[2007] Koi suru nichiyobi watashi. Koishita

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

[2007] Koi suru nichiyobi watashi. Koishita

Post autor: Snake » 25 mar 2011

Obrazek

inne tytuły : Last Words, Love on Sunday: Last Words
reżyseria: Ryuichi Hiroki
scenariusz: Chiho Watanabe
premiera: 9 czerwca 2007 (Świat)
produkcja: Japonia
gatunek: Melodramat
obsada : Maki Horikita, Chinami Iwamoto , Shunsuke Kubozuka , Saki Takaoka , Takeshi Wakamatsu , Mitsuro Fukikoshi


opis:
U 17-letniej Nagisy (Maki Horikita) zdiagnozowano raka. Dziewczyna bez informowania ojca odwiedza swoją rodzinną miejscowość oraz zatrzymuje się u Satoshiego, 26-letniego obecnie, dobrego znajomego z jej dziecięcych lat.


linki:
http://www.filmweb.pl/film/Koi+suru+nic ... 007-482969" onclick="window.open(this.href);return false;
http://asianmediawiki.com/Last_Words" onclick="window.open(this.href);return false;
http://twitchfilm.com/reviews/2011/01/l ... hiroki.php" onclick="window.open(this.href);return false; (recenzja)


trailer:
" onclick="window.open(this.href);return false;


Gdybym wcześniej przeczytał opis fabuły (ten wyżej jest mój - mało treściwy, bo nie lubię spojlerować, ale inne angielskie sporo zdradzają), niechętnie podszedłbym do filmu. Kolejny melodramat, w którym wiadomo, że bohater niedługo umrze ? Reżyserem jest jednak Ryuichi Hiroki (rewelacyjne It's only talk oraz Vibrator), co sprawia, że jest bardzo nietypowo.

Przede wszystkim, to co da się zauważyć, gdy skończy się oglądać tę historię, to zdecydowanie rozbudowany psychologiczny rys głównej bohaterki. W dalszej części filmu robi się trochę "disturbing movie" -mam na myśli motyw z pewną dziewczynką, który na pewno nie znalazłby się w typowym melodramacie. Wreszcie na koniec fantastyczny monolog, który robi wrażenie także w kontekście całej opowieści.

Dominują zdjęcia kręcone "z ręki", czasem nawet dość chaotyczne, ale nie przeszkadza to, wygląda to mniej więcej tak jak na trailerze. Pasował mi też całkiem niezły soundtrack.

Maki Horikita też dobrze wypadła (będzie to dobrze widać w jednej z końcowych scen), Shunsuke Kubozuka również wiarygodny.

Film jest w zasadzie luźno powiązany z innym dziełem Hirokiego - Love on Sunday, ale jak zapewniają na Twitchfilm.net, można swobodnie traktować Last Words jako odrębny, niepowiązany film.


ODPOWIEDZ