[2010] The Incite Mill

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

[2010] The Incite Mill

Postautor: Ai_tanu » 25 mar 2011

The Incite Mill

Obrazek

Inny tutuł: インシテミル 7日間のデス・ゲーム,Inshite Miru: 7-kakan no desu gemu
Reżyseria: Hideo Nakata
Gatunek: Horror, Thriller

OBSADA
Tatsuya Fujiwara
Haruka Ayase
Satomi Ishihara
Tsuyoshi Abe
Shinji Takeda
Aya Hirayama
Masanori Ishii
Takuro Ohno
Nagisa Katahira
Kinya Kitaoji

FABUŁA
Dziesięć ludzi spotyka się w kompleksie o nazwie 'Ankikan' na wieść o ofercie krótkoterminowej pracy, w której mogą zarobić 112,000 jenów (1,236 dolarów) na godzinę. Zostają poinformowani że będą monitorowani 24 godziny na dobę na potrzeby psychologicznego eksperymentu. Są wysłani do swoich pokoi, w każdym z nich znajduje się inna broń. Później dowiadują się o zasadach "eksperymentu": wszyscy muszą wrócić do własnych pokoi najpóźniej o 22, a po siedmiu dniach, lub jeśli zostanie tylko dwoje żywych uczestników, eksperyment zakończy się. To, co wyglądało jak praca marzeń staje się prawdziwym koszmarem...

----

Nie obejrzałam jeszcze filmu, ale przypadkowo przeczytałam opis i tak, to wygląda na film który spodoba się Ai ;) więc póki co zakładam temat, a kiedy będę mieć wreszcie jakiś czas, czy coś, to na pewno go obejrzę.

[nie, wcale nie rzuca się w oczy podobieństwo do Battle Royale i nawet gra Tetsuya Fujiwara :rolly:]


Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: Piżmak » 25 mar 2011

Fabuła jak najbardziej dla mnie interesująca. Jestem fanka każdej gry o przetrwanie - czy w wersji fabularnej czy tez odcinkowej:) Czy ten film już jest dostępny w sieci? Jeśli tak, to ja go obejrzę bankowo:)
Obrazek
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: evelinux » 27 mar 2011

Zrobiłyśmy sobie wczoraj z Piżmakiem seans łączony tegoż właśnie filmu.

Co do gatunkowości tego filmu, to myślę, że horrorem on raczej jakiś thriller psychologiczny czy coś w ten deseń. A uwierzcie mi, mówi to osoba, która kona ze strachu nawet na najbanalniejszych horrorach.. Załączyłam film i już się ucieszyłam, bo zobaczyłam 3 znane mi twarze.. nie każdą byłam od razu w stanie połączyć z kreacja, z której je kojarzę.. Lajto z Defu Notu, Akira z HYD oraz Haruka Ayase, którą jak się okazuje widziałam tylko w "Sore wa, Totsuzen, Arashi no you ni..." której udziału w tej dramie kompletnie nie kojarzę, ale gęba wydawała się znajoma, wiec na pewno w czymś ja musiałam widzieć.. no w każdym bądź razie, grupka przypadkowych ludzi pędzi sobie wielkimi białymi limuzynami na kompletne pustkowie, gdzie trafiają do podziemnego lokum, w którym rozpoczyna się gra. Zasada jest jedna - przeżyć. Każdy ma się znaleźć w swoim pokoju po 22 i całą noc mają w nim pozostać. Oczywiście.. powiedz komuś, że nie może czegoś robić.. co się wtedy dzieje? No właśnie.. Bogu dzięki tchórze wolą myśleć niż działać i nasz Lajto już zaczyna kombinować o co tu w tym wszystkim chodzi...

Oglądając film nasze kobiece umysły doszły do paru nieścisłości.. bądź też to my za mało kombinowałyśmy.. w każdym bądź razie film mi się bardzo podobał. Miło spędziłam czas i z czystym sumieniem daję mu 7/10 - arcydziełem to on też nie był, rzecz oczywista. I nasze wersje wydarzeń zmieniały się z sekundy na sekundę.. kto, dlaczego, kiedy, po co, na co, czym... ale fajnie się bawiło w detektywów :) co nie piżm?

PS. piżm, doszukałam sie, że pan student od bluzy z kapturem gra w dramie

PS2. creepy gadające figurki indian totalnie rulez :rolly:
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: Piżmak » 27 mar 2011

Film zaliczony, bo chyba tak można powiedzieć, a obejrzany z przyjemnością, bo w towarzystwie Evel..
.
Gdy pierwszy raz spojrzałam na plakat promujący "The Incite Mill" częściowo już miałam rację odnośnie tych, którym się uda dotrwać razem ze mną do końca seansu. I to jest minus numer jeden, fakt faktem zaskoczenie małe, bo małe, ale na samym końcu było, bo sprawy potoczyły się nieco inaczej niż przewidywałam i to jest malutki plus. Mamy wiec remis:) Jako, że nie jestem teraz w ogóle na bieżąco z aktorami, ponieważ okupuje koreańską stronę mocy - ciężko mi powiedzieć i porównywać grę aktorska poszczególnych osób.W każdym razie okiem laika mogę śmiało stwierdzić, że pan z Death Note i dziadek stali się moimi faworytami już na początku. Dziadek( Kinya Kitaoji), ponieważ był człowiekiem zagadką - inteligentnym, spostrzegawczym.Główny bohater od pierwszej minuty filmu wzbudzał sympatie widza i zaufanie...I potwierdził wyniki badań przeprowadzonych wcześniej przez organizację..

Reszta aktorów zbyt szybko ginęła, by móc się do nich jakkolwiek przywiązać czy oceniać...byli tłem, a potem martwym tłem:)
Natomiast pani współpracująca z organizacją kompletnie mnie zaskoczyła, ponieważ była ostatnia osoba jaka posądzałabym o konspirację.


Próbując nakreślić swoje stanowisko na temat tego filmu musiałabym pędzić wciąż na spoilerach, a niekoniecznie jest to dobre dla czytających potem tego posta, dlatego też podsumuję szybko i bezboleśnie.
Battle Royale wspomniany wcześniej przez Ai tanu to w dalszym ciągu film z górnej półki (przynajmniej w moim mniemaniu) i ta pozycja nie jest w stanie z nim konkurować nijak. Brak tego napięcia, poczucia niesprawiedliwości, wątki potraktowane zostały bardzo powierzchownie, klucze do rozwiązania zagadki są początkowo wprowadzane stopniowo, za chwile hurtem i człowiek czuje się zagubiony. Pomijając postać strażnika, który był bardzo kulturalny i zanim zabił - ostrzegł kilka razy i laleczek prosto z amerykańskiego horroru o brzuchomówcy - to motywy dość oklepane. A już największą strata jest los szybującej w powietrzu torby...
Film na raz, najlepiej oglądać stadnie i nie po 22, bo kto wie, co może się przytrafić...
Obrazek
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: Ai_tanu » 30 mar 2011

ok, obejrzane.

tak szczerze to na początku myślałam że padnę w ciągu pierwszych paru pierwszych minut. oh, czyżby deja vu? a cóż to? czyżby 'I nie było już nikogo' aka 'Dziesięciu Murzynków'? :rolly: Swoją drogą jedna z najlepszych powieści Agathy Christie, i świetnie wykorzystany ten motyw, choć okoliczności oczywiście inne. Creepy Indianie po prostu powalają, hah.

poza tym taki typooowy thriller psychologiczny pokazujący jak zachowują się ludzie w poczuciu strachu przed obcym, w zamknięciu. może nie była to tak przemyślana fabuła jak powieść Agathy Christie, gdzie dosłownie każdy szczegół był tak idealnie dobrany że nie dało się znaleźć nieścisłości <czytałam jakieś 5 razy, wiem co mówię :rolly:> ale ja strasznie lubię takie filmy. generalnie bardziej niż Battle Royale przypomina mi to Death Game Park.

zakończenie - trochę niespodziewane może, ale spodziewałam się że KTÓREŚ z nich spełni taką rolę. w zasadzie to nawet logiczne, że jedna z dwóch głównych postaci okazuje się tą po złej stronie. i faktycznie, żal mi było wyrzuconej torby z pieniędzmi ;D

obsada mi się podobała od samego początku, w zasadzie wszystkich aktorów skądś kojarzę. swoją drogą nie widziałam chyba jeszcze Tetsuyi Fujiwary w normalnej roli :rolly:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: Eggie » 05 kwie 2011

Też właśnie lubię najbardziej I nie było już nikogo, w związku z tym też od razu narzuciło mi się mnóstwo podobieństw, więc żadnego zaskoczenia nie było :/ Podejrzewałam obie te "zaskoczki" na końcu :P Ani się nie bałam, ani nie obrzydziłam... Trochę ziewania też na końcu przyznam.

Podobieństw było aż co niemiara do każdego kolejnego filmu FIjiwary i szkoda trochę, bo okropnie go lubię, a on w kółko gra to samo, z tego co mi się akurat z nim nasunie do oglądania: Desu noto, Battle Royale, Kaiji.... Wszystko na tych samych motywach w kółko.
Ayase Haruki nie znam za dobrze, ale było ok. Oczywiście, Abe Tsuyoshi i jeszcze kilka znajomych twarzy z jakiś ogonów w dramach.

Ale najgorzej rozczarował mnie Nakata, byłam bardzo zdziwiona, jak zobaczyłam, że on to wyrezyserował. Gdzie takie filmiki do Ringu przystają, nie ten poziom. Widziałąm tez ostatnio ten jego amerykański horror, żal pe el -_-'

Ponieważ u mnie Fujiwara zawsze podnosi jakość, daję 7.5/10. :P
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: Snake » 06 kwie 2011

Filmy o przetrwaniu na ogół dobrze (mi) się ogląda, nawet jak są złe. Po Inicite Mill sięgnąłem też, bo po dłuższej przerwie na dużym ekranie pojawiła się Aya Hirayama, którą lubię. Nie wspomnieliście o niej (no chyba, że Evelinux o niej grypsowała, ale nie znam postaci z dram, więc nie wiem czy to o niej), więc może jej nie kojarzycie, chodziło mi o nią :

Spoiler! Obrazek

Szkoda, że musiała grać idiotkę, ale przynajmniej nie zginęła jako pierwsza

Film z niskim budżetem, ale na początku jest całkiem ciekawie. W dalszej fazie również jest trochę napięcia, ale i słabszych momentów, mimo tego, że nudno być nie powinno.

Na początku przedstawione są motywy uczestników oraz stworzenie racjonalnej, bezpiecznej otoczki eksperymentu, pod którą kryje się krwawa gra. Nie wyjaśniono natomiast po co jest ten cały eksperyment pomijam to, że pokazano jak dwójka ludzi ogląda streaming z show - opłaca się to ? , co na to policja, co robią zwycięzcy etc

Zachowania ludzi ukazane w miarę ok, choć nie rozumiem na co też ktoś zwrócił już uwagę, że gdy doszło do propozycji oddania broni ludzie zrezygnowali. Zakładali, że ktoś ma pistolet, ale mimo to woleli bronić się nożami ? Przecież mogli zrobić tak, że wszystkie bronie zamkną w jednej, dwóch skrzyniach, a karty do nich np. spalą w kuchni. I po problemie :P . Dodatkowo ten pomysł z detektywem, jakby się urwał później.

Nie do końca też jestem pewien o co chodziło z postacią pani z agencji. Niby wiadomo, że trzeba się liczyć z obecnością kogoś zaznajomionego z grą, podstawionej osoby, jak to w eksperymencie, ale ta grzeczna pani od razu na początku filmu rekrutuje członka. Później jest maksymalnie dobra, a w scenie, w której bohater znajduje broń, można było stawiać w ciemno, że to jej wina. I niby z jednej strony ta postać była najbardziej podejrzana ze wszystkich i może widz od początku miał zakładać, że ona jest "zła" i czuć dyskomfort, gdy bohater jej ufał, czy może uznawać jako zaufaną postać mimo wszystko. Sam nie wiem :P

W sumie film ciekawy, ale nic specjalnego. Historii brak fajerwerków (mogłaby być bardziej zakręcona, więcej gier między bohaterami, więcej klimatu, bo czasami to zalatywało groteską ;) ).
4/10
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: Reira » 23 maja 2011

Piżmak pisze:Film na raz, najlepiej oglądać stadnie i nie po 22, bo kto wie, co może się przytrafić...
Oglądałam ten film sama po 24:00 i jakoś przeżyłam, nawet miejscami fabuła wydała mi się tak oklepana, że się nudziłam.

Skusiłam się na obejrzenie tego, bo na MDLu zobaczyłam, że jest podobne do Death Game Park (który polecam, bo mimo, że drama, wszystko oglada się na raz jak film) Zobaczyłam mnóstwo znanych twarzy:
evelinux pisze:Haruka Ayase, którą jak się okazuje widziałam tylko w "Sore wa, Totsuzen, Arashi no you ni..." której udziału w tej dramie kompletnie nie kojarzę, ale gęba wydawała się znajoma, wiec na pewno w czymś ja musiałam widzieć.. 7
OMG! Evel, czyżbyś i ty przeszła na koreańską stronę mocy? :shock: To jedna z najsławniejszych japońskich aktorek, grała w około 30 dramach i kto wie ilu filmach. Tutaj grała jak zwykle grzeczną dziewczynkę z grzywką i nawet jak powiedziała, że jest zła, to główny bohater nie chciał jej zabijać. Dobrze, że nie chwycił jej za rękę i nie powiedział czegoś o wspólnym pokonywaniu przeszkód w przyszłości, bo spuściłabym ten film do rynsztoka. :-P

W ogóle scena w której Ayase Haruka naciska wielki czerwony przycisk na ścianie żeby uwolnić psychopate jest urocza. Taka w stylu Dee Dee z Dextera. Szkoda, że innym nie przyszło do głowy zastanowić się, do czego służy. :shake:

Dziadek nie dostał kasy, a szkoda. Jak wyszedł z tej fortecy i dołączył do głównego bohatera, aby wspólnie iść w stronę zachodzącego słońca, to myślałam, że cały ten budynek wybuchnie i to będzie zemsta za zabicie syna, ale najwyraźniej dziadek był jeszcze wdzięczny organizacji, że nauczyła go żyć. :rolly:

Ishihara Satomi jak zwykle w mrocznej roli, którą już widziałam w Voice i Tsubasa no Oreta Tenshitachi 2, ale moge obejrzeć jeszcze raz, bo jest bardzo ładna i mi się nie nudzi. Główny bohater... widziałam go w kilku filmach, ale nie jest w moim typie.
Eggie pisze:Podobieństw było aż co niemiara do każdego kolejnego filmu FIjiwary i szkoda trochę, bo okropnie go lubię, a on w kółko gra to samo, z tego co mi się akurat z nim nasunie do oglądania: Desu noto, Battle Royale, Kaiji.... Wszystko na tych samych motywach w kółko.
Już miałam stawać w jego obronie, ale przypomniałam sobie, że w Parade też gra podobną rolę. :victory:

Taki sobie był ten film, momentami się dłużył, stosował oklepane sztuczki, ale miał tak dobrą obsadę, że nie dziwię się, że ludzie z chęcią po niego sięgają.
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2010] The Incite Mill

Postautor: evelinux » 24 maja 2011

Reira pisze:
evelinux pisze:Haruka Ayase, którą jak się okazuje widziałam tylko w "Sore wa, Totsuzen, Arashi no you ni..." której udziału w tej dramie kompletnie nie kojarzę, ale gęba wydawała się znajoma, wiec na pewno w czymś ja musiałam widzieć.. 7
OMG! Evel, czyżbyś i ty przeszła na koreańską stronę mocy? :shock: To jedna z najsławniejszych japońskich aktorek, grała w około 30 dramach i kto wie ilu filmach. Tutaj grała jak zwykle grzeczną dziewczynkę z grzywką i nawet jak powiedziała, że jest zła, to główny bohater nie chciał jej zabijać. Dobrze, że nie chwycił jej za rękę i nie powiedział czegoś o wspólnym pokonywaniu przeszkód w przyszłości, bo spuściłabym ten film do rynsztoka. :-P

haha, no tak, on taki typ że mógłby tka zrobić i szczerze.. wcale by mnie to nie zdziwiło :rolly: haha, no ale wiesz co.. ja generalnie nie mam pamięci do aktorek.. to że pamiętam Maki to tylko dlatego że jej nienawidze.. nawet koreańskie aktorki mienią mi się w oczach tymi samymi twarzami w większości przypadków.. więc to jest akurat standard.. :wink:
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość