[2009] Castaway on the Moon

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

[2009] Castaway on the Moon

Postautor: Piżmak » 02 wrz 2009

Potrzeba Matką wynalazku...:)

Nie wytrzymam i muszę to powiedzieć - cudeńko:) Już dawno nie oglądałam tak dobrego słodko-gorzkiego filmu.

Obrazek

http://www.youtube.com/watch?v=oL317WmRCA4

Aka: Kim's Island
rok: 2009
reżyseria: Lee Hae-Jun
gatunek: Drama
Runtime: 119mins
występują: Jeong Jae-Young, Jung Ryeo-Won, Park Young-Seo

Opis:

Kim główny bohater skaczę do ciemnej , spokojnej toni...Po jakimś czasie niedługim jego ciało woda wyrzuca na brzeg nieznanej wyspy, znajdującej się na rzece Han. Początkowo mężczyzna myśli, że umarł i tak wygląda raj, ale nic bardziej mylnego - piasek, słońce, brak domu, bezużyteczność kart kredytowych, zero kontaktu z ludźmi i samotność - to jest jak najbardziej prawdziwe. Zaczynamy się oswajać, być kreatywnym i szczęśliwym. Po drugiej stronie rzeki w jednym z apartamentowców mieszka sobie inny odludek, a dokładniej mówiąc odludzica, która od trzech lat nie wychodziła ze swojego pokoju, chodzi ubrana w te same ciuchy i komunikuje się z rodzina przez drzwi. Jej zainteresowania ograniczają się do komputera, iluzji, fałszywej strony internetowej i wyobrażeń. Przez swój mega wypasiony aparat firmy sony:0 zauważa faceta, który bezpardownowo ściąga spodnie i wymachuje swoim... ogonem:) Nazywa go Alienem i próbuje za pomocą butelki i kawałka papieru nawiązać kontakt (bez pomocy NASA). Tu konczy się nuda i zaczyna zabawa:)


Moje odczucia:

Oj jakbym zaczęła pisać, to pewnie końca by nie było. Jak juz wspomniałam wcześniej film z serii słodko-gorzkich i nieco dłużących się , co jednak nie wpływa negatywnie na ocenę całokształtu. Na pewno wiele razy zastanawialiście się jak to by było gdybyśmy znaleźli się sami na takiej oddalonej o lata świetlne od naszego dotychczasowego domu wyspie. Jak bysmy sobie poradzili, co jedli, co by na nas tam czyhało:) To jakby nauka od podstaw tego, o czym zapomnieliśmy , bo jesteśmy cywilizowanymi ludźmi i tworzymy komórki społeczne, posługujemy się dobrami nauki, techniki itd:0 Ale co ciekawe nawet taka karta kredytowa może mieć swoje cenne zastosowanie nawet na bezludnej wyspie:) Sami zobaczycie, nie chcę zdradzać. Film porusza bardzo wiele znaczących wątków od ni9ezrozumienia po akceptacje samego siebie i odpowiedzi na pytanie co tak naprawdę nam wystarczy byśmy byli szczęśliwi i jak jedna zrNIONA I ZAGUBIONA DUSZA MOŻE POCIĄGNĄĆ DO GÓRY DRUGĄ. Niebanalna pozycja - polecam gorąco!!!
(dopisek od piżmaka - Lulu i Rikli to na bank sie skusza na ten filmik:) )


Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 06 wrz 2009

No zgadza się piżmak!!!
Trafiłaś w dychę!!!
Mnie też ten film bardzo przypadł do gustu! :D
Bardzo ciekawie przedstawiony wątek Robinsona Crusoe!
Jeszcze w takiej konfiguracji go nie widziałam! Cywilizacja tak blisko a ta daleko...
I jeszcze główna bohaterka...
Ona też wylądowała na 3 lata na bezludnej wyspie.
Ten film zmusił mnie do myślenia o tym, jak każdy z nas może wyjechać na taką wyprawę...
I o tym, jak każdy z nas być może już sam się odgrodził od świata i tych wszystkich "bardzo potrzebnych" nam do życia rzeczy...
Może właśnie wtedy, gdy usuniemy się na taka bezludną wyspę, usłyszymy subtelny głos kogoś, kto potrzebuje nas...
Film przekonał mnie, że nawet na odludziu( a chyba zwłaszcza na odludziu) można odnaleźć samego siebie albo i nawet pasującą połówkę...
Film:8/10
bardzo fajny!!!
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 07 wrz 2009

Film, od którego nie wymagałam absolutnie niczego, poza tym, że będzie dobrą komedią, okazał się słodko-gorzką niespodzianką ;) To było cudowne! *__*

Jeszcze wczoraj zastanawiałam się co w sobie ma ten film, że dostał nagrodę za najlepszy scenariusz na Chunsa Film Festival. Teraz już wiem…. Scenarzysta to geniusz ;D Wykreować taką lekką historię z minimalną ilością prostych, bardzo prostych dialogów, za to wypełnioną po brzegi symboliką, gdzie praktycznie każdy przedmiot (włacznie z roślinkami kukrydzy hodowanymi przez bohaterkę w.. puszkach po kukurydzy) ma swoje znaczenie i w gruncie rzeczy prawie o dosyć ciężkich/przykrych/dziwnych/nieuleczanych/skomplikowanych/beznadziejnych sprawach (i mogłabym tak wymieniać xP) . Jak już Piżmak wspomniała, nie w sposób jest opisać wszystkich stron tego filmu. To trzeba zobaczyć! ^,-

I wiecie co? Popłakałam się…. I w sumie znowu nie wtedy kiedy trzeba było… Popłakałam się w momencie kiedy przedstawiano główną bohaterkę. Pomyślałam sobie, że czasami niewiele brakuje by moje życie było podobne do tego jakie wiodła nasza heroina. Niestety…nawet kukurydza się zgadza XP Nie no… może tak tragicznie nie jest, ale wizja, że mogę przemienić w tak kompletnego nolife’a przybiła mnie kompletnie i poczułam się żałośnie ;/ W ogóle w wielu aspektach utożsamiałam się z tą bohaterką. Też mam opory (nooo na pewno nie takie, ale spore XP) rozmowy z ludźmi, spotykania ludzi, zastanawiam się co sobie o mnie pomyślą, jak zareagują…. I chyba też nie zdecydowałabym się na rzucenie tej butelki ze zdjęciem… chodzi o to, że w punktach kulminacyjnych zawsze się wycofujemy… Wzruszająca była dla mnie scena kiedy dziewczyna poprosiła matkę by kupiła jej rzeczy do hodowli kukurydzy... Ta niewielka nadzieja w oczach matki... ;) W każdym razie muszę przemyśleć moje obecne życie bo nie mogę dopuścić do takiego burdelu w pokoju xP Uh... chyba zabrzmiało zbyt osobiście xP

Jung Ryeo Won odwaliła kawał absolutnie wspaniałej roboty. Nie wyobrażam sobie innej aktorki w tej roli. Ależ ona pięknie płacze ;) Tylko… jeeejku, jaka to jest chudzina :shock: Jej kreacja przypomniała mi trochę o Im Soo Jung w I’m Cybork but that’s ok i chyba obok tej stanie się moją kolejną ulubioną zakręconą postacią ;)

I oczywiście pan główny bohater był świetny! Genialna zwłaszcza scena na początku kiedy próbował zadzwonić po pomoc i on swoje i rozmówcy swoje. On się irytował i to jego zdenerwowanie momentalnie przeszło na mnie i miałam wrażenie, że jestem w tej sytuacji i oczywiście aż mnie trzęsło xP. Dla mnie bomba, być zdatnym przerzucić emocje bohatera na widza ^^ Zasługa i aktora i reżysera i scenariusza :D

Poza tym… właściwie piszę to co kolejny koreański film, który wyszedł w tym i zeszłym roku, ale powtórzę… Uwielbiam tą nową jakość koreańskich filmów! Cudowna kolorystyka, światło, wyostrzenie obrazu, wszystko to sprawia, że film jest niebem dla oczu. I muzyka ;) Wprawdzie pojawiły się dosłownie 3-4 piosenki, ale tak idealnie wpasowały się w klimat i przyjemnie się słuchało, że chyba zaraz wybiorę się na ich poszukiwania ;)

Film zdecydowanie wart polecenia i mam wrażenie, że będę często do niego wracać. Nic skomplikowanego, głębokiego tam się nie dzieje, a jednak zmusza do pewnych refleksji ;)

(*o< )
Obrazek
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Postautor: Piżmak » 07 wrz 2009

cieszę się niezmiernie, że utrafiłam w gusta. Mam nadzieję , że niedługo znów nam będzie dane zawiesić oko na niby banalnej a jednaj słodko-gorzko-refleksyjnej produkcji:)
Awatar użytkownika
DSakura
Oglądam regularnie xD
Posty: 207
Rejestracja: 14 wrz 2009
Lokalizacja: Łódź

Postautor: DSakura » 03 lis 2009

Opis zwalił mnie z nóg. Wpisuję na listę xD
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 12 cze 2010

Dostałam go od Lulu dosyć dawno i żałuję, że dopiero teraz miałam okazję obejrzeć. Dołączam sie do szczerych zachwytów.
Poza tym, ze obie z koleżanką lałysmy ze śmiechu w pewnych momentach, patrząc po sobie z niedowierzaniem, jesli chodzi o granice absurdu, to był to film tak magiczny i bezpretensjonalny, że po prostu chciało sie oglądac i w ogóle się nie dłużył.
Ja również się popłakałam, tak mi było szkoda, że zmusili go do opuszczenia wyspy, ale byłam też dumna z dziewczyny, która psotanowiła stawić czoła życiu - i goraco kibicowałam, by sie na koniec spotkali, która to sytuacja zostałą rozwiązana w bardzo niebanalny sposób :)

10/10 :)
www.annyeongtozamalo.wordpress.com

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości