[2007] Breath

filmy z Korei
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

[2007] Breath

Postautor: rikli » 12 lip 2009

Obrazek

inne tytuły : Oddech, Soom
reżyseria: Ki-duk Kim
scenariusz: Ki-duk Kim
premiera: 19 kwietnia 2007 (Świat)
produkcja: Korea Południowa
gatunek: Dramat


Samotna gospodyni, Yeon, aby poradzić sobie z depresją i złością, rozpoczyna ognisty romans ze skazanymna śmierć więźniem. Po tym, jak Yeon dowiaduje się o niewierności swojego męża, udaje się do więzienia, gdzie przebywa skazany na śmierć Jin. Wcześniej Yeon śledzi wiadomości o Jinie, który dwukrotnie chciał popełnić samobójstwo. Nie zważając na zbrodnie, które popełnił Jin, Yeon traktuje go jak dawnego kochanka i wkłada wiele wysiłku by uszczęśliwić Jina, pomimo tego, że wcale go nie zna...

linki:
http://en.wikipedia.org/wiki/Breath_(2007_film)" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.filmweb.pl/film/Oddech-2007-385348" onclick="window.open(this.href);return false;

***
ode mnie:
wydaje mi się, że film jest troszkę słabszy od takiego Bin Jip'a, czy Time'u. Może nie tyle słabszy, co prostszy w odbiorze... tak mi się wydaje ^^.



Yeon znajduje w samochodzie męża spinke kochanki, wiadomo, popada w jeszcze większą depresję, bo już wcześniej widać taką monotonię w całym jej życiu. Wychodzi z domu i pierwsze co jej przychodzi na myśl - więzienie, bo ostatnio ciągle mówili o tym w wiadomościach. Yeon chce wyrwać się z tej monotonii, trudno powiedzieć co tak na prawdę myśli. Może to przez tą niby-śmierć, którą kiedyś przeżyła i w jakiś sposób rozumie Jina. Może też myśli, że to takie niezobowiązujące - on i tak jest skazany na śmierć. Co mnie trochę zaskoczyło - gdy mąż Yeon się o tym dowiaduje - zrywa z kochanką i chce ratować małżeństwo. Nieporadnie, fakt, ale coś robi w tym kierunku. Na końcu filmu wygląda na to, że może się to nawet udać. Najwyraźniej gdzieś tam w środku nadal kochał żonę, no i w końcu mieli córkę, któą zajmował się, jak Yeon ciągle wychodziła do więzienia. Ona też, jakby odgrywając się na mężu - nadal coś do niego czuje. No i te bałwanki na śniegu...
Cóż, ja osobiście polecam, bo nie ma to jak Kim Ki-Duk ^^


"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Breath

Postautor: margot. » 16 wrz 2009

rikli pisze:
ode mnie:
wydaje mi się, że film jest troszkę słabszy od takiego Bin Jip'a, czy Time'u. Może nie tyle słabszy, co prostszy w odbiorze... tak mi się wydaje ^^.


Czy ja wiem czy ten film był prosty w odbiorze?
Kobieta, żona i matka widzi w telewizji więźnia skazanego na śmierć, który próbował po raz kolejny popełnić samobójstwo i jakiś impuls sprawił ze zafascynowała się tym człowiekiem i postanowiła się do niego zbliżyć. Fascynacja, ciekawość, pożądanie? zemsta? czy może próba odszukania siebie? Trudno powiedzieć czym ta kobieta się kierowała w swoim działaniu. Ale oczywiście film Kim Ki-Duk genialnie obrysowany i opowiedziany. Pomimo, że główny bohater - skazany więzień nie wypowiedział ani jednego słowa przez cały film, to jednak jego rola byłą naprawdę na wysokim poziomie. Jego oczy wręcz były w stanie powiedzieć wszystko.
Film ten mi przypomina Our Happy Time. Ponieważ tematyka jest taka sama. Nie mniej jednak nie porównywałabym tych dwóch filmów ze sobą. Ponieważ Kim naprawdę stwarza tą niesamowitą otoczkę, która wciąga każdego widza.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Postautor: rikli » 16 wrz 2009

my niedługo zaczniemy sie podlić do niego chyba... ;D

mało mówienia u KKD jest najlepszością <3
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 16 wrz 2009

rikli pisze:my niedługo zaczniemy sie podlić do niego chyba... ;D


Ja mu mogę zrobić ołtarzyk wraz z Kar Wai Wong'iem bo ja po prostu kocham ich filmy. Oni na serio są genialni.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 14 paź 2009

Świetny jak zwykle Kim!!!
Tak bardzo mi się podoba ten motyw odbierania życia pocałunkiem...
jak go obejrzałam ( a było to dosyć dawno)to pamiętam, że mnie to wmurowało w fotel!
Tak sobie siedziałam, siedziałam...
To jest po prostu Kim Ki Duk i to wystarczy...
Ciekawe, jak to jest umrzeć w taki sposób...

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości