[2009] Fujoshi Kanojo

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

[2009] Fujoshi Kanojo

Post autor: evelinux » 12 sie 2011

FUJOSHI KANOJO

Obrazek Obrazek
Tytuł: Fujoshi Kanojo [腐女子彼女]
Reżyseria: Jun Kaneshige
Na podstawie: Pentabu (manga), Rize Shinba (manga)
Premiera: 2 maja 2009
Czas trwania: 97 min.

Występują:
~ Shunsuke Daito jako Hinata
~ Wakana Matsumoto jako Yoriko
~ Yuta Furukawa jako Koji
~ Emi
~ Mizuho Hata
~ Kyoko Ochiai

Film przedstawia historię: Yoriko, dziewczny która jest nieogarniętą fanką yaoi (tzw. boys love), oraz jej dwóch przyjaciółek. Pewnego dnia Yoriko spotyka chłopaka, który wyznaje jej swoje uczucia i prosi by została jego dziewczyną. Yoriko, którą już w przeszłości spotykały przykre słowa ze strony jej poprzednich chłopaków, przed którymi utrzymywała w tajemnicy swoje hobby, postanawia już na początku uprzedzić go o jej zainteresowaniach. Chłopak jednak nieświadom znaczenia słowa "yaoistka" akceptuje wszystko byleby tylko dziewczyna z nim była. Jednak już przy pierwszym spotkaniu z koleżankami dziewczyny chłopak zdaje sobie sprawę z tego co znaczy to słowo, jednak postanawia wytrwale stać przy swojej dziewczynie...

Ode mnie: Świetny film. Ściągając go miałam nadzieję na świetną dawkę humoru - dostałam to. Na początku sporo dowciapu, pod koniec trochę nawet dramatu (ale leciutkiego - nic ciężkostrawnego). Myślę, że to coś i dla chłopaków i dla dziewczyn. Naprawdę warto obejrzeć w któryś wieczór.. ja nawet myślę o ponownym seansie.
PS. najlepszy chyba fragment jak Hinata siedząc za laptopem wymyśla dialog pomiędzy dwoma facetami których obserwował xD

Moja ocena: 8/10

~Zwiastun [MV]~

[youtube]pGb0gGXxXoU[/youtube]


Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2009] Fujoshi Kanojo

Post autor: boom_boom » 17 wrz 2011

Ten film jest:
a) do połowy ZUY
b) od połowy ZŁY.

Najpierw jest taki przyjemnie zuyyyyyy, no bo czy jest coś niefajnego w ogóle?
Właśnie takie filmy powinny lecieć w Polsacie, a nie tylko oklepane American Pie i Wieczny Student.
Bo to było takie przyjemne, że jeszcze tylko frytki do tego :)
Był piękny Daito, który sie ciągle obłąkańczo uśmiechał i pokazywał, jakie ma piękne, nierówne zęby (taaaaak, właśnie po to nosiłam na zębach aparat, żeby teraz podziwiać uroki krzywozębnych Azjatów).
Było mnóstwo kolorów, mnóstwo krzyków, pisków i generalnie intensywnie.
Były cosplaye, ale ja tego nie rozumiem w zasadzie, bo jestem zielona w m&a.
Ale było uroczo!!!
I te wszystkie wątki yaoi, jakie to było głupie, no idealny ten film był :rolly: Jeszcze samo oglądanie to akurat spoko, ale jak potem laska sobie zaczęła wyobrażać swojego chłopaka i jego najlepszego kumpla razem, to już się posikałam :rolly: Albo jak Daito się zastanawiał, kto topuje w związku Mikołaja z Rudolfem. TAAAAAK. :rolly: Bardzo zuy film :rolly:
I właśnie taka powinna być rozrywka!
Młode dziewczyny też chcą się bawić i te wszystkie wyobrażenia były piękne i ciekawe.
Aha, jeszcze zapomniałam o wyjątkowym walorze tego filmu, jakim jest Daito biegający w okularach.

A potem film stał się zły, bo się straumił. Nie zgadzam się z tym:
evelinux pisze:pod koniec trochę nawet dramatu (ale leciutkiego - nic ciężkostrawnego)
To było niestrawne i całość przewinęłam.

W sensie: hmmmm... Taka ważna decyzja- lecieć do Londynu? Tam pewnie nie ma żadnych otaku, co ja zrobię, AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.
A Daito: "Zostań na zawsze przy mnie".
KTÓRA DZIEWCZYNA, DO CHOLERY JASNEJ, NIE ZOSTAŁABY Z DAITO?????!!!!!
Ta głupia kretynka poleciała. Wzięła sobie parę mang na drogę i widać miało wystarczyć.

Fluff na koniec był tani, ale jednak uroczy. Nie wiem, czemu Daito za nią poleciał, przecież ten związek był taaaaki beznadziejny, ale taki już był ten film- głupi, nielogiczny i rozrywkowy. Więc musieli tak oszukać :P W rzeczywistości Daito najpierw grałby w ero-gierkę przez tydzień, nie mogąc sobie znaleźć miejsca bez swojej dziewczyny, a potem by sobie znalazł nową, pachnącą hetem ślicznotkę.

Ale taka półka, że happy end trzeba było wcisnąć.

Polecam generalnie, bo do połowy bardzo mi się podobało i się obśmiałam- nic ambitnego, bardziej jak ktoś ma chipsy i chce je zjeść, oglądając coś pogodnego. Potem paczka się skończy i można dojść do klawiatury, nacisnąć trochę na strzałkę i lekką ręką się skończy.

Na pewno chcecie zobaczyć, jak Daito wyobraża sobie związek Mikołaja i Rudolfa :rolly:
ODPOWIEDZ