[2005] Marathon

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Coldar
Co to jest dorama? o_O
Posty: 15
Rejestracja: 12 lip 2010
Lokalizacja: kraina Nod

[2005] Marathon

Postautor: Coldar » 17 lip 2010

말아톤
Obrazek

data premiery: 2005-01-27
reżyseria: Yoon-Chul Jeong
gatunek: Dramat, Komedia
czas trwania: 117

Obsada:
Jo Seung-woo - Cho-won
Kim Mi-suk - Cho-won's mother (Kyeong-sook)
Lee Gi-yeong - Jung-wook
Baek Seong-hyeon - Yun Jung-won
Ahn Nae-sang - Cho-won's father

Opis:
Film przedstawia historię młodego człowieka z autyzmem, Cho-Won'ga, który znajduje pasję do biegania, zachęcany i wspierany przez swoją matkę. Po zajęciu 3 miejsca w biegu na 10km, matka próbuje znaleźć dla niego nowy cel, prosi leniwego nauczyciela wychowania fizycznego, który odpracowuje w szkole karę 'prac społecznych' o przygotowanie syna do maratonu...

Ode Mnie:
Chyba to mój trzeci koreański film, w którym aktor wciela się w niepełnosprawną (upośledzoną) osobę (po Oasis i Mother) i coraz bardziej ta tematyka zaczyna mi się podobać, można trochę z innej perspektywy spojrzeć na świat i nawet jeśli są długie to w żadnej chwili nie robią się nudne. Jednym z głównych wątków filmu są problemy matki w relacji z synem. Duży plus dla Cho Seung-Woo, który odgrywa wiarygodną i sympatyczną postać. Bardzo przyjemnie się go oglądało, 8,5/10.

Film jest oparty na prawdziwej historii 21-letniego mężczyzny cierpiącego na autyzm,...


Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2005] Marathon

Postautor: Snake » 30 wrz 2010

Zdecydowanie warto obejrzeć.

Opowieści o autyzmie są same z siebie bardzo poruszające i dające do myślenia. Świat w jakim żyją osoby z autyzmem, ich zachowanie, okazywanie uczuć to jest coś niezwykłego, nad czym nie sposób się nie pochylić. I jak nie próbować sobie ich oceniać, czy jako osoby "specjalne", czy takie jak my, to wcale nie wykluczony jest rewizjonizm własnego podejścia do osób niepełnosprawnych umysłowo, czy nawet do głębszego zastanowienia się nad człowieczeństwem.

Marathon w pięknym stylu łączy nostalgiczną, pełną smutku i radości oraz niezrozumienia historię chłopaka z autyzmem oraz umieszcza w centrum wydarzeń również jego matkę i jej problemy z nieco głębszym podejściem psychologicznym.
Symbolizm w jednej z ostatnich scen (tej z marnie wklejoną zebrą) - coś pięknego i niezwykle sugestywnego. Tak dobrą metaforyzację widziałem ostatnio chyba tylko w Samarytance Kim Ki Duka.

Zgadzam się z oceną Coldara, również daję 8,5/10 - polecam !

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość