[2004] Samaria

filmy z Korei
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

[2004] Samaria

Postautor: margot. » 25 lip 2009

Samarytanka (Samaria)

Obrazek

rok: 2004
gatunek: dramat
reżyseria: Ki-duk Kim

obsada:
Eol Lee - Yeong-ki
Yeo-reum Han - Jae-yeong
Ji-min Kwak - Yeo-jin
Lee Uhl - Young-Q
In-gi Jung - Ki-Su
Oh Young - Muzyk


opis:
Dwie nastolatki marzą o tym aby wybrać się do Europy. Jednak nie mają wystarczająco dużo pieniędzy. Postanawiają więc na to zarobić poprzez prostytucję. Yeo-jin odpowiada za sprawy biznesowe, natomiast Jae-young odpowiada za 'bliskie kontakty' z klientami. Jednak pewnego dnia policjanci zaczęli poszukiwać małoletnich prostytutek. Jae-young chciała uniknąć aresztowania i wypadła za okno. Rany były na tyle poważne, że zmarła w szpitalu. Teraz to Yeo-jin musi zająć się zadowalaniem klientów. Tymczasem tata Yeo-jin dowiaduje się o tym i wypowiada prywatną wojnę klientom córki...

nagrody: Srebrny Niedźwiedź dla Ki-duk Kim

Dozwolony od lat: 18


"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Postautor: rikli » 25 lip 2009

ou gash, oglądałam to dawno dawno temu... i był to zaprawdę dziwny film o_o miałam sporego zonka po obejrzeniu i przyznam że do końca chyba nie ogarnęłam owego filmu.... szczególnie końcówa była wierd, z tego co pamiętam... w sumie przypomniałabym sobie ten film, ale troche sie boje, a inne nieobejrzane kim ki-dukowe dzieła czekają...

i jak mniemam oglądałaś - jak wrażenia? D:
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 25 lip 2009

Film całkiem dobry, trudna tematyka wątki lesbijskie, nieletnia prostytucja... trochę nie za bardzo im wyszło oddanie psychicznych uczuć bohaterek, ale nie mniej jednak film Ki-duk Kim warty polecenia.
Co do końcówki, to ojciec po zobaczeniu łez córki (oznaka jakby skruchy) postanowił się przyznać, że to on zabił jej wcześniejszych kochanków. Z jednej stronki nie mógł sobie poradzić z tym co jego ukochana córeczka robi (ale wybaczył jej) a z drugiej strony miał dobre serce i był policjantem więc się przyznał do winy i na końcu zabrali go jego koledzy. A ojciec wybaczył jej, nauczył ją prowadzić samochód, żeby właśnie po jego odejściu mogła wrócić jakby do świata i rozpocząć nowe życia. Przynajmniej w moim odczuciu tak było.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Postautor: rikli » 25 lip 2009

hm, zdecydowanie potrzebuje rewatcha, serio mało co pamiętam o_o najbardziej to chyba ten wyskok z okna (ej, nawet mnie to... przeraziło, nie wiem, było MOCNE), a potem jakaś publiczna toaleta, jezioro... ee, ZDECYDOWANIE nie pamiętam ;P
no na pewno jeden z, hm, trudniejszych i brutalniejszych filmów KKD
tytuł "samarytanka" sugestywny, bo oddawanie pieniędzy za wcześniejsze usługi koleżanki, ojciec tracący kontrolę po odkryciu czym córka się zajmuje, choć pewnie do końca nie rozumiał czemu i pewnie dlatego postąpił tak a nie inaczej...
trudno powiedzieć, KKD jest tak specyficzny, że można odebrać jego filmy w różnym świetle.
dla mnie filmy KKD mają jakby dwie ery, w sumie teraz zaczyna się czwarta od autobiograficznego ariranga imo, samarytanka jest dla mnie z tej pierwszej, brutalniejszej ery, może nawet trudniejszej w odbiorze.
tak czy siak wspomnienia ożywiła koleżanka z roku i wykład, ale nadal zostało kilka filmów KKD do obejrzenia, a ten do rewatcha ^^
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 25 lip 2009

Dobrze pamiętasz ^^
Dwa takie wydarzenia, to właśnie jak ona skoczyła z tego okna (i jej cała zakrwawiona głowa). Zaskoczyło mnie to że ona zawsze się uśmiechała, nawet jak była świadoma, że zaraz umrze i prosiła tylko żeby znów mogła się zobaczyć ze swoim muzykiem. I właśnie druga scena była w łazience w parku, gdzie ojciec nie panował już totalnie nad sobą i właśnie zabił jej kochanka. Co właśnie potem przyznał się, pozostawiając córkę samej sobie. Była jeszcze jedna scena (sen) kiedy ojciec udusił swoją córkę.
Ojj... jak będziesz mieć czas to oglądnij sobie jeszcze raz film duka :) (btw, czyżbyś odnalazła już swoją płytkę z filmami? XDDD)
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2004] Samaria

Postautor: Snake » 14 sie 2010

W porównaniu do innych filmów Ki Duka jakie widziałem, Samarytanka ma bardziej angażującą fabułę oraz zawiera mocne sceny. Jest to jednak ten świetny Kim Ku Duk, u którego jest miejsce na powolnie toczące się wydarzenia i treść górująca nad formą.
Sceny z samochodem pod koniec filmu (oraz zakopywanie się na dwa sposoby), są tak kapitalnie sugestywne i symboliczne, że to dla mnie wizytówka Samarytanki (btw - tytuł też kapitalny) i ogólnie jedne z najlepszych scen, jakie widziałem w filmach.
Ogromny minus to niestety gra głównej bohaterki (ale nie Yeo-reum Han, którą widzicie na okładce wyżej - ona była ok) oraz fakt, że mimo iż mocnych wydarzeń było co niemiara, to mnie bardziej wciągnął Łuk, w którym teoretycznie "nic się nie działo".
W sumie, dobry film

Można go obejrzeć za darmo i legalnie (online) :
http://www.iplex.pl/vod/p129-samarytanka.html
Awatar użytkownika
Miguel
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 24 lis 2010

Re: [2004] Samaria

Postautor: Miguel » 25 lis 2010

Surowy, industrialny film. Brudny obraz miejski odwzorowuje kiepski stan duszy społeczeństwa. Główne bohaterki sprawiają wrażenie jakby nie pasowały tam, choć adaptują się do niepisanych norm. Podobało mi się, że film został podzielony na dwie części - w pierwszej narracja skupiała się na relacji między dziewczynami, a w drugiej oglądaliśmy obraz z perspektywy ojca, który pragnął zemsty. "Samarytanka" zawiodła mnie odrobinę w zakończeniu. Druga część powoli stawała się coraz bardziej romantyczna (pod względem pewnej symbiozy człowieka i natury...znalezienie spokoju i mądrości właśnie w przyrodzie, co jest późniejszym wyznacznikiem filmów Ki-Duka [jak np. Wiosna, lato..... , czy Łuk]), a zakończenie sprawiało wrażenie banalnego. Wymownego, choć banalnego. A szkoda, bo filmy Kim Ki-Duka zawsze miały specyficzne finały, po których historia zostawała w głowie na długo. Mimo wszystko, "Samarytanka" to dobry film.
Awatar użytkownika
Pino
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 458
Rejestracja: 07 kwie 2010
Lokalizacja: Na Pokładzie Avatara
Kontaktowanie:

Re: [2004] Samaria

Postautor: Pino » 19 paź 2011

Spoiler! Nic mądrego nie napisze i chyba nikt na to nie liczy ...nie mam wyjścia, spróbuje po swojemu :rolly:
Zbieram pieniądze na RANGE
Sprzedam POSTA: aktualna cena posta 434 doki* Ktoś kupi?
Strasznie cierpię , bo większość postów jakie sprzedaje w Hyde Parku idzie za darmo.
Będzie Ranga, będzie wycieczka granatowym wehikułem na Star Treka
Prąd jest Drogi , podróże kształcą, a Pino chce zobaczyć Spocka i nauczyć się teleportacji.
A jak i ten Post pójdzie za darmo, albo nalicza odsetki :confuse:
Odhaczam Samarie - V....... PINO BYŁA, COŚ NABAZGRAŁA
Kolejne filmy czekają w kolejce...
*Doki-jednostka pieniądza używana na Forum, za zebrane Doki otrzymuje się Range- potrzebna ilość 600


Film średnio przypadł mi do gustu...pierwsza połowa wg. mnie była nudna, druga ciekawsza- miotanie się ojca, śledzenie córki i wykańczanie klientów...na morderstwie w toalecie się ożywiłam...
Nic już nie pisze, bo chyba wszystko w tym temacie zostało powiedziane......a, jeszcze coś; dla mnie na plus zakończenie: scena zakopania córki, krótki kurs jazdy z instrukcjami ojca i na koniec: teraz musisz spróbować sama bez mojej pomocy. Czy bohaterka poradzi sobie sama, tego nie wiemy?.. wiemy tylko, że szybko się uczy , dała rade jechać po tej trudnej kamienistej nawierzchni, a warunki do jazdy takie sobie...czyli mam rozumieć, że teraz będzie z górki? ...głosem Krzynówka : cały czas do przodu ? :confuse:
To co Kupujecie posta?!___ CHCE RANGE CHCE RANGE :rolly:

to jak promowanie spamerstwa DD: i znowu pół posta nie na temat D:
Obrazek
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2004] Samaria

Postautor: Lily » 06 lis 2011

Spoiler! Pino już samą siebie przechodzi w walce o rangę :lol:

A teraz o filmie ;)
To jest dobry film, bez wątpienia, ale moim zdaniem on jest taki bardzo mało "kimkidukowaty". Oglądałam wcześniej "Wyspę", oglądałam też "Sen" i w tamtych filmach był totalny mindfuck. Natomiast "Samarytanka" wydaje się był takim zwykłym dramatem, że gdybym nie wiedziała, że to też jest dzieło Kim Ki Duka, to bym nigdy na to nie wpadła. Nie jest to ani plus, ani minus filmu, bo wiadomo, że nie wszystko trzeba udziwniać na siłę, ale jest jakoś tak inaczej.
Całość jest bardzo niejednoznaczna i odbiór też bywa skrajny. Nie wszystkie też jest do końca zrozumiełe (ale do tego powinniśmy już być przyzwyczajeni :wink: ). Dla mnie najdziwniejsze z tego wszystkie było postępowanie tej dziewczyny. Bo jako, że jeszcze (mniej więcej...) mogę zrozumieć, że do tej prostytucji zdecydowała się by "odkupić winy" za to, że wcześniej zajmowała się tym tylko jej koleżanka, to jednak chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego ona oddawała tym facetom te pieniądze. Poza tym nie sposób odnieść wrażenia, że ona z czasem nie robiła tego z przymusu i z obrzydzeniem, nie, ona dość szybko zaczyna odczuwać z tego wręcz przyjemność... Wiele mogę zrozumieć ale sypiania ze starymi, obcymi chłopami ogarnąć nie potrafię.
Relacja ojciec-córka to najciekawszy wątek tego filmu. Facet w środku gotował się ze wściekłości, ale nic nie dał po sobie poznać i złego słowa jej nie powiedział, choć teoretycznie powinien z niej zrobić wiatrak.
Zakończenie też bardzo dobre.
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2004] Samaria

Postautor: Maru » 26 wrz 2012

A ja mam mieszane uczucia ...chociaż w sumie to sama nie wiem, czego się spodziewałam ...

Zacznijmy może od tego, że najbardziej mnie ruszył Spoiler! wątek Samarytanki - naprawdę ciekawy zabieg, świetne odwrócenie ról, nawiązanie do przypowieści o miłosiernym samarytaninie ...I szkoda mi bardzo, że nie poprowadzono dalej wątku zwracania pieniędzy - było to coś, co naprawdę mnie zaintrygowało. Coś, czego nie widziałam wcześniej i co skłoniło mnie to refleksji. Druga połowa filmu - dla mnie nieco gorsza. Gorsza może nie dlatego, że źle zrealizowana - przedstawienie podróży ojca z córką było dobre. Świetna scena, w której ojciec morduje córkę. Tyle, że mam wrażenie, że to już było. Było o tyle, że motyw zemsty, rozpaczy ojca powtarzał się już w dramatach nie raz.
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 3 gości