[2004] Windstruck

filmy z Korei
Awatar użytkownika
teck
Co to jest dorama? o_O
Posty: 24
Rejestracja: 22 mar 2007
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: teck » 23 mar 2007

Rzeczywiście, film miał wielką reklamę po My Sassy Girl jednak nie osiągnął tego co miał. A w sumie może i osiągnął bo każdy chciał go zobaczyć po tym jak świetne okazało się My Sassy Girl.
Mi osobiście film bardzo się podobał. Dużo momentów do śmiechu i wzruszeń. Film godny polecenia.


Awatar użytkownika
gregory666
Co to jest dorama? o_O
Posty: 17
Rejestracja: 08 kwie 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: gregory666 » 13 kwie 2007

mozna jeszcze dodac ze bardzo ładnie ten film łączy się z My sassy Girl
Awatar użytkownika
raistlin86
Co to jest dorama? o_O
Posty: 38
Rejestracja: 16 lut 2007
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: raistlin86 » 20 maja 2007

Piękny film. Ode mnie na ogromnego plusa zasługuje świetnie dobrana muzyka. Cudownie uzupełniała obraz. Zdecydowanie godny polecenia film. Moja ocenka 9/10.
Awatar użytkownika
zly
Co to jest dorama? o_O
Posty: 28
Rejestracja: 16 cze 2007

Postautor: zly » 17 cze 2007

3/10 to maks jednie za Ji-hyun Jun w mundurze :) :) , choć powinno być uczciwie 1,5/10.
Chyba najbardziej nadęta i pompatyczna komedia romantyczna jaką widziałem.Do tego przesłodzona do bólu.
Jak ktoś lubi takie klimaty:
On:Kocham cię.
Ona:Nie to ja cię kocham.
On:Ale ja cię kocham bardziej .
Ona:A ja cię kocham jeszcze bardziej..itd.
A w oddali gra słodka muzyczka i słychać śpiew ptaków.To film dla niego.

Film z gatunku pocztówkowych.Czyli zamiast wciągającej historii (kłania się niespójny scenariusz) odstajemy szereg nachalnych i mdłych scenek. Film powstał tylko po to aby odcinać kupony po sukcesie My Sassy Girl.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2004] Windstruck

Postautor: Snake » 03 paź 2010

Czy ten film był reklamowany jako "My Sassy Girl 2" ? Ciężko nie odnieść takiego wrażenia od pierwszych minut, a jakby tego było mało, tak jak napisał gregory666, reżyser sprytnie puścił do widza "oczko" i połączył go z My Sassy Girl w samej końcówce, miła wstawka.

Jeon Ji-hyeon jest przeurocza, gdyby nie jej występ, nie obejrzałbym Windstrucka, lub nie tak prędko.

Film jest ok. Jak przystało na taki gatunek, trochę irracjonalnych scen (w My Sassy Girl był policyjny snajper, który zamiast w terrorystę lub zakładnika strzelił pół metra obok, a w Windstruck przestępca, który z 5 metrów nie jest w stanie ustrzelić człowieka), a że akcji jest sporo, to i motywów w stylu "rewolwer z bębenkiem na 30 naboi" jest dużo. W sumie szkoda, że zrobiono tyle akcji, bo mi bardziej podobały się specyficzne relacje (dobra rola komediowa głównego męskiego aktora) między partnerami i chętniej zobaczyłbym więcej scenek z ich życia.

Nawet trochę smutna końcówka, choć do Sad Movie (w którym grał również ten sam aktor) nie ma porównania, ten drugi to dopiero wyciskacz łez.

Mimo, że w mojej ocenie gorszy od My Sassy Girl, choć każdy kto lubi takie gatunki może śmiało sięgać po Windstrucka.

5/10 (w tym +1 za Jeon Ji-hyeon)
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2004] Windstruck

Postautor: Volli » 24 lut 2011

Film jest OK. Film jest porządny. Mix komedii i dramatu.
Zostałam ostrzeżona. Prawe oko nadal płacze.
Co prawda końcówka tak silnie skojarzyła mi się z Uwierz w ducha, że nie mogłam powstrzymać chichotu i była tak słodka, że..... no że.... ale - przypominam - prawe oko nadal płacze. Chyba w końcu obejrzę i my Sassy Girl i Sad Movie...
Acha.... Tam gdzie film miał być komedią BYŁ KOMEDIĄ - nawet bardzo udaną... :rolly: .........
:volli:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2004] Windstruck

Postautor: thon » 24 lut 2011

Volli pisze:Film jest OK. Film jest porządny. Mix komedii i dramatu.
Zostałam ostrzeżona. Prawe oko nadal płacze.Chyba w końcu obejrzę i my Sassy Girl i Sad Movie... Acha.... Tam gdzie film miał być komedią BYŁ KOMEDIĄ - nawet bardzo udaną... :rolly: .........

Wstyd - tego nie znać - thon grozi ręką Volli,na pocieszenie dodam że chusteczek nie chowaj daleko ...przydadzą się
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2004] Windstruck

Postautor: Maru » 06 paź 2011

Nie podobało mi się :/

Jakoś tak zauważyłam ostatnio, że chyba coraz gorzej toleruję kicz. No cóż, starzeję się :wink:

Właściwie mogłabym się podpisać pod tym, co napisała Volli odnośnie tego, że tam gdzie film miał być komedią - był fajną komedią - chyba najbardziej podobała mi się scena 'rozwalania' gangów 'od środka' - powinno się to opatentować :rolly:

Ale poza tym? Kiczowate strasznie :/ 'Powiało' tragizmem w harlequinowym stylu, nie no, to absolutnie nie dla mnie :/

Generalnie bym go nie polecała, chyba że pierwszą połowę ewentualnie :?
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2004] Windstruck

Postautor: Chie » 25 paź 2011

Nie oceniac książki po okładce .W tym przypadku filmu.Omijałam go już parę razy aż w końcu postanowiłam go obejrzec.I całe szczęście że to zrobiłam bo film był świetny.Aktorzy idealnie ukazali swoje postacie.Do tego fajna piosenka z Dirty Dancing jeśli się nie mylę.Jednak nie spodziewałam się takiego obrotu spraw w tym filmie.Nieźle mnie zaskoczył.Oczywiście były też łzy na końcu ale to tylko dowodzi tego że ten film potrafi wzbudzic emocje.Nie każdy to potrafi mimo wielkiego dramatu w sobie.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
kitsune
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 59
Rejestracja: 31 maja 2011

Re: [2004] Windstruck

Postautor: kitsune » 01 lis 2012

Kupuję, ale tylko w połowie. Mniej więcej do momentu śmierci Myungsoo. Później jest już o wiele gorzej. Motyw wiatru mocno przesadzony i dosłowny, nie daje nawet poczucia bajkowości tylko kiczu. Jeśli miałabym wybierać to chyba wolałabym obejrzeć powtarzalny, ale przyjemny, pocztówkowy film utrzymany w początkowym klimacie niż ten irracjonalny wyciskacz łez z końca.

A w ramach przypomnienia - jak nie należy się inspirować zachodem.

Spoiler! Obrazek
[center]Obrazek[/center]

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości