[2009] Sisters on the Road

filmy z Korei
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

[2009] Sisters on the Road

Postautor: sweetluluby » 23 sty 2010

Sisters on the Road (2009)

Obrazek


* Gatunek: Dramat
* Czas trwania: 96 min.
* Reżyseria: Boo Ji-young
* Obsada: Kong Hyo-jin, Shin Min-a



Obrazek

Opis:

Nagła śmierć matki zmusza Myeong-eun (Shin Min-a) do powrotu na wyspę Jeju,
gdzie znajduje się jej rodzinny dom.
Tam spotyka swoją przyrodnią siostrę Myeong-ju (Kong Hyo-jin) i jej córeczkę Seung-a,
które w dalszym ciągu mieszkają w tym domu oraz Hyeon-a, która żyje z nimi od 20 lat jako krewna.
Po pogrzebie matki Myeong-eun postanawia spełnić swoje od dawna skrywane życzenie,
aby odszukać ojca, który w jej mniemaniu opuścił matkę i porzucił córkę i rodzinę.
Hyeon-a namawia Myeong-ju aby towarzyszyła swojej siostrze w tej podróży...


*TRAILER*

ObrazekObrazek

Ode mnie:

Bardzo ciekawy film!!! Nie będę opisywała jego fabuły, bo to, co jest w ogólnym opisie w zupełności starczy...
A wiecie dlaczego?
Bo w czasie oglądania tej pozycji na początku można mieć wrażenie, że akcja jest zbyt rozciągnięta, a reakcje i odczucia głównej bohaterki dość mocno przerysowane...ale...
I właśnie to "ale"...
Najpiękniejsze w tym "ale" jest to, że nie należy sądzić tego filmu ani po dość oszczędnym opisie (co przyznam szczerze zrobiłam na początku) ani nie należy w żadnym wypadku zniechęcać się (co również uczyniłam) po nudnawej z pozoru fabule.
Powiem Wam jedno!
Warto wytrwać do momentu, gdy chyba każdy widz otworzy oczy duuużo szerzej ze zdziwienia, co z kolei spowoduje zwrot myślenia na temat niedociągnięć, o których pisałam, o 180 stopni.
Myślę, że ci, którym przypadnie ten obraz do gustu zrozumieją, dlaczego mamy do czynienia z dość enigmatycznym opisem filmu oraz zaakceptuje każdy zabieg reżysera i scenarzysty, a także sposób gry aktorskiej.
Jeśli chodzi o estetyczną stronę filmu, to oczywiście constans, to znaczy piękno krajobrazu, przyrody niepowtarzalność wyspy Jeju odnaleźć tu można w pełni...
To piękny, poruszający obraz, spokojny, melancholijny, dla niektórych może nudny, ale jakże azjatycki i koreański, co przemawia jak dla mnie na jego korzyść.
Powiem, że nawet w mojej osobistej ocenie uważam go za lepszy, niż obsypana nagrodami "Matka"
Polecam serdecznie obejrzenie go i ciekawa jestem Waszych refleksji.
Mam ich naprawdę mnóstwo, ale dopiero w dyskusji na temat filmu miło mi będzie nimi się podzielić
Zapraszam do oglądania!!! :D


Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość