. Owszem każda historia swoją dziwacznością rzeczywiście osłupia, jest to mocny, sugestywny, różnorodny film, ale nie oglądałem go jednak z zapartym tchem.
Przyznać jednak muszę, że same historie , perypetie, działania ludzi oraz finały historii ścinają z nóg. Ekstremalny film.
6/10


Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2005] Ranpo jigoku

Postautor: Reira » 30 lip 2010

Kogo gra Ryuhei Matsuda, to jest ten film w którym gra mima z cyrku, czy innego dziwaka w meloniku?
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2005] Ranpo jigoku

Postautor: Snake » 30 lip 2010

Reira pisze:Kogo gra Ryuhei Matsuda, to jest ten film w którym gra mima z cyrku, czy innego dziwaka w meloniku?


Nie. Co prawda także gra dziwaka, ale to nie jest ten film jak sądzę. Wciela się w Tarô Hirai, który pracował z wujkiem (wuj zgromadził mnóstwo eksponatów ) tej sadystki torturującej kalekę (ale o samym Taro dowiadujemy się niewiele). Z jego ust pada zdanie, że ów człowiek gąsienica zostałby przez niego wystawiony w muzeum jako żywe dzieło sztuki, a wystawa nosiłaby tytuł " Śniący owad" - to byś pewnie zapamiętała
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2005] Ranpo jigoku

Postautor: Reira » 13 gru 2010

Snake pisze:[Niestety film przypadł mi średnio do gustu, ale nie ze względu na brutalność, odrażające sceny [...] Przyznać jednak muszę, że same historie , perypetie, działania ludzi oraz finały historii ścinają z nóg. Ekstremalny film.
Snake, ty mnie wykończysz! Do spółki z Ryuheiem Matsudą! Obejrzałam film.

Pierwsza dość krótka historia jest wprowadzaniem. Kolejna z Narimiśkiem jest dobra. Taka mało przerażająca, a bardziej sensacyjno-detektywistyzna. Jeśli kiedyś zastanawiałyście się, co zrobiłybyście z Hirokim Narimiyą, gdybyście były z nim sam na sam w pokoju, to powinnyście koniecznie obejrzeć ten film. W końcu potencjał jego ust zostaje w pełni wykorzystany. :mrgreen:

Kolejne historie to jazda po równi pochyłej. Okropne, obrzydliwe, przerażające. Żona właściwie sama okaleczyła męża. On na wojnie nie stracił rąk i nóg. To co wyprawia z jego okaleczonym ciałem napawa mnie obrzydzeniem i odrazą. Koniec nie lepszy (dla mnie niezrozumiały) Skoro cieszyła się rolą oprawcy, dlaczego zależało jej na przebaczeniu i dlaczego też stała się ofiarą?

Ostania historia mniej obrzydliwa. Nie byłoby źle, gdyby nie dźwięk towarzyszący cały czas nam i głównemu bohaterowi. Podobała mi się ta zainscenizowana scena wśród kwiatów, a poza tym stylizacja na lata dwudzieste: ubrania, samochód, fryzury... Oprócz tego morał, że ludzie, których spotykamy mogą mieć większe problemy, niż by się wydawało. :paranoid:

Polecam obejrzeć do końca historii z Narimiyą (bo wygląda HOT!), a później wyłączyć.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2005] Ranpo jigoku

Postautor: Snake » 14 sty 2011

Środkowa opowieść z tego filmu, ta o weteranie wojennym - gąsiennicy - nad którym znęca się jego żona - doczekała się dłuższej wersji. Znowu na bazie oryginalnej noweli, lecz tym razem z umiejscowieniem akcji w latach 40'. Rolę żony zagrała Shinobu Terajima (It's Only Talk, Vibrator) i od jednego z japońskich filmowych magazynów dostała nagrodę dla najlepszej aktorki.

Caterpillar : http://asianmediawiki.com/Caterpillar_%282010-Japan%29
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2005] Ranpo jigoku

Postautor: Snake » 10 cze 2011

Snake pisze:Środkowa opowieść z tego filmu, ta o weteranie wojennym - gąsiennicy - nad którym znęca się jego żona - doczekała się dłuższej wersji. Znowu na bazie oryginalnej noweli, lecz tym razem z umiejscowieniem akcji w latach 40'. Rolę żony zagrała Shinobu Terajima (It's Only Talk, Vibrator) i od jednego z japońskich filmowych magazynów dostała nagrodę dla najlepszej aktorki.

Caterpillar : http://asianmediawiki.com/Caterpillar_%282010-Japan%29" onclick="window.open(this.href);return false;


Caterpillar to słaba produkcja, którą ratuje tylko Terajima. W porównaniu do Ranpo Noir nie jest taka szokująca i dziwna. Szkoda na nią czasu, nie polecam.

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości