[2010] Alien vs. Ninja

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

[2010] Alien vs. Ninja

Post autor: evelinux » 11 maja 2011

Alien vs. Ninja

Obrazek
Reżyseria: Seiji Chiba
Scenariusz: Seiji Chiba
Produkcja: Seiji Chiba, Yoshinori Chiba, Akifumi Sugihara
Kamera: Tetsuya Kudo, Ryo Uematsu
Czas trwania: 81 min.
Rok produkcji: 2010

Zwiastun:
[youtube]7M_QC2fatXQ[/youtube]

Występują:
Mika Hijii (jako Xena),
Ben Hiura (jako Yamato)
Shuji Kashiwabara (jako rudy - Jinnai)
Donpei Tsuchihira (jako blondas)


Opis filmu na poważnie...
Dawno temu w Japonii żyła grupa wielkich wojowników Ninja dowodzonych przez Yamadę zwanego Iga Ninja. Pewnego dnia stają się oni świadkami rozbłysku na niebie z którego wyłania się spadającą, wielka kula ognia, która rozbija się w odległym lesie. Wojownicy w pośpiechu ruszają w głąb lasu, starając się zidentyfikować tajemniczą kulę ognia. Na miejscu zamiast normalnych wrogów, natykają się na nigdy wcześniej nie widziane potwory, uzbrojone w kły i pazury! Głodni i brutalni przybysze rozpoczynają krwawą jatkę, zostawiając przy życiu tylko kilku z nich. Yamada i jego wojownicy, poprzysięgają pomścić śmierć swoich towarzyszy i zaryzykować własne życie by pokonać obcych. Jednak żadna z broni Ninja, ani ich miecze, ani ich gwiazdki do rzucania, nie robią im jakiejkolwiek krzywdy. Teraz największy Iga Ninja będzie zmuszony stanąć twarzą w twarz z największym wyzwaniem w historii! (za filmwebem)

...i na śmiechowo:
A więc jest sobie jakaś grupka ninja: Xena wojownicza ero księżniczka, Rudy, Yamada w śmiechowych bucikach i Blondas. Mistrz Jedi każe swoim ninja odnaleźć to coś co spadło z nieba.. więc wierni pastuszkowie podążają za gwiazdą.. ale.. na miejscu okazuje się, że na ziemię trafił przegroźny, zboczony delfino-smoko-alien. Każde z bohaterów na swój ekscentryczny sposób walczy z alienem.. zatracamy się w tej walce. noc, dzień, noc, dzień, noc, dzień, las, betonowa jaskinia, noc, dzień.. aż wreszcie kiedy myślą, że przegroźny alien dokonał swojego żywota.. znika im Rudy, a jak go odnajdują to gada obcymi językami (patrz: po angielsku)

ode mnie:
Powiem to.. powiem.. kompletnie nie miałam zamiaru oglądać tego filmu.. tym bardziej że nie dotrwałam nawet do połowy zwiastuna.. ale Azzel mnie zmobilizowała.. i ściągnęłam.. i normalnie.. ten film był aż tak głupi, że fajny :rolly: nie sposób wyliczyć wszystkich śmiechowych akcji.. ero walka Xeny z alienem, dziubanie oka blondaska, magiczny bączek (!), shiriken w czółko, budyniowa breja lejąca się z aliena, betonowa jaskinia, amerykańskie zombie alieny :rolly: oraz ju madafaker! ju madafaker! san ow a bić! - po prostu konam! konam! No i Rudy - my love :melt:


Awatar użytkownika
Pino
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 458
Rejestracja: 07 kwie 2010
Lokalizacja: Na Pokładzie Avatara

Re: [2010] Alien vs. Ninja

Post autor: Pino » 12 maja 2011

Ehh miałam psioczyć, miałam stękać, bluzgać (ju madafaker! ju madafaker!), miałam nawet naszykowaną laleczkę voodoo, tak żeby sobie w chwilach zwątpienia i załamania poziomem filmu, z nudów powbijać szpileczki... TAK TAK ja z góry założyłam, że będę się nudzić.. w głowie już miałam gotowy komentarz na temat filmu...zaczyna się seans i moje założenia pękają jak mydlane bańki..zaczyna się proces odhaczania: wykreślam stękanie, wykreślam psioczenie ... bluzgania jednak nie odhaczę! ju madafaker! ju madafaker!
Eh miałam nabijać się z Volli, że badziewny film musimy przez nią oglądać ...a okazuje się, że to dzieło to jakaś perełka..

A czym się Pino zachwyca:(mam wyliczać?..no dobra)
1)Najpiękniejszy kostium obcego jaki kiedykolwiek widziałam
2)cudowne jaskinie i niebezpieczny las......w drugim sezonie z obcymi, będą walczyć zaprawione w boju Gobliny
3) Rudy i jego drużyna A?...w lateksowych leginsach
4) cudowne ero walki z obcymi
5) sceny sadystyczne ninja dentystów .. UWAGA zaczynamy borowanie!...Zombiaki przerażone krzyczą.. ju madafaker! ju madafaker! ( w fazie rozkładu zęby w niezbyt dobrym stanie...dużo roboty, to więcej bólu, nindżaki maja okazje się poznęcać) wojownicy sadyści nie przerywają dręczenia....BOROWANIE WYRYWANIE BOROWANIE WYRYWANIE i wyskakuje mały alienek...już wiem dlaczego Azzel tyłowała..
Spoiler! Obrazek
forma azzela chyba nie pluje malinowym budyniem?...w takim razie czym? i ciekawe, który doki doki użytkownik, będzie pierwsza ofiara dinoaliena :confuse:
5) a na deser alienki plujące malinowym budyniem, i makaron z durszlaka ...SMACZNEGO

No tak nie psioczyłam, nie stękałam, ale płakałam z zachwytu i głupoty...za to dzięki ci Volli ...jak dobrze, że chociaż jedna osoba nie widziała zwiastuna, ja po nim zwątpiłam...Nie wolno wątpić :wink:
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2010] Alien vs. Ninja

Post autor: evelinux » 12 maja 2011

ajjaaa bo to jest alienek w którym siedział dinoazz.. po prostu alienami dinoazzy sterowały.. i już wszystko jasne dlaczego się do rudego przyczepiły :D
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2010] Alien vs. Ninja

Post autor: Snake » 12 maja 2011

Są filmy śmieszne, są niezamierzenie śmieszne oraz są zamierzenie niezamierzenie śmieszne :confuse: :mrgreen: . Alien vs. Ninja wrzucam do ostatniej grupy, bo to film akcji zrobiony tak "przypałowo", że w zasadzie staje się głównie komedią.

Na początku wszystko wygląda na budżetowy film akcji /przygodowy, ale gdy zobaczysz truskawkowy budyń płynący z odciętych kończyn kosmitów, wiedz, że coś się dzieje.

Wizytówką Alien vs Ninja może być scena z krukiem - animowanym niczym muppet w sposób tak chamski, że aż śmieszny - tego się nie da oglądać na poważnie. Jest trochę scen gore, ale to nie do końca splatter, scenariusz dość enigmatyczny, a realia przemilczane, muzyka tworzona chyba generatorem, jednak jest "głupawka" i to się liczy.

Czekam na drugą część i inne produkcje z tej serii :)
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Alien vs. Ninja

Post autor: Volli » 12 maja 2011

Snake pisze:Są filmy śmieszne, są niezamierzenie śmieszne oraz są zamierzenie niezamierzenie śmieszne :confuse: :mrgreen: . Alien vs. Ninja wrzucam do ostatniej grupy, bo to film akcji zrobiony tak "przypałowo", że w zasadzie staje się głównie komedią.
Aaaaaaamen! :rolly:

Długo przymierzałam się do tego postu, nie wiedziałam jak to wszystko określić i proszę - wyręczył mnie Snake... Ten film jest tragiczny :rolly: Jest tak zły, że aż fascynujący i ... śmieszny. Z jednej strony oglądając ma się wrażenie, że wszystko to było kręcone "na poważnie" - że to miał być taki prawdziwy film SF - gore czy co tam jeszcze, ale jednocześnie, że cała ekipa widząc i wiedząc co kręci, miała tak cholernie dobry ubaw, że chcący - niechcący nakręciła komedię... Ten film - scenariusz, kostiumy, lokacje (przypominam o jaskiniach z betonu :rolly: ) - jest tak zły i głupi, że przypuszczam, iż naprawdę trudno było zachować powagę kręcąc go... Postawcie się w roli takiej kobiety, która ubrana w biustonosz z plastiku udającego żelazo, w dodatku źle dopasowany (ona te piersi czasami niebezpiecznie blisko obojczyków miała :rolly: ) musi udawać ero - walkę z kupą silikonu... :omg: Jej mimika była tak cudownie przerysowana, że nie sposób sobie wyobrażać, żeby aktorka brała ten "występ" na poważnie... Podobnie z resztą z pozostałą obsadą... Ocierało się to wszystko bardzo często o pastisz, chociaż do końca pastiszem nie było. Jakby wszyscy próbowali się trochę dystansować od tego co robią (mam wrażenie, że nie tylko aktorzy :rolly:) i po prostu... dobrze bawić kręcąc niskobudżetowy film kategorii D.

Jednym słowem nie sięgaj po ten film jeśli chcesz zobaczyć coś co choćby koło umiarkowanie dobrego kina leżało... Ale jeśli chcesz się dobrze bawisz i masz trochę.... ehem... specyficzne poczucie humoru - łykniesz Aliena duszkiem... :rolly: :rolly: :rolly:

P.S. Przyznać się, kto z oglądających, na to poza Azzel głosował... Bo skoro nie ja...
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2010] Alien vs. Ninja

Post autor: evelinux » 12 maja 2011

Volli pisze:P.S. Przyznać się, kto z oglądających, na to poza Azzel głosował... Bo skoro nie ja...
haha, teraz mozecie się bez bicia przyznać ;) ale myślę, że jakbym miała go bez waszego towarzystwa oglądać to chyba bym go sama nie objerzała.. no nie wiem.. nie wiem.. przede wszystkim sama z własnej nieprzymuszonej woli bym po niego nie sięgnęła..
ODPOWIEDZ