[2006] Kimi ni Shika Kikoenai

filmy z Japonii
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 234
Rejestracja: 21 cze 2011

[2006] Kimi ni Shika Kikoenai

Post autor: Heartless » 16 sie 2011

Kimi ni Shika Kikoenai

Obrazek

Tytuł alternatywny: Calling You
Romaji: Kimi ni shika kikoenai
Japanese: きみにしか聞こえない
Reżyseria: Tatsuya Hagishima
Scenariusz:: Tatsuya Hagishima, Otsuichi
Premiera: 28.10.2006 (Japonia)
Czas trwania: 107min
Język: Japoński


Ryo Aihara jako jedyna w klasie nie posiada telefonu komórkowego, ponieważ nie ma żadnych przyjaciół do których mogłaby zadzwonić. Pewnego dnia w drodze powrotnej ze szkoły, znajduje telefon - zabawkę, który zaczyna dzwonić. Aihara odbiera połączenie i tak poznaje Shinya Nozaki. Od tej pory dziewczyna słyszy jego głos, ale wcale nie potrzebuje do tego telefonu, bo rozmowa odbywa się za pomocą myśli. Nadchodzi jednak dzień kiedy postanawiają się spotkać...


Występują:

Riko Narumi jako Ryo Aihara
Keisuke Koide jako Shinya Nozaki
Nana Katase jako Ryo Harada
Hideo Nakano jako Tetsushi Aihara
Yuko Kotegawa jako Nobuko Aihara
Kaoru Yachigusa jako Sachi Nozaki
Mika Hada jako lekarz szkolny
Shinichiro Ishikawa jako Yoshida
Kouichi Iwaki jako Toda
Rikako Sakata jako Miki Aihara
Nobuhiko Takada jako Mr. Yamaguchi


Na podstawie asianmediawiki.com

Ode mnie:
Ten piękny i wzruszający film powstał na podstawie mangi pod tym samym tytułem, której autorem jest Otsuichi ( znany też z innej historii przeniesionej na duży ekran pt. "KIDS" ). Gdy zabierałam się do oglądania tego filmu nie przypuszczałam, że trafi mi się taka perełka. Przede wszystkim cudownie dobrano tu obsadę głównych bohaterów, dzięki którym przeżywa się wspólnie każdy moment tej historii. Keisuke Koide jest znany większości miłośników młodego kina japońskiego, i zapewne też większość go lubi ( ...bo ja tak... ) . Natomiast Riko Narumi, 15 letnia wówczas aktorka, która zagrała tu rewelacyjnie, jest dla mnie odkryciem na plus. Jej bohaterka wydaje się być dziewczyną z sąsiedztwa - nieśmiałą, zakompleksioną i prawie niezauważalną. Aktorka wyraźnie wczuła się w rolę i dlatego zagrała tak świetnie. Sama akcja filmu poprowadzona jest równo, bez dłużyzn, ale też bez pośpiechu, powiedziałabym nawet, że wszystko toczy się jakby w zwolnionym tempie. Najpierw poznajemy Ryo i jej otoczenie a potem pojawia się Shinya. Ich życie, chociaż nie tak odległe w przestrzeni oddziela dziwna różnica w czasie - jedna godzina. Dzięki swoim "telefonicznym" rozmowom oboje zbliżają się do siebie, poznają swoje lęki, marzenia , swoje światy. Można powiedzieć, że jest to spektakl dwóch aktorów, gdzie postacie drugo i trzecio planowe uzupełniają braki naszej, o nich, wiedzy. Oprócz tego na pochwałę zasługują zdjęcia i prowadzenie kamery, wszystko to połączone z subtelną ścieżką dźwiękową daje obraz wręcz baśniowy, a końcowa scena filmu, wraz z eningową piosenką DREAMS COME TRUE , wzrusza i pozostawia w pamięci niezatarty ślad.
Serdecznie polecam.

Obrazek


ODPOWIEDZ