[2011] Paradise Kiss

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Reira » 23 paź 2011

Nie wyszedł, zazwyczaj wychodzą po 6-8 miesiącach od premiery kinowej.


Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Volli » 26 paź 2011

Jest dobrze... Jest paradisekissowo. Jest kolorowo. Motylkowo. Teatralnie. Isabella jest Isabellą. Może bardziej męską, ale mimo wszystko baaardzo izabellowatą. Arashi - ojej... no. Juzek jako rekwizyt, ale w sumie dość potrzebny.

No i... no jak to się kończy... <33333333333

Podsumowując kino może nie najlepsze, może nawet nie dobre, hmmm... może nawet nie kino, ale bardzo, bardzo animowe, i baaardzo przyjemne...
:volli:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: anna-banana » 26 paź 2011

W końcu po dłuuugim oczekiwaniu oglądnęłam. Może nie było tak dobrze jak w anime,nie było takiej chemii mdzy Yukari a Dżordżi,może Dżordżi nie był aż taki zawadiacki,ale w sumie nie było źle. Było przede wszystkim kolorowo, atelier było śliczne,nawet ładniejsze niż mogłam sobie wyobrazić jak będzie wyglądać po oglądnięciu go w anime.
Ale przede wszystkim zakończenie :victory: , wszystko lepsze niż to które miało anime,bo ono było zue :wall:
I czemu Isabella wyglądała jak Szymon Majewski :confused:
I sukienka na pokaz o wiele śliczniejsza niż to co podali w anime. Brakuje trochę mi interakcji na linii Yukarii - Dżordżi,gdyby nie anime to słabo byłoby się domyśleć że w sumie oni się kochali.
Na plus jeszcze jaguar Dżordżiego :rolly:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: gosq » 30 paź 2011

Anime nie widziałam, ale po oglądnięciu filmu aż się za nie zabrałam. Także może później zmienię zdanie na temat filmu.
Odżyła moja miłość do Mukai Osamu ( w sumie dawno go nie widziałam i nawet nie pamiętam gdzie go widziałam bo do Japońskiej strony mocy ostatnio zaglądam rzadko) słodziak z niego.
Film ładnyyy i ciuuuuuuuuuszki ;3 ładneeee ciuuuuuszki :smitten: :smitten: i te buty które zrobili, które były widoczne przez sekundę chyba :smitten: jak by zrobili serial to dla samych ciuszków bym to oglądała.
Na pewno w lajf akszynach ciężko oddać niektóre rzeczy np tę niby aurę jak wyszła w tej niebieskiej sukni, jak dla mnie to wyglądało normalnie... ale już się nie będę czepiać ^^
Mi się tam podobało na tyle żeby sięgnąć po anime, którego nie oglądnęłam jak jeszcze animce oglądałam nałogowo.
"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Cherry » 30 paź 2011

nie oglądałam anime, za mangę też się nie zabrałam choć miałam ochotę (może kiedyś mi się uda) dlatego moja ocena będzie bardziej obiektywna (?)
spodobało mi się od pierwszej sekundy - fajne ujęcia, muzyka tez niczego sobie. i tak jakoś już cały film bardzo przyjemnie mi się oglądało.
dostrzegłam kilka niedociągnięć ale i tak uważam że ten film był bardzo fajny. :)
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Azzel » 30 paź 2011

Postaram się coś napisać, ale ciężko, oj ciężko pisać.
Swego czasu byłam okropną fanką mangi, nie wiem czy w końcu oglądałam anime czy nie - ale i tak zawsze uważałam ze jednak wole papierowe wersje niż te animowane, więc w sumie nie wiem czy wiele tracę, wracając jednak do filmu... fajnie oglądać jak nie zna się treści i w ogóle czaru ParaKissa, jak już się zna to chyba jednak... jest jakiś niedosyt. Czy to jeśli chodzi o treść - wycięcie wielu rzeczy, które w sumie z chęcią bym zobaczyła, czy to jeśli chodzi o te inne smaczki jak charaktery postaci i w ogóle ten cały światek... Z jednej strony w filmie wszystko jest takie bardziej realne, a mangowy świat był naprawdę jak wyjęty z innej rzeczywistości, z drugiej strony postaciom jakoś tak... zabrakło trochę tego bycia bardziej szalonymi... czy czegoś takiego... George - jak Mukaia kocham to brakowało mi w nim jakiejś iskierki większej, wybacz Muczek :puppy:, Isabela - jak Igarashiego też uwielbiam, to jednak kiepskim aktorem raczej jest, no i też jakoś tyci mu iskierki brakło, ale wygląd pięknie mu zrobili więc w sumie wiele nie musiał się wysilać. Miwako - to chyba największa moja trauma filmu - mimo że Oomasa grała dobrze, to wyglądem totalnie nie pasowała mi do Miwako, ona takim chuchrem być powinna a wyszło no... uh, nie to co bym chciała widzieć jednak :/ A Arashi był chyba taki jakiś neutralny, też trochę iskry mi brakło, ale cóż. Juzek się snuł, ale w sumie nie bardzo miał jak się wykazać, z resztą w mandze w sumie też była to snująca się postać... Żal mi zakończenia że ogólnie... po obejrzeniu miałam odczucie jakby to był trochę taki amerykański film :confuse: wolałam mangową końcówkę.
Narzekam i narzekam ale w sumie oglądać oglądało się to bardzo dobrze. W sumie z Kitagawy Keiko chyba najbardziej byłam zadowolona no i w końcu coś japońskiego w czym naprawdę fajne ciuchy się przewijają przez ekran bo już po pewnych dramach japońskich zaczęłam wątpić że japończycy potrafią się fajnie ubrać. A w ogóle to Keiko była taaaaaaaka ładna i w sumie we wszystkim jej ładnie. Nawet mimo że ta suknia ostatnia nie miała jakiegoś mega czaru to i tak <3

Ogólnie - jak i Volli pisze - przyjemnie było.
Obrazek
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1051
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Chie » 31 paź 2011

Oglądałam anime mangi nie czytałam.Anime było w porządku.Ogólnie nie oglądam żadnej ekranizacji filmowej czy serioalowej do anim które już oglądałam ale tutaj wygrała ciekawośc.Moja ocena jest bardzo pozytywna bo film bardzo mi się podobał.To prawda że nie było wielu scen jak w anime ale mimo tego film bardzo przyjemnie się oglądało.Yukari strasznie mi się podobała.Nie wiem czy w realu jest modelką ale to po prostu do niej pasuje.George był bardzo fajną postacią choc brakowało mi paru scen z nim z anime niestety wiadomo że nie upchną wszystkiego w ciągu niecałych 2 godzin.Co do reszty postaci to tylko kojarzyłam Miwako(aktorkę) a tak reszta aktorów nie jest mi zbyt znana.Oczywiście jeszcze Yuusuke.Szkoda tylko że miał taką małą rólkę.Co do zakończenie to może byc.Obawiałam się że skończy się to tak beznadziejnie jak anime ale widac twórcy mieli inny pomysł i wielkie dzięki im za to.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Snake » 01 lis 2011

Wszyscy się spowiadają to ja też : nie czytałem mangi, nie oglądałem anime, proszę o pokutę i rozgrzeszenie :mrgreen:

Fajny film, narracją troszkę przypominał mi Heavenly Forest, może dlatego, że to tego samego reżysera, może dlatego, że sugerowałem się tym w trakcie oglądania :P . Pod względem kolorowatości to nie jest Kamikaze Girls, ale Keiko daje radę. W dalszych scenach było widać kto tu jest prawdziwą modelką, yea ! Jaguar spoko, ciuchy szalone, a środowisko dla mnie mało interesujące (nie przepadam za designerami, narzucają się większości), ale raczej nabrałem trochę sympatii i przekonania do bohaterów.

Niezłe jest to, że film jest odpowiednio przejaskrawiony, odpowiednio czytelny i prosty, odpowiednio bajeczny - słowem wyważony jak na live action. To co mi przeszkadzało to wiek bohaterów, wyglądało to mniej więcej jak dorośli, którzy bawią się piaskownicy. Zakładają mundurki i idą do szkółki. Domyślam się istotnej roli czasów szkolnych w życiu Japończyków, nostalgii dorosłych za tymi czasami, ale bez przesady.

Jakkolwiek film fajny i powiedzmy, że zakończenie się wpasowuje w klimat opowieści, to ja jestem zawiedziony. Myślałem, że może będzie jakaś trauma jak w Heavenly Forest, a tu happy end . Napiszcie proszę jak skończyła się manga/anime, w spojlerze żeby nie psuć innym. Ciekaw jestem jak tam to rozwiązano, czyżby nie było happy endu ?
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Volli » 01 lis 2011

Co do końcówki filmowa vs. animowa - zanim coś napiszę o niej - mała uwaga, że jestem absolutną zwolenniczką tej drugiej jednak.. Chociaż w filmie jest ładna i ... no cóż - łatwa.

No więc:

Spoiler! Jeśli o anime chodzi (mangi nie czytałam, może Piżmak coś dołoży później), to kończy się oto tak, że Paradise Kiss zostaje rozwiązany (tak jak i w filmie) - ale całość przebiega nie tak bezboleśnie. Wiadomo jest, że George wyjeżdżając zostawia za sobą przyjaciół (Izabelli nie liczę bo to jest inna kategoria), którzy bez niego raczej nie mają szans na sukces. Wszyscy o tym wiedzą. Zostawia też za sobą Yukari, z którą zdążył się związać, albo raczej - którą zdążył przywiązać do siebie, bo uczuć jego samego możemy się tylko domyślać... Jego wyjazd - z jednej strony boli Caroline, z drugiej jednak - (do spółki z romansem z Georgem i parakissem) - daje jej siłę do tego aby być sobą i stanąć o własnych siłach, podejmowac decyzje dotyczące wlasnego życia... Obydwoje robią w końcu kariery, ale nie spotykają się już... [nie pamiętam czy nie spotkali się jakoś na pokazie po latach przypadkiem... tego nie jestem pewna... - w każdym razie rozstają się na dobre]...

Do końca nie wiadomo co czuł George... Czy Caroline była dla niego kolejną z wielu, czy był nią tylko zafascynowany, czy rzeczywiście kochał... Z resztą to akurat nie jest ważne, bo jak dla mnie nie o tym jest ta historia.

Zupełnie odwrotnie niż w filmie, który jest miły, ale ... przepraszam - tani i latwy. Ot, do zapomnienia.
:volli:
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1051
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Chie » 01 lis 2011

Snake pisze: Napiszcie proszę jak skończyła się manga/anime, w spojlerze żeby nie psuć innym. Ciekaw jestem jak tam to rozwiązano, czyżby nie było happy endu ?


Snake jeśli dobrze pamiętam to anime skończyło się tak że on wyjechał a ona spędziła swoje życie z kimś innym a dokładniej wyszła za mąż.Ona i George już się nie spotkali
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: rikli » 01 lis 2011

filmu jeszcze nie widzialam, kiepsko mi sie sciaga, ale juz poznalam zakonczenie no i coz, jestem troche rozczarowana ;P
co do mangi, to bylo to tak
Spoiler! że rzeczywiście dżordżi wyjechał robić karierę w stanach, a nie wiem czy dokładniej nie stroje na brodwayu, a nasza główna bohaterka w końcu wyszła za tego swojego kolege z klasy, który się przewijał, kochał się w niej? i ona w nim kiedyś chyba też, bo nosiła jego zdjęcie w notesie? sth like that, manga leży gdzieś w pokoju, ale nie chce mi się szukać, no tak czy siak on wyjeżdża, ona już swpokojnie znajduje kariere wypromowana w sumie przez dżordżiego, także tak źle się nie kończy, ale na pewno on ją zostawia, prawda, choć ona źle na tym nie wyszła : ) no i właśnie siedzi ze swoim mężem w kawiarni bodaj, już chyba nawet u schyłku kariery or sth, bo to po latach no i, hm, albo dostała bilety/była/wyszytała gdzieś właśnie, że dżordżi tworzy stroje na brodwayu. coś w ten deseń ^^

kurcze, musze jakoś pomodlić się do jdownloadera, żeby w końcu to ściągnął : D

aaaa, okeeej! obejrzalam, na necie, z bólem, bo się nie chciało ściągać >: D
hmmm... no pozostawia niedosyt, tak, zdecydowanie. ale chyba zawsze tak jest, gdy dostajemy w wersji filmowej, skroconej, jakas wieksza historie... no ale nic, bylo kolorowo, byly ciuszki (i tak moim zdaniem za malo, hehe ^^), byla przewijajaca sie wpadajaca piosenka w ucho (chyba dobrze poznaje yui?)... co do postaci, to dżordżi i carrie wypadli spoko moim zdaniem, nawet to sie jakos kleilo. za malo isabelli : DDD ale to jest taka fantastyczna pozytywna postac, hehe. miwako i arashi jacys tacy splaszczeni, arashi za malo zelastwa na sobie! ;D a miwako miala zbyt żabi wyraz twarzy ;__; i była duża okropnie. miała być malutka, słodziutka i jak dobrze pamiętam w LOLICICH ciuchach, gdzie one ;( no oh well, za malo czasu w filmie na postacie poboczne... classmate random :rolly: przepraszam, totalnie nie znam sie na aktorach japońskich, nic a nic ^^"
co do historii...
Spoiler! no trzymali sie jej niezle, procz zakonczenia... i chyba nie bylo powiedziane, ze ciuszki, w ktorych chodzila po zrzuceniu mundurka byly z parakissu? czy sie zagapiłam? bo w mandze, o ile dobrze pamiętam, ona chodziła w ciuchach od nich. sama sukienka pokazowa... no ladna. choc wydawalo mi sie, ze bedzie bardziej swiecic ;D no i myslalam, ze rywalka bedzie miec tez jakas wypasna kiece, a w sumie random, no ale co tam z tego. wiadomo, ze pomineli w ogole watek sexualny, ze tak powiem, cala historie z matka dżordżiego, tylko to wspomniane, że jest bekartem gdzieś tam po drodze, no ale czas, czas, wiadomo. ciesze sie, ze chociaz w szybkim skrocie historie trojkata milosnego z miwako pokazali i o isabelli tez bylo, bardzo na plus. choc tutaj tak samo - watek seksualny pominiety, a bardzo istostny. siostry miwako tez nie bylo, ale trudno sie dziwic w sumie, no i co do watkow to w sumie film kinowy i taki slodki i dla nastolatkow pewnie to nie bylo i takiej potrzeby, bo pewnie by trzeba bylo zrejtowac albo cos : D wazne, ze wiemy jak bylo XD co jeszcze mialam... w ogole poki pamietam - carrie odchodzi od dżordża, który wyszykował ją na randkę, ma taką białą torbe sklepowa, a potem, gdy spotyka swojego randkowicza już jej nie ma.... chyba cos sie zaomnialo komus :D no i samo zakonczenie, no! tak jak napisalam wyzej i w sumie teraz po obejrzeniu widze, ze sie zgadza - czyli jednak projekt ciuchow w usa do musicali : )))) tyle, ze ona go tam nie spotkala w mandze i nie dala kosza classmate'owi ;) i zdziwilam sie w ogole gdzie te suknie byly potem o.O w mandze chyba o wiele wczesniej je widzi i ma do nich dostep? napewno w swoim mieszkaniu pokazywał jej ciuchy uszyte i powiedzial "noś co chcesz", pamiętam. no ale efekt końcowy, zaskoczenia, etc, to nawet pasowało na później i do kontekstu "tylko wyjątkowa kobieta".
okk, chyba tyle, megalitania. jesli ktos to przeczyta to przepraszam za totalne pomieszanie : D
żeby nie było - film mi się podobał, chyba bardziej od poprzedniej ekranizacji yazawy, a mianowicie nany. w sumie latwiej strescic 5 tomow mangi niz tyle, ile bylo w dwoch filmach nany chyba... no i jakos to przyjemnie wyszlo, choc wow nie bylo i te niedokonca dobrane postacie, za malo ciuchow (ZAWSZE za malo!), takie tam...
ale takie sobie mocne 7/10 chyba moge dac.... gdyby lepsza charakteryzacja, no!
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
dantro
Co to jest dorama? o_O
Posty: 39
Rejestracja: 16 lut 2010
Lokalizacja: Opolskie

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: dantro » 04 lis 2011

Właśnie obejrzałam Paradise Kiss i... no właśnie co?
Ogólnie nie było źle niby ładnie, kolorowo, muzyka świetna ale to chyba nie do końca to czego się spodziewałam.
Wiem, że 1:14 to trochę mało by wszystkie wątki zmieścić, ale sama nie wiem, mam uczucie niedosytu.
Postacie chyba jednak takie odrobine mdłe, za mało charakterystyczne, a relacje między główną parą to tylko lekkie zauroczenie, no może, średnie zainteresowanie niż burza uczuć.
Końcówka, to takie uszczęśliwianie widzów na siłe, bardziej interesujące miała jednak manga i chwała autorce za to.
Mimo to film miło się ogląda i słucha, więc nie jest to całkowita porażka. :wink:
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Maru » 05 lis 2011

Ze względu na zwiększoną częstotliwość pojawiania sie tytułu ParaKiss zewsząd, postanowiłam nadrobić moje jakże rażące braki w tej tematyce. Z historią zetknęłam się po raz pierwszy i nooo....

odkrycie kolejnego ciała niebieskiego toto niestety nie było :/

Toto niestety było raczej wtórne i przewidywalne, a 'Mukai-faza' jest mi nieznana....niestety....

Ale! Jakoś się to oglądało (: Główna bohaterka na początku bardzo mi przypadła do gustu - aktorka świetnie sobie poradziła z tym chowaniem się, wywracaniem oczami, wewnętrznymi facepalmami i tak dalej... (:

Pracownia przepiękna :fav: ja wręcz ubóstwiam takie miejsca, przesiąknięte graciarnią i artyzmem :fav:

Zabrakło mi trochę chemii - we wszystkich przypadkach - ale rozumiem, film, rzecz krótka, ale szkoda, że to nie drama, bo obydwie pary mogłyby być ciekawe.

I czytając to, co zostało już napisane o końcu - szkooooooooda jak to czytam :/ Bo było bleh, kicz, moje znienawidzone zuo w postaci 'Lol trzy lata sie nie widzimy, jedno za drugim tęskni ale cholera żadne sie nie odezwie tylko czeka na romantyczny przypadek ...' :omg: nie luuubiee :/ Za to z tego co widzę manga i anime dodały kolorów postaci Dżordża - bo z tego co wywnioskowałam po opisie końca mangowego, to nie było to jednoznaczne love story...ale fajnie by się ta postać wtedy przedstawiała- jako artysta-geniusz autentyczny, pochłonięty swoją pasja i na dobrą sprawę niepotrafiący nawiązać normalnych relacji z ludźmi, bo jego pasja zawsze idzie przodem. A pozostaje uczucie fascynacji, zachwytu, gdzieś tam pomieszanego z miłością, ale bardzo niejednoznaczne.... o wiele bardziej bym się cieszyła widząc cos takiego ..no ale niestety, nasza tap madl i Zień czy tam Dżordż skończyli słodko i fuj :/
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: rikli » 05 lis 2011

ah, właśnie, zapomniałam! atelier!!! było cudne i JAK W MANDZE i w ogole *.* szkoda, ze bylo go tak malo, to chyba najlepsze co im wyszlo w filmie, suuuuper! no i myslalam, ze mieszkanie dżordżiego bedzie bardziej, hm, w jego stylu, że tak powiem... ale atelier *___* super!
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2011] Paradise Kiss

Postautor: Reira » 06 lis 2011

Georgie wygląda jak podstarzały alfonsik, Miwako chyba zjadła za dużo mandarynek na śniadanie, Izabela nijak nie przypomina kobiety, a Arashi.... szkoda gadać, wygląda jak bramkarz z nocnego klubu. Nic w tym filmie nie przypomina anime ani mangi. Jestem mega rozczarowana! Nawet Kitagawa nie dała sobie rady, wydaje się przerysowana, jest za niska i za gruba (nie spodziewałam się, że kiedyś to powiem o Japonce, ale oto stało się!) :no:

Jedyna zaleta tego filmu to kissy, których jest statystycznie dużo. :victory: Mukai niestety wygląda okropnie, ma okrągłą twarz, pućki i nie ma żadnej sceny bez koszulki. Tak jak wspominała Azzel zabrakło mi u większości tej iskierki, tego czegoś. Miszkanie Georgie jest ładne i zadbane, ale to z mangi było lepsze. Ogólnie w mandze miałam wrażenie, że on Yukari traktuje jak taką babę do gotowania, cerowania dziur w skarpetach i seksu, jak nikt lepszy się nie nawinie. Jedyną osobą, którą traktował jak równą sobie, była jego klasmejto, która wygrała konkurs. Ogólnie to ona chyba też pojechała za granicę, bo to była główna nagroda za wygranie tego pokazu mody - o ile dobrze pamiętam z Gokinjo Monogatari. A pan fryzjer to był Tsutomu Yamaguchi :lol: Więc jak w filmie jego rywalka przyszła do niego na imprezę i sobie popijała szampana, to mnie to bardzo zdenerwowało, bo w mandze ich relacje były zupełnie inne.

Film fabularnie był równie mało wnoszący co Runway Beat. Dobra obsada się zmarnowała, brakowało mi glamouru z trailera i ogólnie rozczarowanie. :-( Ale podejrzewam, że jak ktoś nie czytał mangi i anime i nie ma zielonego pojęcia kto to Yazawa to może przyjemnie spędzić czas, ale raczej katharsis nie przeżyje. :-P

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość