[2010] The man from nowhere

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

[2010] The man from nowhere

Postautor: Piżmak » 26 lip 2010

"Podobno najgorętszy film akcji tego lata"

Obrazek

Trailer:
► Pokaż Spoiler


Dane techniczne:
Reżyseria: Lee Jeong-Beom (Cruel Winter Blues 2006)
Scenariusz : Lee Jeong-Beom
Producent: Lee Tae-Hun
Gatunek: film akcji, dramat

Występują:
Won Bin jako Cha Tae-sik - (Mother - 2009), (My Brother 2004), (Taegukgi 2004), (Guns and talks 2001)
Kim Sae-Ron jako So-mi - (A Brand New Life 2009)
Kim Tae-Hoon jako szef zespołu d/s narkotyków - (Viewfinder 2009), (Parallel Life 2010), (The Pit and The Pendulum 2008), (Way To Go, Rose 2006), (Quiz King 2005), (Woman is the Future of Man 2004)
Kim Hyo-Seo jako mama So-mi - (A Little Closer 2010)

Strona oficjalna filmu: http://www.ajussi2010.co.kr/

Opisik:

Były agent specjalny Tae-sik żyje sobie po cichu, z dala od świata zewnętrznego ze względu na traumatyczne doświadczenia z przeszłości. Ze światem zewnętrznym łączy go tylko mała sąsiadka, So-mi, której matka, Hyo-jeong pracuje w barze i na boku przemyca narkotyki. Pewnego dnia kobieta podrzuca Tae-sikowi towar, po czym zostaje porwana wraz z córką. Gangsterzy chcą negocjować - uwolnią kobiety, jeśli Tae-sik dostarczy przesyłkę we wskazane miejsce. Główny bohater bez mrugnięcia okiem wyrusza na pomoc jedynym osobom, z którymi miał kontakt przez te wszystkie lata. Zwykłe na pozór porwanie odkryje przed nim wstrząsającą prawdę o praktykach gangu.


Ode mnie:

Fanką Won Bina nie jestem, ale uważam, że całkiem dobrze się facet trzyma i należy do tych męskich typów, które dojrzewają z czasem jak dobre, stare winko:)Przy natłoku thrillerów i prześmiesznych komedii przyszła pora na sensację i jak zwykle liczę, że będzie podana suto:) Atutem filmu jest także urocza dziewczynka Kim Sae-Ron. Lubię patrzeć na małych aktorów, pod warunkiem, że nie grają w horrorach, bo tam nie daje rady:)


Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2010] The Man from nowhere

Postautor: Snake » 01 wrz 2010

Również nie widzę plakatów ;)

Po trailerze widać, że będzie trochę biegania, strzelania, ucieczek, a nawet samochodowych pościgów. Jest szansa na solidny film akcji, ale czy jest on już "dostępny" ? Czy tylko tak na zapas tworzysz wątek ? ;)

Trailer tutaj : http://www.youtube.com/watch?v=E7SSETgPRn4


Ja swoją drogą czekam na angielskie napisy do innego koreańskiego dreszczowca : Man of Vendetta - to również może być ciekawe
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] The Man from nowhere

Postautor: anna-banana » 01 wrz 2010

Snake pisze:Również nie widzę plakatów ;)

Po trailerze widać, że będzie trochę biegania, strzelania, ucieczek, a nawet samochodowych pościgów. Jest szansa na solidny film akcji, ale czy jest on już "dostępny" ? Czy tylko tak na zapas tworzysz wątek ? ;)



Gomene,już poprawiłam i plakaty powinny być widoczne. Dziwne bo wcześniej były normalnie widoczne.
Jak szukałam filmu po necie to jeszcze nie jest dostepny i zrobiłam wątek jak mówisz 'na zapas' bo bardzo chcę film zobaczyć,chciałam również pokazać że oto nadciąga nowy film z Won Binem :) Mam nadzieje że nie długo będzie już można będzie zobaczyć ten film
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: Snake » 27 wrz 2010

W ciągu 9 tygodni od premiery "The Man from Nowhere" obejrzało już 6mln Koreańczyków. Żaden inny film w 2010 roku nie zgromadził tak licznej publiczności i jest szansa, że to będzie najpopularniejsza produkcja w tym roku.
Pozostaje nam tylko czekać ... ;)

+bonus
anglojęzyczna recenzja : http://twitchfilm.net/reviews/2010/09/f ... owhere.php
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: anna-banana » 08 paź 2010

W październiku film będzie wyświetlany w USA,mam nadzieję że nie dlatego że jak zwykle hamerykanie chcą zrobić remake. Szkoda że nie wybieram sie do Stanów,bo nie mogę sie doczekać by film obejrzeć :D
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: Snake » 16 gru 2010

Można już obejrzeć ;)
Niezbyt oryginalny, trochę schematyczny i naiwny, ale nie dający wytchnienia thriller. Niezłe kreacje głównego bohatera oraz małej dziewczynki. Spora dawka przemocy i akcji tym razem bez znanych aktorów (no powiedzmy ;) )

7/10

Ostatecznie najbardziej kasowy film tego roku w Korei Pd. i 15-ty w historii tamtejszego kina.
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: anna-banana » 18 gru 2010

Własnie skończyłam oglądać i wow,jestem pod dużym wrażeniem.
Film, jak powiedział Snake, może i schematyczny,ale jeśli patrzę na TAKIE schematyczne filmy to jakoś mi to nie przeszkadza.
Bardzo mi sie podobała rola Won Bina,dawno go w niczym nie oglądałam i zapomniałam że on ma taki głos że :melt:
Jego bohater to niby niepozorny facet który gdy trzeba staje się niczym jakiś superhero.
I bardzo ładnie ukazany był ten jego związek z dziewczynką,takie spotkanie dwóch osób po przejściach spragnionych ciepła i miłości.
Teraz dopiero widzę dlaczego ten film dostał tyle nagród z nagrodą dla Won Bina na czele.
Mimo że film dość brutalny,ale nie potrafię o nim powiedzieć inaczej że piękny :victory:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
arduinna
Oglądam regularnie xD
Posty: 109
Rejestracja: 18 wrz 2010
Lokalizacja: okolice Łodzi

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: arduinna » 21 gru 2010

Mnie też się bardzo podobał, niby schemat ale jak zrobiony. Wyłamali się jednak trochę bo w takich filmach na końcu główny bohater dostaje taki łomot, że ledwo się podnosi na nogi a potem zwycięża, tutaj obyło się bez tego :victory: Powtarzałam sobie niektóre sceny bo pięknie je nakręcili. Dziewuszka była świetna, dzięki niej Tae-sik wyszedł ze swojej skorupy, potrzebowali siebie nawzajem. Dwie zagubione dusze, które niby dzieli wszystko a jednocześnie są tak bardzo podobne do siebie.
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: Piżmak » 09 lut 2011

Zacznę może od wspomnianej wcześniej ścieżki dźwiękowej do filmu o człowieku z nikąd. Cały ost jest wart przesłuchania, ale znajduje się na nim jedna pozycja, którą słyszymy na samym końcu, gdy Tae Shik przytula po raz ostatni małą So-Mi. Piosenka pięknie oddaje ostatnia scenę i naprawdę mocno zapada w pamięć.
Mad Soul Child - Dear, bo to właśnie o niej mówię...

http://www.youtube.com/watch?v=g0LbcPMg ... re=related


Odnośnie filmu - w sumie historia stara jak świat i mało skomplikowana, ale przedstawiona widzowi w takim tempie, że nie ma zbyt wiele czasu na zastanawianie się nad tym kto właściwie jest kim, kto z kim współpracuje, a kto kogo robi w Karolka. Z tym na samym początku miałam niewielki problem, ale z upływem kolejnych minut główny bohater rozwiązywał "te problemy" niemal natychmiast a już z całą pewnością - skutecznie się ich pozbywał:)
Takim elementem humorystycznym w tym obrazie były dla mnie dwie rzeczy. Pierwsza dotyczy sposobu w jaki policja odkryła tożsamość Tae Shika.. (Biały Dom, Mail. treść "I kill you")
Druga sprawa to asystent Kim Joo Wona z "Secret garden" - Kim Seong-oh, na którego wpadam coraz częściej i na moich oczach z galaretkowatego asystenta w każdej kolejnej odsłonie mężnieje i robią z niego "zły" charakter:)

Film ciekawy od strony emocjonalnej, więź dorosłego człowieka o traumatycznych wspomnieniach z mała dziewczynką która jest sama na tym świecie została przedstawiona dość realistycznie i przekonująco. Gra Won Bina nie budziła żadnych zastrzeżeń, więc jako laik mogę śmiało rzec, że podobała mi się jego kreacja.
Przeszkadzała mi odrobinę brutalność niektórych scen, ale nie na tyle, by nie polecić filmu innym.
Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: anna-banana » 09 lut 2011

Piżmak pisze:Mad Soul Child - Dear, bo to właśnie o niej mówię...

" onclick="window.open(this.href);return false;

Do tej pory jak jej słucham robi mi sie jakoś tak smutno,bo tak strasznie przypomina mi ta piosenka o tej końcówce filmu,ja nie wiem jak to zrobili że tak genialnie dobrali tę piosenkę,która tak wspaniele oddaje tę ostatnią scene.

Piżmak pisze: Gra Won Bina nie budziła żadnych zastrzeżeń, więc jako laik mogę śmiało rzec, że podobała mi się jego kreacja..


Przyznam szczerze że ja na początku nie doceniałam Won Bina,ot kolejne ciacho na którym mozna oczko zawiesić,a tu bam wpierw świetna rola w Mother a następnie rola w Ajussi,gdzie powalił mnie na kolana, Bardzo przypominał mi w tym filmie innego azjatyckiego aktora Tonego Leung,oboje mają w sobie coś takiego że potrafią "grac oczami",nie muszą nic mówić,to co oni czują widac w ich oczach i za to lubie Won Bina,czasem nie trzeba aktorskich fajerwerków,prostota jest najlepsza,taki w tym filmie był własnie Won Bin :)
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: evelinux » 12 mar 2011

o jaki boski jest ten film!! Ahjussi.. jest.. ahh ta postać wymiata po prostu.. i niektóre akcje.. no po prostu <33 ale ahjussi jednak fjaniej wygladal w dlugich wlosach. .tak tajemniczo.. i w ogole dziw ze ta dziewczynka poznala ahjussiego w krotkich wlosach ja kte dlugie mu pol twarzy zaslanialy.. no i oczywiscie jak tlyko zobacyzlam w tym furgonie mine tego kolesia co dostal od małej plasterek na czółko juz od razu wiedzialam ze nie pozoli jej skrzywdzic.. wiedzialam ze to nie sa jej oczy.. ale mialam nadzieje ze w momencie jak on przestrzelil ten pojemnik z oczmai ze powie ahjussiemu "ty debilu, to przeciez nie byly jej oczy.. idz ja szukać, jest tam a tam" - no ale nie.. widac nie nadaje sie na pisanie scenariuszy xD Anyway, reasumując.. wszystkim polecam ten film bo jest boski po prostu!!
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: Chie » 11 lut 2012

Film ten obejrzałam już jakiś czas temu z nudów. Nie spodziewałam się jednak, że wciągnie mnie od pierwszych minut. Postac Ajussiego z początku tajemnicza i małomówna z czasem zmieniła się w brutalnego łowcę. Mimo że tak naprawdę niewiele go łączyło z dziewczynką to jednak ze wszystkich sił starał się ją uratowac.
Niektóre sceny były brutalne, i głownie dlatego ten film tak bardzo mi się spodobał.
Podczas sceny gdy boss rzucił mu pojemnik z oczami byłam prawie pewna że są to oczy tego szalonego doktorka.
Ostatnia scena natomiast rozbroiła mnie. Ten film nie należy do gatunków tych przy których się płaczę ja jednak nie mogłam powstrzymac łez. To była jedynie mała prośba, a tak wiele dla niego znaczyła.Zakończenie filmu nie było happy endem bo jak można się domyślac trafił on do więzienia a dziewczynka została sama.Wolałabym jednak żeby zostali razem jednak nie można miec wszystkiego
Gorąco polecam
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: Snake » 11 lut 2012

evelinux pisze:ale mialam nadzieje ze w momencie jak on przestrzelil ten pojemnik z oczmai ze powie ahjussiemu "ty debilu, to przeciez nie byly jej oczy.. idz ja szukać, jest tam a tam" - no ale nie.. widac nie nadaje sie na pisanie scenariuszy xD


Chie pisze: Podczas sceny gdy boss rzucił mu pojemnik z oczami byłam prawie pewna że są to oczy tego szalonego doktorka.


To chyba tylko ja myślałem, że to są oczy dziewczynki i jednak nie będzie happy-endu, ale za to usprawiedliwiona masakra :mrgreen:
tanpopo
Co to jest dorama? o_O
Posty: 38
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Poznań

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: tanpopo » 12 mar 2012

Musiałam obejrzeć na dwa razy, bo szczerze mówiąc pierwsza połowa filmu niezbyt mnie zachęciła. Miałam wrażenie że historia i sposób jej przedstawienia były wtórne, podobne do innych koreańskich thrillerów. Dopiero później film przyspieszył.

Won Bin mnie rozczarował, może dlatego że nie przepadam za bohaterami którzy przez cały film mają taką samą minę i praktycznie zero ekspresji. Rozumiem że miał grać opanowanego, bezlitosnego zabójcę, ale miałam nadzieję że doda do tej postaci coś od siebie, w końcu, zdaje się, jest uważany za jednego z lepszych aktorów w Korei. Po scenie gdy ściął włosy jego gra się zdecydowanie polepszyła. Za to byłam pod wrażeniem gry Kim Sung Oh - bardzo wyrazisty, charakterystyczny aktor (rozpoznawalny przez zielone oczy) który w Secret Garden miał irytującą rolę, tutaj za to mógł się w pełni wykazać.

Dla mnie cała historia była mało przekonująca, bo nie poczułam więzi między głównymi bohaterami. Głównie przez samą postać Tae Shika - cały czas utrzymywał dystans do So Mi (mimo że ona chciała się zbliżyć) i jego decyzja o ratowaniu jej wydała mi się bardzo nagła. Rozumiem zamierzenia twórcy historii, ale nie przemówiło to do mnie niestety, czułam że relacja między tą dwójką była za mało wyeksponowana.

No i według mnie nielogiczne było zachowanie Ramrowana. Zmienił go gest So Mi, zaczął jej współczuć, a w końcu uratował przed śmiercią, to jeszcze mogę zrozumieć. Ale i tak planował zabić Tae Shika, więc dlaczego w końcowej walce po prostu go nie zastrzelił, tylko zaczął walkę na noże? Wiem, czepiam się, przecież ten film w założeniu miał być efektowny :wink:

Mimo wszystko film oceniam pozytywnie, widać że budżet mieli spory i pod względem technicznym odwalili kawał dobrej roboty. Sama historia schematyczna, jak już wspomnieliście, ale koreańska stylizacja dodaje jej trochę oryginalności. Najbardziej odbiór tego filmu, tak jak już wspomniałam, psuł mi wyczuwalny dystans między ajusshim i dziewczynką.
Ucieszyło mnie pozytywne zakończenie, bo tego rzadko można w koreańskich thrillerach doświadczyć :)
Awatar użytkownika
wiktor
Oglądam regularnie xD
Posty: 229
Rejestracja: 10 kwie 2011
Lokalizacja: fizycznie Toruń, ale myślami błądzi po świecie :)

Re: [2010] The man from nowhere

Postautor: wiktor » 29 wrz 2012

to ja sobie zapodałam film na ... odpoczynek..... :mrgreen:

mi się podobało zrobienie filmu ... to bogactwo kolorów ... piękne tu było :victory:

i przyznam się, że chyba zgodzę się, że
Snake pisze:To chyba tylko ja myślałem, że to są oczy dziewczynki i jednak nie będzie happy-endu, ale za to usprawiedliwiona masakra :mrgreen:
, to tak jak by nie patrzeć, to Ajassi niezły zabijaka był, a wszystko przez te kobiety :faint: po prostu zwariował na ich punkcie :crazy:

i powiem, że
tanpopo pisze:Po scenie gdy ściął włosy jego gra się zdecydowanie polepszyła.
= ja uważam, że jego grzywka grała rewelacyjnie ... :rolly:

z luźnych wniosków po filmie:
- kabina w toalecie - 3 osoby to już troszkę za dużo, czyli będzie bałagan... i ciekawe kto to posprząta :confuse:
- nadzieja na ratunek tylko w dzieciach ... ratujmy dzieci, bo skoro potrafią skruszyć serca walecznych twardzieli, to ... może i będziemy ocaleni :taniec: /i trzeba jeszcze znaleźć sposób na ajummowe serca :smoke2: /
Obrazek

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość