[2005] Cheon gun

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Preity
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 55
Rejestracja: 18 paź 2007
Lokalizacja: Kujawy
Kontaktowanie:

[2005] Cheon gun

Postautor: Preity » 20 paź 2007

Obrazek

Tytuł oryginalny: Cheon Gun
Tytuł angielski: Heaven's Soldiers
Tytuł polski: Żołnierze niebios

Gatunek: Komedia, Wojenny, Akcja, Sci-Fi
Produkcja: Korea Południowa

Obsada:
Jeong-min Hwang - Park Jung-woo
Byeong-chun Kim
Seung-cheol Kim
Seung-woo Kim - Kang Min-gil
Su-hyeon Kim
Hyo-jin Kong - Kim Su-yeon
Joong-Hoon Park - Admirał Yi Sun-shin

Reżyseria i scenariusz: Joon-ki Min

opis:
filmweb pisze:Następuje porozumienie pomiędzy Koeą Płd i Płn. Władze koreańskie postanawiają przekazać amerykanom posiadaną bombę atomową. Jeden z dowódców płn. koreańskich buntuje się i porywa bombę. W pościg za nim rusza komando południowo koreańskie. W czasie pościgu nad Ziemią przelatuje kometa, która powoduje przeniesienie się wszystkich w czasie do XVI wieku. Mieszają się tam oni do walki z najeźdźcami gnębiącymi wieśniaków oraz poznają Lee Soon-shin, który stanie się w przyszłości bohaterem koreańskim. Dowódca południowo koreański stara się doprowadzić go na właściwą drogę. Jednocześnie muszą wspólnie stawić czoło najazdowi barbarzyńców.


Ode mnie:
Trailer zachęcił mnie do obejrzenia filmu. Co prawda dystrybutor pisało o nim jako o komedii SF, to nie do końca jest to prawda. Komedią jest na początku, by później wpadać w co raz poważniejszy ton, aż do spektakularnego finału. Zazwyczaj pełne heroizmu sceny jedynie mnie irytują jednak w tym filmie podobały mi się.
Oceny punktowej nie będzie ponieważ zawsze mam z tym problem, a z drugiej strony jako nauczyciel mam dość ocen na co dzień, więc proszę wybaczy. Ogólnie film polecam. Wart obejrzenia.
Trailer (IDG)


No one's got to take me alive!
The time has come to make things right!
You and I must fight for our rights!
You and I must fight to survive!

Muse - Knights of Cydonia
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Postautor: Snake » 24 cze 2010

Żołnierze z Korei Północnej i Południowej przenoszą się przypadkowo do przeszłości do 1572 roku i poznają historyczną postać - w zasadzie sam opis fabuły mówi wiele ;)

W "Żołnierzach niebios" jest trochę śmiesznych scen, nie brakuje przygodowej historii, sceny walk oraz efekty specjalne stoją na dobrym poziomie.

Co jakiś czas pojawia się drażliwy dla Koreańczyków konflikt między ich dwoma państwami (na tle historycznym i współczesnym politycznym).
Może trochę za bardzo poważnie wypadł ten film, oczywiście biorąc pod uwagę koncept fabuły , śmieszne sceny nie bardzo komponowały się z poważną resztą.

Również nie sądzę, aby Cheon Gun bardzo intrygował toczącymi się wydarzeniami.

Na plus, bardzo duży plus, że mimo całego patosu, to jednak sprawiedliwie i pełnym równouprawnieniem zostali przedstawieni i Koreańczycy z Północy i z Południa, bez rozróżniania na dobrych i złych.
Ciekawe jak Koreańczycy z Południa odbierają całe to przesłanie filmu do zjednoczenia się i bycia braćmi, czy brzmi to dla nich autentycznie ?


Można obejrzeć w wolnym czasie, jeśli opis nie zniechęca i nie oczekuje się cudów 5,5-6 /10

Ciekawostka : Koreańczycy przedstawiają swojego bohatera narodowego (jak mniemam, jest nawet na ich monetach współczesnych) w niezbyt ulgowym i przyjaznym świetle, jako dość nierozgarniętego i roztrzepanego złodzieja (na początku).
Nie mam wątpliwości, że to nie przeszłoby w Chinach (tam niedawno zrobiono film gloryfikujący jakiegoś władcę), być może i w Japonii (oni tam mają spory szacunek dla Emperora) i pewnie w USA też (gdzie dawni prezydenci są idealni niczym bogowie)
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 24 cze 2010

film oglądałem tylko i wyłącznie ze względu na występowanie pana Hwang Jung Min - jednak wolę go jako prywatnego detektywa albo nieporadnego Goo Dong Baeka.Występuje też "złota rybka" z "Pasty"-Gong Hyo Jin.Co do bohatera narodowego Yi Sun Sin -sam fakt że pokonał wielokrotnie liczebniejszą flotę japońską wzbudza szacunek 13 okrętów przeciwko 333 japończyków.Zresztą mamy nawet dramę o nim "Immortal Admiral Yi Sun-shin" .A sam film cóż nic nadzwyczajnego niestety -średniak takie 5/10

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości