[2005] The Bow

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

[2005] The Bow

Postautor: Aragami » 05 wrz 2007

Spoiler! Ukryta wypowiedź może wzbudzić kontrowersje. Jeśli nie chcesz stracić dobrego humoru to nie czytaj tego tekstu. Oszczędzi to zbędnych dyskusji nie na temat]Film ten nie należy do najnowszych super extra produkcji, jakie ostatnio pojawiają się w tym dziale. Jest swego rodzaju odmienną kategorią filmową, którą należałoby stworzyć specjalnie dla twórczości Kim Ki Duka. Ale dlaczego postanowiłem zapostować ten film tutaj? Dlatego, że mam już dość czytania o tych schematycznych, nudnych, niereprezentujących sobą żadnych wartości, zpaczonych i niekiedy aż wqrwiających filmów, o których wypowiadacie się z taką pasją, jakby były to arcydzieła światowego kina i chciałbym usłyszeć po prostu coś więcej niż tylko stwierdzenia dotyczące super urody czy KIUTNOŚCI głównych bohaterów i bohaterek. (Mówiłem, nie trzeba było odkrywać tego tekstu!!!)

The Bow, Hwal (2005)


Obrazek

Kraj: Kora Południowa
Język: koreański
Produkcja: Japonia , Korea Południowa
Tytuł orginalny:
Tytuł alternatywny: Hwal
Tytuł angielski: The Bow
Tytuł polski: Łuk
Rok produkcji: 2005
Gatunek: Dramat
Czas trwania: 90 min.
Reżyseria: Kim Ki-duk
Scenariusz: Kim Ki-duk
Edycja: Kim ki-duk
Muzyka: Kang Eun-il


Kolejna genialna produkcja, stworzona, przez Kim Ki duka, jednego z czołowych reżyserów w Korei, uważanego jednocześnie za mistrza filmowych łamigłówek i niedopowiedzeń. Tym razem stworzył on obraz przesiąknięty symbolizmem oraz niedorzecznością, osadzony gdzieś po środku morskiego pustkowia, z dala od zgiełku i gwaru społecznego. Tytułowy łuk jako niebezpieczna broń w rękach szaleńca, ale jednocześnie prosty instrument muzyczny jednoczący ze sobą elementy harmonii i pokoju stał się tutaj symbolem zawiłych międzyludzkich relacji.

Akcja filmu rozgrywa się na małej dryfującej łodzi rybackiej, zamieszkałej przez starego, 60-cio letniego rybaka oraz 16-letnią dziewczynkę. Na pierwszy rzut oka stanowią oni dwuosobową rodzinę, gdzie młoda istota pełni rolę wnuczki, jednakże pozory mylą. Ten 60-cio letni mężczyzna pragnie poślubić dziewczynkę w dniu jej 17-tych urodzin. Mieszkają samotnie w odosobnieniu, prowadząc spokojne i niezbyt skomplikowane życie. Ogrom morza stał się barierą oddzielającą tych dwojga od skaz i pokus ówczesnego świata. Aby uzupełniać podstawowe zapasy łódź pełni funkcję niewielkiej atrakcji turystycznej, cieszącej się powodzeniem, wśród wekdarzy-amatorów. Każdy, za niewielką cenę, możne wejść na pokład i spokojnie łowić ryby, popijając piwo w gronie przyjaciół. Dodatkowo dziewczynka potrafi przewidywać przyszłość, toteż fakt ten powoduje rozgłos i zwiększa frekwencję wśród odwiedzających. Pewnego dnia na łódź przybywa pewien młodzieniec, który stara się o względy młodej damy. Niestety nie spotyka się z życzliwością ze strony właściciela kutra, co też prowadzi do niewielkiej kłótni. Do samego końca, Kim ki duk, zaserwował nam stylistyczny obraz, trzymający widza w niepewności, który pozostawia nam semantyczną łamigłówkę do rozwiązania.

Obsada
Jeon Seong-hwan
Han Yeo-reum
Seo Ji-seok
Kim Ik-tae

Snapshoty
Po kliknięciu w obrazek, nie włączy się wam strona Imageshacka z milionem reklam, tak więc pół godzinna potrzeba ich wyłączania nie będzie konieczna. Od razu zobaczycie zdjęcie.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Linkownia
Hancinema.net | IMDb.com | filmweb.pl

Mogę się założyć, że większość osób, która nie widziała jeszcze tego filmu nie strawi nawet pierwszych 30 minut.
A teraz pytanie do osób, które widziały już ten film. Prowadziłem kiedyś dyskusję na ten temat na innym forum, ale bez większych rezultatów. Co waszym zdaniem miało oznaczać zakończenie filmu pod względem symboliki? Weźmy pod uwagę fakt, iż Kim Ki-duk spędził dwa lata w buddyjskiej świątyni, a ja wciąż nie oglądałem ‘wiosny, lata, jesieni, zimy i wiosny’, bo mi się dysk spalił.

cześć


Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 05 wrz 2007

mam ten film na dvd ale jeszcze nie oglądałam :)
za to motyw dryfującej na łodzi rybackiej kojarzy mi się trochę z innym filmem Kim Ki-duk a - The Isle/Seom :)
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 05 wrz 2007

allia pisze:mam ten film na dvd ale jeszcze nie oglądałam :)
za to motyw dryfującej na łodzi rybackiej kojarzy mi się trochę z innym filmem Kim Ki-duk a - The Isle/Seom :)

tam były malutkie dryfujące domki, ale widać kim ki duk lubi wykorzystywać motywy rybackie w swoich filmach :wink:
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 06 wrz 2007

Oglądałem ten film jako jeden z pierwszych koreańskich, które widziałem, a może i faktycznie pierwszy-pierwszy. :D

IMO film jest to ambitne kino wymagające od widza otwartości umysłu i zaangażowania. Jeśli będziecie oglądać go pobieżnie, to wyda się po prostu zrytym gniotem.

Ponieważ oglądałem to już kawałek czasu temu, to nie pamiętam dokładnie zakończenia, ale pamiętam, że roiły mi się w głowie co najmniej 3 interpretacje. Jak sobie odświeżę, to napiszę. :)
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 06 wrz 2007

Hiiroi Karasu pisze:Ponieważ oglądałem to już kawałek czasu temu, to nie pamiętam dokładnie zakończenia, ale pamiętam, że roiły mi się w głowie co najmniej 3 interpretacje. Jak sobie odświeżę, to napiszę.

Spoiler! Oczywiście dziewczyna osiąga wiek 17-stu lat i wychodzi za mąż za starca. Widzimy kilkuminutową scenę z tradycyjnego ceremoniału po czym starzec chwyta za swój łuk, celuje w chmury i wypuszcza strzałę, która prawdopodobnie nigdy nie spadła. Następnie staje na skraju łodzi i skacze do wody nie wypływając na powierzchnię. Przez chwilę dziewczynka zostaje sama, jednakże chwilę później widzimy jak zostaje zgwałcona przez coś/kogoś niewidocznego. koniec filmu.
Na myśl przychodzi mi tylko jedno wyjaśnienie, zapewne dlatego, że moja wiedza na temat symboliki buddyjskiej jest bardzo skormna. Poczekam aż ktoś podzieli się swoimi refleksjami i wtedy napiszę moje zdanie an tem temat :)
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 06 wrz 2007

No dobra, to odpowiem na szybciora, o ile pamiętam. Dodam, że na symbolice buddyjskiej się nie znam. :P

Spoiler! To nie było przypadkiem tak, że ten młody, w którym się zakochała z wzajemnością, zginął? (został zabity przez dziadka?). Przyjmując to za fakt moja interpretacja jest taka:
* dziadziowi zalezalo na ceremoniale przede wszystkim, a nie na lasi, co symbolizuje jego wyskok do wody po zakończeniu ceremonii
* młodym zależało na relacji duchowo-emocjonalnej (call it love :P) i to co się dzieje po wyskoku dziadzia, to "duch" martwego chłopaka rozdziewicza swoją wybrankę przed ostatecznym odejsciem w zaświaty
I teraz jaki z tego płynie wniosek? Dobre pytanie :P HYHY
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 06 wrz 2007

Spoiler! Widzę, że tobie nie jednemu nasuwa się to samo stwierdzenie . Dusza chłopaka powraca by dokonać tego, do czego zawsze sprowadza się relacja pomiędzy mężczyzna i kobieta, czyli do aktu miłosnego. Tym bardziej, że w religii koreańskiej po śmierci dusza pozostaje jeszcze na świecie przez 49 dni. Ale tutaj z kolei powstaje pytanie. Skoro chłopak jest duchem i nie można go zranić bądź zabić np. tym 'łukiem' to, dlaczego nie zgwałcił wcześniej tej dziewczynki, skoro tak bardzo mu na tym zależało? Duch jest wolny i wszystko mu można? Moim pierwszym odczuciem było to, że starzec popełnił samobójstwo tylko po to by wrócić jako duch i skonsumować małżeństwo, ponieważ w jakimś stopniu jego stan zdrowia mu na to nie pozwalał, bądź sądził, że jego wiek może wzbudzić pewien niesmak u dziewczynki lub coś w tym stylu. Sądziłem, że to dusza rybaka rozdziewiczyła dziewczynkę tym bardziej, że dzieje się to zaraz po ceremoniale małżeńskim. Zupełnie nie wziąłem pod uwagę faktu, związanego ze śmiercią tego chłopaka. Dopiero późniejsze refleksje związane z zakończeniem filmu, o które zapewne kim ki dukowi chodziło, powodowały powstawanie innych odczuć i interpretacji.
Dodatkowo, co miało oznaczać wystrzelenie strzały w niebo z łuku, który można by rzec tak wiele dla niego znaczył? Nie sądzę, aby było to związane z motywem wieży Babel, ale coś w stylu 'hej boże... już idę' :)
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 06 wrz 2007

Spoiler! Starzec mimo wszystko nie był wredziolem i kumał ich miłość, więc po osiągnięciu swojego celu (pewnie jakaś fantazja z dzieciństwa, którą obsesyjnie chciał zrealizować, jak powiedziałby to Freud) dał im wolną drogę. "Duchy" nie mogą wszystkiego, bo też podlegają regułom - chociażby wspomniane przez ciebie 49 dni. Pozatym wcześniejsze rozdziewiczenie byłoby złamaniem reguł; kiedy starzec się przekręcił, to technicznie rzecz biorąc dziewczyna stała się wdową, a więc znowu wolna i tu zrobiła się nisza do uzupełnienia przez "ducha", mhyhyh. To częsty motyw w wielu kulturach, że stary, zgredowaty, zdziadziały mąż musi się przekręcić, żeby kochankom nic nie stało na drodze. :twisted:
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
justyna2104
Oglądam regularnie xD
Posty: 151
Rejestracja: 19 mar 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: justyna2104 » 17 wrz 2007

żeby obejrzeć ten film w całości trzeba usiąść z odpowiednim nastawieniem...już sam fakt bardzo nikłej ilości dialogów może się komuś nie spodobać. Ja potraktowałam to jako nowe doświadczenie, a historię jako coś mistycznego i duchowego. Niekoniecznie chodzi mi tutaj o ostatni motyw, który to notabene trochę fantastyczny jest nie?, tylko o całokształt związku między dziadkiem i tą dzieuchą
Spoiler! szczerze powiedziawszy nigdy jakoś głębiej nie zastanawiałam się nad ostatnią sceną, ponieważ wydawało mi się oczywistym, że to był jednak duch tego dziadka....wystrzelona strzała, która powróciła i wbiła się tam gdzie wbiła dla mnie symbolizowała powrót dziadka po tym jak se wziął co mu się należało....ale teraz po tym co przeczytałam z waszych wypowiedzi można rzeczywiście snuć takie przypuszczenia, że to duch chłopaka. Dziadek popełniająć samobójstwo mógł chcieć tym udowodnić, że dla niego liczył się tylko ich związek w sensie emocjonalnym. Może nie chciał patetycznie mówiąc- zbrukać jej ciała swoim starczym cielskiem i dał możliwość temu chłopakowi...tylko, że równie dobrze mógł się zabić żeby dokonać full ceremonii poślubnej ale w mistycznej formie, która (ehhhhh) nie zbruka jej ciałka aj? hmmmmm....cinżkie tematy....raczej nic nowego nie wprowadzę do dyskusji, ale szczerze to jakoś mnie ta druga teoria nie przekonuje. obstaje przy tym, że to diadek ją zgwałcił
Sarangheyo saranghejwoyo gudeyo
andwe uri iromyon andwe momchwoso donun andwe...

AJA AJA FIGHTING!!!
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 17 wrz 2007

Spoiler! Dla mnie oczywiste właśnie było to, że to NIE dziadek, bo dziadek nie musiał się zabijać wcale, żeby ją posiąść. Z resztą nawet jeśli to był jego duch, to tak czy siak dziadek "zbrukał" pannę, bo krew jej poszła.

Z resztą możnaby jeszcze pokombinować DLACZEGO dziadek się zabił. Inny powód, jaki mi przychodzi do głowy, to taki, że dziadek musiał wziąć udział w ceremonii zaślubin, bo gdyby tego nie zrobił, to musiałby przyznać, że cel jego życia (ta ceremonia) nie dopełnił się. A żeby stwierdzić, że to cel jego życia, wystarczy spojrzeć z jakim pietyzmem przygotowywał różne pierdoły typu szmatki, itd.

Gdyby nie doszło do ceremonii, to dziadek musiałby przyznać przed sobą, że jego życie było lipne, bo nie zrealizował swoich celów. A po zaślubinach "odszedł", bo widział, że ich życie się nie ułoży, ponieważ dziewczyna zakochała się w młodym, a dziadka znienawidziła, bo chciał ją trzymać przy sobie siłą.
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 17 wrz 2007

Spoiler!
Gdyby nie doszło do ceremonii, to dziadek musiałby przyznać przed sobą, że jego życie było lipne, bo nie zrealizował swoich celów. A po zaślubinach "odszedł", bo widział, że ich życie się nie ułoży, ponieważ dziewczyna zakochała się w młodym, a dziadka znienawidziła, bo chciał ją trzymać przy sobie siłą.

Ja bym tego w taki sposób nie ujął. Natura facetów jest zbyt gwałtowna toteż nie popuszczają oni tak łatwo, a tym bardziej jeżeli chodzi o kobietę. Nawet mężczyzna posiadający swoje ideały oraz postępujący zgodnie z pewnymi zasadami (do którego możnaby było zaliczyć tego staruszka) nie doprowadziłby do tak patowej sytuacji. Dlaczego patowej? Po co poświącać kilkanaście lat swojego zycia na przygotowania do ślubu skoro po faknie nie czuje się spełnienia emocjonalnego i dumy z osiągniętego celu, a tylko popełnia samobójstwo bo ukochana przezeń osoba nie była by szczęśliwa? Nie jestem pewny czy w ogóle skupiamy się na odpowiednim wątku.
Nalezy tutaj zapewne zagłębić się w istotę buddyzmu ponieważ jestem pewny, że jego smierć jest symbolem czegoś. Tak samo jak ten łuk, o którym napisałem w opisie.
Do tej pory trudno jest mi przyjąć podane przez ciebie zakończenie związane z tym chłopcem.
Jak widzisz film mimo swojej prostoty jest bardzo ciężki ^_^
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 17 wrz 2007

Spoiler! Hehe, nie możesz tak generalizować, bo natur facetów jest tyle, ile facetów. Znam i takich gości, którzy przedkładają zasady nad kobietę, i takich, którzy próbowaliby mieć tą kobietę nawet idąc po trupach i takich, którzy odpuściliby sobie na pierwszej przeszkodzie.

Skoro cel został osiągnięty, to chyba dziadek mógł odejść gdzieś, gdzie się będzie cieszył sukcesem. Jeśli powołujesz się na buddyzm, to chyba nie zakładasz, że po śmierci koleś przestał istnieć i nie miał jak się z tego cieszyć. Jak grasz z kumplami w kosza i wasza drużyna wygra, to siedzicie całą noc na boisku i się cieszycie do koszy, albo do parkietu? ;)
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 17 wrz 2007

zapomniałem dodać do mojej wypowiedzi, że zawsze są wyjątki od reguł. Jednakże to co napisałem, te negatywne cechy, związane z zakorzenionymi w nas prymitywnymi instynktaki, niestety, ale tyczą się wiekszości facetów =}
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 17 wrz 2007

To, o czym mówiłem, to (nie)stety nie są wyjątki. Mężczyźni z pokolenia na pokolenie przestają być tymi podążającymi za instynktem samcami, a to za sprawą naszych pań, które wolą ciaszne chłopięta! :P :P :P
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
Aragami
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 307
Rejestracja: 01 lip 2007

Postautor: Aragami » 17 wrz 2007

chciałeś powiedzieć *****, a nie ciaszne chłopięta. Tak się dzieje, bo odpowiednie od tego tajne instytucje działają prężnie, aby na świecie było coraz to więcej matołów, oraz matołów płci żeńskiej, szczególnie w przedziale wiokowym 14-17 lat jak również i wzywż. Natomiast kompletnie się z tobą nie zgodzę ponieważ nie ma wyproś, faceci wciąż podążają - jak to określiłeś - za swoim instynktem samca. To, że jakiś fagas robi z siebie metroseksualistę (co nawiasem mówiąc wcale do niego nie pasuje i czyni z niego geja do potęgi 16-tej) nie oznacza, że swoim cieplutkim i milutkiem postepowaniem, czyszcząc swoje paznokcie i waląc na siebie tonę kosmetyków, wyzbył się totalnie prymitywnych zachowań. One dalej tam są tylko pod totalnie ***** powłoką :)

Tutaj zaznaczam ponownie, że zawsze znajdą się wyjątki.
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2011 przez Snake, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: wulgaryzmy

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości