[2010] Psychic

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Psychic

Postautor: Piżmak » 09 lut 2011

Rozgorzała dyskusja:) Faktem jest to co zauważyła Lady, że Snake zakłada tematy o filmach i w sumie rozchodzi się echo...
Ale to był już wątek, który między innymi poruszałam w trakcie powitania nowych osób...Niektóre działy są rzadziej uczęszczane - brak chęci albo czasu na parę zdań odnośnie filmu.

Ale wracając do Psychica...Myślę, że reżyser osiągnął swój cel w 100 procentach a ja jako widz oszukałam samą siebie. Czemu? Bo czy zawsze musi być jakaś konkretna odpowiedź na zadane pytanie? czy w ogóle w tym filmie pojawia się pytanie, na które koniecznie trzeba udzielić odpowiedzi? Czy kino nie służy w głównej mierze rozrywce i oddechowi...Po co zakłócać ten oddech i obarczać głowę niepotrzebnymi myślami...Kiedy można spokojnie patrzeć na uwypuklone do granic możliwości heroiczne czyny głównego bohatera, bezduszność i jednocześnie ułomność złego bohatera.

To tak jak parę postów wcześniej napisała Lady:

Jak ktoś się nie wzruszy, to się uśmieje. Jak się nie uśmieje, to się wystraszy. Jak się nie wystraszy, to zostanie wprawionny w osłupienie. Jak nie w oslupienie, to w rozkminę nad życiem.
Myślę, że to taki film, który COKOLWIEK z człowiekiem musi zrobić.


I to dostajemy tak naprawdę...Ale każdy kino traktuje inaczej. Jeden będzie oczekiwał taniej rozrywki, inny komedii pełną gębą na wysokim poziomie, jeden nie ruszy filmu poniżej 5 trupów, inny postawi sobie przed seansem od razu na stoliczku paczkę chusteczek. ITD...I wiadomym jest też, że każdy film bez względu na gatunek wywoła u nas jakieś określone emocje. Ale ja podchodzę do tego inaczej - doszukuję się ukrytych motywów, wyjaśniam sobie na podstawie skrawków informacji, retrospekcji itd postępowanie bohaterów, rozgrzeszam ich, obwiniam, staram zrozumieć, utożsamiam się z nimi. pospieszam ich i nienawidzę...
Trailer do filmu był haczykiem na widza, który wyniuchał akcję, siły nadprzyrodzone i dwie znane twarze. I ja się dałam złapać na tę wędkę. Trybiki zaczęły się obracać i nim się spostrzegłam oglądałam film kompletnie nie spełniający moich oczekiwań, nie będący tym, czym miał być...A miał być? W tym sęk, że zupełnie nie, nikt nie powiedział, że będzie to wspaniałe kino akcji z męstwem, heroizmem i motywem unicestwienia zła w tle...Dlatego napisałam wcześniej, ze sama siebie oszukałam. Film pozostawia otwarta furtkę :

1) wchodząc dostrzegasz utarte motywy i przetwarzasz je na sposób jaki umiesz w swoim umyśle, by uzyskać satysfakcjonująca cię odpowiedź
2)omijasz furtkę stwierdzając, że film był o wszystkim i o niczym i kończysz oglądać go z wielkim napisem na czole: WTF

Czy wybierzemy opcję pierwsza czy drugą ( ja zaczęłam od 1 by przejść do 2) to cel filmu został osiągnięty - nadal zadajesz sobie pytanie czym co było, nadal odkrywasz kolejne znane tobie motywy z innych filmów i nadal masz coś nowego do powiedzenia na temat Psychica...


Obrazek
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2010] Psychic

Postautor: Chie » 30 maja 2012

MI się film podobał.Siedziałam wpatrzona w ekran do samego końca.
Przed obejrzeniem nie czytałam opisu i myślałam że ten drugi koleś też ma jakąś naprzyrodzoną moc bo wychodził cało z ciężkich obrażeń np został ugodzony nożem a w szpitalu zeskoczył z łóżka albo jak spadli, z samochodu nic praktycznie nie zostało a on normalnie z niego wyszedł.I czy tam żadni ludzie nie mieszkali?? I to na końcu nagłe ozdrowienie.
Oprócz tych dziwnych scen. ozdrowień i tego typu rzeczy film był dobry i nie żałuję że obejrzałam.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości