[2010] Liar Game: The Final Stage

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur

[2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Reira » 20 wrz 2010

Liar Game: The Final Stage

Film związany jest z serią: LIAR GAME
i jest kontynuacją drugiego sezonu: Liar Game 2

Reżyseria: Hiroaki Matsuyama
Scenariusz: Kaitani Shinobu (manga), Tsutomu Kuroiwa
Data premiery: 6 marca 2010
Czas trwania: 133 min
Kraj: Japanese

Występują:
Matsuda Shota jako Akiyama Shin'ichi
Toda Erika jako Kanzaki Nao
Seiichi Tanabe jako Arata
Kosuke Suzuki
YosiYosi Arakawa
Mari Hamada
Toshihiro Wada
Yuki Akimoto jako dziennikarka
Kento Nagayama
Kazuma Suzuki jako Norihiko Yokoyama
Megumi Seki jako Yukina
Michiko Kichise
Ikkei Watanabe

Fabuła:
Ostateczna rozgrywka pomiędzy Akiyamą - wybitnym geniuszem wśród oszustów, prostą jak drut Kanzaki Nao i pozostałymi uczestnikami gry kłamców LIAR GAME. Kto wyga, a kto będzie spłacał długi do końca życia?


Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Ai_tanu » 20 wrz 2010

no. obejrzałam, usatysfakcjonowana prawie xD
właściwie to... no, film był taki jak serie, ciągle zmieniająca się akcja, zwroty akcji, ciągle nowi zdrajcy, kolejne osoby X i jak zwykle Akiyama który potrafi przewidzieć wszystko. I głupia jak zawsze Nao, która ma przebłyski i nawet potrafi kłamać pod presją xD
sam motyw z jabłkami, aaa podobał mi się, Liar Game zawsze było takie kiczowate ;D <kocham je za to>. wrzeszczący Fukunaga zawsze pozostanie dla mnie minusem, ale no... no i Akiyama boski jak zawsze, wiedziałam że wygra :smitten: oczywiście musieli też wepchnąć Białasa, ale było go tak mało że dało się przeżyć.
i w ogóle... no, dobre zakończenie.
no ;D
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Reira » 20 wrz 2010

Film był średni, kolejna gra LG, bez żadnych fajerwerków, bez bicia serca, Akiyama cały czas w ubraniu, może tylko jak udaje złego, to jest bardziej sexy, ale poza tym nie liczyłabym na fanserwis.

Ogólnie cały ten pomysł z tym, że Akiyama odchodzi i powraca to moim zdaniem taki nie bardzo był, mogli go trzymać z dala od gry przez kilka rund, żeby Nao się pogrążyła, czy coś.

Fukunaga - ja go kocham! Serio, taki obrotny człowiek z niego. Nie minęło pół godziny a Fukunaga już wszystkich zdradził 2 razy, ten to ma talent. :rolly:
Ai_tanu pisze:film był taki jak serie, ciągle zmieniająca się akcja, zwroty akcji, ciągle nowi zdrajcy, kolejne osoby X i jak zwykle Akiyama który potrafi przewidzieć wszystko.
Dokładnie, pod koniec już mnie nawet to trochę nużyło i się zastanawiałam, czy cofać, żeby pojąć całą intrygę, czy oglądać dalej bez większego zrozumienia, bo i tak Akiyama zaraz wpadnie na kolejny genialny plan.
W ogóle strasznie wkurzało mnie to: "Kiedy nikt nie patrzył, to w tym czasie" albo "Podczas pierwszego głosowania sprawdziłem, że..." Bo w dramie zazwyczaj widz dostawał całą akcję, wiedział wszystko, co się działo i mógł sobie samemu wydedukować, co myślał Akiyama, a tu tego nie było, bo widzom nie przedstawiono od razu wszystkich faktów. :shake:
Ai_tanu pisze:Liar Game zawsze było takie kiczowate ;D <kocham je za to>.
Ja też kocham ten klimat, dlatego moim zdaniem ważne jest, żeby wcześniej obejrzeć dramę, nawet to zalecam przed filmem, żeby się wprawić w ten nastrój i odpowiednią ilość tandety.
Ai_tanu pisze:oczywiście musieli też wepchnąć Białasa
No właśnie, powrót Rubika trochę bez sensu, w ogóle już chyba na koniec 1 sezonu była taka sugestia, ze bardzo bogaci ludzie stawiają na zawodników którzy wygrają, wiec nie była to jakaś świeża myśl, Rubik tym bardziej nie odegrał żadnej znaczącej roli w filmie.

Końcówka super! Podnosi ocenę całego filmu. I tak pewnie go obejrzę jeszcze z 10 razy więc może mi się później coś zmieni :D
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Snake » 21 wrz 2010

Nie oglądałem dramy, ale nie sądzę, aby było to bardzo konieczne (jedyne czego brakuje widzowi, który pierwszy raz ogląda Liar Game to sens całej tej gry, tzn kto to organizuje, po co, jak ściągną potem długi itp ; wstęp kilkudziesięciosekundowy mogli sobie darować, za mało to dla mnie, aby zrozumieć o co chodzi i co było w przeszłości, za dużo dla tych, którzy oglądali dramę)

Postacie występujące w grze są bardzo przerysowane i skarykaturowane, po kilku minutach o większości z nich wiem prawie wszystko, co ułatwia wejście w historię.

Największa zaleta Liar Game to coś co lubię : czyli kombinacja postawienia ludzi w ekstremalnej sytuacji i zmuszenie ich do kooperacji oraz gra o prostych zasadach, ale z wieloma możliwościami.

Konwencja Liar Game jest jaka jest, tzn trochę kiczowatości, serialowa praca kamery i montaż oraz czarno-biali bohaterowie, choć na szczęście zachowanie ludzi może i spłycone, ale nie oderwane zbyt od rzeczywistości.

Zasady gry wyjaśnione bardzo ładnie, problemy i wybory (i ich konsekwencje) przed jakimi stają bohaterowie gry nakreślone, może aż nazbyt łopatologicznie. Jest kapitalnie jeśli chodzi o tę grę, dużo się zmienia, co chwilę sytuacja wywraca się do góry nogami, a widz razem z bohaterami może kombinować lub zastanawiać jaką podejmą decyzję.
Szkoda trochę, że wszystko jest aż nazbyt wyjaśniane i klarowne, a chciałbym, aby potrzymano mnie dłużej w niepewności albo kazano mi samemu głowić się nad tym co się stanie lub jakie będą następne ruchy (wszystko podane na tacy; również jest trochę przewidywalności). Jednak dzięki takiemu rozwiązaniu cały czas dużo się dzieje i 2h mijają szybko.

Erika Toda jest fajna tak w ogóle ;) Matsuda nie :P

Za bardzo interesującą grę w oszukiwanie ludzi 6- / 10
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Reira » 21 wrz 2010

Według mnie też ten wstęp na początku to dla nowego widza za mało, a dla starego, cóż, też za mało :D
Erika Toda jest fajna tak w ogóle
Toda Erika się bardzo wyrobiła przez te lata, ja ją pamiętam na początku w pierwszych odcinkach pierwszej serii, to dopiero było :shock: dziwne. Ciuchy, zupełnie inne, bez nadmiernego makijażu - inna dziewczyna. Co do Akiyamy to szkoda, ze nie miał mojej ukochanej brązowej kurteczki, bo w każdej serii się pojawiała, a tu nie dali :-(
Awatar użytkownika
DSakura
Oglądam regularnie xD
Posty: 207
Rejestracja: 14 wrz 2009
Lokalizacja: Łódź

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: DSakura » 03 paź 2010

Naczekałam się na ten film niesamowicie długo, no ale wreszcie...!
Bałam się, że coś zepsują. Że będą chcieli poprawiać coś z serii TV, coś dodać, odjąć, zmieniać. Na szczęście, wszystko było po staremu. Jak zwykle przeżyłam minuty grozy i absolutnego podziwu dla Akiyamy, wkurzenia i niedowierzania co do Nao oraz lekkiej irytacji i w sumie żalu dla Fukunagi.
Finałowa gra z jabłkami była niezła. Ileż możliwości głosowania, aż nie mogłam się doczekać, jak wyjaśnili zasady xD
No i w końcu samo zakończenie - takie jednym słowem ok. Nic zaskakującego, ani rewolucyjnego, ale może to i dobrze, jeszcze by wymyślili coś, co by mi zepsuło całe wyobrażenie o tej serii.

UWAGA SPOILER! I dzięki Bogu, że nie wprowadzili żadnego pseudowątku z pseudoromansem Nao i Akiyamy, bo chybabym spaliła wszystkie płyty z odcinkami. Normalnie chyba napiszę do twórców z podziękowaniami za jedną z niewielu przyzwoitych, całkowicie wolnych od wciśniętego na siłę romansu serii. Ależ spoiler2, no wprost nie dało się tego wydedukować z tych 20 odcinków xP KONIEC SPOILERA!

Także tego, fajne ^^
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Eggie » 05 kwie 2011

Obejrzałąm wreszcie -_- Sto lat po fakcie, ale być może z tego względu - że LG widziałam już taaaak dawno temu, mi się wyjątkowo podobało. Potraktowałam to trochę jak powrót do przeszłości.

Film zawierał wszystkie epementy, które tworzą atmosferę tego filmu czyli:wszystkie wkurzające motywy typu postaci, WRZASKI, więcej wrzasków, bezradną Nao i wszechwiedzącego Akiyamę, ale jednocześnie te motywy są tak dobrze znane, że aż miłe dla oka :) Nie oczekiwałam niczego ponad to, więc się nie zawiodłam. Ba, wyjątkowow dobrze bawiłam, nie wiem, kiedy zleciał cał ten film.

Ja też lubię Todę, większość jej ról jest raczej na plus :) Zwłaszcza LG i CB. :P No a Shoty mam chyba ostatnio za mało w organizmie, bo obiecałam sobie nadrobić teraz jego filmografię :)

Kyyyaa, i jeszcze ten moment na który wszyscy czekali - jedno zdanie na końcu a propos insynuacji czegoś więcej między główną parą :D Haha. Ja naprawdę chcę ich razem zobaczyć w jakimś przyzwoitym romansie :P

To tyle - również sądzę, że osoba, któa nie widziała dramy nie załapie raczej, o co chodzi (klimat, cała historia, etc), a jako uzupełnienie sprawdza się bardzo miło ^^
9/10 (Ja jestem chyba za głupia, bo byłam równie zdziwiona tyli strategiami i obrotami akcji co ci wszyscy idioci w grze :D)
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Reira » 06 paź 2011

Najwyraźniej wg Japończyków po Final Stage może coś jeszcze nastąpić, bo właśnie ogłosili kolejny film Liar Game. :panic: Szotek powróci w wielkim stylu, niestety zamiast Eriki Tody będziemy mieli Mikako Tabe. Co dla niektórych może być zaletą. Najwyraźniej po zagraniu z Kase Ryo Toda jest zbyt zapracowana, żeby zająć się tym projektem, trochę żałuję ... :fist:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2010] Liar Game: The Final Stage

Post autor: Eggie » 06 paź 2011

............!!!

Mówię temu stanowcze nie O.o
ODPOWIEDZ