[2006] Heavenly Forest

filmy z Japonii
Awatar użytkownika
martulex
Doramowy maniak
Posty: 1547
Rejestracja: 03 sty 2006
Lokalizacja: EscE

[2006] Heavenly Forest

Postautor: martulex » 22 mar 2007

Magia lasu, potęga miłości, obezwładniająca siła samotności oraz poczucie jej zapełnienia.

Obrazek

Produkcja bazuje na powieści Ichikawy Takuji zatytułowanej - "Renai Shashin: Mou Hitotsu no Monogatari".

Tytuł org. : ただ、君を愛してる スタンダード・エディション
Tytuł zromanizowany : Tada, kimi wo aishiteru [ Just, Loving You ]
Tytuł ang. : Heavenly Forest
Rok produkcji : 2006
Gatunek : Dramat / Romans (Melodramat)
TS : Renai Shashin [Romance Picture] w wykonaniu Ai Otsuki ^__^ ( cudowny song )
Stronka oficjalna : CLICK


Miyazaki Aoi jako Shizuru Satonaka
Tamaki Hiroshi jako Makoto Segawa
Koide Keisuke jako Kyohei Sekiguchi
Uehara Meisa jako Saki Inoue
Aoki Munetaka jako Ryo Shirohama
Oonishi Asae jako Yuka Yaguchi
Meisa Kuroki jako Miyuki Toyama


Czy można kogoś kochać jednocześnie kompletnie go nie znając, a swe przyszłe wybory uzależnić od pragnień i marzeń tej drugiej połówki ? Okazuje się, że życie to przestrzeń niespożytych możliwości i tylko od nas zależy jak nimi pokierujemy....

Podczas pierwszego dnia swej bytności w roli studenta, cichy i zarazem nieśmiały Makoto poznaje niezwykłą dziewczynę, Shizuru, która podobnie jak on niechętnie zmierza na ceremonię otwarcia. Od tej pory ich znajomość zaczyna stopniowo ewoluować, a wspólne chwile sprawiają, że chłopak powoli przezwycięża swe kompleksy, które utrudniały mu jak dotąd kontakty z otoczeniem. Na tę cudowną metamorfozę niebagatelny wpływ ma osoba nowo poznanej przyjaciółki. Jedyne czego pragnie ona w zamian to stać się cząstką jego życia. Wraz ze swymi nieodłącznymi aparatami pogłębiają wzajemne zainteresowania. Świetnm miejscem na podobną rozrywkę wydaje się być "zakazany las", który obojga przyciąga niczym magnes toteż z czasem staje się ich samotnią od codzienności i natłoku problemów. Jednakże pewnego razu dziewczyna zaczyna dostrzegać uczucie jakim jej przyjaciel zaczyna darzyć Miyuki, szalenie piękną studentkę, która zaczyna przejawiać głębsze zainteresowanie Makoto. Mimo początkowego zaskoczenia i smutku, Shizuru postanawia zaprzyjaźnić się z ukochaną swego towarzysza, łudząc się w duchu iż obecna namiastka szczęścia w zupełności jej wystarczy. Nastaje jednak chwila, w której dziewczyna oznajmia iż na swe urodziny pragnie dostać coś wyjątkowego, pocałunek. Zagłębiając się w detale snuje wizję miłosnego obrazka na tle bajecznie pięknego lasu, niezaprzeczalnym argumentem okazuje się fakt, iż owa fotografia jest jej niezbędna. Oczywiście Makoto godzi się spełnić tą niecodzienną propozycję. Lecz po tym pięknym zdarzeniu dzieje się coś dziwnego...cudowna dziewczyna nagle znika z jego życia bez żadnych wieści...

Gdy kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że ta produkcja ma szanse zaistnieć byłam w szoku, wtedy też królowało Nodame Cantabile z Tamaki na czele :] Pozostało tylko sprawdzić dalszą część obsady, partnerką okazała się wspaniała Aoi Miyazaki (która grała przyjaciółkę Nany - Miki Nakashimy w pierwszej części) i tak sobie pomyślałam, że film zapowiada sie interesująco. Po jakimś czasie na youtube wyszperałam trailer, przyznam, że byłam totalnie zauroczona. Bajeczne zdjęcia, piękna muzyka i świetnie zapowiadająca się historia. Przez przypadek zerknęłam również na opis, a w nim widniało nazwisko Ichikawy Takuji, który to pokusił się o napisanie szalenie wzruszającej książki zatytułowanej Ima, Ai ni Yukimasu, która również doczekała się przeniesienia na srebrny ekran. Więc powiedziałam sobie : STOP !! Nie może być, a jednak :] W końcu nastał czas na Tada, Kimi wo Aishiteru, a efekty można podziwiać już teraz....

Moje odczucia

Patrząc pustym i zarazem zamglonym wzrokiem na czas dostrzegłam 1:30 w nocy, właśnie o tej godzinie skończyłam oglądać ten genialny obraz. Jakieś kilka miesięcy temu zdziwiła mnie krążąca informacja jakoby Aoi odrzuciła rolę w kontynuacji Nany na rzecz innej produkcji, tym filmem miał się okazać właśnie Heavenly Forest. Byłam zdruzgotana takim obrotem sprawy, zwłaszcza, że ta iskierka należy do czołówki moich ulubionych aktorek. W takiej sytuacji nie pozostało mi nic innego jak tylko przeboleć tą gorzką pigułkę i szperać w poszukiwaniu jakiś ploteczek by poznać bliższe szczegóły związane z tym projektem. Potem przyszła pora na Nodame Cantabile i tak łącząc wszystkie fakty doszłam do wniosku, że Tada, Kimi wo Aishiteru zasługuje na głębszą uwagę. Tak jest w istocie. Obraz jest absolutnie zjawiskowy, genialne zdjęcia, które ukazują feerię barw jaką człowiek może dostrzec w otaczającej nas naturze [ interesująco zarysowane są ujęcia przedstawiające ten niebiański las, przez to staje się on nierzeczywisty, magiczny, a przy tym pełny ukojenia, zupełnie jak azyl chroniący samotne dusze - coś niesamowitego ] , kapitalna gra aktorska [ Tamaki zagrał naprawdę rewelacyjnie, ale Aoi wręcz wyśmienicie, wyglądała jak leśny skrzat, który znalazł się w zupełnie odmiennej rzeczywistości ], urzekająca muzyka [ piosenka Ai Otsuki jest poruszająca i zarazem naprawdę przepiękna ] i bezbłędny scenariusz sprawiają, że produkcja staje się przepysznym smakołykiem, którego widz kosztuje przez prawie dwie godziny. Dopiero teraz do mnie dociera, że mimo iż czytałam przeróżne komentarza tak nie byłam do końca przygotowana na konkretne zakończenie. Owszem snułam podejrzenia, ale ponieważ nie miałam przyjemności zaznajomić się z książką toteż byłam zdziwiona scenami końcowymi. Ogromnie się cieszę, że Aoi postanowiła zagrać w tym projekcie, gdyby tego nie zrobiła, byłaby to niepowetowana strata. I gdyby ktoś mnie zapytał jak w prostych słowach oceniam ten film to z pewnością na chwilę obecną powiedziałam, iż są rzeczy na niebie i ziemi, których nie da się opisać za pomocą słów, trzeba je po prostu przeżyć, bądź też ujrzeć na własne oczy....Jedno jest pewne, miłość choć zdradliwa i bolesna jest jednym z najpiękniejszych darów jaki mógł otrzymać przeciętny śmiertelnik i czy nam się podoba czy też nie, powinniśmy starać się go dostrzec w odpowiednim momencie, gdyż druga szansa może nigdy nie nadejść....

~ Polecam


galeria cr : designchronicle

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Postautor: wersalus » 23 mar 2007

Miyazaki cudnie wygląda.

czytając Twoje odczucia zastanawiałem się czy można coś dodać, raczej niewiele, ujęłaś to jak trzeba.

Po nodame przez pierwsze 30 min ciężko sie przyzwyczaić do postaci granej przez Tamakiego, nawet pomyślałem, ze nie pasuje do tej roli, później jest lepiej, pomimo tego chyba nie odczułoby sie, gdyby zagrał ktoś inny. Co do Miyazaki, tutaj żadnego ale, od początku do końca idealnie pasuje do swojej roli, ekspresja jej twarzy, eh coś niesamowitego. Na osobna uwagę zasługuje las, jak opisała go Marta, to coś niesamowitego, siedząc przed ekranem miałem wrażenie, ze kolory się po prostu wylewają z niego. heh nic tylko poleżeć na takiej polance. Po mino lekko smutnej końcówki, film obfituje w wiele zabawnych scen, np kwestia czynszu, nieźle mnie ubawiła. Trzeba przyznać, ze film można polecić każdemu z ręką na sercu

Marta oglądałaś Ima, Ai ni Yukimasu?
Awatar użytkownika
martulex
Doramowy maniak
Posty: 1547
Rejestracja: 03 sty 2006
Lokalizacja: EscE

Postautor: martulex » 23 mar 2007

wersalus pisze:Pomino lekko smutnej koncowki, film obfituje w wiele zabawnych scen, np kwestia czynszu, niezle mnie ubawila.


Lekko smutnej...Jezu, a ja płakałam jak bóbr, coś pięknego :] Co do czynszu to miałam pewnie taką samą minę jak Makoto ^__^ A później wybuchnęłam śmiechem :)

Ima, Ai ni Yukimasu oglądałam dość dawno temu :] Świetny obraz, ostatnio powstały spory, który wypada lepiej IMIY czy może Heavenly Forest i większość skłania sie ku pierwszemu. Cóż nie będę oceniać, bo obie produkcje są po prostu fantastyczne i do głębi poruszające, chociaż jakby przeliczać wskaźniki wylanych łez to przoduje ten pierwszy....chociaż to zależy od widza...aż dziw, że jeszcze nikt nie pokusił się o recenzję toż to jeden z najbardziej kasowych filmów 2004 roku :wink: Poza tym książka stała się do tego stopnia rozchwytywana, że stworzono również dramę pod tym samym tytułem, a w głównej roli wystąpił Narimiya Hiroki. Cóż, produkcję można zachwalać z różnych stron *__*
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Postautor: wersalus » 23 mar 2007

martulex pisze:Lekko smutnej...Jezu, a ja płakałam jak bóbr, coś pięknego :] Co do czynszu to miałam pewnie taką samą minę jak Makoto ^__^ A później wybuchnęłam śmiechem :)


hehe Makoto zgłupiał totalnie po słowach ''badz delikatny, to moj pierwszy raz'', no i dodatkowo te jej teksty ''poczekaj az dorosne'' super, jako ze bawilem sie na filmie wyśmienicie i dość niewiele czasu poświecili tej smutnej chwili, za co jestem bardzo wdzięczy, dlatego oceniłem końcówkę na lekko smutno.

i jeszcze jedno, myślałem ze fotka z sesji urodzinowej będzie ciekawsza
Awatar użytkownika
emenemsbis
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 297
Rejestracja: 07 gru 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: emenemsbis » 28 mar 2007

Nie ma za co^^ A co do filmu, to jest on...po prostu magiczny :) Mnie kompletnie oczarował, i mimo że nie płakałam pod koniec jak bóbr, tylko jedna łezka mi popłyneła, ale i tak uważam go za jeden z najlepszych filmów jaki ostatnio obejrzałam^^
Obrazek
Awatar użytkownika
sami1312
Co to jest dorama? o_O
Posty: 28
Rejestracja: 22 gru 2006

Postautor: sami1312 » 30 mar 2007

....Brak słów... magiczny...łezki poplynęły...
Awatar użytkownika
Ranek
Oglądam regularnie xD
Posty: 117
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Arashiland

Postautor: Ranek » 04 kwie 2007

sięgnęlam po nigo, bo zachwycił mnie poster i nie żaułję.
jestem totalnie... całkowicie zakochana w tym filmie ;______; piękny, nastrojowy, słodki, zabawny i wzruszajacy (płakałam jak głupia pod koniec)

a Meisa jest love <3 :D
[img]http://i23.photobucket.com/albums/b400/imi_lena/aibadrugsig.jpg[/img]
:::be my last:::
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 04 kwie 2007

Ogólnie mówiąc to bardzo udany film, choć druga połowa mnie zawiodła nieco. [spoiler2] Ten jeden pocałunek w lesie mnie nie satysfakcjonował i miałam nadzieję, że oni się najpierw zejdą i choć przez chwilę będą razem, potem może sobie umierać, ale przed?!
Ale to, że ona rzeczywiście z dziewcznyki jąką poznał przemieniła się w kobietę "że aż będzie żałował, że się z nią nie przespał" to był super-pomysł, choć trochę to ckliwe, że wzytko to przez chorobę, a ona chcąc by on dostrzegł a niej kobietę, sprowadziła na siebie śmierć. [/spoiler2]
PS Niezwykle słodka ta aktoreczka^^
Awatar użytkownika
Reiha
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 406
Rejestracja: 05 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: Reiha » 06 kwie 2007

film widzialam i podobal mi sie Eliza w spoiler2ze masz calkowita racje :)
troche koncowka mnie zdenerwowala ale coz pobeczalam sie, filmik mi sie podobal i muzyka i gra aktorow bardzo ladna aktorka aktor nieczego sobie :)
If only that day I hadn't met you,
I wouldn't be having these feelings.
These feelings are racing throught me and I want them to reach you
Awatar użytkownika
madziorekk
Przyklejony do ekranu
Posty: 840
Rejestracja: 01 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: madziorekk » 06 kwie 2007

Mam mieszane uczucia co do tego filmu.. początek troszkę mi się dłużył, ale z czasem było coraz ciekawiej ^^ główna aktorka jest super ^^ ale cute dziewczyna :P Tamaki Hiroshi też niczego sobie :) fajny film, ale kurcze troszkę zawiodłam się.. nie byłam przygotowana na takie zakończenie i chociaż obyło się bez płaczu to teraz mi jakoś dziwnie (5 minut temu skończyłam to oglądać) i troszke dławi mnie w gardle.. eh.. trzeba było sobie popłakac, a tak to teraz będę się meczyc xD
Awatar użytkownika
CHILMA
Przyklejony do ekranu
Posty: 534
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Łódź

Postautor: CHILMA » 06 maja 2007

Film jest po prostu śliczny, jeden z najlepszych jakie ostatnio widziałam. I tak jak napisała sami1312, po prostu magiczny...
Do Tamakiego rzeczywiście było się trochę ciężko na początku przyzwyczaić po Nodame Cantabile, ale w miarę trwania filmu przestało mi to przeszkadzać. Zaś Miyazaki wyglądała przeuroczo. Jakby była do tej roli stworzona.
No i oczywiście należy pamiętać o lesie. Sceneria jakby wyjęta z jakiejś baśni.
[spoiler2=Spoiler]To dziwne, ale w ogóle nie przeszkadzało mi, że to był tylko jeden pocałunek. To właśnie dzięki temu historia nabiera znaczenia i daje do myślenia. Gdyby byli razem jako para, a ona później umarła, to zapewnw by mi się ten film tak nie podobał, no i nie poryczałabym się na końcu. Przynajmniej takie jest moje zdanie[/spoiler2]
Awatar użytkownika
kiyoshi
Co to jest dorama? o_O
Posty: 35
Rejestracja: 01 maja 2007

Postautor: kiyoshi » 09 maja 2007

Ten film ratuje tylko Aoi Miyazaki – chyba nikt nie potrafi tak cudnie powiedzieć "Nani?" :D
Zabawnym jest patrzeć jak z czasem zmienia się jej gra – z bardzo poważnych ról dziecięcych (z Harmful Insect na czele) w dziecinne występy z ostatnich czasów.
Bez Miyazaki Heavenly Forest byłby doskonale nijaki. Byłby nawet gorszy od swojego pierwowzoru – Love Collage, który przecież niczym właściwie nie zachwycił.
Tylko ze względu na Miyazaki uznaję film za dobry – 6/10 (no może 6.5/10)
Awatar użytkownika
raistlin86
Co to jest dorama? o_O
Posty: 38
Rejestracja: 16 lut 2007
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: raistlin86 » 10 maja 2007

Sympatyczny film. Chociaż tak jak napisał kiyoshi (witam :)) największym atutem tego filmu jest Aoi Miyazaki (no jest po prostu przecudowna ^_^). Generalnie przyjemnie mi się obejrzało, chociaż pod koniec trochę mi się dłużyło. No i wolałbym żeby był happy end :P
Awatar użytkownika
Wolin
Co to jest dorama? o_O
Posty: 24
Rejestracja: 18 lut 2007
Lokalizacja: Gdańsk/często Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: Wolin » 20 maja 2007

To jest piękny film wy głupie debile dwa! ;) Zasługuje na zdecydowanie wyższą ocenę niż 6 na 10. Ma świetne zdjęcia. Plaża, miasto, las... wszystko to było ukazane w pięknych barwach.
Ja rozumiem, że chcieliście pewnie obejrzeć sobie jakąś ładną laskę, do której tłem będzie ten film no, ale kurde! Zwróćcie uwagę również na resztę. Następnym razem odpalcie jakiś teledysk Younha'y albo Ai Otsuki. ;)
O właśnie! W tym filmie jest piękna piosenka Ai Otsuki - renai shashin. Napisałbym wam (raistlin86 i kiyoshi) dużo więcej, ale tutaj rządzą dziewczyny i jeszcze mnie zbanują, albo zrobią coś strasznego i semickiego. ;/ Nienawidzę was, tak bardzo was nienawidzę. :wink:

Moja ocena dla tego filmu to 8/10. Wystawiłbym wyższą notę, gdyby nie to, że Heavenly Forest jest bardzo przewidywalny. :?
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 20 maja 2007

Ależ, pisz więcej i się nie krępuj. Byle było na temat filmu :D

Wróć do „J-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości