[2008] Portrait of a Beauty

filmy z Korei
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2008] Portrait of a Beauty

Postautor: anna-banana » 11 wrz 2010

Reira pisze:
Co zachęciło mnie do oglądania tego filmu? (Idąc za dyskusją powyżej) Oczywiście mvka na youtubie, ale nie polecam nikomu tego sposobu, bo już wiele razy się na nim zawiodłam, teraz kolejny.

Moja odpowiedź na pytanie co zachęciło mnie do filmu byłaby bardzo krótka,otóż Kim Nam Gil w wersji historycznej,bo jak dla mnie tylko dla niego warto ten film obejrzeć,takie jest moje zdanie i jego się będę trzymała. A że KNG w najbliższym czasie w niczym nie zagra więc film tylko dla jego wielbicieli :wink:


[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2008] Portrait of a Beauty

Postautor: Volli » 13 wrz 2010

anna-banana pisze:
Reira pisze:
Co zachęciło mnie do oglądania tego filmu? (Idąc za dyskusją powyżej) Oczywiście mvka na youtubie, ale nie polecam nikomu tego sposobu, bo już wiele razy się na nim zawiodłam, teraz kolejny.

Moja odpowiedź na pytanie co zachęciło mnie do filmu byłaby bardzo krótka,otóż Kim Nam Gil w wersji historycznej,bo jak dla mnie tylko dla niego warto ten film obejrzeć,takie jest moje zdanie i jego się będę trzymała. A że KNG w najbliższym czasie w niczym nie zagra więc film tylko dla jego wielbicieli :wink:

A ja dla odmiany napiszę, że jestem absolutnie zachwycona tym filmem... Hmmmm... fakt faktem, że sięgnęłam po niego na zasadzie podobnej do anny... [ *Kim Nam Gil LUVE Bidam FOREVA" ] ... z nastawieniem mniej więcej takim, że fabułę przemęczę byle tylko KNG znów w akcji zobaczyć... A cały film przesiedziałam oczy mając jak pięć złotych... No ale co się tu dziwić? Mama od zawsze powtarzała, że jak dać mi ładny obrazek to jest spokój na godzinę. Co najmniej.

A tu obrazki są wyjątkowo ładne - na początku miałam w ogóle wrażenie, że chciano uzyskać efekt ożywienia tego, co tak pięknie na filmie malowano... kompozycja kadru, akcenty kolorystycznie - wszystko rozłożone było podobnie... Sielskość i anielskość, taka linearność i lekkość i od czasu do czasu jakiś taki specjalnie wywołany, bardziej (to będzie dziwne słowo) - mięsisty - zgrzyt... Jakby w ten "portret piękna" wdzierała się brzydota... Albo jakby był on bez tej brzydoty i - brutalności - niekompletny... I w ogóle cały film jest chyba o tym - że nie sztuka widzieć piękno idealizując i zamykając oczy na to, czego się nie chce oglądać... Albo inaczej - niepięknie jest kochać to co "estetyczne" (włączając w to "wzniosłą" naturę ludzką), pięknie jest natomiast ogarniać i akceptować człowieka w całym jego wymiarze... Cały człowiek, prawdziwy człowiek jest piękny a nie jego fałszywy, choć idealizowany obraz...

No i pewnie więcej jeszcze bym mogła, bo przemyśleń a przemyśleń np. o tym w jaki sposób reżyser posłużył się aktorami, o skrótowości i niedopowiedzeniach... o takiej trochę poetyckości tego filmu... bo to, że malarski niesamowicie to mówiłam, o tym jak przedstawiano cielesność i że w pewnym sensie - choć dość ładnie ukazywana - to właśnie ona wraz z przemocą była tym zgrzytem na tej czystej, harmonijnej wizualności obrazu... O potrzebie tworzenia, o tym jak bardzo symboliczne były te lustra które wyrabiał KNG... No ale już późno jest trochę... Dobranoc więc. :sleep:

[edit] I jeszcze jedno. Fakt faktem - film może nie genialny, może nie wybitny, ale na pewno bardzo dobry. Tak przynajmniej jak dla mnie.

[edit2] cały czas mi zakończenie w głowie siedzi... ta łódka i ten obraz młodej kobiety... Ten tytułowy "Portrait of a Beauty"... czyli jej własny portret w szatach które on jej dał... I nie mogę się oprzeć wrażeniu - nie wiem, może mylnemu ale jednak... - że to wyglądało trochę jak pogrzeb...

Na pewno obejrzę ten film jeszcze raz, w planach - drama... ale to dopiero po bliższym zapoznaniu się z twórczością Shin Yun-boka... Prawie wszystkie obrazki mają ta swoje realne odpowiedniki - łącznie z tytułowym portretem ... Wielka szkoda, że nie znam wschodniej sztuki - przypuszczalnie połowa przyjemności tkwi tu w śledzeniu drobnych aluzji...
:volli:
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2008] Portrait of a Beauty

Postautor: evelinux » 07 paź 2010

ahh przegladalam na yellowcinema filmy i trafilam na ten.. obejrzalam triler i poczulam sie jakbym ogladala Scandala. wiec zapadla decyzja: ściągamy!
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
wiktor
Oglądam regularnie xD
Posty: 229
Rejestracja: 10 kwie 2011
Lokalizacja: fizycznie Toruń, ale myślami błądzi po świecie :)

Re: [2008] Portrait of a Beauty

Postautor: wiktor » 30 paź 2011

przeżyją - źle, umierają - źle .....
:confuse: co ja to chciałam powiedzieć.... że piękny, cudowny, malowniczy, niesamowity .... cudo /że można co chwile robić klatka stop = malarski :mrgreen: chciałoby się powiedzieć/ - ja mogłabym siedzieć,siedzieć, siedzieć i patrzeć jak malują

że Kim Nam Gil robił urocze miny ... jest rewelacyjny, muszę to przyznać /niech już wraca z tego wojskowania sobie/

ja tam pisanego nie mam, więc powiem tylko, że mi się podoba, nie tylko dlatego, że kostiumowy, ale za to jak jest zrobiony ... o i tyle :bow:
Obrazek

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości