[2008] Modern Boy

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

[2008] Modern Boy

Postautor: Volli » 18 wrz 2010

MODERN BOY

Tytuł: 모던 보이 / Modern Boy
Światowa Premiera: 08-10-02
Gatunek: Akcja/ Dramat/ Romans
Czas Trwania: 121 min.
Reżyseria: Jeong Ji-woo
Obsada:
Park Hae-il jako Lee Hae-myeong
Kim Hye-soo jako Jo Nan-shil
Kim Nam Gil jako Shisuke


OPIS:
Korea w czasie okupacji japońskiej, lata 30 XX wieku. Lee Hae-myung, tytułowy "nowoczesny" mężczyzna, wraz ze swoim japońskim przyjacielem, Shinsuke, są stałymi bywalcami kafejek i nocnych klubów. Lee Hae-myung jest bogaty, uwielbia dobrą zabawę i nie bardzo przejmuje się tym, co się dzieje na świecie. Pewnego dnia w klubie, czy też może raczej pewnej pięknej nocy, poznaje tancerkę i piosenkarkę, Laurę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Robi wszystko, aby ją zdobyć, gdy jednak to mu się udaje - Laura znika, a w miejscu pracy Hae-myunga powstaje zamieszanie, o wywołanie którego główny bohater podejrzewa swoją ukochaną... Od tej chwili próbuje ją odnaleźć...

ODE MNIE:
To jest dość przyjemny film... Na pewno nie żadna rewelacja, ale ogląda się go dość dobrze i z zainteresowaniem... Zasługą tego są w dużej mierze zdjęcia, które kreują atmosferę Seulu lat 30-tych XX wieku. Teraz, świeżo po seansie, zadaję sobie pytanie o czym tak naprawdę jest ten film i szczerze mówiąc dość trudno mi znaleźć odpowiedź... Nie dlatego jednak, żeby był zbyt skomplikowany, ale dlatego, że - według mnie - poruszono w nim trochę zbyt wiele wątków. Dodatkowo przy ograniczonym czasie jaki daje do dyspozycji forma filmowa sprawia to również, że zbyt dużo w nim niedopowiedzeń i niejasności i że - przynajmniej tak było w moim przypadku - trudno się przejąc do końca losem bohaterów. Tak jakby zabrakło gdzieś, w środku filmu kilku istotnych scen. Kardynalnym przykładem jest tu dla mnie relacja głównej pary -
► Pokaż Spoiler
Mimo wszystko na główny plan wysuwa się chyba jednak wątek romansowy. Obok tego jednak mamy przyjaźń - trochę dziwną i niebezpieczną, bo z przedstawicielem okupanta Korei, a także motyw dojrzewania pod wpływem uczucia i odnajdowania swojej tożsamości przez głównego bohatera. No i oczywiście wątek patriotyczny.

Dlaczego warto obejrzeć ten film? Ano, dla przepięknych zdjęć i dusznej, leniwej atmosfery klubów nocnych lat 30-tych XX-wieku, dla dobrej gry aktorskiej - zwłaszcza Kim Hye-soo i Kim Nam Gila, dla obrazu Korei w czasie okupacji, dla zakończenia - które mi osobiście niezmiernie się podobało - oraz dla przepięknej piosenki Shikisai No Blues wykonywanej najpierw po japońsku a na końcu filmu - symbolicznie - w języku koreańskim.


Nie mogę się też powstrzymać , aby nie dodać w tym miejscu kilku fotosów - bo pochodzące z tego akurat filmu są niezwykle udane (ostrzegam jednak, że nieprzyzwoicie i niewspółmiernie do poświęconego mu czasu ekranowego dużo jest na nich Kim Nam Gila... co zauważyłam dopiero po przejrzeniu posiadanych zasobów, gromadzonych z myślą o tym temacie... - ot, podświadomość):


:volli:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2008] Modern Boy

Postautor: anna-banana » 19 wrz 2010

Aigoo Volli!
Właśnie mialam założyć temat o tym filmie,bo oczywiście KNG :D
Widzę że również jak ja oglądasz co popadnie z nim,niestety nie ma dużo w filmografii,a dwa lata to tak długo :cry:
Jak na razie filmu nie oglądnęłam,ale na dysku jest i nie wiem na co się zdecydować wpierw,ten czy No regrets,ale mam dylemat :victory:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
akari
Co to jest dorama? o_O
Posty: 6
Rejestracja: 18 lis 2011

Re: [2008] Modern Boy

Postautor: akari » 24 lis 2011

Na film trafiłam przez przypadek bo w sumie nie znałam wtedy żadnego z grających w nim aktorów ale muszę powiedzieć, że całkiem mi się podobał.
Zgadzam się, że chwilami to jest film "do oglądania" ze względu na zdjęcia i scenografię. Akcja trochę kręci, najbardziej ciekawy wydawał mi się wątek przyjaźni między Lee Hae-myung a Shinsuke i to jak się on rozwinął. Lee Hae-myung czasami robił wrażenie takiego dziecka, które nie rozumie co się dzieje z tym światem, który zawsze był dla niego taki wygodny i bezpieczny. Piosenka jest faktycznie piękna, podoba mi się w obu wersjach chociaż oczywiście koreańska jest dużo bardziej dramatyczna.
W sumie nie żałuję tych dwóch godzin jakie na niego przeznaczyłam ;)
Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.
— Isaac Newton

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość