[2003] Spring, Summer, Fall, Winter... and Spring

filmy z Korei
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

[2003] Spring, Summer, Fall, Winter... and Spring

Postautor: margot. » 23 lis 2008

Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna - Bom yeoreum gaeul gyeoul geurigo bom (Spring, Summer, Fall, Winter... and Spring)

Obrazek

reżyseria: Kim Ki Duk
rok: 2003
gatunek: dramat

obsada:
Ki-duk Kim - Dorosły mnich
Yeong-su Oh - Stary mnich
Young-min Kim - Młodszy mnich
Jae-kyeong Seo - Chłopiec mnich
Yeo-jin Ha - Dziewczyna


opis:
Filozoficzna opowieść o ludzkim życiu. Głównymi bohaterami są dwaj buddyjscy mnisi żyjący na odludziu w małej świątyni. Młody dopiero wchodzi w życie poznając prawdy niesione przez wielowiekową kulturę. Stary - jest jego duchowym nauczycielem. Pełen młodzieńczych namiętności uczeń, nie zawsze będzie zgadzał się z surowymi zasadami mistrza. Film jest podzielony na pięć części - pór roku. Ich przemijanie symbolizuje życie człowieka w całej swej intensywności: od narodzin po śmierć, od miłości po cierpienie.


````````````````````````````````````
Szczerze powiedziawszy nie pamiętam już za dobrze tego filmu (niestety :( ), ale pamiętam, że wywarł na mnie pozytywne, miłe zaskoczenia. Gdyż w sposób niezwykle spokojny, pozbawiony mas dialogu i nagłych zwrotów akcji ukazuje nam ludzkie życie. Film jest podzielony na pięć części - pór roku, których przemijanie symbolizuje życie człowieka.


Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 23 lis 2008

Naprawdę jestem zła na siebie ze tego filmu nie widziałam... Pałęta się gdzieś na jedej z miliona płytek w moim pokoju, ale zupełnie nie mam nastroju na ogladanie tak spokojnego filmu. CHociaz lubie filmy prawie bez dialogów ale z filmami Kim Ki-Duka mam nieciekawe, chociaz nie mówię ze niewartościowe przeżycia.

Ach tyle wspaniałych filmów a tak malo czasu... :roll:
Awatar użytkownika
Mizuki87
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 51
Rejestracja: 30 lip 2007
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postautor: Mizuki87 » 24 lis 2008

Ostatnio opowiadała mi o tym filmie koleżanka i tym oto sposobem znalazł się na mojej złotej liście tego co mnie jeszcze czeka w tej dziedzinie. Zobaczę czy naprawdę warto jest go tak zachwalać^^
Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie.

— Paulo Coelho Jedenaście minut
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 08 cze 2009

Nie będę nawet udawać, że coś z tego filmu zrozumiałam, hehe :D

A poważnie, to była jazda bez trzymanki. Kiedyś na Kim Ki-duka nie mogłam patrzeć, teraz powoli się do niego przyzwyczajam...

Film ma swój rytm, dopiero od połowy zaczyna naprawdę wciągać... O aktorach nic nie powiem, bo ciężko mi ocenic, skoro przez większość filmu tylko siedzą i patrzą na siebie nawzajem.

Próbowałam to rozgryźć, myslałam, że może chodzi tu o cykl ludzkiego życia i o ponowne narodziny, ale chyba nie... Sądząc po samospaleniu mnicha... Chciaż potem przychodzi nowy uczeń...

Bez oceny i ze zdumioną miną...
www.annyeongtozamalo.wordpress.com

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość