[2000] Versus

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

[2000] Versus

Post autor: Snake » 01 lis 2010

Obrazek

reżyseria: Ryuhei Kitamura
scenariusz: Ryuhei Kitamura, Yûdai Yamaguchi
premiera: 29 października 2000 (Świat)
produkcja: Japonia, USA
gatunek: Horror, Komedia, Karate
obsada : Tak Sakaguchi ,Hideo Sakaki ,Chieko Misaka, Kenji Matsuda ,Yuichiro Arai ,Minoru Matsumoto ,Kazuhito Ohba

opis: Dwójka zbiegłych więźniów spotyka się w umówionym miejscu ze swymi wspólnikami. Od tego momentu nic nie idzie zgodnie z planem. Zamiast dwóch samochodów jest jeden. Zamiast natychmiastowej ucieczki, wyciągają z auta porwaną dziewczynę. Zamiast słów powitania przemówią pistolety. To jednak dopiero początek. Spotkali się bowiem w miejscu szczególnym, znanym jako Las Zmartwychwstań. W miejscu będącym portalem łączącym Ziemię z innymi światami, który ma moc przywracania do życia zamordowanych. To jednak dopiero początek. O miejscu tym dowiedział się swego czasu ktoś zły. Bardzo zły. W walkę włączać się będą siły coraz potężniejsze, by rozstrzygnąć spór zapoczątkowany jakieś pięćset lat temu. Ciągła jatka, strzelaniny, pojedynki, walki na samurajskie miecze, fontanny krwi, chodzące trupy i droga do samego piekła z całkiem oryginalnym zakończeniem.

linki:
http://www.filmweb.pl/film/Versus-2000-104708" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.imdb.com/title/tt0275773/" onclick="window.open(this.href);return false;


trailer :

Spoiler! [youtube]jNgdB-n71is[/youtube]

ode mnie :
Ten film to czysta, szalona, bezsensowna i przepięknie zrealizowana masakra z idealnie pasującym humorem niskich lotów. Z budżetem wynoszącym tylko 400 tyś dolarów osiągnięto zaskakująco rajcujące sceny walki i efekty specjalne, którym nic nie brakuje.

Versus (od reżysera Kitamury znanego za np. Azumi) jest różnie oceniany, otrzymuje również b.niskie oceny, z którymi się zdecydowanie nie zgadzam. Film miał być tandetny i głupi i taki wyszedł. Reżyser miał się bawić tworząc tę masakrę i po owocach pracy widać, że niejednokrotnie popuścił wodze fantazji. Zresztą puszcza oczko do widza niejednokrotnie.

Otwarcie filmu jest znakomite. Bohaterowie znajdują się w patowej sytuacji, a kamera elegancko, w przesadny sposób eksponuje ich sylwetki. Później jest jeszcze lepiej, sceny walki w lesie z zombiakami są dynamiczne, krwawe, efektowne, śmieszne i szalenie rozrywkowe.

Humor nie jest w ani trochę wysublimowany, rzekłbym, że prostacki i tandetny (jak film), ale niejednokrotnie wybuchałem śmiechem, bowiem cała ta stylistyka maksymalnej, odmóżdżonej rozrywki bardzo mi odpowiadała (np. bohaterowie plujący krwią co pięć minut, czy stereotypowa dziewczyna do uratowania, która jest piątym kołem u wozu).

Zatem - świetna praca kamery, ujęcia i choreografia walk zarówno na pistolety, jak i miecze, tandetny humor oraz rozrywkowość to coś co mnie urzekło. Czy można oczekiwać wysokich doznań artystycznych oglądając film o zombiakach i portalach ? Nie, ale mimo to można się bardzo dobrze bawić. W porównaniu do ostatnich amerykańskich filmów o zombie, Versus bije o kilka klas.

Zdecydowanie nie dla wszystkich

9/10


ODPOWIEDZ