[2007] Sukiyaki Western Django

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur

[2007] Sukiyaki Western Django

Post autor: Reira » 29 paź 2010

Sukiyaki Western Django

The sound of the Gion Shoja temple bells echoes the impermanence of all things.
The color of the sala flowers reveals the truth that to florish is to fall.


Obrazek

Reżyseria: Takashi Miike
Scenariusz: Takashi Miike, Masa Nakamura
Premiera: September 15, 2007
Długość: 121 min.
Gatunek: Western

OBSADA:
Hideaki Ito jako rewolwerowiec
Koichi Sato jako Kiyomori
Yusuke Iseya jako Yoshitsune
Masanobu Ando jako Yoichi
Takaaki Ishibashi jako Benkei
Shun Oguri jako Akira
Masato Sakai jako Shigemori
Yoshino Kimura jako Shizuka
Teruyuki Kagawa jako szeryf Hoanka
Kaori Momoi jako Ruriko
Yutaka Matsushige jako Toshio
Renji Ishibashi jako Mura
Yoji Tanaka jako Munemori
Toshiyuki Nishida jako Piripero
Quentin Tarantino jako Ringo
Ruka Uchida jako Heihachi

FABUŁA:
Kilkaset lat po bitwie o Dan-no-Ura (1185 r.) w mieście Yuda w stanie Nevada trwa wojna między dwoma klanami: czerwonymi - Heike i białymi - Genji. Miasto opustoszało w wyniku krwawych walk, a Ci którzy ocaleli nie mają nic do stracenia. Wśród nich znajduje się: skorumpowany szeryf, piękna kobieta z przeszłością, barmanka i włóczęga. Gdy do miasta przybywa nieustraszony rewolwerowiec musi opowiedzieć się po jednej ze stron, nikt jednak nie wie, że nowoprzybyły ma własny plan na rozwiązanie problemu.

Film inspirowany jest spaghetti westernem Django, do którego pojawia się wiele nawiązań. Widzimy też odniesienia do innych filmów: Straży przybocznej Akiry Kurosawy i Za garść dolarów Sergia Leonego. Tytuł jest nawiązaniem do gatunku spaghetti westernu, który tu ukazany jest w nieco przerysowany, postmodernistyczny, ale na pewno ciekawy i kolorowy sposób. :D

ODE MNIE:
Na początku bardzo spodobała mi się kolorystyka filmu i pierwsza dość dziwna inscenizowana scena od razu z Quentinem Tarantino, później dostajemy małe miasteczko i samotnego rewolwerowca. To na co zwracają uwagę amerykańscy ludzie komentujący ten film, to łamana angielszczyzna, która brzmi dziwnie i nienaturalnie w ustach Japończyków, ale dla mnie jest to celowy zabieg, który ma podkreślić, że jest to western. Poza tym po obejrzeniu 1 części filmu człowiek przyzwyczaja się do ingrisza i później można nawet zrozumieć bez angielskich napisów, polecam jednak zacząć od wersji z napisami.

2 najlepsze sceny: taniec kobiety w barze i ostateczny pojedynek w śniegu nawiązujący do Kill Billa. Podobała mi się też postać Ruriko, a Yoshitsune jest HOT i pokazują go nawet bez koszulki. Coś dla spragnionego atrakcji fangirla, jeśli obecność Ogura nie wystarcza. :D


Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2007] Sukiyaki Western Django

Post autor: anna-banana » 29 paź 2010

Dobra,to ja zadam głupie pytanie:czy jest tam wystarczająco dużo Ogura by ogladnąć ten film? W sensie gra jakąś z głównych ról? Wiem, płytka jestem :ashamed:
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur

Re: [2007] Sukiyaki Western Django

Post autor: Reira » 29 paź 2010

Niestety Ogur nie gra głównej roli, ale nie jest też cameo - jak w Hebi ni Piasu. Gra raczej rolę 2 planową i jest go niestety mało (tak gdzieś z 5 minut), ale jego postać jest dość kluczowa.

Caps na zachętę:
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2007] Sukiyaki Western Django

Post autor: Azzel » 17 gru 2010

Trochę wstyd bo oglądałam to z lektorem, ale szczerze nie zrobił by pewnie na mnie ten film innego wrażenia nawet i bez niego. Ogólnie - nie kręci mnie Tarantino. Jakoś to co serwuje - nie jest w moim stylu. O ile lubie często walki itd. to chyba w tym wypadku fajna rzecz - ale reszta do mnie nie przemawia. Z jednej strony film był ok - chyba z tej płytkiej strony czyli akcja, kolorki i te sprawy. Z drugiej - tej głębszej - mnie to nie rusza, nie przemawia do mnie chyba forma.
Z postaci najlepiej wspominam Yoshitsune, Kiyomori,ah, i szeryf, genialna rola. Ode mnie 6/10 i nie wiem nawet czy nie troche naciągane.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2007] Sukiyaki Western Django

Post autor: Snake » 24 sty 2012

Lubię to. Miike nie ograniczał się zbytnio, nakręcił radosny, kolorowy, głupawy i prześmiewczy western. Sporo scen mu się udało, oczywiście zaskakujących wrzutek nie zabrakło, bo w każdym jego filmie zawsze coś nietypowego i autorskiego się znajdzie. Z treścią jest gorzej, ale forma częściowo maskuje te braki.

Na DVD jest godzinny making-of, Koichi Sato mówił, że aktorzy początkowo mieli mówić English-Japanese, ale ostatecznie proszono ich, żeby mówili poprawną angielszczyzną. Jedynie Hideaki Ito znał chyba angielski, bo w miarę dobrze nawijał, reszta uczyła się fonetycznie swoich kwestii (zgaduję).

Aha, a co do Ogura, to nie nazwałbym jego roli drugoplanową, on w tym filmie jest może max minutę i za wiele nie robi ;)

6,5/10
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2007] Sukiyaki Western Django

Post autor: Volli » 08 mar 2013

Lubię to. Ten film to jakieś półtorej godziny akcji i półtorej godziny śmiechu. Western bardziej westernowy od niejednej zachodniej produkcji, pastisz nie tylko zachodnich gatunków, bardzo do tego manga/anime style ... Jednym słowem to co kocham... Zabawa formą, zabawa gatunkiem, na kanwie typowej historii w stylu Siedmiu Samurajów... W zasadzie to tak jakby motyw zatoczył koło... i teraz znowu odbijał się czkawką... Lubię to :fav:
Awatar użytkownika
wiktor
Oglądam regularnie xD
Posty: 229
Rejestracja: 10 kwie 2011
Lokalizacja: fizycznie Toruń, ale myślami błądzi po świecie :)

Re: [2007] Sukiyaki Western Django

Post autor: wiktor » 09 mar 2013

ja tu zaglądam przez Pino i Snejka ... :victory:
jak dla mnie "niewąski" był to film, ubawiłam się przednio :mrgreen: podziwiając piękne widoki odnalezieni zostali: golum rozmawiający ze sobą :paranoid: ... Konan w pięknej zbroi :bejsbol: a może to był Rambo :confused: ... Lucky Luke pędzący na koniu :rolly: .... Desperados z bronią ukrytą w trumnie tym razem :smoke2: .... Pani Zemsta, efektowna jak zawsze ... :*

luźne wnioski:
trzeba otworzyć oczy, bo nie da się uciec przed rzeczywistością ... a na niewąską babkę trzeba uważać, bo jej rodzina uraczy cię gryczaną herbatą ... a skarbu szukaj zaraz przy miłości :ashamed: ... i uważaj na latające krzyże i na asy z rękawa .... :smoke2: i poszukaj muzycznego chłopca, który ... nie wiadomo po co wyjechał do słonecznej Italy.... :confuse: i uwaga na cukier :aww:
... a może to przez czytanie obcej literatury .... :crazy:

polecam :victory:
ODPOWIEDZ